Postawa Kogutów spowodowana jest kontuzjami, niefartem i bezsensownymi niekiedy zakupami Jola. Oraz fatalnej organizacji w defensywie.
Po pierwsze: Jol. Nie potrafi niekiedy dokonać rozsądnych zakupów. Np kupno Benta za takie pieniądze jest wielką głupotą, jeśli spojrzeć jak prezentuje się obrona. Albo zatrzymanie w klubie Defoe. Myślę, że 3 bardzo dobrych napastników takich jak Keane, Berbatov, Defoe czy Bent wystarcza. O jednego ich tam za dużo, a na tyłach za mało.
Na dodatek średnio wygląda w pomocy Spurs. Jenas chyba nie jest rozgrywającym jakiego ten zespół potrzebuje, chociaż ma swoje dobre momenty, strzela trochę bramek i czasami popisze się asystą. Jednak ma za duże wahania formy i potrafi kilka meczy po prostu przestać. Albo chłopak musi nieco się ustabilizować, albo być może go kimś zastąpić. Do niedawna też był spory problem ze skrzydłami, bo kontuzję miał Lennon, a Bale jest młody jeszcze i niedawno do klubu trafił więc ciężko, żeby cały sezon grał.
Choć oczywiście z drugiej strony wiele transferów na plus. Teraz świetnie do zespołu wprowadza się Bale, nieźle gra Kaboul, a Berbatov był przecież najlepszym transferem ubiegłego sezonu.
Poza tym Jol nie potrafi poukładać obrony. Tottenham gra przyjemną ofensywną piłką, ale zauważcie że nawet obrońcy w tej drużynie mają spore zapędy na bramkę rywali (Chimbonda, Bale itd) często zaniedbując przy tym obronę.
Kontuzje. Ktoś tam zauważył, że nie gra opoka defensywy Spursów - Ledley King. Radzę obejrzeć kilka meczów Tottenhamu z nim w składzie i dla porównania kilka bez niego. King nie bez przyczyny ma właśnie takie nazwisko, bo w sercu defensywy Kogutów jest jak król. Wprowadza ogromny spokój i porządek, czego najwyraźniej tam brakuje. Na dodatek co jakiś czas zdarzają się urazy innym piłkarzom (Lennon itd), ale absencja Kinga chyba jest najdotkliwsza.
Poza tym mają po prostu troszkę nie farta. A to bramkarz (trzeba przyznać, że za słaby) popełni jakąś gafę, a to bramki rywali są zaczarowane. Ciężko to nazwać, ale zasługują na nieco wyższą pozycję w tabeli.
Krótko mówiąc drużyna potrzebuje impulsu. Moim zdaniem tym impulsem ma być nowy menadżer. Ktoś przy kim będą musieli od nowa zdobywać zaufanie. Ktoś, kto dokona sensownych wzmocnień i ktoś kto dostrzega konieczności poukładania gry w defensywie.



