Liverpool (zbiorczy) - Strona 106

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 05 paź 2007, 19:16

African pisze:Liverpool ostatnio spuścił nieco z tonu (porażka w marnym stylu z Marsylią oraz remis ze słabym Wigan).
Wigan w tym sezonie nie jest az takie slabe. Poza tym Liverpool wygral to spotkanie 1:0. :wink:

Licze na niespodzianke ze strony Spurs. Dziwne, ale w tym meczu bede kibicowal Londynczykom. Remis bylby swietnym wynikiem i wcale nie jest poza ich zasiegiem.

Awatar użytkownika
moja_stopa
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 15 sie 2007, 8:48
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moja_stopa » 07 paź 2007, 19:00

po meczu ze Spurs, który zakończył się kilkadziesiąt minut temu trzeba się cieszyć z tego jednego punktu. nie wolno za to nie psioczyć na styl w jakim ten remis został osiągnięty. po raz kolejny Gerrard i spółka zagrali słabe spotkanie. druga linia nie istniała zupełnie, a bez tego meczy wygrywać się nie da. słaba dyspozycja kapitana zespołu (i to nie jest wina wypadku z początku tygodnia, a raczej tej niezaleczonej do końca kontuzji i grania 'na siłę' w reprezentacji) oraz brak Alonso który Gerrarda mógłby zastąpić odbił się Rafie czkawką natychmiast. widoczny jest brak człowieka który mógłby resztę pociągnąć. jednym dokładnym podaniem, jednym zdecydowanym wślizgiem. ciągle jestem pod wrażeniem Mascherano bez którego ten mecz można byłoby spisać na straty. prawdziwy wojownik, ma serce do gry ten chłopak, nawet jak totalnie nie idzie... jednak nie jest typem zawodnika, który mógłby w pojedynkę mecze wygrywać.

Arsenal, MU, MC, Chelsea swoje mecze wygrały, zaczynają uciekać... tak jak początki za kadencji Beniteza zawsze były złe, tak teraz jest na odwrót: pierwsze mecze na plus, chwilowa zadyszka obecnie. mam nadzieję, że rywale zaczną gubić punkty, Liverpool zdecydowanie je zacznie zbierać. chociaż bez wzmocnia w zimie przynajmniej defensywy (środek obrony!) czy mimo wszystko pomocy (ktoś w rodzaju Quaresmy czy Rosickiego, technicznie nienaganny, z przeglądem pola, bardziej boczny pomocnik niż środkowy, przydałby się teraz bardzo) będzie ciężko...
Ostatnio zmieniony 08 paź 2007, 9:50 przez moja_stopa, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 07 paź 2007, 19:04

Sroki. chyba koguty, albo inne barany.

W kazdym razie Liverpool gra słąbiej niz na poczatku sezonu, dzisiaj mieli takei samo szczescie jak Spurs w poprzednim spotkaniu. Szkoda troche druzyny Jola, bo to raczej oni zostawili lepsze wrazenie po tym spotkaniu, a zwyciestwo i lekki awans był na wyciagneicie, a raczej wyzszy wyskok do pilki Dawsona.

Awatar użytkownika
moja_stopa
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 15 sie 2007, 8:48
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moja_stopa » 08 paź 2007, 9:56

chyba akurat o ptakach myślałem. kaczkach, albo innych kurach. nie spodziewałem się tylko ich na forum reklamowanym jako "przyjazne".

żeby nie było OT i WP (chociaż i tak będą). Benitez musi przestać machać tak składem. teraz czas na reprezentację, nie sądzę, żeby większość zawodników wypoczęła, ale oderwanie się od czerwonych klubowych koszulek może wyzwolić większą mobilizację na najbliższe mecze w lidze czy PM...

Awatar użytkownika
Tomasz.
Skład B
Skład B
Posty: 108
Rejestracja: 21 kwie 2006, 20:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zawiercie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomasz. » 13 paź 2007, 10:14

Przeczytałem na waszej stronie, że Alfonso Alves może przejść do Liverpoolu. Zawodnik znakomity, skoro Kuyt, którzy radził sobie dobrze w Holandii może stanowić o sile Liverpoolu, to Alves także. Tylko teraz się zastanawiam, czy jest sens kupowania kolejnego napastnika? jest przecież Fernando Torres, Dirk Kuyt, a także Andriej Voronin i Peter Crouch, którzy także potrafią grać. Myślę, że Alves jak zmieni klub, to na taki, w którym będzie mógł grać. A w Liverpoolu byłby raczej na straconej pozycji, bo Benitezowi ciężko by było zrezygnować z np. Kuyta na rzecz innego napastnika. Zarówno Dirka jak i Alfonso pewno nie interesuje perspektywa ławki rezerwowej.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 13 paź 2007, 10:23

Ja również nie widzę większego sensu kupowania kolejnego napastnika. Jak już kolega wyżej wspomniał, do dyspozycji rafy jest aż 4 napastników + Ryan Babel, który również może z powodzeniem grać na tej pozycji. Chyba że ktoś szykuje się do przeprowadzki... pytanie tylko kto :roll: . Pozycja Torresa i Kuyta wydaje się być nie zagrożona, natomiast nie wydaje mi się, aby Benitez chciał pozbyć się wysokiego Croucha. Został Woronin, który nie grymasi, nie stwarza problemów, nie psuje atmosfery :roll: .

Awatar użytkownika
Tomasz.
Skład B
Skład B
Posty: 108
Rejestracja: 21 kwie 2006, 20:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zawiercie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomasz. » 13 paź 2007, 10:30

Woroninowi taka pozycja chyba odpowiada, ale Crouch ma ambicje na coś więcej. Tylko po prostu nie ma szans na razie. A tak jak wspomniałeś, Babel również w razie czego może grać w ataku. Dlatego jedynym rozwiązaniem jest dokupienie jakiegoś przeciętnego napastnika na rezerwę, jako uzupełnienie składu. A tak to któryś z bardzo dobrych zawodników musiałby się marnować..

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 13 paź 2007, 10:40

Crouch ma ambicje na więcej, ale póki co nie grymasi. Poza tym, z tego co mi wiadomo, dzięki 'wspaniałej' rotacji Beniteza, Peter dostaje sporo szans na grę (nawet w wyjściowej jedenastce). Woronin był świadom tego, że będzie dopiero czwarty, więc również problemów nie stwarza. A nie wydaje mi się, żeby Alves chciał siedzieć na ławce. Zwłaszcza z jego charakterkiem :wink: .

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 15 paź 2007, 14:56

A moim zdaniem Crouch jest najsłabszym napastnikiem spośród piłkarzy wymienianych powyżej. Jego jedynym plusem jest to, że prezentuje inny typ, styl (czy jak to nazywacie) gry niż jego konkurenci. Jest wysoki i może powalczyć o górną piłkę, groźny przy stałych fragmentach itd, choć w mojej opinii w praktyce wcale to tak dobrze nie wygląda. Może i jest wysoki, ale jest zbyt chudy po prostu i w twardej walce najzwyczajniej sobie nie daje rady z silnymi obrońcami. Zresztą nie jest zbyt skoczny i taki Yobo potrafi go skutecznie wykluczyć z gry, co zresztą miało miejsce w tamtym roku podczas Derbów. :wink:

Torres, Kuyt - to jest wg mnie optymalny atak Liverpoolu. Torres szybki, dobry technicznie i skuteczny, Kuyt pracuś, walczący o górne piłki i też bardzo skuteczny. Na szczęście w najbliższym meczu ten pierwszy prawdopodobnie nie zagra :wink:

Będę się modlił o to, żeby Benitez znów popisał się swoją rotacją i żeby wystawił takiego Croucha w pierwszym składzie. :twisted: Oczywiście nie uważam go za totalnie słabego piłkarza, ale po prostu jest mniejszym złem z perspektywy kibica Evertonu. Chyba.

A tak w ogóle to przypominam fanom Liverpoolu, że zbliżają się derby. Fajnie, co?

Ps: Zapomniałem o Babelu. Ale on często gra na pomocy a i tak lepszy niż Crouch.

Awatar użytkownika
moja_stopa
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 15 sie 2007, 8:48
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moja_stopa » 15 paź 2007, 18:36

metol pisze:A tak w ogóle to przypominam fanom Liverpoolu, że zbliżają się derby. Fajnie, co?
rzekłbym nawet elegancko.

ale obawy straszne mam przed tym spotkaniem. zgrupowanie kadry Hiszpanii opuścił Torres, ma problemy z udem. podobno medycy na Anfield robią wszystko, żeby Ferdka doprowadzić do porządku przed sobotą...

zobaczymy jak z resztą kadrowiczów, chyba tylko Carragher z podstawowej jedenastki został w klubie. i Arbeloa. inni grali więcej lub mniej w sobotę, zagrają też w środę. kadra może wpłynąć i negatywnie i pozytywnie na formę zawodnika - zobaczymy. więc wydaje się, że jeśli obędzie się bez kontuzji to jedynym problemem Beniteza będzie poukładanie wszystkich klocków tak, żeby na pół roku Merseyside było czerwone :twisted:

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 15 paź 2007, 19:48

metol pisze:A moim zdaniem Crouch jest najsłabszym napastnikiem spośród piłkarzy wymienianych powyżej.
A według mnie Crouch wcale nie jest najsłabszym napastnikiem z tych, któryś posiada Benitez, jednak nie można też go stawiać ponad resztę. Uważam, że Anglika można stawiać na równi z Woroninem, który jakiś wybitnym napastnikiem nie jest. Sprzedaż Petera byłaby błędem, ponieważ jest to zawodnik odróżniający się od pozostałych, mimo swych warunków fizycznych posiada również bardzo dobrą technikę. Taki zawodnik jest bardzo pożyteczny w każdej drużynie, ponieważ swoim stylem gry i warunkami może sprawić wiele korzyści drużynie.
Torres i Kuyt to według mnie optymalna i aktualnie najmocniejsza para napastników Liverpoolu. Nie ma co dyskutować o ich walorach, ponieważ wszytko powiedziane zostało już wcześniej. Myślę, że taki miszmasz napastników jaki posiada Benitez może dać wiele korzyści drużynie. Problemem jednak jest to, że nie można wystawić ich wszystkich razem, a po jakimś czasie rotacja stosowana przez Hiszpana może nie spodobać się piłkarzom, co może wywołać jakieś spięcia między napastnikami Liverpoolu.

-------------------------------------------------------------------------------------

Co do derbów Liverpoolu, na które czekam z niecierpliwością.
W chwili obecnej na pewno bardziej obawiać się tego spotkania zawodnicy i kibice Liverpoolu. Ostatnie wyniki Liverpoolu nie są dobre, widać, że z drużyny zeszło powietrze, a przyczyną tego jest moim zdaniem ta ciągła rotacja Beniteza, przez co skład jest niestabilny, a zawodnicy nie mogą się zgrać z sobą w należyty sposób. Do tego dochodzą kontuzje i mecze reprezentacyjne. A o ile się nie mylę, to zawodnicy The Reds w większej ilości występowali w ostatnich spotkaniach międzynarodowych.
Everton natomiast w ostatnim czasie gra dobrze, w ogóle ich forma w tym sezonie jest równa i w miarę wysoka, co na pewno cieszy kibiców The Toffies. Oczywiście podopieczni Davida Moyes'a też mają swoje problemy. Chodzi główne o kontuzje. Nie zagra min. Andy Johnson, co jest wielką stratą dla ataku Evertonu. Jednak słyszałem, że ostatni rekonwalescenci mogą wrócić do składu, co cieszy.

Ostatnie derby wygrał Everton 3:0. Teraz Liverpool na pewno będzie chciał się zrehabilitować i wygrać, co za tym idzie przełamać złą passę. Ja jako że wolę drużynę Evertonu stawiam na ich zwycięstwo 2:1.

Awatar użytkownika
Giggsy King
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 546
Rejestracja: 23 lip 2007, 12:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Giggsy King » 15 paź 2007, 21:55

African pisze:mimo swych warunków fizycznych posiada również bardzo dobrą technikę.

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać. :lol:

A tak swoją drogą to jeśli Crouch ma BARDZO DOBRĄ techinkę, to kto jej nie ma? Albo jaką ma Giggs/Kaka/Messi/Ronaldo?

Awatar użytkownika
Remik
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 243
Rejestracja: 02 sty 2007, 19:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Turek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Remik » 15 paź 2007, 22:13

Giggsy King pisze:A tak swoją drogą to jeśli Crouch ma BARDZO DOBRĄ techinkę, to kto jej nie ma?

Może Crouch nie ma bardzo dobrej techniki, lecz jak na swoje warunki fizyczne nie jest w tym najgorszym. Pamiętam jak dosyć niedawno strzelił ładną bramkę z przewrotki.

Co do derby będzie to znakomita okazja aby drużyna Beniteza wyszła z dołka. Możliwe, że Torres zdąży sie wykurować choć znając ostatnio chęć Beniteza do rotacji to i tak zasiądzie na ławce.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18512
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2405
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 15 paź 2007, 22:25

African pisze:Problemem jednak jest to, że nie można wystawić ich wszystkich razem, a po jakimś czasie rotacja stosowana przez Hiszpana może nie spodobać się piłkarzom, co może wywołać jakieś spięcia między napastnikami Liverpoolu.
No nie no bez przesady :roll: W pozostałych kwestiach raczej się zgadzam, albo też nie chcę się teraz o to spierać, jest to rzecz dyskusyjna, bo wiele zależy też od przeciwnika (najlepsze zestawienie napastników). Ale te jak to określiłeś "spięcia" nie będą miały według mnie miejsca. Każdy dostaje swoje szanse, nikt nie jest tu pokrzywdzony. No Crouch gra wyraźnie mniej niż pozostali. Ale Kuijt i Voronin nie zagrali tylko w jednym meczu Premiership każdy. Pomińmy ilość minut w każdym z nich, żeby się nie zagłębić w szczegóły. Nie mają powodu do marudzenia. Torres się wybija. Gra zdecydowanie najwięcej. Prawie 600 minut na 720 możliwych. Ale gra też w moim odczuciu najlepiej. Jeśli każdy gra sporo (oprócz Croucha) to jakieś konflikty nie są tutaj na porządku dziennym. Każdy z nich doskonale zdaje sobie sprawę ze sposobu pracy Beniteza, stosowanych przez niego rotacji i byli na to przygotowani, a trudno się spodziewać, aby się to piłkarzom nie podobało. Prędzej ktoś mógłby narzekać, gdyby tej rotacji nie było, bo wówczas dwóch grałoby bardzo dużo, a reszta prawie wcale. Popatrz na takiego Voronina. Wątpię, aby tak naprawdę przychodząc do Liverpoolu spodziewał się lepszej pozycji w zespole niż ma obecnie. Torres tak naprawdę też był lekką zagadką, bo nie było wiadomo jak zaaklimatyzuje się na Wyspach. Przychodził z Atletico, gdzie był właściwie symbolem do klubu, gdzie jest duża konkurencja. Nie sądzę, aby robił wielkie zamieszanie, gdyby nawet grał tyle co Kuijt. Jedynym problemem jest Crouch, który tylko raz zagrał od początku i dwa razy wszedł na końcówkę spotkania. Skoro tak odstaje od reszty to też pewnie ma to jakieś swoje podstawy w jego formie. Jest jednak piłkarzem o zupełnie odmiennym stylu gry i na niektórych rywali, będzie jak znalazł. Zagra jeszcze w niejednym spotkaniu. Z takiego wieżowca, który dobrze gra głową, a technicznie też nie jest jakimś drewnem (zwłaszcza jak na te warunki fizyczne) trudno nie korzystać. Stąd ogólnie. W związku z tym, że każdy wie, że dostanie swoje szanse i to nie raz, nikt nie jest pokrzywdzony, każdy zna sposób pracy i ustalania składu Beniteza i w zespole panuje raczej czysta rywalizacja (nie obiły mi się tu o uszy głośne zarzuty w stronę Rafy o wyraźne faworyzowanie kogoś, choć znamy jego miłość do rodaków :P ) konfliktów, czy spięć się tu nie spodziewam, bo niby dlaczego?

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 15 paź 2007, 23:48

Tak, Crouch teoretycznie wnosi inne możliwości gry w ataku, ale w praktyce to to wszystko wygląda raczej średnio. Crouch, owszem jest wysoki, ale wcale tak wspaniale nie idzie mu w walce o górne piłki, nie wygrywa wszystkich pojedynków i nie zdobywa dziesiątek tysięcy bramek za pomocą dyńki. Częściej robi to nogami (nie wyliczałem tego - po prostu tak mi się zdaje) więc co za różnica? Za to nie potrafi raczej dryblować, nie ma szybkości, siły i takiej mocy. Nie potrafi pociągnąć drużyny i nie popisze się żadną indywidualną akcją. Wiadome - miał kilka swoich dobrych momentów, strzelał te ładne bramki nożycami, ale jeśli miałbym wybierać kogo bym sobie życzył by zagrał z Evertonem to mój wybór by padł właśnie na niego.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”