FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 507

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 paź 2007, 15:28

Ucichło już? Już dawno chciałem coś napisać w tym temacie, ale widząc co tu się wyprawia dałem sobie na wstrzymanie. Natężenie absurdu momentami sięga zenitu. Może warto się zastanowić nad ostatecznym rozwiązaniem ( :] ) pewnych kwestii. Dla dobra poziomu wypowiedzi ustalmy może, że Valdes jest słaby czy tam w porywach średni (lub jak kto woli taki jak Almunia). Potem przyjmijmy jako pewniak, że sędziowie sprzyjają Barcelonie. Na starcie to powinno wystarczyć. Dyletanci, ignoranci, antyfani Barcelony, antyfani Valdesa i inni znafcy będą zadowoleni i nie będą mieli powodów, aby dalej pisać farmazony (bo przecież nie ma po co pisać o czymś co jest oczywiste i wszyscy się z tym zgadzają). Proponuję Wam (szczególnie kibicom Realu) powołać dwie grupy. Jedna będzie się zajmować tworzeniem kroniki współpracy na linii sędziowie - Barcelona. Dla zwiększenia efektu proponowałbym pod tym samym kątem analizować mecze Realu, ale jeżeli uważacie, że to by było nieetyczne czy coś takiego to spoko. Druga grupa zajmie się stworzeniem i bieżącym kontrolowaniem (dbaniem o aktualność) listy bramkarzy lepszych od Valdesa. Nad całością prac obydwu grup czuwać będzie KKK (Królewska Komisja Kibiców czy też Ku Klux Klan). Raporty z prac obydwu grup Komisja powinna zdawać nie częściej niż raz na kwartał. Dzięki temu wyraźnie ograniczymy ilość głupot wypisywanych w temacie. Powodzenia.

--------------------------------------------------------------------

Powróćmy do spraw klubowych. Moje skorumpowane oko dostrzegło kilka pozytywnych informacji. Dotychczasowe statystyki potwierdzają nasze opinie o dobrej grze wszystkich formacji. Oddajemy najwięcej celnych strzałów (mniej więcej połowa oddawanych strzałów trafia w światło bramki). Jesteśmy na trzecim miejscu w lidze (za Espanyolem i Valladolidem) pod względem liczy odbiorów no i naturalnie wymieniamy najwięcej podań. Pod względem straconych bramek jesteśmy na drugim miejscu a nowi obrońcy grają bardzo dobrze. Abidal i Milito w 7 meczach nie dostali żadnej kartki i każdy z nich popełnił tylko 10 fauli.

Kolejne dobre informacje dotyczą naszych rehabilitantów. Yaya Toure prawdopodobnie będzie gotowy na wyjazdowy mecz z Rangersami. Być może w tym samym meczu Rijkaard będzie mógł skorzystać również z usług Zambrotty, ale to chyba mniej prawdopodobne co nie zmienia faktu, że obaj piłkarze niebawem wrócą do gry.

Leo Messi niebawem przebije Maradonę jeśli chodzi o ilość bramek zdobytych dla Barcelony :] Brakuje mu już tylko czterech oczek a więc to pewnie kwestia kilku spotkań.

Od następnego weekendu rozpoczynamy maraton. Rozegramy 7 spotkań w czasie 21 dni. Na szczęście terminarz nie wygląda strasznie. Najtrudniejsze teoretycznie będą dwa pierwsze spotkania, czyli wyjazdowe potyczki z zaskakująco dobrze grającym (jak do tej pory) Villarrealem oraz Glasgow Rangers w Lidze Mistrzów.

Terminarz najbliższych spotkań Barçy:

20-10-2007: Villarreal - FC Barcelona
23-10-2007: Glasgow Rangers - FC Barcelona
28-10-2007: FC Barcelona - Almería
31-10-2007: Valladolid - FC Barcelona
04-11-2007: FC Barcelona - Betis
07-11-2007: FC Barcelona - Glasgow Rangers
11-11-2007: Getafe - FC Barcelona

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 14 paź 2007, 16:29

Jarzinho pisze: A o co chodzi... Podaj pytanie jeszcze raz i najlepiej nr. stronki na jakim ono było, bo nie mam czasu, a przekartkowałem już 20 stron i nie iwem o co biego.
Wybacz, ale moj blad :P Z rozpedu napisalem Jarzinho, a mialo byc rkoeman. Jeszcze raz przepraszam Cie za swoj blad.
Mentor pisze: czyli wyjazdowe potyczki z zaskakująco dobrze grającym (jak do tej pory) Villarrealem
Dlamnie dobra gra Villarrelu nie jest zakoczeniem i dla Ciebie tez nie powinna byc. W poprzednim sezonie byli juz w pierwszej szostce La Liga, dodatkowo w tamtym sezonie Villarreal mial plage kontuzji co nie pozwolilo im rozwinac skrzydel, druga sprawa to ze musieli sie przestawic na gre bez Riqielme co na pewno grajac z nim tyle czasu nie bylo latwe, po trzecie w tym sezonie mimo straty np. Forlana zrobili niezle zakupy.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 paź 2007, 20:06

Asteniu pisze:Dlamnie dobra gra Villarrelu nie jest zakoczeniem i dla Ciebie tez nie powinna byc.
Mimo wszystko jest. Może nie dużym zaskoczeniem, ale jednak zaskoczeniem. Forlan wydawał mi się bardzo ważnym zawodnikiem, który gwarantował przynajmniej przyzwoitą ilość bramek. Villarreal to dla mnie zespół na max. 6-7 miejsce, ale to były przewidywania przedsezonowe. Na dzień dzisiejszy trzecia lokata Villarrealu to chyba jednak zaskoczenie nie tylko dla mnie.

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 14 paź 2007, 21:16

Mentor pisze: Mimo wszystko jest. Może nie dużym zaskoczeniem, ale jednak zaskoczeniem. Forlan wydawał mi się bardzo ważnym zawodnikiem, który gwarantował przynajmniej przyzwoitą ilość bramek. Villarreal to dla mnie zespół na max. 6-7 miejsce, ale to były przewidywania przedsezonowe. Na dzień dzisiejszy trzecia lokata Villarrealu to chyba jednak zaskoczenie nie tylko dla mnie.
Ja przed sezonem stawialem Villarreal do druyzn ktore beda walczyly o LM i jak narazie sie nie rozczarowuje nimi. Diego Forlana zastapil Rossi ktory jak pokazuje strzela nie mniej niz robil to Urugwajczyk w barwach Zoltej Lodzi Podwodnej. Dodatkowo Villarreal swietnie wzmocnil swoja linie defensywan dwoma reprezentantami Hiszpani, Capdevilla oraz Angel Lopez. W pomocy w koncu moze juz gra Pires, bez zadnych kontuzji, tak samo Nihat. Do ataku przyszedl tez Tomasson, ktory tez troche bramek strzeli.

Dodatkowo zawodnicy ktorzy w poprzednim sezonie grali bardzo odobrze jak : Senna, Matias, Viera, Cygan, Javi Venta.

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 14 paź 2007, 21:28

Mentor pisze:Mimo wszystko jest. Może nie dużym zaskoczeniem, ale jednak zaskoczeniem. Forlan wydawał mi się bardzo ważnym zawodnikiem, który gwarantował przynajmniej przyzwoitą ilość bramek. Villarreal to dla mnie zespół na max. 6-7 miejsce, ale to były przewidywania przedsezonowe. Na dzień dzisiejszy trzecia lokata Villarrealu to chyba jednak zaskoczenie nie tylko dla mnie.

Trudno mi się z tym zgodzić Mentor.Faktycznie stracili Forlana (mógł trafić do nas :roll: ) ale trzon drużyny,która miała kapitalną końcówkę poprzedniego sezonu pozostał bez zmian.Wystarczy wspomnieć,że wygrali bodaj 8 spotkań w ostatnich kolejkach sezonu 2006/07.Zaś wśród drużyn na rozkładzie mieli:Sevillę,Valencię czy choćby Barcelonę.Poza Urusem nikt znaczący nie opuścił ŻŁP.Osobiście spodziewałem się,że Villarreal włączy się do walki o miejsce gwarantujące start w LM.

Żeby nie było :ot:
Katalończycy będą mieli trudną przeprawę na el Madrigal.ŻŁP stanowi osobliwą mieszankę rutyniarzy i młodych,głodnych gry zawodników.Poza Rossi'm,który sprawuje się nad wyraz dobrze są jeszcze:Cazorla (poprzedni sezon świetny w barwach rewelacyjnego beniaminka z Huelvy),Gonzalo Rodriguez (który już znalazł się na celowniku Realu),czy Godin (młody obrońca Urugwajski).
Bez względu na końcowy wynik to spotkanie zapowiada się jako hit najbliższej kolejki La Liga.Ktoś zgubi punkty,pytanie tylko kto...

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 14 paź 2007, 21:32

Asteniu pisze:Dodatkowo zawodnicy ktorzy w poprzednim sezonie grali bardzo odobrze jak : Senna, Matias, Viera, Cygan, Javi Venta.
:shock: Nie wiedziałem, że nasz Pascal robi aż taką karierę w La Liga. :lol:
Mentor pisze:Może warto się zastanowić nad ostatecznym rozwiązaniem ( Krzywy ) pewnych kwestii. Dla dobra poziomu wypowiedzi ustalmy może, że Valdes jest słaby czy tam w porywach średni (lub jak kto woli taki jak Almunia).
Powiedz mi jedno. Czy widziałeś chociaż raz Almunie w akcji? Chodzi mi o ten sezon. Wcale od Valdesa gorszy nie jest. Ja tam Valdesowi nic nie ujmuję. Jest dobrym bramkarzem, ale wciskanie go na siłę to światowej czołówki jest śmieszne.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 paź 2007, 21:45

To wszystko o czym piszecie na temat Villarreal to prawda, ale ja mimo wszystko wyżej stawiałem Barcelonę, Real, Valencię, Sevillę oraz mimo wszystko Atletico. Valencia ma obecnie tyle samo punktów co ŻŁP tak więc tutaj jeszcze tak bardzo się nie pomyliłem. Postawa Sevilli to coś czego nie sposób było przewidzieć. Mogę zgodzić się z tym, że Villarreal powalczy o LM, ale to samo można napisać o kilku innych zespołach (chociażby Atletico czy może nawet Espanyol). Wiele będzie zależało od Sevilli. Jeżeli Andaluzyjczycy ogarną się wystarczająco szybko (to dopiero początek sezonu a więc nic straconego) to jeszcze miejsce w czwórce mogą wywalczyć. Jeżeli nie to przed kimś otworzą się wrota. Może właśnie przed Villarreal :think: :P

Odnośnie samej konfrontacji Villarreal - Barcelona to ja również spodziewam się ciężkiej przeprawy. Co prawda gramy naprawdę dobrze, ale to samo można powiedzieć o ŻŁP. Dodatkowo wciąż musimy borykać się z absencjami ważnych piłkarzy a do tego dojdzie jeszcze zmęczenie meczami reprezentacyjnymi. Na szczęście Ryjek będzie mógł jednak skorzystać z usług Deco (obawiałem się limitu kartek, ale chyba jeszcze do tego nie doszło) natomiast w drużynie rywala nie zagra nie kto inny jak Rossi :P O nadchodzącym meczu będzie jeszcze czas pisać. Mogę tylko dodać, że oczywiście stać nas na zwycięstwo i właśnie tego oczekuję :]

----------------------------------------------------------------------
guru pisze:Powiedz mi jedno. Czy widziałeś chociaż raz Almunie w akcji? Chodzi mi o ten sezon. Wcale od Valdesa gorszy nie jest. Ja tam Valdesowi nic nie ujmuję. Jest dobrym bramkarzem, ale wciskanie go na siłę to światowej czołówki jest śmieszne.
Problem w tym, że dobrym bramkarzem nie stajesz się po kilku czy kilkunastu spotkaniach (a tyle właśnie rozegrał Almunia w barwach Arsenalu). Ile spotkań o wysoką stawkę rozegrał Almunia? Ile razy ratował punkty Arsenalowi? Potem pod tym samym kątem oceń Valdesa i zapytaj sam siebie czy stawianie Almunii i Valdesa na jednym poziomie nie jest przypadkiem śmieszne.

Dyskutując o tym czuję się jak debil i w porównaniu do niektórych nie jest mi z tym dobrze tak więc kończę już.

Ewentualnie można dopisać Almunię do listy bramkarzy lepszych od Valdesa i po krzyku. Mi to zupełnie nie będzie przeszkadzało.
Ostatnio zmieniony 14 paź 2007, 22:11 przez Mentor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 15 paź 2007, 0:14

Kurcze zawsze myslałem, że Almunia pełni w Arsenalu role taka jak Poom, a tu nagle okazuje sie, że ma umiejetnosci na pierwszy sklad. Z innej strony wygryźć Jensa, ktory co mecz mial wpadke kolejki nie bylo mu trudno. Pewnie to wszystko zasługa świetnej pracy Wengera.

Co do Villarrealu widać, że maja ambicje wrocić do 4 i chyba maja zawodnikow do tego. Poprzedni sezon i wynik to nie tylko zasługa gry, a raczej kontuzje Nihata, Gonzalo, Piresa, pozniej cała sytuacja z JRR itp. Teraz widać, że sie odradzaja i bedzie Barcelonie trudno. PRzecież wynik w meczu ŻŁP z Realem także lekkie przeklamania, bo Villarreal za bardzo chcial i sie otworzył, a przeciez przez 50 minut dominował.
Szkoda, że ponownie nie zagra zapewne Riquelme, ale to juz sprawa Pellegriniego, ze trzyma takiego pilkarza na ławce czy na trybunach.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 15 paź 2007, 0:41

Jarzinho pisze:Kurcze zawsze myslałem, że Almunia pełni w Arsenalu role taka jak Poom, a tu nagle okazuje sie, że ma umiejetnosci na pierwszy sklad. Z innej strony wygryźć Jensa, ktory co mecz mial wpadke kolejki nie bylo mu trudno.
No to się myliłeś. Jens przynajmniej ma konkurenta, a raczej miał, bo numerem 1 w bramce Arsenalu już zapewne nie będzie. Znowu Valdes musi konkurować z wybitnym bramkarzem jakim jest bezapelacyjnie Albert Jorquera Fortia.
Jarzinho pisze:Pewnie to wszystko zasługa świetnej pracy Wengera.
Podejrzewam, że gdy Almunia stawiał pierwsze piłkarskie kroki, przebywał przez 2 miesiące w szkółce Barcelony. Tam się wszystkiego nauczył, po czym stał się jej wychowankiem.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 paź 2007, 0:56

No to jak to jest z tym Almunią guru? Widzę, że nie odpowiedziałeś na moje pytania tak więc rozumiem, że były za trudne. Spróbuję w takim razie zadać pytanie prostsze i konkretniejsze. Ile spotkań w pierwszym składzie Arsenalu zagrał w swojej karierze Almunia? Jak się przedstawia jego doświadczenie jeśli chodzi o występy w Lidze Mistrzów?
guru pisze:Znowu Valdes musi konkurować z wybitnym bramkarzem jakim jest bezapelacyjnie Albert Jorquera Fortia.
Czy ta ironia oznacza, że nie uważasz Jorquery za bramkarza klasy Almunii? :o

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 15 paź 2007, 1:24

No to jak to jest z tym Almunią guru? Widzę, że nie odpowiedziałeś na moje pytania tak więc rozumiem, że były za trudne. Spróbuję w takim razie zadać pytanie prostsze i konkretniejsze. Ile spotkań w pierwszym składzie Arsenalu zagrał w swojej karierze Almunia? Jak się przedstawia jego doświadczenie jeśli chodzi o występy w Lidze Mistrzów?

Mnie nie chodzi o doświadczenie obu panów. W tym elemencie Valdes biję na głowę Almunie. Idąc tym tokiem myślenia, Lehmann powinien nadal stać między słupkami Arsenalu.

Na chwilę obecną obaj są solidnymi bramkarzami i nic więcej. Z tym, że Valdes jest dużo młodszy i wciąż się może wiele nauczyć.
Mentor pisze: Czy ta ironia oznacza, że nie uważasz Jorquery za bramkarza klasy Almunii? Surprised
Dobrze wiesz o co chodzi. :]

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 15 paź 2007, 3:25

guru pisze:
:shock: Nie wiedziałem, że nasz Pascal robi aż taką karierę w La Liga. :lol:
Moze nie gral rewelacyjnie, tez tam pamietam ze mial jakas kontuzje cos chyba z 2 miesiace, ale generalnie byl pewnym punktem.
Mentor pisze: Problem w tym, że dobrym bramkarzem nie stajesz się po kilku czy kilkunastu spotkaniach (a tyle właśnie rozegrał Almunia w barwach Arsenalu). Ile spotkań o wysoką stawkę rozegrał Almunia? Ile razy ratował punkty Arsenalowi? Potem pod tym samym kątem oceń Valdesa i zapytaj sam siebie czy stawianie Almunii i Valdesa na jednym poziomie nie jest przypadkiem śmieszne.
Mentor prosty przyklad. Jezeli ktos jest drugim bramakrzem w druzynie gdzie na pozycji pierwszego gra jeden z najlepszych bramkarzy, oznacza to tylko dlatego ze jest rezerwowym iz jest gorszy do wszystkich bramakrzy grajacych w pierwszym skladzie ? Ja naprzyklad takiego Kuszczaka czy Fabianskiego, zawodnikow rezerwowych uwazam za lepszych od Cabaj'a, jednak ty zdaje sie nie zgodzisz sie ze mna, no chyba ze Twoja teoria odnosi sie jedynie do przypadku na lini Valdes - Almunia.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 paź 2007, 14:38

guru pisze:Mnie nie chodzi o doświadczenie obu panów.
Mnie też nie chodzi o doświadczenie, ale widzę, że samemu nie uda Ci się wejść na jakiś rozsądny tok myślenia.

Odpowiedz mi ile spotkań w pierwszym składzie Arsenalu rozegrał Almunia. Ile razy stawał między słupkami w spotkaniach Premier League czy Ligi Mistrzów a potem odpowiedz sobie na pytanie czy to była wystarczająca ilość spotkań, aby można było nazwać go dobrym (takim jak Valdes) bramkarzem.

Zaczyna mnie to powoli przerażać. Wystarczy, aby bramkarz zagrał kilka (bo przecież więcej nie zagrał) dobrych spotkań i już stawia się go na równi z Valdesem. Jeżeli Valdes jest średnim bramkarzem to Almunia jeszcze nawet nie udowodnił, że jest średni.
guru pisze:Dobrze wiesz o co chodzi
Nie wiem. Mogę postawić tezę, że Almunia nie jest lepszy od Jorquery? Co byś odpisał gdybym ją postawił?
Asteniu pisze:Mentor prosty przyklad. Jezeli ktos jest drugim bramakrzem w druzynie gdzie na pozycji pierwszego gra jeden z najlepszych bramkarzy, oznacza to tylko dlatego ze jest rezerwowym iz jest gorszy do wszystkich bramakrzy grajacych w pierwszym skladzie ? Ja naprzyklad takiego Kuszczaka czy Fabianskiego, zawodnikow rezerwowych uwazam za lepszych od Cabaj'a, jednak ty zdaje sie nie zgodzisz sie ze mna, no chyba ze Twoja teoria odnosi sie jedynie do przypadku na lini Valdes - Almunia.
Twój przykład nie jest mi potrzebny bo zupełnie nie to miałem na myśli. Po prostu dla mnie oczywiste jest, że potrzeba więcej niż kilku spotkań, aby określić klasę zawodnika a zwłaszcza bramkarza. Poza tym jeżeli bramkarz jest rezerwowym to chyba naturalne jest, że uważa się go za bramkarza słabszego od tego pierwszego. Można się mylić, ale to jest podejście oczywiste i dopiero po regularnych występach danego bramkarza można określić jego klasę. Czy naprawdę trudno to pojąć? A może ktoś się z tym nie zgadza?

Paranoja [']

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 15 paź 2007, 17:45

Mentor pisze: A może ktoś się z tym nie zgadza?
Mentor pisze:Poza tym jeżeli bramkarz jest rezerwowym to chyba naturalne jest, że uważa się go za bramkarza słabszego od tego pierwszego.
W danym klubie zazwyczaj tak, jednak Valdes i Almunia nie graja w tym samym klubie.
Mentor pisze:Twój przykład nie jest mi potrzebny bo zupełnie nie to miałem na myśli. Po prostu dla mnie oczywiste jest, że potrzeba więcej niż kilku spotkań, aby określić klasę zawodnika a zwłaszcza bramkarza. Można się mylić, ale to jest podejście oczywiste i dopiero po regularnych występach danego bramkarza można określić jego klasę. Czy naprawdę trudno to pojąć?
Oczywsicie ze nei jest to trudno pojac, jednak trudno bylo pojac Twoj ostatni post w takim znaczeniu w jakim przedstawiles go teraz.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 15 paź 2007, 19:09

Mentor pisze:Paranoja [']
No ba! 8)


Valdes od kilku sezonów gra na równym, dobrym (a z reguły bardzo dobrym) poziomie. Ma czasem wpadki, ale taka jest specyfika tej pozycji, że kiksy zapamiętywane są dużo bardziej niż np. błędy napastników czy obrońców. W zasadzie nie miał nigdy jakichś okresów drastycznego spadku formy - co najwyżej zdarzały się mu "sławetne" i "legendarne" (z uwagi na transmisje w TVP - środy z LM lub migawki w Teleexpresie) jednorazowe wypadki przy pracy. VV jest tego typu zawodnikiem, o którego formę raczej martwić się nie trzeba - gwarantuje określony, wysoki poziom i nie zmieni tego jeden czy drugi kiks - nawet jeśli zaważy na wyniku meczu.

Co do porównania z innymi bramkarzami - mam wrażenie, że cokolwiek nie zrobiłby teraz Victor - w świadomości większości kibiców (może za wyjątkiem kibiców Barcelony, choć i tak nie wszystkich) pozostanie on już na zawsze z powodu w/w pomyłek co najwyżej średniej klasy portero. A dajmy na to taki Iker - ponieważ dotychczasową grą wyrobił sobie pewną renomę mógłby IMO teraz robić bubla za bublem i co najwyżej mówiłoby się o jego "przejścowych kłopotach" czy "chwilowym spadku formy". Ale trudno - tak to już jest :roll:

Dlatego jedynie z politowaniem mogę odnieść się do dyskusji jak ta o sławnej liście Pixika (nota bene w ostatnich meczach tacy gracze jak Dida, Artek czy Ricardo zdecydowanie umocnili się na pozycjach tych "lepszych od VV" :lol: ), równaniu Almunii z Pokemonem, czy wpływie posiadania piłki na statystyki Valdesa.

A co do ostatniej kwestii to odsyłam do nie tak dawno przytaczanych przez Kumana statystyk interwencji Victora (klik) - jeżeli na 148 sytuacji 1 na 1 bramkarz wyciąga 128, puszczając tylko 21 goli to jakie znaczenie ma czas posiadania piłki przez drużynę? Liczy się zdecydowanie przeważający odsetek wybronionych piłek w najtrudniejszych, bo już bez pomocy obrońców, sytuacjach. Do tego niejednokrotnie w meczach w których ciśniemy niemiłosiernie rywala okazuje się, że ilość strzałów jest bardzo podobna, co spowodowane jest dochodzeniem przeciwników do pozycji strzeleckich po kontrach przy jednoczesnym stawianiu zasieków całą drużyna na 30 metrze, co z natury rzeczy uniemożliwia oddanie większej ilości strzałów i zdobycia gola bez przysłowiowego wejścia z piłką do bramki. Więc argument o różnicy w strzałach z powodu czasu utrzymywania się przy piłce taki średni raczej... Oczywiście nie zdziwi mnie jeśli zaraz ktoś wymyśli coś w stylu - Barcelona jest ok 70 % czasu przy piłce, jej rywale muszą biegać żeby ją odebrać, więc nie mają siły ani precyzji strzału :wink: zatem powtórzę sobie jeszcze raz
Paranoja [']
Szkoda się bezsensownie ścierać po prostu...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”