Mnie też nie chodzi o doświadczenie, ale widzę, że samemu nie uda Ci się wejść na jakiś rozsądny tok myślenia.guru pisze:Mnie nie chodzi o doświadczenie obu panów.
Odpowiedz mi ile spotkań w pierwszym składzie Arsenalu rozegrał Almunia. Ile razy stawał między słupkami w spotkaniach Premier League czy Ligi Mistrzów a potem odpowiedz sobie na pytanie czy to była wystarczająca ilość spotkań, aby można było nazwać go dobrym (takim jak Valdes) bramkarzem.
Zaczyna mnie to powoli przerażać. Wystarczy, aby bramkarz zagrał kilka (bo przecież więcej nie zagrał) dobrych spotkań i już stawia się go na równi z Valdesem. Jeżeli Valdes jest średnim bramkarzem to Almunia jeszcze nawet nie udowodnił, że jest średni.
Nie wiem. Mogę postawić tezę, że Almunia nie jest lepszy od Jorquery? Co byś odpisał gdybym ją postawił?guru pisze:Dobrze wiesz o co chodzi
Twój przykład nie jest mi potrzebny bo zupełnie nie to miałem na myśli. Po prostu dla mnie oczywiste jest, że potrzeba więcej niż kilku spotkań, aby określić klasę zawodnika a zwłaszcza bramkarza. Poza tym jeżeli bramkarz jest rezerwowym to chyba naturalne jest, że uważa się go za bramkarza słabszego od tego pierwszego. Można się mylić, ale to jest podejście oczywiste i dopiero po regularnych występach danego bramkarza można określić jego klasę. Czy naprawdę trudno to pojąć? A może ktoś się z tym nie zgadza?Asteniu pisze:Mentor prosty przyklad. Jezeli ktos jest drugim bramakrzem w druzynie gdzie na pozycji pierwszego gra jeden z najlepszych bramkarzy, oznacza to tylko dlatego ze jest rezerwowym iz jest gorszy do wszystkich bramakrzy grajacych w pierwszym skladzie ? Ja naprzyklad takiego Kuszczaka czy Fabianskiego, zawodnikow rezerwowych uwazam za lepszych od Cabaj'a, jednak ty zdaje sie nie zgodzisz sie ze mna, no chyba ze Twoja teoria odnosi sie jedynie do przypadku na lini Valdes - Almunia.
Paranoja [']


