Wśród uczelni prywatnych trwa po prostu normalna, rynkowa konkurencja i jest rzeczą normalną, że te słabsze z czasem będą znikać z rynku. Dlatego jakość wielu z nich jest coraz wyższa, bo walczą one o studentów, czyli klientów.
Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłaby całkowita prywatyzacja uczelni wyższych, bo teraz rodzice ci najbiedniejszych ze swoich podatków łożą na państwowe molochy i w efekcie często nie stać ich na edukację swoich pociech. A praca w trakcie studiów to moim zdaniem nie jest nic niepożądanego i stanowi dla wielu dobrą szkołą życia na przyszłość. Poza tym przy prywatnym systemie szkolnictwa rząd nie miałby wpływu na programy nauczania, a więc tym samym nie dochodziłoby do przemycania tu i ówdzie różnych ideologii, do których trzeba przekonać inteligentów, czyli np. utwierdzania wszystkich w niezliczonych dobrodziejstwach wynikających z nasze członkostwa w Unii Europejskiej.



