Babel pisze:Józefacki też nie jest typowym hammerem, za duże przestoje w grze. Może z Papke będzie lepiej, ale wątpie.
Papke po kontuzji, to człowiek zagubiony, może z małymi blyskami formy, ale nie człowiek, który może pociągnąc grę jak "typowy hammer".Powiedzmy sobie szczerze, że nadal leci on na opinii człowieka, który kiedyś kończył wszystko, tym bardziej z trudniejszych piłek, rzekłbym sytuacyjnych.Teraz to człowiek, którego grę cenie mniej niż np. Radosława Rybaka z Politechniki, który mimo iż jest już trochę starszy, jest pokazać się, nawet w tak słabym zespole jak PW.Na dodatek ten klub może niedługo zniknąć z powierzchni ziemi, gdyż J.W. wycofuje się od 1.01.08, zabierając 80 % wkładów w i tak mizerny budżet.A Politechnika Warszawska nie wyłoży tyle ze swojej kieszeni.Jedyny ratunek to sponsorzy, którzy wydaje mi się, musielibybyć strasznymi pasjonatami siatkówki, aby wyłożyć kasę na stołeczny klub.
Babel pisze:Co prawda Janeczek jeszcze nierówny i chimeryczny, ale i tak lepiej żeby grał niż Brook "potrafie zepsuć zagrywkę" Billings.
Raczej Brook "Nie rzucajacie mi w końcówkach" Billings.Janeczek oprócz śmiesznej fryzury, ma w sobie coś z Gromadowskiego, no i wspomnianego Billingsa, że żadko zwalnia ręke, jest przebojowy, ale w odróżnieniu od tego drugiego, także w końcówkach.Wiadomo, jest jeszcze młody, nabiera doświadczenia, niedlugo może być na nowo objawieniem ligi.Panas, jesteś wielki, że nie zrozumiałeś, że dla ludzi pokroju Stelmach, nie ma miejsca w tej lidze.
Sprawa Wlazłego jest dla mnie trochę kpiną.Wlazły, powinien zrozumieć, że sport jest domeną mężczyzn i nie ma miejsca na obrażanie.Przecież to logiczne, że w grupie ludzi, nie każdy będzie siebie lubił, ani kochał.Wystarczy by się potrafili się z sobą dogadać, zapominać o wszystkim na boisku.Zagumny, jako rozgrywający, czlowiek mający chyba najwięcej do powiedzenia w zespole, rozumiem że nie jest człowiekiem z łatwym charakterem, ale tylko Wlazły póki co na niego skomle.Zdecyduj się, albo wracasz i pokazujesz jaja, albo czekaj aż Zagumny i Lozano przestaną mieć coś do gadania w rep.Babel pisze:Co prawda w Skrze za dużo zależy od Wlazłego, ale jak on bedzie napieprzał z zagrywki (oby tak w reprezentacji)
Wracając do tematu reprezentacji, czuję się zażenowany obecną nagonką na Raula Lozano.Człowiek ten rok temu w grudniu był przymierzany do fotela prezydenta po Lechosławie K., a teraz jest mieszany z blotem, jak jakaś argentyńska prostytutka.Nie wiemy, czy w reprezentacji jest przeciw niemu jakiś bunt, ale z wypowiedzi zawodników jasna wynika, że Raul jest ok, tylko media rozdmuchiwują każdą sprawę.Kadziewicz wypada na turniej Pucharu Świata.Wlazly wróży sobie z fusów, czy ma ochotkę jechać, czy nie.Prasa też na nie, kluby PLS linczują szkoleniowców za długość zgrupowań.Kadra rozbita po ME, jak w tym kraju można awansować do Pekinu.Wierzmy, że nie przypadkowo zostali mistrzami świata, mimo iż czeka ich strasznie dużo i strasznie ciężkie granie ( w zasadzie można powiedzieć, że sami sobie taki los zgotowali ), pokażą charakter, a za rok w sierpniu będziemy jak to wielokrotnie w historii bywało, zarywać noce dla "naszych".








