GKS Katowice (zbiorczy) - Strona 14

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 15 paź 2007, 20:34

GKS Katowice 1:0 Warta Poznań

Nietypowa pora rozgrywania meczu, czyli niedzielne przedpołudnie, oraz ostatnie wyniki przyciągnęły na Bukową mniejszą niż zwykle liczbę widzów. Porażka jednej z drużyn, sąsiadujących ze sobą w tabeli, oznaczała miejsce w strefie spadkowej, tak więc obie ekipy zapowiadały walkę o trzy punkty. Teoretycznie w lepszych nastrojach przed tym spotkaniem byli goście z Poznania, którzy po przejęciu drużyny przez trenera Bogusława Baniaka odnieśli trzy kolejne zwycięstwa, dodajmy pierwsze trzy w sezonie, w tym z silnym Zniczem Pruszków. Katowiczanie po przegranych w Bielsku i Gdańsku liczyli na atut własnego boiska oraz doping kilkutysięcznej publiczności, który dodatkowo miał spętać nogi rywalom.

Po kilku minutach walki w środku boiska jako pierwsi pod bramkę przeciwników przedarli się gospodarze. Po szybkim wyjściu Krzysztofa Markowskiego w dobrej sytuacji do dośrodkowania znalazł się z lewej strony Tomasz Prasnal. Piłka posłana w pole karne poszybowała zbyt głęboko i padła łupem Jakuba Szmatuły. Następna próba dogrania w szesnastkę również nie była zbyt udana, ale szansę poprawienia zagrania kolegi dostał z prawej strony Damian Sadowski. Młody skrzydłowy dokładnie podał na długi słupek, gdzie na czwartym metrze stał niepilnowany Krzysztof Kaliciak. Wystarczyło wcelować w pustą część bramki, ale niestety strzał głową minął poprzeczkę z niewłaściwej strony. W 15 minucie sprawdziło się powiedzenie "do trzech razy sztuka", bowiem trzeci atak przyniósł katowiczanom powodzenie. Prostopadłe podanie na połowę Warty odegrał do tyłu pilnowany Sebastian Gielza. Piłkę mógł przejąć Kaliciak, ale zostawił ją nadbiegającemu Robertowi Sierce. Kapitan GieKSy popędził na bramkę bez problemu przedzierając się między dwoma obrońcami. Mając już przed sobą jedynie poznańskiego bramkarza pewnie zakończył całą akcję celnym strzałem przy lewym słupku. Zaraz po wznowieniu głową z około 12 metrów uderzał Paweł Posmyk, ale niecelnie, podobnie jak kilka minut później jego imiennik Kaczorowski po dograniu z wolnego Tomasza Magdziarza. W 23 minucie bardzo bliski podwyższenia wyniku był Kamil Cholerzyński, gdy Gielza przedłużył dośrodkowanie Sierki z narożnika boiska. Nadbiegający stoper, grający jeszcze w ubiegłym sezonie w Śląskiej Lidze Juniorów, z 5 metrów uderzył jednak głową tuż nad poprzeczką. Po kwadransie w ciągu minuty groźnie było pod obiema bramkami. Najpierw po dośrodkowaniu Prasnala obok słupka głową uderzał stojący tyłem do celu Gielza. Po chwili w doskonałej sytuacji na wyrównanie znalazł się Posmyk, gdy Alain Nganayama wypatrzył go osamotnionego na wprost bramki GKS-u. Na szczęście dla gospodarzy refleksem wykazał się Jacek Gorczyca, który skracając sobie drogę do piłki zdołał obronić strzał napastnika. Chwilę przez przerwą ostre dośrodkowanie w pole karne głową próbował wykończyć Paweł Iwanicki, lecz obie jedenastki udały się do szatni przy stanie 1:0 dla Katowic.

W drugiej odsłonie można się było spodziewać bardziej zdecydowanych ataków gości ze stolicy Wielkopolski, nic takiego jednak się nie stało. Co więcej, przez niemal 20 minut z boiska wiało nudą, gdyż żadna z drużyn nie zrobiła nic co warte byłoby odnotowania. Dopiero w 63 minucie po rzucie rożnym Sierki zakotłowało się przed bramką poznaniaków, lecz po chwili grozy piłkę złapał pewnie Szmatuła. Jego odpowiednika w bramce katowiczan próbował krótko potem pokonać Iwanicki, do którego trafiła piłka odbita głową przez obrońcę GKS-u, lecz sytuacyjny strzał chybił celu. W 79 minucie rzut wolny kilka metrów od narożnika pola karnego wykonywali gospodarze. Sierka chcąc umożliwić kolegom oddanie strzału obok ustawionego muru, odegrał płasko do środka, a wyłożoną piłkę przejął bez problemu… zawodnik Warty. Po dziesięciu minutach błąd obrońcy z Poznania mógł przynieść poważne konsekwencje dla jego drużyny, bo bliski przejęcia za słabo odegranej futbolówki był Piotr Nikodem. W doliczonym czasie trener Piotr Piekarczyk wprowadził na boisko powracającego po długiej nieobecności rekonwalescenta Grzegorza Górskiego. Wychowanek GieKSy, mimo bardzo krótkiego czasu przebywania na placu gry, mógł wpisać się na listę strzelców w ostatniej akcji meczu. Wypracowana sytuacja zakończyła się jednak tylko na celnym strzale, obronionym przez Szmatułę.

Pierwszy krok na drodze do dwunastopunktowej zdobyczy w czterech ostatnich spotkaniach tego roku został uczyniony. Piłkarze GieKSy zgodnie przyznali w pomeczowych komentarzach, że mają już dosyć przegranych po ładnej grze, co kilkukrotnie stało się ich udziałem zarówno w tym jak i poprzednim sezonie. Wszyscy zatem nie ukrywali zadowolenia z wyniku, mimo pozostawionego, jak sami przyznali, nienajlepszego "wrażenia artystycznego". Piłka nożna to jednak nie łyżwiarstwo figurowe i punkty zdobywa się dzięki strzelaniu bramek, a w niedzielę o tę jedną lepszy był GKS. Za dwa tygodnie do Katowic zaczną przyjeżdżać kolejni niżej notowani rywale, więc na dogodniejszą okazję do podreperowania zdobyczy punktowej nasi piłkarze liczyć nie mogą.

GieKSa :!:

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 30 paź 2007, 20:24

GKS Katowice 2:1 Pelikan Łowicz

Przed meczem z najgorzej spisującym się na wyjazdach drugoligowcem nikt nie zakładał innego scenariusza niż komplet punktów dla gospodarzy. Pelikan z rozegranych dotąd na terenie rywali siedmiu spotkaniach nie zdołał wywieźć chociażby jednego punktu. GKS wygrał poprzedni mecz z Wartą Poznań, rozpoczynając tym samym realizację ambitnego, aczkolwiek realnego planu zdobycia kompletu 12 oczek na własnym boisku w kończących rok starciach z niżej notowanymi rywalami.

Goście rozpoczęli bardzo bojaźliwie i dopiero po pół godzinie gry pojawili się w polu karnym katowiczan., lecz zagranie głową Michała Adamczyka wybił pewnie Szymon Kapias. Gospodarze zaś raz za razem nękali obronę i bramkarza łowiczan. Już w pierwszych ośmiu minutach celnie uderzali kolejno Hubert Jaromin, Robert Sierka i Krzysztof Markowski, lecz zawsze któryś z rywali bronił swój zespół od utraty gola. Inne sytuacje kończyły się podaniami bez wyraźnego adresata lub stratą piłki w polu karnym. Wreszcie w 36 minucie Krzysztof Kaliciak popędził lewą stroną, aż do linii końcowej. Zamiast poszukać partnera, zdecydował się ograć ostatniego obrońcę i będąc już tylko przed bramkarzem zrezygnował z próby indywidualnego zakończenia akcji i odegrał do Jaromina, który dopełnił formalności i wpakował piłkę z 3 metrów do pustej bramki. W 44 minucie było 2:0, gdy niedawny strzelec dokładnie dośrodkował z prawej strony wprost na głowę nadbiegającego Sierki, a ten precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku nie dał szans na obronę Jakubowi Studzińskiemu. Już po regulaminowym czasie gry pierwszy strzał oddali goście, jednak główka Marcina Pacana była niecelna. W rewanżu groźnie dośrodkowywał Jaromin, lecz najpierw Sebastian Gielza minął się z piłka, a następnie Tomasz Prasnal został zablokowany przez jednego z defensorów.

W drugiej odsłonie trochę odważniej zaczęli poczynać sobie gracze Pelikana, lecz dopiero w 69 min. oddali celny strzał, wykonując rzut wolny z ponad 20 metrów. Jacek Gorczyca nie dał się jednak zaskoczyć. Kwadrans wcześniej doświadczony Robert Wilk źle trafił w piłkę otrzymaną od Adamczyka, a po chwili groźnie głową strzelał Pacan, myląc się jednak nieznacznie. Pięć minut przed końcem gościom dopisało szczęście. Przedłużone dośrodkowanie z rzutu rożnego uderzył głową Wilk, a piłka zmierzająca na aut odbiła się od nierównej murawy i wpadła do siatki obok bezradnych katowiczan. Po minucie niecelnie główkował Pacan i nagle ostatnie minuty stały się zupełnie niepotrzebnie bardzo nerwowe, gdy obie strony co chwila wyprowadzały dobrze zapowiadające się kontry. GKS mógł już wcześniej zapewnić sobie spokojniejszą końcówkę, gdyby Kaliciak wykorzystał sytuację sam na sam w 57 minucie lub któryś z kilku kontrataków w liczebnej przewadze zostałby lepiej rozegrany. Blisko powodzenia był w 88 minucie Piotr Nikodem trafiając w słupek po podaniu innego rezerwowego Damiana Sadowskiego. Stres miejscowych piłkarzy i widzów zakończył się jednak ogólnym uczuciem ulgi i radości, gdy dobrze prowadzący to spotkanie sędzia Tomasz Cwalina odgwizdał jego koniec.

GieKSa wygrywając z Pelikanem zrealizowała połowę planu prowadzącego do spokojnej zimy. Do jego pomyślnego sfinalizowania wystarczy rozpocząć przedwczesną wiosnę, tak jak zaczynając i kończąc jesień, czyli dwukrotnie ogrywając rywali. Obu z nich Katowice pozbawiły kompletu punktów, dwukrotnie po ciężkich bojach wygrywając wyjazdowe mecze w takim samym stosunku jak z Łowiczem, czyli 2:1.

GieKSa :!:

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 11 lis 2007, 22:38

O meczu z Kmitą nie pisałem, bo szczerze było mi wstyd po tym meczu, jak zaprezentowali kabaret nasi zawodnicy. Na wiadomość Jana Furtoka, że połowa zawodników gra ostatni sezon w naszym klubie podejście zawodników było inne a mianowicie:

GKS Katowice 5:1 ŁKS Łomża

Dokładnie w południe rozpoczął się ostatni mecz o punkty GieKSy w 2007 roku, kończący pierwszą część zmagań na drugoligowym froncie. Rywalem tak jak w debiucie na zapleczu ekstraklasy był łomżyński ŁKS, nękany problemami kadrowymi, jak i organizacyjnymi. Katowiczanie rozgrywający czwarty kolejny mecz przed własną publicznością chcieli zapewnić sobie spokojną zimę i zatrzeć niekorzystne wrażenie po ubiegłotygodniowym bezbramkowym remisie z Zabierzowem. Sposób na to był tylko jeden – przekonywujące zwycięstwo.

Nadzieję, że tak właśnie będzie można już było mieć w początkowych minutach spotkania. Po szybko rozegranym przez Roberta Sierkę wolnym z okolic narożnika pola karnego Hubert Jaromin zagrał prostopadle do Krzysztofa Kaliciaka, lecz ten nie znalazł drogi do bramki. Po chwili ten ostatni sam dośrodkowywał, ale bramkarz odbił piłkę, którą następnie wybił obrońca. W 16 minucie Jaromin wypuścił na lewej Kaliciaka, a ten dokładnie zacentrował na długi słupek, gdzie Damian Sadowski pewnym uderzeniem głową otworzył wynik. Po czterech minutach goście oddali pierwszy strzał, lecz uderzenie z dystansu pewnie wyłapał Jacek Gorczyca. W błyskawicznej odpowiedzi Kaliciak podał do Sadowskiego, a ten z prawej strony zagrał mocną piłkę w poprzek pola karnego. Tam nie sięgnął jej Piotr Nikodem, ale dostał ją Jaromin, do którego adresowane było podanie i bez zastanowienia umieścił ją w siatce. Wkrótce potem przy stanie 2:0 boisko musiał opuścić kontuzjowany Damian Mielnik, którego miejsce zajął naprędce desygnowany do gry Marek Gajowski. W 33 minucie rezerwowy ostatnio obrońca poślizgnął się w okolicy ławki gości, przez co rywale przejęli piłkę. Łukasz Adamski szybko zagrał ją do Johna Rausa, a ten ubiegając wybiegającego Gorczycę zdołał uderzyć między nogami bramkarza. Futbolówkę wolno zmierzającą do pustej bramki próbował wybić jeszcze Tomasz Prasnal, ale do skutecznej interwencji zabrakło mu kilkunastu centymetrów. GieKSa nie czekając aż sprawy przybiorą zły obrót szybko ruszyła do ataku. Straconą piłkę odzyskał Szymon Kapias, który po krótkim rajdzie oddał ją kapitanowi miejscowych. Strzał Sierki obronił Maciej Kudrycki, ale w doskonałej sytuacji na dobitkę około 7 metrów przed jego bramką znalazł się Nikodem, któremu jednak próba ta kompletnie nie wyszła. Z drugiej strony indywidualnie próbował Raus, lecz jego strzał był niecelny.

Tuż po wznowieniu dobrze przy linii końcowej z piłką znalazł się Nikodem, ale będący na trzecim metrze Kaliciak wywalczył jedynie rzut rożny. GieKSa nie odpuszczała. W 56 minucie nieatakowany Sierka niecelnie uderzał z pola karnego, a w kolejnej akcji Prasnal zagrał długą piłkę do Nikodema, który efektownym szczupakiem bezskutecznie próbował zaskoczyć Kudryckiego. Bramkarz Łomży był także górą kilkadziesiąt sekund później, kiedy "Niki" stanął z nim oko w oko. Trzecią kolejną sytuację wysoki napastnik Katowic miał w 59 minucie, gdy nie zakończył celnym strzałem z 5 metrów dośrodkowania Kaliciaka. Ten ostatni, bardzo aktywny w całym meczu rozpoczął z własnej połowy następny atak gospodarzy. Podał do Markowskiego, ten do Sadowskiego, który z kolei wyłożył piłkę Sierce na szósty metr. Kapitan GieKSy nie skorzystał jednak z okazji nie trafiając w światło bramki. Uderzając sytuacyjną piłkę Piotr Polczak próbował z ponad 30 metrów lobować bramkarza, lecz uczynił do niedokładnie. W rewanżu ładnie z woleja z niewiele mniejszej odległości strzelał kapitan przyjezdnych Adamski, ale Gorczyca był na posterunku. W tej samej minucie padła trzecia bramka dla GKS-u. Jaromin mając przed sobą już tylko bramkarza przerzucił nad nim piłkę, którą ubiegając obrońcę skierował do pustej już siatki rezerwowy Mateusz Sroka. Podwyższyć mógł wkrótce Kaliciak, lecz zagrana przez Sierkę futbolówką poszybowała odrobinę za wysoko by odpowiednio mocno uderzyć ją głową, wobec czego Kudrycki obronił strzał. W 81 minucie goście mogli zdobyć kontaktowego gola, gdy po rzucie rożnym uderzał głową Maxwell Kalu i piłka niemal otarła się o spojenie słupka z poprzeczką. Katowiczanie mimo dwubramkowej przewagi w dalszym ciągu grali ofensywnie, w efekcie czego lekko niecelny strzał oddał Jaromin po zagraniu Markowskiego. Kolejne zgranie doświadczonego pomocnika okazało się być już asystą. Dośrodkowanie z rogu zgrał głową "Maro", a tam spokojnie z kilku metrów uderzył Kaliciak podwyższając rezultat. Radość z kolejnego trafienia próbował zmącić gospodarzom Piotr Ogrodowicz, który naciskany w polu karnym przez Kapiasa i wybiegającego Gorczycę przeniósł piłkę nad poprzeczką. Bramkarz Katowic pokazał się w ostatnich minutach jeszcze raz z dobrej strony, tym razem przed bramką… Łomży. Minutę przed końcem Mikołaj Skórnicki tak niefortunnie blokował zmierzającą za linię końcową piłkę, że przejął ją Sroka. Niefrasobliwy obrońca próbując naprawić błąd faulował młodego pomocnika i biegający w nietypowym białym stroju sędzia wskazał na "wapno". Wyznaczony do jedenastek Jaromin zrezygnował z możliwości zdobycia dziewiątej w sezonie bramki, odstępując ten przywilej zachęcanemu przez kolegów i kibiców… Jackowi Gorczycy. Golkiper Katowic uderzeniem w lewy róg zmylił swego kolegę po fachu i ustalił wynik końcowy na 5:1.

Podobnie jak przed rokiem ostatni mecz przez zimą okazał się festiwalem strzeleckim. Jako, że liga wyższa, zwycięstwo już nie tak okazałe jak ubiegłoroczne 7:0 z Torem, lecz na pewno równie przekonywujące. Choć patrząc na bramkowe sytuację z tym spotkaniu, można było pokusić się nawet o poprawę tamtego osiągnięcia. Wiadomo jednak, że zwycięzców się nie sądzi, dlatego cieszmy się z 3 punktów i 9 miejsca na koniec tegorocznych występów. GKS zdobył o dwa oczka mniej od zakładanych dwunastu w ostatnich czterech występach, jednak dzisiejsza gra i wynik pozwalają z optymizmem oczekiwać wiosny. Przy dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym i zapowiadanych wzmocnieniach jest szansa by częściej spoglądać na górną połowę tabeli, niż oglądać się na rywali walczących o utrzymanie. Tym bardziej, że 11 punktów straty do liderujących drużyn Śląska i Piasta, czy 9 do będącej na miejscu barażowym Lechii nie wydaję się aż tak odległym dystansem.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 08 sty 2008, 11:38

Widzę, że trochę tutaj nie pisałem, ale nie wiele się zmieniło. Robert Lasek trafił na rok (wypożyczenie) do Ruchu Radzionków. Szymon Pasko najprawdopodobniej zasili Rozwój Katowice, natomiast nasz filar obrony i reprezentant młodzieżowej reprezentacji polski Piotr Polczak został kupiony do Cracovii (ostatnio nie modne podawanie kwot za transfer). Jeżeli chodzi o przychód, to Jacek Wiśniewski z Cracovii jest bliski przejścia do Nas. Są jeszcze inni testowani piłkarze w Katowicach ale nie będę pisać, chyba, że będą bardzo blisko podpisania umowy. Wrzucam jedynie przymierzanych zawodników:

Przychodzą: Bartłomiej Chwalibogowski (P - GKS Bełchatów), Bartosz Iwan (P - Odra Wodzisław Śląski) , Sławomir Jarczyk (O - Górnik Zabrze), Mateusz Jeleń (P - Cracovia), Adam Kardasz (P - Victoria Koronowo), Robert Kaźmierczak (N - Śląsk II Wrocław), Piotr Ruszkul (N - Górnik Zabrze), Michał Świstak (O - Cracovia), Jacek Wiśniewski (O - Cracovia), Adrian Kozieł (Ruch Radzionków), Gabriel Nowak (Energetyk ROW Rybnik), Giacomo Mezzaro (FC Löffingen), Grzegorz Piełka (Energetyk ROW Rybnik), Konrad Piecha (rezerwy), Łukasz Nowak (rezerwy), Marcin Karwot (DSC Arminia Bielefeld II), Michał Buchalik (Energetyk ROW Rybnik), Michał Gruchalski (Wawel Wirek (Ruda Śląska)), Tomasz Persona (Alit Ożarów).

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 09 sty 2008, 1:24

Fishbone pisze:Przychodzą: Bartłomiej Chwalibogowski (P - GKS Bełchatów), Bartosz Iwan (P - Odra Wodzisław Śląski)
Fishbone pisze:Jacek Wiśniewski (O - Cracovia)
Lubię GKS, ale to chyba za wysokie progi finansowe dla nas. Szczególnie Iwan, który choć nie gra wspaniale, to jednak ma wyrobioną markę i raczej Odra będzie go chciała zatrzymać. Natomiast Kaźmierczak wg. Wrocławian to spory talent, chcą sprawdzenia go w pierwszej drużynie przez Tarasiewicza, więc on może okazać się wzmocnieniem, a przynajmniej trafną inwestycją.

Awatar użytkownika
Gość Anonimowy
Skład B
Skład B
Posty: 120
Rejestracja: 20 lis 2007, 20:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gość Anonimowy » 09 sty 2008, 8:08

Wilmore pisze:Natomiast Kaźmierczak wg. Wrocławian to spory talent, chcą sprawdzenia go w pierwszej drużynie przez Tarasiewicza, więc on może okazać się wzmocnieniem, a przynajmniej trafną inwestycją.
Możemy go dać wam za darmo :lol: , może i będzie z niego średni grajek ale nie w najbliższej przyszłości.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 09 sty 2008, 9:29

Wilmore pisze:
Fishbone pisze:Przychodzą: Bartłomiej Chwalibogowski (P - GKS Bełchatów), Bartosz Iwan (P - Odra Wodzisław Śląski)
Fishbone pisze:Jacek Wiśniewski (O - Cracovia)
Lubię GKS, ale to chyba za wysokie progi finansowe dla nas. Szczególnie Iwan, który choć nie gra wspaniale, to jednak ma wyrobioną markę i raczej Odra będzie go chciała zatrzymać. Natomiast Kaźmierczak wg. Wrocławian to spory talent, chcą sprawdzenia go w pierwszej drużynie przez Tarasiewicza, więc on może okazać się wzmocnieniem, a przynajmniej trafną inwestycją.
Na www.gieksa.pl jest wywiad z Bartkiem Iwanem. Powiedział wprost, że Odra go nie chce, do Wisły nie wróci bo wie jak to się skończy i chce grać dla GieKSy, tylko została sprawa między klubami. Co do Wiśniewskiego to odpadł bo zadzwonił do prezesa, że dostał ofertę z lepszego klubu. I proszę mi wierzyć.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 09 sty 2008, 14:47

Fishbone pisze:Na www.gieksa.pl jest wywiad z Bartkiem Iwanem. Powiedział wprost, że Odra go nie chce, do Wisły nie wróci bo wie jak to się skończy i chce grać dla GieKSy, tylko została sprawa między klubami.
Ciekawe, spodziewałem się, że Iwan trochę więcej znaczy w Wodzisławiu, najwyraźniej mam przedawnione informacje - bo jeszcze z czasów Kurasa. Natomiast Wiśniewski od początku był dla mnie nierealną opcją, nie na miarę GKS-u obecnie. Poza tym kibice niezbyt go pewnie polubią, gdy przypomną sobie, jak bardzo się identyfikował z Górnikiem. :)

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 10 sty 2008, 8:52

Wilmore pisze:
Fishbone pisze:Na www.gieksa.pl jest wywiad z Bartkiem Iwanem. Powiedział wprost, że Odra go nie chce, do Wisły nie wróci bo wie jak to się skończy i chce grać dla GieKSy, tylko została sprawa między klubami.
Ciekawe, spodziewałem się, że Iwan trochę więcej znaczy w Wodzisławiu, najwyraźniej mam przedawnione informacje - bo jeszcze z czasów Kurasa. Natomiast Wiśniewski od początku był dla mnie nierealną opcją, nie na miarę GKS-u obecnie. Poza tym kibice niezbyt go pewnie polubią, gdy przypomną sobie, jak bardzo się identyfikował z Górnikiem. :)
Tomasz Prasnal jest wiernym kibicem Górnika, nawet ma tatuaż na ręce "Torcida" ale cała GieKSa go szanuje :wink: Nie jak Marcin Bojarski, który w każdym innym klubie całuje herb :lol: Co do Jacka Wiśniewskiego, to podpisał z Wisłą Płock kontrakt, więc o nim możemy zakończyć rozmowę. Bartosz Iwan nadal blisko nas :wink:

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 21 sty 2008, 16:26

Kilkanaście minut temu kontrakt z GKS Katowice podpisał obrońca Piotr Plewnia. Zawodnik, któremu 31 grudnia skończyła się umowa z Polonią Bytom, związał się z GieKSą półtoraroczną umową.

- Wracam na Bukową po 10 latach – cieszę się, bo ciągle trzymam się w górnych rejonach polskiej piłki nożnej. Chciałbym jak najwyżej dojść z GKS – wiadomo jakie są plany katowickiego klubu, teraz tylko czekać na ich realizację, oby jak najszybciej. Będę walczył o miejsce w pierwszym składzie – powiedział nowy nabytek katowiczan.

Zadowolenia z podpisania umowy przez Piotra Plewnię nie ukrywa trener Piotr Piekarczyk:

- Na pewno Piotrek jest doświadczonym zawodnikiem i piłkarsko prezentuje wysoki poziom – twierdzi szkoleniowiec katowiczan. - Co prawda brakuje mu nieco ogrania, ale będziemy nad tym pracować i myślę, że Piotrek powinien być wzmocnieniem. Tym bardziej, że lewa strona jest personalnie słabsza. Musimy mieć na tej pozycji kilku zawodników, bo często mamy problemy z formą sportową i kontuzjami zawodników grających na niej. Tak jak jednak powtarzam – nikt nie ma pewnego miejsca w podstawowym składzie. Na dzień dzisiejszy widziałbym jednak Piotrka bardziej w linii pomocy niż w defensywie – potrzebujemy zawodnika, który potrafi rozegrać piłkę i zakończyć akcję celną wrzutką. Spodziewam się, że to wszystko będzie prezentował Piotrek.

Cloner grał u Was w Polonii, co możesz o nim powiedzieć? U nas grał w 1998 roku, więc zapamiętałem jedynie jego nazwisko :)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65099
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8717
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 21 sty 2008, 20:02

Cloner grał u Was w Polonii, co możesz o nim powiedzieć? U nas grał w 1998 roku, więc zapamiętałem jedynie jego nazwisko
Idealna lewa noga, w drugiej lidze jeden z lepszych obrońców, naprawdę. Dosrodkowania klasa swiatowa, nawet jednego gola strzelil, przeciwko Piastowi w przedostatniej kolejce, bramke da sie znalezc na youtubie ;) Ale ... zawodnik bardzo wolny, mało zwrotny, w I lidze sobie nie dawał rady, nawet w meczach Pucharu Ekstraklasy np. z rezerwami Lecha nie nadążał.

Ale mysle, ze na 2 lige zawodnik idealnie pasuje. Zeby grac wyżej musialby nad szybkoscia popracowac. Wg mnie bedziecie miec z niego spory pozytek.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 01 lut 2008, 18:49

Od rundy wiosennej GKS Katowice wprowadzać będzie Karty Kibica, które jednocześnie będą spełniać rolę elektronicznego biletu na mecz. Klub powoli odchodzi od tradycyjnej formy biletów papierowych, aby usprawnić i udogodnić kibicom GKS Katowice uczestnictwo w wydarzeniach sportowych organizowanych na obiekcie GKS Katowice.

Od rundy wiosennej warunkiem wejścia na stadion będzie przejście przez bramki z czytnikami kart. W związku z tym kibice będą mieli do wyboru nabycie zwykłej (5 zł) lub kolekcjonerskiej (15 zł) Karty Kibica. Do tego zostaną przygotowane osobne karty VIP, superVIP oraz karty dla mediów. Karty kolekcjonerskie będą miały numery od 00002 do 01000 (kartę nr 00001 otrzymał Prezydent Katowic – Piotr Uszok). Pozostałe karty będą miały numery od 01001 wzwyż.

Osoba posiadająca kartę wchodząc na stadion GKS Katowice, będzie musiała przejść przez bramkę z czytnikiem, a na serwerze, który będzie należał do firmy, która jest wykonawcą, będzie odbijał się tzw. „rekord” - dokładna data wejścia na obiekt oraz dane osoby (w tym czasie będzie wykonywane również zdjęcie), która weszła na teren obiektu.

Dla poprawy bezpieczeństwa kibiców system daje bowiem możliwość zidentyfikowania każdego uczestnika imprezy wraz z miejscem jej pobytu na obiekcie.

Elektroniczne bilety będą na Trybunę Centralną uprawniały do wejścia na każdy jej sektor, natomiast te na Trybunę Główną będą przyporządkowane do każdego sektora (co będzie wiązało się z dwukrotną koniecznością przyłożenia kart do czytników).

Oprócz systemu identyfikacji karta będzie spełniać rolę elektronicznego biletu. Jednym z celów wprowadzenia takiej formy biletu jest uniknięcie długich kolejek przy kasach i udogodnienie kibicom wejście na stadion.

Poprzez stronę www.gieksa.pl lub bezpośrednio na www.kupbilet.pl będzie można naładować kartę na dowolny mecz lub całą rundę poprzez internet lub poprzez wizytę w Sklepiku Klubowym GKS Katowice. Płatności za bilet będą dokonywane gotówką w sklepiku, przelewem lub wpłatą na konto (numer konta użytkownik dostanie mailem po zarejestrowaniu się do systemu).

Nabycie samej karty będzie możliwe w Sklepiku Klubowym – odbywać się ono będzie poprzez wypełnienie formularza – czas oczekiwania będzie wynosił około 10 dni. Karta zostanie przesłana na adres podany w formularzu.

Zakup karty kibica przez internet zakłada natomiast stawienie się kibica na naszym stadionie w celu potwierdzenia danych osobowych przy odbiorze karty (w przypadku złożenia zamówienia w Sklepiku Klubowym dane są potwierdzone już na etapie wypełniania formularza).

Przy wyrobieniu karty przez osobę niepełnoletnią niezbędna jest zgoda opiekuna prawnego (wzór oświadczenia pojawi się jeszcze dzisiaj w FAQu na naszej stronie internetowej).

Przez pewien czas będą obowiązywać jeszcze tradycyjne bilety papierowe. Będzie się to wiązało jednak z dodatkową opłatą manipulacyjną (5 zł) – osoba chcąca kupić tego rodzaju bilet będzie musiała podać dane osobowe w kasie stadionu. Dane osobowe zostaną przyporządkowane do numeru biletu. Nadal obowiązywać będzie również sektor rodzinny – dzieci nie posiadające dokumentów tożsamości będą mogli wejść na stadion w opiekunami prawnymi.

Pod omawianą Kartę Kibica został stworzony system lojalnościowy – poprzez punkty zdobywane za uczestnictwo w meczach ligowych, poprzez kupno gadżetów, poprzez aktywność na rzecz klubu w innej formie, osoby te punkty zdobywające będą nagradzane zgodnie z katalogiem nagród. W przyszłości karta ma również spełniać rolę środka płatniczego na terenie stadionu – aby kibic mógł za jej pomocą zapłacić w Sklepiku Klubowym czy w punktach gastronomicznych.

GKS Katowice jest drugim – po Wiśle Kraków – klubem w Polsce, który wprowadza tego rodzaju system elektronicznych biletów wstępu.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 01 lut 2008, 21:36

Fishbone pisze:Od rundy wiosennej GKS Katowice wprowadzać będzie Karty Kibica, które jednocześnie będą spełniać rolę elektronicznego biletu na mecz. Klub powoli odchodzi od tradycyjnej formy biletów papierowych, aby usprawnić i udogodnić kibicom GKS Katowice uczestnictwo w wydarzeniach sportowych organizowanych na obiekcie GKS Katowice.
Oby to się potwierdziło - wreszcie z Blaszaka zniknie masa bydła, które włazi, drze się, wyłazi i napierdala wszystkich naokoło - przez prymitywów nazywających się "prawdziwymi kibicami" odechciało mi się parę lat temu chodzić na GKS. MAm nadzieję, że dzięki czemuś takiemu sporo z nich wyleci z Blaszoka.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65099
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8717
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 01 lut 2008, 21:45

Wilmore: sam jestes prymityw.
To, co teraz probuja wprowadzic na gieksie to potwarz dla kibiców zbierajacych bilety. :wink: Mam nadzieje, ze ten proceder im sie nie powiedzie, no chyba ze sami kibice gks lubia taką elektroniczna identyfikacje. Wilmore: jak tak lubisz podawac wszystkim swoje dane, to weź je tez tutaj podaj, wraz z dokladnym adresem :wink:

Nie odpisuj, ja nie z Katowic, zatem moje nastepne wejscie do tego tematu nastapi za kwartał. :wink:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 01 lut 2008, 21:58

Martwica mózgu
a mialo sie poprawic :think:

Bardzo dobra rzecz, mam nadzieje ze za kilka miesiecy bedzie to regula :!:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”