Nie wiem czy zauważyłeś, że w drugiej połowie graliśmy już dwoma napastnikami, Gilardino i Paloschim.Wilmore pisze:wyszliśmy z jednym napastnikiem, całe szczęście, że Gilardino zdobył te dwa gole...
Miałam okazję oglądać ten mecz w TV, na Dubai Sports (dzięki Bogu za brata i jego platformę N
Osobiście bardzo podobało mi zaangażowanie do gry Paloschiego i Gourcuffa. Ten pierwszy miał kilka sytuacji, które mogły się zakończyć jego golem. W pamięci utkwił mi jednak moment, gdy Milan był pod bramką ZEA, a piłkę miał Gila. Gdyby nie myślał wtedy egoistycznie i podał do lepiej ustawionego Paloschiego to 'młody' zapewne strzeliłby bramkę. Niestety Gila spartolił...co nie umniejsza jego zasługi w wygraniu meczu. Oby powrócił...
Co do Francuza, bardzo podobała mi się jego gra. Jego zaangażowanie. Widać, że naprawdę się stara. Mam tylko nadzieję, że to nie jednorazowy wyskok i Gourcuff będzie już tylko piął się wyżej i poprawiał swoją grę. Wydaje mi się, że to słowa Ancelottiego tak pozytywnie wpłynęły na Francuza.






