Niestety to by było zbyt piękne. Edmilsonowi udało się połamać w pierwszym meczu po długiej kontuzji ['] Nie wiadomo jeszcze ile będzie pauzował (być może krótko), ale pewnie nie krócej niż 2 tygodnie a właśnie teraz go potrzebujemy bo Yaya ruszył w świat. Zajebiaszczomistyk pisze:Edmil niestety, ale nie wytrzymal meczu do konca, oby sie znowu nie zlamal.
Wczoraj generalnie Sevilla była drużyną lepszą i powinni ten mecz wygrać tak więc powinniśmy się cieszyć z remisu. Wynik lepszy od gry. Kilku zawodników zawodzi i dlatego nasza gra wygląda tak a nie inaczej. Mnie w sumie cieszy tylko postawa Rafy, progres (wiem, że to jeszcze nie jest to, ale już chyba trochę lepiej niż dotychczas) u Henryka no i Valdes, który kiedy trzeba to ratuje nam dupę, ale do tego jesteśmy w sumie przyzwyczajeni.
Ja bym zarządził odpoczynek dla Iniesty bo gra cholernie dużo i widać wyraźnie, że trochę przygasł. Boczni obrońcy słabiutko. Zwłaszcza martwi mnie postawa Abidala, który zupełnie nie przypomina tego zawodnika z początku sezonu. W sumie to prawie do każdego można się przyczepić za wczorajszy mecz więc może daruję sobie wymienianie kolejnych nazwisk.
Patrząc na zachowania Rijkaarda zaczynam dostawać białej gorączki. Po strzeleniu bramki zaczęliśmy grać gorzej, Sevilla coraz bardziej dominowała a my nie zmienialiśmy nic w swojej grze co zaowocowało tym, że w drugiej połowie graliśmy niemalże antyfutbol. Potrzebne były jakieś zmiany, ale nasz trenejro liczył chyba, że jakoś ten wynik dowieziemy i tyle. Udało się, ale ze sporym udziałem szczęścia. Wymuszone wejście Thurama i wpuszczenie Bojana w 91 minucie (!) to nie jest to czego oczekuję kiedy nasza gra nie wygląda dobrze.
Kwestia awansu pozostaje sprawą otwartą. Dla nas ten remis to dobry wynik. U siebie jesteśmy w stanie wygrać, ale to nic pewnego i tak. Zresztą ja to nie wiem czy jest sens grać dalej w CdR, ale mniejsza o to.








