Ja tam nie mam złudzeń co do ligi. Nie wierzę w to, że Real da sobie wyrwać majstra. Być może Barcelona będzie skrupulatnie ciułać punkty. Może nawet kilka punktów uda się odrobić, ale nie wierzę w to, że Real przestanie je regularnie zdobywać. W Madrycie musiałby się przydarzyć jakiś kataklizm a u nas nagła poprawa równocześnie.
Może to zabrzmi dziwnie, ale bardziej liczę na dobry wynik w Lidze Mistrzów. Do formy wróci Henry, do gry wróci Messi i Deco. Z Afryki wrócą Eto'o i Yaya. Będziemy silniejsi i przy odrobinie szczęścia (nieodłączny element LM) może uda się coś ugrać. Oczywiście w konfrontacji z niektórymi ekipami (chociażby MU) teoretycznie wypadamy gorzej, ale to jest turniej.


