Wg mnie Senegal miał przewagę przez cały mecz, tylko pierwsza połowa była nudniejsza. Tunezja stworzyła sobie półtora okazji i strzeliła dwa gole. Senegal powienien wygrać, bo był lepszy, ale zabrakło skuteczności, a w pierwszej połowie dokładności.
Paradoksalnie Senegal nie wykorzystał żadej okazji, którą sobie stworzyli, a bezlitośnie wykorzystwyali fatalne błędy Tunezji. Ale Kasperczak przezd meczem mówił, że Tunezja ma słabą defesnywę i muszą to wykorzystać. Do teraz nie wiem jak Tunezyjczyk mógł tak kapitalnie podać w tempo do Kamary. Przecież to wyglądało jak zamierzone zagranie!
Lemerre ma o czym myśleć, bo z taką grą do półfinału na pewno nie dojdą. Chociaż w następnym meczu bedzie mógł grać Chermiti i być może on świetnie zastąpi Dos Santosa, bo ten zagrał dziś katastrofalnie.


