Nie, gra United nie opiera się na Ronaldo...on jedynie wykańcza akcje stworzone przez zespół, a czasami i sam coś indywidualnie zrobi. Bez dobrej obrony kierowanej przez Rio, bez pomocy, która w zeszłym sezonie rządził Scholes i np. z Portsmouth też, ale w tym sezonie cześciej Anderson, bez świetnej gry z głebi pola Teveza albo Rooneya, Portugalczyk nic sam by nie zrobił.No tak, ale można powiedzieć że gra United opiera się na Ronaldo, po którego podaniach bądź strzałach Diabły zdobywają wiele bramek.
Nie bądź zabawny z Portsmouth też czały zespoł grał kapitalnie i nawet Fergie stwierdził, że dziwi się ze skończyło się na 2-0. Czytając to można odnieśc wrażenie, że United grali piach a Ronaldo przebłyskami wygrał ten mecz, co jest kompletną bzdurą bo cały zespół grał kapitalnie i np. najwyższą notę od Sky 9 dostał Scholes.Aston Villa zgodzę się, ale wtedy cały zespół rozegrał dobre spotkanie, lecz niespełna tydzień temu w meczu z Portsmouth to on po raz kolejny zapewnił 3pkt. To właśnie jego przebłyski w 10 i 13 minucie zdecydowały o końcowym wyniku.
Pomyślałem i nic by się nie stało, jest Nani jest Park, to nie ta sama klasa...ale jeśli byłby Scholes w formie, Rooney w formie to tak jak z AV, brak Ronaldo nie byłby odczuwalny.Pomyślałeś kiedyś co by było gdyby Ronaldo złapał kontuzję?



