AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 13 lut 2008, 23:27

Remis z Livorno u siebie 1:1 - wraca jesień. Znów byliśmy lepsi, znów strata punktów, znów frajersko.
Bramka Livorno - strzał życia jakiegoś anonima. Bramki dla Milanu nie widziałem, podobnie jak końcówki meczu, więc ciężko mi coś powiedzieć - martwi kontuzja Ronaldo, do końca sezonu zostajemy z czwórką napastników - Inzaghim, Pato, Gilardino i Paloschim. Nie wierzę w powrót Brazylijczyka.
Obrona poprawnie, ale mogli walczyć i napierać na przeciwnika - przy stosowaniu pressingu nie byłoby bramki dla Livorno.
Pomoc przeciętnie - Gourcuff nic specjalnego nie pokazał, Ambrosini miał grać do przodu, co mu nieźle wychodziło, ale też bez rewelacji - Gattuso wyraźnie po kontuzji, Pirlo tak samo, jak zwykle - średnio na jeża. Mógł zagrać o wiele lepiej.
Do przerwy mieliśmy właściwie jednego napastnika - Pardino - Gilardino i Paloschi robili to samo na boisku, niwelowali się wzajemnie. Gry Inzaghiego nie mogłem obejrzeć, bo padł mi mecz, więc nie mogę tego oceniać. Ancelotti powinien się nauczyć już, że takich napastników się nie stawia obok siebie - tak samo, jak Gilardino z Ronaldo mają na boisku bardzo podobne ruchy. Milan teraz będzie cierpiał na niedobór napastników, bo z czwórki atakujących tylko jeden ma specyficzny styl - Pato - reszta gra właściwie tak samo.

Szkoda straty punktów, bo mogliśmy powalczyć o wyższą, niż czwartą, pozycję na koniec - ale jeszcze nic straconego. ;)

Wróć do „Włochy”