1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012) - Strona 9

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 20 lut 2008, 22:51

Eboue powinien był to strzelić. Nawet w bramkarza, Eduardo już czekał...

... szkoda, że nie stał pół metra bliżej :/ .

Można powiedzieć, że mecz dopiero się rozpoczął :D .

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 20 lut 2008, 22:59

RóżA pisze: Można powiedzieć, że mecz dopiero się rozpoczął Very Happy .
Bez Nesty nasza obrona to dramat.
Patrz, Ancelotti, jak nas ośmieszają. Kiedyś my tak robiliśmy. Teraz robią to z nami młodzi. Pojąłeś aluzję?
Żeby wyleczyć naszą grę Carlo podjął najgorszą z możliwych decyzji. Albo jest tak głupi, albo nasi piłkarze są głupi i grają długimi piłkami. Tak czy siak jest katastrofa.
Będzie rzeź. :(

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15778
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2326
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 20 lut 2008, 23:35

Aj aj aj dobry mecz. Ale szkoda że ta poprzeczka uratowala ACM... :(

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3198
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 20 lut 2008, 23:35

Koniec 0-0czyto dobrze czy zle :?: Nienajgorzej :roll:

Pato i Nesta z jakimis drobnymi urazami nie powinno byc problemu raczej.

Ogolnie tak Arsenal cisnal ale nic nie wycisnal, Milan staral sie kontrowac ale nie skontrowal , to by bylo na tyle.

Ps. Myslalem ze umre na zawal jak Adebayor z metra w poprzeczke walnal w 93min 46sek :oops: :lol:

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 20 lut 2008, 23:37

Druga połowa zdecydowanie pod nasze dyktando, niestety, bramki zdobyć się nie udało :roll: . A okazje ku temu oczywiście były... szczególnie ta główka Adebayora w ostatniej minucie... na pustą bramkę... w poprzeczkę :/ . Warto zauważyć kto (i w jaki sposób) dośrodkował w tej sytuacji...

Szkoda, bo mogliśmy wygrać i to nie jedną bramką. A tak będziemy musiali się naprawdę sporo namęczyć w Mediolanie...

Awatar użytkownika
Giggsy King
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 546
Rejestracja: 23 lip 2007, 12:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Giggsy King » 20 lut 2008, 23:39

Źle. Nawet bardzo źle, bo Arsenal na San Siro nie wygra, nie wierzę w to. A odpadnięcie z LM jest równoznaczne ze skupieniem się na Premiership, do tego United będą mogli trafić na Milan w 1/4, w 1/2 czy w finale, a tego w życiu bym nie chciał.

Aczkolwiek niczego nie przesądzam, wierzę w bramkowy remis w Mediolanie ;)

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 20 lut 2008, 23:39

Pato killer uszkodził Toure.


Po tym meczy 0:0 mnie zadowala bo Arsenal mógł wygrać czego nie zrobił, nie mój problem. To oni są teraz w gorszej sytuacji przed rewanżem. Oby San Siro cieszyło się z awansu.
Pato może nie pokazał czegoś wielkiego ale jak na debiut w LM pod taką presją zaliczę jego występ na +. Był aktywny, starał się i nie tracił głupio piłek. Brakowało dziś gry z kontry bo 2-3 razy mogliśmy ładnie wyjść ale zwalnialiśmy akcje. Kaka nie mógł się rozpędzić, Pirlo kompletnie nie miał swojego dnia podobnie jak Seedorf.

Forza Milan ! Kalac zrobił co do niego należało.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15778
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2326
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 20 lut 2008, 23:39

Tak jak RóżA napisał, ja odnioslem wrażenie że Arsenal dominował większość meczu... :roll: Milan się rzucił troche bardziej pod koniec ale tak to jednak był nasz mecz.
Giggsy King pisze:Aczkolwiek niczego nie przesądzam, wierzę w bramkowy remis w Mediolanie
Bramkowy remis = arsenal przechodzi dalej.
Ostatnio zmieniony 20 lut 2008, 23:41 przez Magnum, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 20 lut 2008, 23:41

Łukasz_ pisze:Pato killer uszkodził Toure.
A później sam siebie :] .

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11142
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1308
Lokalizacja: CURVA SUD

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 20 lut 2008, 23:41

W 94 minucie po strzale Adebayora zamarłem :o ...Powinien to strzelić
Po meczu.Obrona bez Nesty to jest dramat.Naprawde dziękujmy Arsenalowi że nie grają tak cynicznie że wykorzystują wszystko co mają.Gdy grał Nesta byłem spokojny o wynik bo Arsenal jakoś nam nie zagrażał mocno po zejściu Włocha przycisneli troche.Ale głównie wynikało to z beznadziejnego ustawienia środkowych obrońców.(krew mnie zalewa jak od ponad roku Paolo kryje na radar i w ogóle nie podchodzi do zawodnika) czy też głupich strat.W ataku zagraliśmy dość słabo.Milan dzisiaj jakby troche uśpiony.2 strzały celne to wszystko na co było nas dzisiaj stać.Wynik nie jest zły.Wystarczy skromne 1-0 u siebie i jesteśmy dalej.Ogólnie mecz zawiódł nie bójmy sie powiedzieć że to była najlepsza para 1/8 do kilku lat tymczasem drużyny a w zasadzie taktyka jaką nakreślili trenerzy czyli atakować ale z pełnym zabezpieczeniem tyłów przez co spotkanie tak wyglądało...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 20 lut 2008, 23:42

K...

Coś czułem, ze bedzie niedosyt. Zasłużyliśmy na wygraną, ale jak sie nie potrafi trafić do siatki to się nie wygrywa. Milan zagrał wielkie nic, a my nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Na tym to polega. Grają piach, ale na wyjeździe potrafią ugrać w miarę dobry wynik. U siebie zagrają już zupełnie inaczej.
Senderos grał dziś bardzo dobrze. Eboue pokazał to z czego ostatnio słynie. Piłka na 16 metrze, a on nawet w światło bramki nie może uderzyć. Eduardo zamiast do siatki, wali gdzieś blisko chorągiewki :o a Ade na 10 sekund do końca trafia w poprzeczkę :zgon: było blisko, teraz będzie strasznie ciężko na wyjeździe.

Sędzia zasługuje na osobny akapit. Momentami jego praca bardzo mi się nie podobała [choć miał kilak dobrych decyzji] zamiast puszczać grę, odgwizduje faul. W końcówce jakies wolne dla Milanu, gdzie nawet fauli nie było. Jakieś rzuty rożne, których też nie powinno być. [dla obu drużyn, żeby nie było].

Przypomniał się poprzedni sezon. Kilkanaście strzałów na bramkę i zero goli :? Na San Siro tylu okazji nie będzie.

Ciekawe na ile nam Kolo wyleciał.

Dobrze chociaż, że Milan nie strzelił.

Wilmore pisze:Bez Nesty nasza obrona to dramat.
czyzby był z tego samego surowca co Kolo ?
Giggsy King pisze:Źle. Nawet bardzo źle, bo Arsenal na San Siro nie wygra, nie wierzę w to
zawsze moze bramkowo zremisować :D
Ostatnio zmieniony 20 lut 2008, 23:43 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Giggsy King
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 546
Rejestracja: 23 lip 2007, 12:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Giggsy King » 20 lut 2008, 23:42

Magnum pisze:Bramkowy remis = arsenal przechodzi dalej.
No przecież to mówię.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 20 lut 2008, 23:43

Pato killer uszkodził Toure.

Nie Pato, a piłka. :o Znowu Brazylijczyk uszkodził się sam, bo skakał do wody, tylko nie zauważył, że jej tam nie było. :?
Łukasz_ pisze:Kalac zrobił co do niego należało.
łapał strzały, które leciały prosto w niego. Nie rozumiem jak można oddać tyle strzałów i za każdym razem w środek bramki. [']

Mogliśmy wygrać ze 2:0, co byłoby dobrą zaliczką przed rewanżem. Teraz musimy tylko liczyć, że w Mediolanie stanie się cud i uda nam się bramkowo zremisować, chociaż ja w awans już nie wierze.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 20 lut 2008, 23:44

Arsenal dominował bo co miał robić innego na własnym boisku ? Milan grał sprytnie, prawda jest taka że Arsenal tak bardzo groźnie zagroził Milanowi może 2 razy. Najbardziej to poprzeczka. Siedzieliście przed naszym polem karnym ale nic z tego nie wynikło. Żałuje że brakło dziś kontry... to by mogło już dziś przesądzić o awansie.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 20 lut 2008, 23:47

W II poł. już lepsze widowisko bo Arsenal długimi seriami atakował. Mecz powinni wygrać. Jednak Kalac zachował czyste konto i dobrze sie ustawiał z tym że Kanonierzy mogli lepiej celować. Na to co grał Milan żal było patrzeć. Przy nich Roma wczoraj grała genialnie. Co do Kaki można było mieć wątpliwości czy w ogóle grał. Jak Liverpool gra antyfutbol to ciekawe jak nazwać grę Milanu który wyszedł na boisko aby nie stracić bramki. Sędzia też dał radę nie dyktując karnego po faulu Jankulovskiego. Ale life is brutal i pewnie w rewanżu Milan zapewni sobie awans :roll: Szkoda bo liczyłem że w LM pokażą się z dobrej strony a oni jedynie dobrze przeszkadzali :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”