Siatkówka - Strona 111

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4466
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 01 mar 2008, 7:36

Olsztyn co roku inwestuje w siatkówkę i ...nic z tego nie wynika. Jeśli Irek Mazur nie pomógł temu klubowi, to już nikt mu nie pomoże.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 01 mar 2008, 9:45

Jasne, Irek cudotwórca to jedyny trener na ziemi, który mogł poprowadzic Olsztyn to tytułu. Wyburzyć Uranie, zaorać pole i zasadzić kukurydze bo Irka zwolnili. Moze poprostu zarzad nie widzi potrzeb druzyny i to on powinien zrezygnować? Jak słysze o pomysłach z Suchem to mnie krew zalewa.

Moculescu w Friedrischafchen miał o wiele mniejszy potencjał personalny niż Olsztyn i zrobił LM. Podobnie Baeyens, Heynen czy wczesniej Kristiansson z belgijskimi klubami, wyszukuja perełki głównie za granicą i robia z nich gwiazdy (Frerikis, Depestele, Lebl, Soto, Horstink, Ogurcak, Wijsmans, Esko) i wyniki, Berutto chwile był bez pracy, Totolo został świetnie wyszperany ze sztabu szkoleniowego Italii. I coś mi się nie wydaje, zeby zarabiali więcej niźli Mazur (oczywiście w okresie gdy jeszcze nie byli az tak kojarzeni). Trenerzy są, trzeba ich wyszukac.

W tej chwili pracuje Sordyl i mam nadzieje, że skończy sie to tak jak z Panasem w Czewie. Znajdzie wspólny język z kolegami z parkietu i nie będzie im przeszkadzał, a w odpowiedniej chwili pomoże. Taka jest polityka chocby Maaseik (Heynen) i dobrze na niej wychodza. Ci ludzie sa odpowiednimi na swoich stanowiskach i wydaje mi sie, że wiedza wiecej o siatkówce niz ludzie równający wciaż do czasów Wójtowicza. Halo! Mamy 2008 rok, siatkowka przeszła ogromne zmiany. Nie sadze aby taki Such mógł równac się wiedzą z Krzyśkiem Stelmachem. Fakt nie każdy dobry zawodnik musi byc świetnym trenerem, ale w kwestii taktyki bloku, ustawien do przyjęcia to zbyt dużo taki Such im nie przekaże. Koniec z trenerami: "Dalej! [k****] robimy przejście! Jazda! Hej opa!"

Miało byc jedno zdanie, znów jest elaborat.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 01 mar 2008, 11:56

Babel pisze:W tej chwili pracuje Sordyl i mam nadzieje, że skończy sie to tak jak z Panasem w Czewie.

Z Panasem jest troche inaczej niż się wszystkim wydaje. Panasowi dużo pomaga Bosek jeśli chodzi o taktyke, rozpracowanie rywali itd. Za to Panas ma coś czego nie ma wielu starszych trenerów. Ma nosa do zmian. Głównie pewnie dlatego ,że sam niedawno grał i lepiej "czuje" gre niż np. taki Mazur czy Such. Taki młody trener to też plus dla drużyny bo praca z takim trenerem polega też na wymianie zdań i opini a u Mazura, Skorka, Sucha itd. zawodnicy nie mają wiele do gadania.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 01 mar 2008, 12:26

Z Panasem jest troche inaczej niż się wszystkim wydaje. Panasowi dużo pomaga Bosek jeśli chodzi o taktyke, rozpracowanie rywali itd
Dla mnie to oczywista oczywistość, że za rozpracowanie rywali odpowiada caly sztab nie tylko trener.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 01 mar 2008, 13:28

Babel pisze:Dla mnie to oczywista oczywistość, że za rozpracowanie rywali odpowiada caly sztab nie tylko trener.

No tak zgadza się tylko ,że Bosek bardzo pomaga Panasowi. W większości drużyn to od trenera zależy jak ustawiać sie w obronie, jakie tempo bloku wybrać na którego zawodnika najbardziej uważać. Często nawet podczas samych meczy Bosek dużo pomaga. W tv może tego nie widać ale podczas przerw Bosek często podchodzi i rozmawia albo z Panasem albo z zawodnikami. Chociaz to i tak Panas miał nosa wystawiając Stelmacha w Jastrzębiu czy dokonując wiele innych zmian. Mam nadzieje ,że przez najbliższe lata Panas zostanie w Częstochowie.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4466
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 01 mar 2008, 15:52

Babel pisze:Jasne, Irek cudotwórca to jedyny trener na ziemi, który mogł poprowadzic Olsztyn to tytułu. Wyburzyć Uranie, zaorać pole i zasadzić kukurydze bo Irka zwolnili. Moze poprostu zarzad nie widzi potrzeb druzyny i to on powinien zrezygnować? Jak słysze o pomysłach z Suchem to mnie krew zalewa.
Chodzi mi przede wszystkim o specyfikę klubu z Olsztyna, który co roku łoży dużą kasę, by wreszcie zdetronizować Skrę (a już wielce zabawne było podkupywanie klubowi z Bełchatowa kolejnych przyjmujących, na czym - co ciekawe - lepiej wychodziła Skra) i co roku przeżywa zawód. A co do Irka - no cóż, moim zdaniem to najlepszy w Polsce trener (naturalnie - możesz się ze mną nie zgodzić) i to on odlrył dla polskiej siatkówki większość ludzi, z którymi potem Lozano zdobywał wicemistrzostwo świata... I jeśli Mazur nie zdołał z Olsztyna zrobić z zespołu "z jajami", to nie wiem, czy jest ktoś, kto mógłby to zrobić... A już najzabawniejsze jest, że AZS grał w ostatnich latach (czyt. od czasu przyjścia do drużyny Zagumengo) najlepiej wtedy, kiedy jego skład był teoretycznie najsłabszy: w sezonie 2002/2003...
Ostatnio zmieniony 01 mar 2008, 22:40 przez 10, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 01 mar 2008, 19:31

Ale dlaczego mamy się zamykac tylko w gronie dość średnich polskich szkoleniowców?

W druzynie Olsztyna gra: 2 reprezentantów Niemiec, reprezentant Turcji i kadrowicz USA, 6 byłych lub obecnych reprezentantów Polski (w tym 3 WMŚ, 3 MŚ Juniorów) i jeden zawodnik z zaplecza reprezentacji - kadry B. Może to Mazurowi zabrakło jaj? Oczywiscie to tylko hipoteza, bo juz pisałem o dziwnej polityce zarządu i braku porozumienia miedzy sztabem trenerskim, zawodnikami i władzami.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 01 mar 2008, 21:48

10 pisze:I jeśli Mazur nie zdołał z Olsztyna zrobić z zespołu "z jajami", to nie wiem, czy jest ktoś, kto mógłby to zrobić...

Jeszcze niedawno wielu uważało ,że nikt nie będzie potrafił zmobilizować Benka żeby ciężko trenował. Był nawet zagraniczny trener Brooking. Przyszedł Panas. Młody trener który nie ma jeszcze żadnego uznania jeśli chodzi o trenera. A Benek gra niesamowicie. Zagrywka ponad 110 km/h świetnie w ataku i bloku.
Dodam tylko, że tak solidnie trenującego Roberta Szczerbaniuka najstarsi górale nie pamiętają
To jest chyba najlepszy dowód ,że młodsi trenerzy potrafią dotrzeć do zawodników.

w lidze ciekawie. W sumie mecze Bełchatowa tylko nudne. AZS wygrał dwa razy po 3-2. Mostostal dzisiaj przegrał gładko ale swój cel osiągnał. Ciekawie też w rywalizacji Olsztyna z Resovia. Pary półfinałowe widze tak: AZS-Mostostal i Bełchatów-Rzeszów. Finał Bełchatów-Częstochowa.

jasiu smietana
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 3
Rejestracja: 01 mar 2008, 9:59
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jasiu smietana » 02 mar 2008, 8:14

Nasz rep.zdobędzie srebro

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 03 mar 2008, 10:25

http://pzps.pl/news.php?id=3721&backpath=%2F

A więc gramy w Portugalii z gospodarzami, Portoryko i Indonezją. Losowanie bardzo przyjemne i nie powinno byc problemów z awansem. Cztery lata temu gralismy w Porto i awansowalismy z problemami, ale drużyna jest 4 lata mocniejsza i pokonanie Portugalii, Portoryko nie bedzie stanowić kłopotu dla naszych siatkarzy. No jedyny problem nazywa się Hector Soto, który z 20 punktów z nami zdobędzie, grunt żeby jego koledzy nie zdobywali za wiele :P. Indonezja to jakas kpina, ale tak skonstruowane sa kwalifikacje do IO. Akurat nie martwi mnie wcale.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4466
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 03 mar 2008, 11:13

Jeszcze odnoścnie play-offów - ciekawe zachowanie Kowala - mógł mieć walkower, postanowił jednak, że wygra na boisku...
Babel pisze: [...]będzie to kompromitacja i granda jeśli wynik nie zostanie zweryfikowany na 0-3 dla Rzeszowian.
No to będzie. Bo Kowal bodajże - jeśli dobrze zrozumiałem - zgodził się na wymazanie tej akcji z protokołu. Więc zostaje 2:3.

Chociaż - niekoniecznie... Cezary Matusiak - kmisarz PLS-u podobno się jeszcze zastanawia.
Ostatnio zmieniony 03 mar 2008, 20:12 przez 10, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 03 mar 2008, 11:57

A przepraszam, ten walkower co by zmienił w stanie rywalizacji Olsztyn - Rzeszów?

Prasa lubi kreować chwilowych bohaterów, tyle że gdy sety stanowią ekwiwalent punktowy tak jak w rundzie zasadniczej to walkower dużo zmieniał, tu w playoffach nic. Poza tym od kiedy to przyznawanie walkowera lezy w gestii Kowala czy innych trenerów? Od tego chyba jest Profesjonalna Liga Siatkówki i będzie to kompromitacja i granda jeśli wynik nie zostanie zweryfikowany na 0-3 dla Rzeszowian. Tyle, że stan rywalizacji nadal będzie 1-1. Tytuły serwisów internetowych czy gazet nie zawsze nalezy traktowac powaznie. Często pokazuja, że nie wszyscy dziennikarze sportowi znaja sie na dyscyplinach o których szarogęszą. Ciekawe jaki to Kowal byłby fairplay, gdyby tiebreak poszedł w druga strone.

Odmienna kwestie stanowią tutaj dyrektorzy sportowi, trenerzy którzy nie potrafią sklecić rozsadnej kadry bez upychania często gęsto średniowartościowych obcokrajowców. Ostatnie przykłady pokazuja jak bardzo łatwo nieudacznego menedżera zrobić bohatera prasowego. Skra i Jastrzebie tez mają ponad limit obcokrajowców w kadrze, jakoś na boisku cały czas jest ich przepisowa liczba, dodajmy że Skre trenuje Argentyńczyk, a JW Włoch.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 03 mar 2008, 14:36

Babel pisze:No jedyny problem nazywa się Hector Soto, który z 20 punktów z nami zdobędzie,

Atakiem meczów sie nie wygrywa. Problemów raczej żadnych nie będzie z awansem.

Na chwile porzucamy play-off bo w weekend zaczyna się finał Pucharu Polski. Teoretycznie najłatwiejszych rywali ma Częstochowa i Olsztyn. Oczywiście tylko teoretycznie bo taki Radom czy Sosnowiec nie ma nic do stracenia a Radom w dwoch meczach z Cz-wa pokazał ,że potrafi walczyć. Doliczając do tego kłopoty Olsztyna nie zdziwie się jak Jadar wygra ten mecz.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 07 mar 2008, 21:56

Trwa Puchar Polski. Forma rozgrywania pucharu "włoska" moim zdaniem korzystna, choć potrzeba czasu aby pewne ekipy zrozumiały, że trzeba poważnie podchodzić do takiego turnieju i nie ma usprawiedliwienia dla odpuszczania meczów. Wygrane faworytów (pisze gdy Czewa gra z Sosnowcem - nie przewiduje sensacji), kto sie miał pokazać to się pokazał, a od jutra prawdziwa gra i najważniejsze dla pismaków - Lozano na trybunach, niestety odbiera im tematy do jutrzejszych wydań poczytnych dzienników vide fakt.

Winiar przedłużył kontrakt z Trentino do 2011, Kadziewicz jest w dupie znaczy w Mediolanie tylko do końca sezonu.

To tyle tytułem wstępu. Tera konkrety. Ostatnio zirytował mnie bardzo ekspert Mielewski Jerzy, który gadał straszliwe bzdury w magazynie internetowym sport.pl "Punkt, set, mecz". Otóż ów ekspert stwierdził, że Polska cztery lata temu przygotowując się i grając w IO była w świetnej formie i pokonała nas tylko Brazylia. Nóż w kieszeni sie otwiera. Może zamiast kolejnych wizyt w solarium, broń boże nie wypominam tyle, że za niedługo cieżko będzie odróżnic popularnego (szczególnie w kręgach bloogo-nastolatek, piszacych o swoich fantazjach z Kadziem czy innym Mariuszkiem) esperta od pomarańczowej maty na której Kadzie i inne Mariuszki wylewaja siódme poty, warto przypomniec/zapoznac się z tym jak to wyglądało w rzeczywisości. A wbrew temu co mówi Mielewski różowo nie było: katastrofa w kwalifikacji olimpijskiej w Lipsku (Rosjanie i Bułgarzy przejachali sie po nas straszliwie), rozpaczliwe wzmocnienie sztabu trenerskiego Prielożnym, dziwna polityka personalna szkoleniowców, szczęśliwie zakończony horror ze słabiutka Portugalią w kwalifikacji olimpijskiej interkontynetalnej, konfilkt z Gabrychem, przegrane z przecietna Grecją i troche mocniejsza Francją, Bakiewicz ratował (sic) :P nam tyłek w meczu o wszystko z Tunezją (sic), "piękna" porażka z Brazylia to troche mało jak na IO. Jeżeli czasy gdy nasza kadra robiła dwa punkty blokiem przez mecz, można w czymkolwiek równac do tego co posiadamy dzisiaj, to pan Mielewski spokojnie moze wrócić do "Drzewka szczęścia", czy gdzie tam dojrzewała jego piękna ekspercko-siatkarsko-medialna kariera.

Jeszcze taka mała dygresja. Nie rozumiem idei pogramu "Punkt, set, mecz" w takim składzie personalnym. Drzyzga, jego alter ego Iwańczyk i Mielewski, który próbuje tworzyć coś własnego, ale co okazałem nie bardzo mu wychodzi. Równoczesnie można by stworzyć program na podstawie monologów pana Wojciecha i niósłby za soba taka sama wartość merytorczna. Generalnie podważam sens dyskutowania, dywagowania na zasadzie kto bardziej wejdzie w tyłek jedynemu, który się orientuje w temacie. No, ale boom na siatkówke jest, wszyscy się bawia i jaki tu spokój na na na na na...

W ten sposób, gibko, elastycznie przeszedłem do zakończenia. Tu chciałbym zauważyć, że jak Magiera nie prowadził swojego dopingu czytaj cepeliady, bardzo znośnie się to ogladało i można było nawet myśli pozbierać. Szkoda tylko, że tak krótko, bo w meczu Olsztyn - Radom juz chwycił za swoje organki i cały klimat [ch**] strzelił. A jak zapewnia Swędrowski, niespełniony pan Marek jutro szykuje jakies niespodzianki... :roll:

p.s Częstochowa wygrała

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4466
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 07 mar 2008, 22:51

Jeszcze a propos meczu Olsztyn-Jadar: gra Żalińskiego naprawdę imponowała. Nie wiem, jak prezentuje się w lidze - nie dane mi było oglądać Jadaru w tym sezonie PLS - ale w dzisiejszym meczu, a przynajmniej w pierwszej jego fazie - grał znakomicie. Mimo młodego wieku i małego doświadczenia był niemalże bezbłędny w ataku.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”