Co do Materazziego to w zeszłym sezonie miał sezon życia i za to go wszyscy kochamy. Poza tym walczy, walczy i jeszcze raz walczy. O ile dobrze pamiętam to trzy lata temu rozważał możliwość opuszczenia Interu, ale na szczęście nic z tego nie wyszło i został z nami. Tak więc o Materazzim świat na dobre usłyszał dopiero na mistrzostwach w 2006 roku.
Z tego co widzę to Lino bliżej do Cannavaro niż Materazziego bo już się o nim mówi. Mam nadzieję, że w ślepej licytacji na koniec sezonu wygra Empoli i po kilku sezonach ogrywania się w słabszym klubie przejdzie do większej drużyny, byle nie do Milanu











