No cóż, byłem przygotowany na dopadnięcie, ale szkoda, że o losach tego dwumeczu zadecydowali sędziowie. Torres załatwił obie czerwone. Jednak powinien skupić się na rozwijaniu umiejętności piłkarskich a nie teatralnych.
11 na 11 graliśmy dobrze, powinniśmy strzelić bramkę, albo dwie. Po czerwonej kartce jasne stało się, że awansu nie będzie. Mimo to jeszcze raz rzuciliśmy się do ataku. Niestety kolejna głupia stara, kontra Liverpoolu i mecz się skończył.


