Wilmore pisze:wstawienie dwóch napastników pod koniec, gdy nie było nikogo do zagrania piłki, postawienie na Favalliego do końca spotkania, gdy nie miał sił w 70 minucie, by kryć i trzymać linię...
Poczekaj, poczekaj. Przegrywamy 2-1, wchodzi Gila za Ambrosiniego(dobre posuniecie, choc lepszym bylo by gdyby zszedl Rino) i w tym samym momencie kontuzji doznaje Kaka. Carlo ma dylemat-wstawic Paloschiego, ktory mial ostatnio bardzo przyzwoite wystepy, i przesunac do tylu Pato, czy wstawic Gourcuffa, ktory swoimi wystepami daje Carlro mnostwo powodow do odstawiania go na lawke. Ja sie nie dziwie ze Carlo wybral rozwiazanie z Paloschim i dodatkwo przesunal troche do przodu Pirlo(to on mial dogrywac pilki do napastnikow). I nie pisz mi tu ze to byl powazny blad Carlo bo to nieprawda. W sumie gdyby Gila był w lepszej formie to byśmy ten mecz zremisowali.
Jesli zas chodzi o Favalliego to jakos nie widzialem zeby znaczaco opadl z sil- nawet w koncowce meczu wlaczal sie w akcje ofensywne. I z ta linie tez nie wiem o co chodzi. Od razu uprzedze ze przy 2 golu dla Romy nie zaspal Favalli tylko Kaladze.
Wilmore pisze:To są błędy, jakich potrafi się wystrzegać trener w II lidze polskiej.
Patrzcie jakich mamy zajebistych trenerow
DominoWalcz pisze:Wilmore napisał:
Dlatego jest idiotą.
Idiota nie wygralby Ligi Mistrzow
2 razy.



