Koncerty i Imprezy godne polecenia :D - Strona 11

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 22 lut 2008, 12:25

janop pisze:Byłem na nich dwa razy i na razie mi starczy. Płyty dobrej od dawna nie nagrali, ale na ich występy na żywo to zawsze przeżycie, nawet jeśli słucha się już trochę innej muzyki. Na razie mam bilet na Radiohead do Berlina.
No cóż, ja byłem tylko na jednym ich koncercie i chętnie wybiorę się raz jeszcze. Pierwotnie koncert w Chorzowie miał być jednym z tych, które będą promować nowy album, ale jak wiadomo data jego ukazania się została przesunięta. Mam więc nadzieje, że pojadą klasyką :P
10 pisze:Scorpsi w Ostrowie? Brzmi ...ciekawie. Pytanie jeszcze, w jakich cenach będą bilety?

Ponoć na Neptunaliach ma być wejście za friko dla studentów. Poza tym jako support wystąpi Kult, więc tu chyba nieco bardziej się opłaca jechać :wink:

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 22 lut 2008, 15:37

Pisakk pisze: trafiłoby idealnie w moje gusta

W moje gusta właśnie trafiło prawie idealnie (prawie bo między innymi bez "Faith") jestem bardzo zadowolony z setlisty.

Ogólnie trudno mi ubrać moje wrażenia z koncertu w słowa a potem wystukać to na guzikach klawiatury do teraz jeszcze jestem otumaniony wielką mocą The Cure. Jak na razie mój najlepszy koncert w życiu (no może trochę krzywdzę w tym momencie równie cudowny Pearl Jam ale nic to) Miejsce też miałem blisko sceny bo dość wcześnie najechałem Torwar. Nie rozumiem tych co wolą miejsca siedzące, no chyba że nie mają nóg albo urodzili się przed II wojną światową.

Trochę popsuły mi humor dwa czynniki. Oczywiście tylko trochę.

- Irytowali inni co niektórzy "niedzielni" fani. Nie znali piosenek oprócz największych hitów i co jaki czas dało się słyszeć ryczenie "CO ONI TERAZ GRJĄ!?" I po co takie coś na koncert lezie?

- Co prawda jestem w stałym związku i na koncercie byłem z moją lepszą (dużo lepszą) połówką (i wcale nie chodzi tutaj o wódkę!) jednak mimo tego moja szowinistyczno-świńska cześć mnie (ten zły franz) kazała mi przeANALizować zewnętrzną powłokę fanek (grupis?) zespołu The Cure, no i w tej materii taki esteta jak ja czuł się wysoce zażenowany. Choć wyjątki się zdarzały ale niestety 50 Cent/Boys/Rubik ma lepsze grupis.
Choć jak na takich dziadków (Robert Smith jest już chyba blisko 50tki) to i tak dobrze. Robercik z roku na rok coraz grubszy ale tapir zawsze ten sam :lol:

PS w odpowiedzi na PS (w skrócie PSwonPS): 65daysofstatic może być ale ja jakoś nie mogłem się skupić na słuchaniu ich bo dostałem juz przed The Cure'owej gorączki.
janop pisze: Na razie mam bilet na Radiohead do Berlina.
Wybrańcu Bogów zazdroszcze i to chorobliwie!

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 22 lut 2008, 16:12

No rzeczywiście "niedzielni" fani to była zmora również w Katowicach. Najgorsze, że było ich najwięcej właśnie na płycie...Z tego co udało mi się zaobserwować to tylko niektórzy spośród osób które stały obok mnie wiedziały w ogóle co teraz chłopaki grają, a bardzo wąska grupka osób śpiewała razem z Robertem... :? Reszta tylko się wpatrywała. Mogę również narzekać na poziom zaangażowania w koncert, bo ludzie tak na prawdę obudzili się na dobre dopiero na bisach :lol: . Ale zwalam winę na setlistę :wink: .

Najlepszy był tekst pewnej dziewczyny (BTW na oko niezbyt urodziwej), która na słowa ojca "że też zachciało ci się dzisiaj iść" stwierdziła: "ale to ostatnia impreza w lutym, a ja miałam ostatnio tak mało imprez..." :lol: . Na dyskotekę won!

Co do gruppies to zgadzam się - poza pewnymi wyjątkami (to pewnie też te które nie wiedziały gdzie idą) to ogólnie bida :wink: .

A support w porządku w miare, ale nie zrozumiem chyba kryteriów które zadecydowały że wybrano zespół grający akurat taką muzykę :wink: .

W sumie to zdziwiłem się, że tak łatwo można się było dostać pod scenę. Pod Spodek dotarłem jakieś 2h przed wpuszczaniem ludzi a ich było bardzo, ale to bardzo mało..."Starszyzna" pamiętająca ostatnie koncerty Kjurów w Polsce zajmowała raczej trybuny, bo to już nie te lata :) . Dlatego oni mogli przyjść później.

Podobno na koncercie na Torwarze obecny był Szymon Majewski (by Pudelek :wink: ).
franz pisze:Robercik z roku na rok coraz grubszy ale tapir zawsze ten sam
Czy ja wiem czy coraz grubszy...Byłem zaskoczony jego "formą" bo spodziewałem się, że będzie zasłaniał perkusję a tutaj taka niespodzianka! :)

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 22 lut 2008, 16:26

janop pisze:Który ja byłem na tym zeszłorocznym?

Ja też na tym zeszłorocznym byłem. Jak wszyscy znani mi fani Pearl Jam z tego forum czyli Duch i Cris (z tego co pamiętam) czyli była 100% frekwencja. Warto było jeszcze żeby coś lepszego niż za przeproszeniem Linkin Park grało przed Pearl Jam to już było by idealnie.
janop pisze:Niestety kosztowało mnie to słono
Słono kosztowało ale z pewnością jest tego warte.

Gdy słucham Radiohead to załuje, że nie jestem pedałem! Wtedy mógłbym walić sobie konia słuchają muzyki Radiohead i patrzą na plakat Thoma Yorka w wyuzdanej pozie, by potem marzyć o "holenderskim związku" z tymże Thomem Yorkiem, a tak to zostaje mi tylko słuchanie ale i to dostarcza przeżyć bardzo zintensyfikowanych, a więc jest git.

Ps: Radiohead moim Bogiem a ja jego wiernym, uniżonym kocmołuchem!!!!! Radiohead rządzi!!!!
Pisakk pisze:Podobno na koncercie na Torwarze obecny był Szymon Majewski
Podobno był, ale ja go nie widziałem bo pewnie siedział w jakiś vipach.

Ps: SEE YOU NEXT TIME grubasku Robercie!

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 22 lut 2008, 19:35

franz pisze:Jak wszyscy znani mi fani Pearl Jam z tego forum czyli Duch i Cris (z tego co pamiętam) czyli była 100% frekwencja.
Warto było pomęczyć się z tym gówniarstwem na Linkin Park. Sam koncert pierwsza klasa i nawet problemy z nagłośnieniem + zamieszanie butelkowe :P nie zepsuło ogólnego wrażenia.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 22 lut 2008, 22:09

Fanem Pearl Jam byłem w pierwszym wcieleniu :wink: Teraz słuchanie jest jak sentymentalna podróż. Choć zawsze wyjątkowa.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 22 lut 2008, 22:55

Duch pisze:Warto było pomęczyć się z tym gówniarstwem na Linkin Park
O tak Pearl Jam mnie wtedy zniszczył. Mimo pewnych przeszkód i tak to był cudowny koncert, długo będzie pozostawał w mej pamięci.
Cris7 pisze:Fanem Pearl Jam byłem w pierwszym wcieleniu
Twoja pierwsze wcielenie było dużo lepsze. (Niż te, które słucha czegoś takiego jak Pezet)

PS: Ty byłeś na tym koncercie czy może nie, bo już sam nie wiem.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 19 mar 2008, 19:04

14 sierpnia, Gdynia, Skwer Kościuszki - ERIC CLAPTON!!!! Moje marzenie się spełniło. :) Tylko dlaczego gra na 2 końcu Polski?? :/ No i już tzreba kasę zbierać na wyprawe :P

monroe
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 27 cze 2006, 13:58
Reputacja: 0

Off Festival 2008

Post Wyświetl pojedynczy post autor: monroe » 28 maja 2008, 21:58

British Sea Power, Clinic, Of Montreal, Caribou, Dat Politics, James Chance i wielu innych wykonawców na OFF FESTIVAL 2008. Więcej na:
www.off-festival.mbank.pl

fidelus
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 166
Rejestracja: 05 kwie 2008, 0:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: leszno/wrocek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fidelus » 28 maja 2008, 22:50

widze, ze sporo osob bylo rok temu w chorzowie na PJ ;)
nasuwa mi sie takie pytanie..bo bylo kilka wersji...grali tak krotko(1,5 h to dosc malo w porownaniu do Smashing Pumpkins-2,5 h w Pradze w tym roku-btw..ktos byl?:P ) bo spieszyli sie na samolot do wloch..czy demontaz sceny po LP(jak sie muzyka nie powala..to cza czyms innym ;) ) trwal dluzej niz zaplanowano??
co do Radiohead..tez naiwnie wierzyliscie,ze zahacza o openera w tym roku??
to odnosnie koncertowych marzen...

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 29 maja 2008, 11:34

fidelus pisze:nasuwa mi sie takie pytanie..bo bylo kilka wersji...grali tak krotko(
Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego grali tyle ile grali a nie więcej. Ja się nasyciłem tym co było, choć oczywiście dla mnie najlepiej by było jak by grali kilkanaście godzin, ale trzeba się cieszyć, że w ogóle na to zadupie świata, gdzie króluje technoszajas/disco-polo chłopaki z Pearl Jam przyjechali.

fidelus pisze:co do Radiohead..tez naiwnie wierzyliscie,ze zahacza o openera w tym roku??
Marzyć można pewnie, pewnie. Radiohead na opener - nie było żadnych szans. Ogólnie ubogo na tych festiwalach w tym roku jakoś, albo mi się wydaje. Open'er Festiwal [‘] Pierwszy dzień – zero. Drigiego dnia jedyny naprawdę dobry zespół to Interpol, no i może Sex Pistols tak samej ciekawości, żeby zobaczyć jak te stare dziady się trzymają (albo i nie trzymają) i jak grają na żywo. Atmosferę może popsuć jakiś Jay- Z, czyli murzyn z Ameryki, który robi rap – a więc jak to oni sami mówią „gówno”. Wypukałem go w google i okazało się, że robił „Umbrella” (parasolka olka olka) chyba więcej mówić nie trzeba.

Ogólnie to pod względem muzycznym bieda z tymi festiwalami w tym roku i niczego nie polecam. Ja planuje tradycyjnie tylko Woodstock i to nie ze względu na koncerty, ale powiedzmy atrakcje poza muzyczne. Może jeszcze Union of Rock, bo blisko i atmosfera pozytywna.

Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 29 maja 2008, 11:50

Wczorajszy koncert Metallici - Miazga :!: :P

Jestem mega zadowolony chodź to mój czwarty kontakt z jeźdzcami! Show dobre, pirotechnika na ONE i ENTER SANDMAN bardzo fajna.

Ktoś może jeszce był? :wink:

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4505
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 636
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 29 maja 2008, 12:40

BartekTS pisze:koncert Metallici
A to 'Metallicia' grała, a nie Metallica?

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 29 maja 2008, 14:06

10 pisze:A to 'Metallicia' grała, a nie Metallica?
O co ci chodzi? Dobrze z toba?

TS borys IFC
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1259
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 80

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 29 maja 2008, 14:13

franz pisze:Atmosferę może popsuć jakiś Jay- Z, czyli murzyn z Ameryki, który robi rap – a więc jak to oni sami mówią „gówno”.

czemu ty sie franz wypowiadasz o czyms czego nie znasz albo nie rozumiesz? fakt ja tez nie pochwalam tego co robi jay czyli romans z popem ale kiedys o byl naprawde ktos wartosciowy. a co do samego rapu to radzilbym najpierw posluchac zanim wyrobisz sobie zdanie. a nie zapomnialem ze sluchales "muzyki rozrywkowej" pezeta i juz masz zdanie na temat calego nurtu jakim jest rap \o/. ja nie krytykuje twoich punkow i rockow bo nie znam tej muzyik nie slucham jej, proste. prosilbym wiec o to samo. moge? tzn wiem ze moge. ale spelnisz?

EOT

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”