Canna...kuzwa. Najpierw zrobil karnego, a potem Arizmendi wzial go na szybkosc jak chcial. Spozniony strasznie...co on chcial osiagnac tym wslizgiem za plecami Javiera?
Nie chce krytykowac tutaj Schustera. Nic zlego nie zrobil. Zmian nie zawalil. Jak chlopaki nie potrafia umiescic pilki w siatce majac do tego okazje to niestety, ale trener moze tylko ze zlosci osrac lawke
Dzis mecz zawalila obrona, nie atak (oni swoja droga, ale przede wszystkim tyly. Tylu bramek tracic nie wolno) i to jest bardzo bolesne, bo takich bledow robic nie wolno. Niestety, ale dzis przesadzily bledy indywidualne. Najpierw Sneijder (?) a potem dwie bramki na konto Canny (ostatnia na spolke z Marcelo bo jednak to jego strona poszedl Arizmendi). Mimo wszystko przy trzeciej bramce to cala obrona byla zdecydowanie zbyt daleko od wlasnego pola karnego. Mozna atakowac, ale bez przesady...ktos z tylu byc powinien.
Schuster syp wegiel do pieca








