I jeszcze zdarza mi się wracać do paru starych albumów, ale nowe mnie już jakoś nie intersują, bo są jakieś takie....
....inne i mnie specjalnie nie leżą, owszem O.S.T.R trzyma poziom i Hollyłódź mi się podobała, ale gdzieś tak od 2002 już HH tak naprawdę nie słucham...
Teraz raczej rock, reggea, progresywny metal, czasem jazz










