nie wierze w to ze Real to spotkanie odpuści. wciąż w pamieci kibiców z SB jest blamaż i pogrom 7:1 jaki nam u schyłku galacticos sprawiła Sarragosa. jest okazja na mała piłkarską zemste i rewanżAsteniu pisze:Ich nadzieja w tym że Real Madryt będzie już miał mistrzostwo ( a tak będzie na 100 %) i sobie to spotkanie odpuści.
Nie bedzie też zadnych powodów zeby wystawić 2 skład.
Wg mnie Real nie odpuści ,przynajmniej nie powinien
a druga sprawa ze jesli sie Sarragosa spręży to jest w stanie wygrać z Realem. Cieżko zawsze sie tam Realowi grało. Na pewno meczu Real nie odda bez walki.
kolejny, lewoskrzydłowyMakis pisze:David jest ponoc ulubiencem Calderona, wiec Real tez na pewno wlaczylby sie do walki.
wszystkie transfery Valenci to w tym sezonie niewypały. dzieki nim (i chyba jednak Koemanowi) Valencia jest bardzo nisko dzisiajAsteniu pisze:Fernandes to był nie wypał, ale wcześniej grał bardzo dobrze, więc ciężko było przewidzieć że nie zaskoczy. Dość podobna sytuacji z Tiago. Sunny to zakup na przyszłość, a Helguera to zawodnik bardzo doświadczony.
Fernandes - nie był wart ceny za jaką przyszedł
Helguera od 3 lat był w Realu odpowiedzialny za 1/3 wszystkich traconych goli, robienie z niego nastepcy Ayali to 100% pomyłka
Hidebrand - to bramkarz co najwyżej dobry
Zigic - miliony za zawodnika których nigdy do Valenci stylu nie pasował
zas
Benege - cieżko oceniać przyszedł jako zbawiciel środka pola,ale jest młody i wiadomo ze potrzebuje czasu.
Maduro podobnie
Sunny ma czas i wg mnie bedzie ze niego w lewancie pożytek
Mata - to jedyny pozytyw w zakupach Valenci
Mimo wszytko uważam ze Valencia nie spadnie. Liga jakoś tak by mi zle wygladała bez nietoperzy



