
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rom$on » 31 sty 2005, 19:29
Rom$on
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_UfFy » 31 sty 2005, 20:36
Uchi_UfFy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rom$on » 31 sty 2005, 20:46
Rom$on
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_UfFy » 31 sty 2005, 20:53
Uchi_UfFy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 01 lut 2005, 15:21
Loczek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smitu » 01 lut 2005, 16:44
Loczek pisze:Początek destrukcji klubu z Reymonta rozpoczął Kamil Kosowski odchodząc do przeciętniaka z Kaiserslautern. Później lawina pociągnęła za sobą kolejne ofiary. Kuźba - nieudany epizod w Turcji. Linia defensywna została zmieniona. Pozbyto się kilku czołowych piłkarzy. Dziś, dzięki nieprzemyślanej polityce transferowej odchodzą perełki do klubów, gdzie piłkarze pasają krowy na polach i sprzedają kozie bobki na bazarach.
Wymieniało się nie od dziś takie potęgi jak Ajax Amsterdam, ktore miały ochotę połknąć naszych piłkarzy i stworzyć z nich coś, co nie rozkleiloby się przez dłuższy czas. A tak ... zawodnik odchodzi za horyzont machając nam, wiernym kibicom białą husteczką, która oznacza klęskę.
Nie dziwne jest podobne zachowanie. Piłkarz, ktory w głowie nie ma tylko siana a z butów słoma nie wystaje ma ambicje na grę w klubie, w ktorym nie dominują problemy egzystencjalne działaczy. Niezrozumiała polityka Pana Cupiała doprowadziła na skraj przepaści. Uderzeniem w plecy okazało się zwolnienie ojca sukcesu Henryka Kasperczaka.
Kuriozalna sytuacja dobitnie obrazuje stopień oddania i poświęcenia klubowi. Nie pierwszy i nie ostatni raz, licząc ,,baksy" dochodzi się do skrajnych wyborow.
Od kiedy Henryk Kasperczak przejął stery klubu z Krakowa, stara łajba Wisla nareszcie zboczyła z polskiej rafy koralowej i wypłynęła na szersze morze w poszukiwaniu nowyc doznań. Zarabiając pieniądze kreował nowe twarze na arenie międzynarodowej. Sukces, jaki odniósł z reprezentacją Mali nie był, widać, wypadkiem przy pracy.
Dzisiaj sytuacja wygląda tragicznie. Nostalgia przeszywa serca kibiców, melancholia panuje wśród piłkarzy. Odszedł Mirosław Szymkowiak, odejdzie i Żurawski. Tylko, czy nie jest za późno podejmować decyzje o przejściu do renomowanego klubu?
Kiedy trzydziesta wiosna kładzie łapy na karku piłkarza, należy się chyba raczej zastanowić nad tym, gdzie zakończyć karierę. Bo tak to już jest, że po trzydziestce zawodnik musi sam ocenic, czy warto odejść z pieśnią na ustach, czy póżniej borykać sie z kontuzjami, nieprzychylnym stosunku mediów itd.
Następców poszukuje się w przeciętniakach ekstraklasy. Mało tego. Powstają ekstremalne koncepcje przykładania do owej formy zespołu piłkarzy z niższych lig.
Cupiał chciał sprzedać swe udziały jakiemuś milionerowi, bądź firmie. Widać, znudziła mu się zabawa ze Smokiem Wawelskim. A szkoda.
Parafrazując słowa Gombrowicza:
Krakowska Wisła dobrym klubem była.
smitu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 01 lut 2005, 17:01
wiselka sie specjalnie nie interesuje, aleLoczek pisze:Początek destrukcji klubu z Reymonta rozpoczął Kamil Kosowski odchodząc do przeciętniaka z Kaiserslautern. Później lawina pociągnęła za sobą kolejne ofiary. Kuźba - nieudany epizod w Turcji. Linia defensywna została zmieniona. Pozbyto się kilku czołowych piłkarzy. Dziś, dzięki nieprzemyślanej polityce transferowej odchodzą perełki do klubów, gdzie piłkarze pasają krowy na polach i sprzedają kozie bobki na bazarach.
Wymieniało się nie od dziś takie potęgi jak Ajax Amsterdam, ktore miały ochotę połknąć naszych piłkarzy i stworzyć z nich coś, co nie rozkleiloby się przez dłuższy czas. A tak ... zawodnik odchodzi za horyzont machając nam, wiernym kibicom białą husteczką, która oznacza klęskę.
Nie dziwne jest podobne zachowanie. Piłkarz, ktory w głowie nie ma tylko siana a z butów słoma nie wystaje ma ambicje na grę w klubie, w ktorym nie dominują problemy egzystencjalne działaczy. Niezrozumiała polityka Pana Cupiała doprowadziła na skraj przepaści. Uderzeniem w plecy okazało się zwolnienie ojca sukcesu Henryka Kasperczaka.
Kuriozalna sytuacja dobitnie obrazuje stopień oddania i poświęcenia klubowi. Nie pierwszy i nie ostatni raz, licząc ,,baksy" dochodzi się do skrajnych wyborow.
Od kiedy Henryk Kasperczak przejął stery klubu z Krakowa, stara łajba Wisla nareszcie zboczyła z polskiej rafy koralowej i wypłynęła na szersze morze w poszukiwaniu nowyc doznań. Zarabiając pieniądze kreował nowe twarze na arenie międzynarodowej. Sukces, jaki odniósł z reprezentacją Mali nie był, widać, wypadkiem przy pracy.
Dzisiaj sytuacja wygląda tragicznie. Nostalgia przeszywa serca kibiców, melancholia panuje wśród piłkarzy. Odszedł Mirosław Szymkowiak, odejdzie i Żurawski. Tylko, czy nie jest za późno podejmować decyzje o przejściu do renomowanego klubu?
Kiedy trzydziesta wiosna kładzie łapy na karku piłkarza, należy się chyba raczej zastanowić nad tym, gdzie zakończyć karierę. Bo tak to już jest, że po trzydziestce zawodnik musi sam ocenic, czy warto odejść z pieśnią na ustach, czy póżniej borykać sie z kontuzjami, nieprzychylnym stosunku mediów itd.
Następców poszukuje się w przeciętniakach ekstraklasy. Mało tego. Powstają ekstremalne koncepcje przykładania do owej formy zespołu piłkarzy z niższych lig.
Cupiał chciał sprzedać swe udziały jakiemuś milionerowi, bądź firmie. Widać, znudziła mu się zabawa ze Smokiem Wawelskim. A szkoda.
Parafrazując słowa Gombrowicza:
Krakowska Wisła dobrym klubem była.
Handsome Boy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 01 lut 2005, 20:00
No to rzeczywiście się nie interesujesz Wisłą Kraków. Mało tego, widać nie interesujesz się również rozgrywkami Pucharu Uefa z zespołami polskimi. No nic, przykro mi. Ażeby Ci uzmysłowić: za kadencji Kasperczaka Wisła:zawdi pisze: wiselka sie specjalnie nie interesuje, ale
kasperczak ojciec sukcesow - jakich sukcesow, masz na mysli mecze z norwegami, jak oni mieli walereka?, czy z 3 druzyna ligi gruzinskiej?
zawdi pisze: Przecież Wisła pokonała stopien oddania i poswiecenia klubowi, on cghce tylko kase ktora ma w kontrakcie, wiec chyba stopien przywiazania do kasy. od kiedy kasperczak przejal stery, chyba od kiedy cupial wrzucil kase?
zawdi pisze:Kasperczaknie odkryl zadnych nowych zawodnikow, nie zrobil nic, z takim budzetem i pilkatrzami(jak na polskie warunki) kazdy by zdobyl mistrzostwo polski. uwazam za sluszne, ze go zwolnili, a ojcem to on jest, ale destrukcji klubu
Nie ma co się dziwić? Jak to nie ma? Dla takich jak ty, proponuję przeczytać felieton Pawła Zarzecznego:zawdi pisze: nie ma co sie dziwic ze pilkarze odchodza nawet do slabych lig w nienajmlodszym wieku, te ligi nie maja ich spelniac pilkarsko tylko finansowo, za chwile emerytura, a kase na reszte zycia trzeba miec
Loczek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rom$on » 01 lut 2005, 20:30
Rom$on
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 01 lut 2005, 20:36
spoko panie loczek, nie irytuj sie, chyba nie watpiles ze odpisze.Loczek pisze: I na zakończenie, proszę Panie Zawdi podać argumenty negujące moje!
Loczek pisze:No to rzeczywiście się nie interesujesz Wisłą Kraków. Mało tego, widać nie interesujesz się również rozgrywkami Pucharu Uefa z zespołami polskimi. No nic, przykro mi. Ażeby Ci uzmysłowić: za kadencji Kasperczaka Wisła:zawdi pisze: wiselka sie specjalnie nie interesuje, ale
kasperczak ojciec sukcesow - jakich sukcesow, masz na mysli mecze z norwegami, jak oni mieli walereka?, czy z 3 druzyna ligi gruzinskiej?
15. sierpnia 2002 Puchar UEFA
Glentoran 2:0 Żurawski 74' (k) Dubicki 88'
29. sierpnia 2002 Puchar UEFA :: Glentoran :.. 4:0 Kuźba 19
Kuźba 59
Uche 74
Uche 81
19. września 2002 Puchar UEFA :: NK Primorje :.. Wyjazd 2:0 Uche 12'
Kuźba 55'
3 ździernika 2002 Puchar UEFA :: NK Primorje :.. Dom 6:1 Żurawski (k) 17'
Uche 50'
Jop 55'
Żurawski 73'
Paweł Brożek 74'
Stolarczyk 83'
31. października 2002 Puchar UEFA :: AC Parma :.. Wyjazd 1:2 Żurawski 46'
14. listopada 2002 Puchar UEFA :: AC Parma :.. Dom 4:1 Kosowski 71'
Żurawski 80'
Żurawski 95'
Dubicki 107
28. listopada 2002 Puchar UEFA :: Schalke 04 :.. Dom 1:1 Poulsen (sam) 39'
10. grudnia 2002 Puchar UEFA :: Schalke 04 :.. Wyjazd 4:1 Żurawski 40'
Uche 50'
Żurawski 85'
Kosowski 90'
5. marca 2003 Puchar UEFA :: Lazio :.. Dom 1:2 Kuźba 4'
Panie Zawdi, proszę mi pokazać w ostatnich latach klub i trenera polskiego, ktory tak namieszał w szykach Europy.
chodzi mi o to, ze wedlug mnie ten caly "sukces?" byl zasluga pieniedzy pana C., a to jak swietnym trenerem jest kasperczat, pokazal w meczach z wczesniej wymienionymi druzynami. ciekaw jestem jak by sobie z takim np. groklinem poradzil, jak jest taki swietny. uwazam ze wisla bez kasperczaka czy tez z kasperczakiem osiagnela by przynajmniej to samo, a uwazam tez, ze jakby wisle prowadzil jakis bardziej kompetentny trener, to mielibysmy reprezentanta w LM, panie loczek. a co do kasperczaka przywiazania do pieniedzy: nie mam calkowicie za zle, ze chce swoje, przeciez, pieniadze, to juz wina cupiala, ze byl taki glupi.Loczek pisze:zawdi pisze:on chce tylko kase ktora ma w kontrakcie, wiec chyba stopien przywiazania do kasy. od kiedy kasperczak przejal stery, chyba od kiedy cupial wrzucil kase?
A niby kiedy miał przyjść? Kiedy zakończyła się jego przygoda z afrykańskim zespołem był do wzięcia. Cupiał wyłożył istotnie pieniądze, ale przecież za darmo dzisiaj nawet po twarzy nie dostaniesz. Zabawny jesteś w tym momencie.
bardzo fajnie, ale co to ma do sprawy, panie loczek?! co z tego ze tam syf? pilkarz chce zarobic, ty bys nie chcial? ma juz dosc ligi polskie. z turkami nie jest zle, sa na 3 miejscu w lidze (nieporownywalnie lepszej od polskiej) i moze awansuja do LM, napewno maja wieksze szanse niz wiselka. klub turecki mimo ze jest moze w wielkiej dziurze i tak jest awansem pilkarskim, a finansowym zdecydowanie. bardzo fajnie ze kiedys bylo tak pieknie, ale co z tego?? dzis sa inne czasy, jak sam mowiles:"za darmo to nawet w ryj nie dostaniesz".Loczek pisze:Nie ma co się dziwić? Jak to nie ma? Dla takich jak ty, proponuję przeczytać felieton Pawła Zarzecznego:zawdi pisze: nie ma co sie dziwic ze pilkarze odchodza nawet do slabych lig w nienajmlodszym wieku, te ligi nie maja ich spelniac pilkarsko tylko finansowo, za chwile emerytura, a kase na reszte zycia trzeba miec
16-01-2005-23:39
Chleb i marmolada
Na naszych piłkarzykach polegać można i w środku zimy, zawsze dadzą powody do wesołości. Że Dudek zawalił kolejny mecz, z MU, to normalka. Ale nienormalne jest, że dzwoni do dziennika telewizyjnego i wmawia widzom, że trener jest z tych jego szmat zadowolony. Ciekawe co trzeba w tym Liverpoolu zrobić, żeby zadowolony nie był - kupę na linii bramkowej? No, ale Dudkowi odpuszczam, bo mnie już cokolwiek gościu nudzi. Natomiast nie nudzi mnie jeszcze Kraków ukochany, bo tamtejsza Wisełka ma nowy pomysł - oddać najlepszych zawodników do tureckiego Trabzonu...
Już na pierwszy "słuch" o tym transferze stanęły mi na łbie włosy. Otóż byłem jam ci w Trabzonie (gdziem nie był, czegom nie dokonał - mam to po imć Onufrym Zagłobie, podobnie jak i znaczną tuszę). Powiedzieć o Trabzonie "wiocha" to obraza dla wiochy prawdziwej. Stadion jeszcze jak cię mogę, murowany, parę domów w centrum też, ale już przebudzenia bywają tam koszmarne. Na przykład wygląda człek rano przez okno, a tam stada baranów pędzą od świtu głównymi arteriami. A koło ósmej widać na zabiedzonych ulicach tłumy zakapturzonych dziewczynek, o smutnuch oczach, pędzonych do muzułmańskiej podstawówki - jakież to szczęście, że Maciej Żurawski nie ma córki w wieku szkolnym i w żadnym innym też, podobnie Mirek Szymkowiak! Chłopcy i mężczyźni trabzońscy, zamiast na lekcjach matematyki, przesiadują raczej w licznych herbaciarniach i cały dzień sączą czaj - musi być mocny niemożebnie (jak nasz więzienny), bo trzeba go musowo literkami wody zapijać. Łudziłem się ociupinę, że dla atrakcji wyskoczę choć nad wodę, bliziuteńko, ale tam mnie dopiero zmuliło - błoto po kolana, jakby zderzyły się na plaży przynajmniej trzy tankowce. No, ale przynajmniej poznałem czemuż bajoro to w Trabzonie słusznie zwane jest Morzem Czarnym...
Nie, Boże broń! Da się tam jakoś żyć, mają pyszny chleb z serem, a dolar taki sam jak wszędzie w świecie. Ale jak pomyślę, że taki ma być szczyt marzeń polskiej klubowej piłki i jej gwiazdorów? Czas umierać! Ale z innej beczki - czemu nie ma być bryndzy, skoro za sznurki pociągają u nas dwaj zmyślni menedżerowie, zresztą moi kumple - jeden to mistrz piekarnictwa, a drugi właściciel myjni. Nic nie mam przeciw tym szlachetnym zawodom, ale nie miejmy złudzeń - z taką logistyką daleko tej polskiej piłeczki nie doturlamy.
A skończyła ona właśnie (PZPN) 85 lat! Wiem to, bo zaprosił mnie na obchody mój starszy kolega Kazimierz Górski. Niestety, tylko do szpitala, gdzie znów zmaga sie z chorobą - dzielnie bardzo, ale chwilowo ma zakaz podróżowania. I tenże "Kaz" akurat miał jechać do Krakowa na ważny futbolowy jubileusz. - Co robić? - spytał mnie, swego wieloletniego sekretarza, a ja już miałem gotowy pomysł. Mianowicie napisałem panu Kaziowi długachny wiersz rocznicowy, który pod Wawelem został uroczyście odczytany (ciekawe czy działacze piłkarscy wiedzą jakiemu autorowi co i rusz biją brawo - jam ci jest!). Ale pal licho wiersz, bo rymuję nie lepiej niż Jurek Dudek broni. Ważne to, żeśmy z panem Górskim znów pogadali jaka ta nasza piłka bywała przed wojną, jak to z Brazylią na mistrzostwach świata zrobilismy 4:4 i 5:6 po dogrywce (Kazio wygrał z nimi już po wojnie), jak się za Dziadka Piłsudskiego budowało stadiony i szkoły wychowania fizycznego. I jak ludzie sie szanowali: - U mnie we Lwowie - mówi pan Kazio - w każdej drużynie grał jakiś Niemiec, Rusek, dwóch Żydów, trzech Ukraińców, no i kilkoro Polaków. Wszystko byliśmy koledzy, nam nie potrzeba żadnej Unii było, ani polityki. Ani kasy, bo się zazwyczaj tylko za chleb i marmoladę grało...
Był wieczór, ciemno już za szpitalnym oknem, pan Kazio siegnął po swoją skromną codzienną kolację. Zerkam po co? A to chleb z marmoladą!
I w ułamku sekundy się zadumałem: Pan Kazimierz i polski futbol mają już jakoś tak po 85 lat. Ale od tamtych dawnych dni, aż po dzisiejsze, niby tak wielki postęp w świecie sie dokonał, a u nas nic zupełnie się nie zmieniło.
1919 - 2005. Wciąż to samo w piłce. Chleb i marmolada.
Paweł Zarzeczny
Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rom$on » 01 lut 2005, 20:41
Rom$on
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_UfFy » 01 lut 2005, 22:21
Loczek pisze:No to rzeczywiście się nie interesujesz Wisłą Kraków. Mało tego, widać nie interesujesz się również rozgrywkami Pucharu Uefa z zespołami polskimi. No nic, przykro mi. Ażeby Ci uzmysłowić: za kadencji Kasperczaka Wisła:zawdi pisze: wiselka sie specjalnie nie interesuje, ale
kasperczak ojciec sukcesow - jakich sukcesow, masz na mysli mecze z norwegami, jak oni mieli walereka?, czy z 3 druzyna ligi gruzinskiej?
15. sierpnia 2002 Puchar UEFA
Glentoran 2:0 Żurawski 74' (k) Dubicki 88'
29. sierpnia 2002 Puchar UEFA :: Glentoran :.. 4:0 Kuźba 19
Kuźba 59
Uche 74
Uche 81
19. września 2002 Puchar UEFA :: NK Primorje :.. Wyjazd 2:0 Uche 12'
Kuźba 55'
3 ździernika 2002 Puchar UEFA :: NK Primorje :.. Dom 6:1 Żurawski (k) 17'
Uche 50'
Jop 55'
Żurawski 73'
Paweł Brożek 74'
Stolarczyk 83'
31. października 2002 Puchar UEFA :: AC Parma :.. Wyjazd 1:2 Żurawski 46'
14. listopada 2002 Puchar UEFA :: AC Parma :.. Dom 4:1 Kosowski 71'
Żurawski 80'
Żurawski 95'
Dubicki 107
28. listopada 2002 Puchar UEFA :: Schalke 04 :.. Dom 1:1 Poulsen (sam) 39'
10. grudnia 2002 Puchar UEFA :: Schalke 04 :.. Wyjazd 4:1 Żurawski 40'
Uche 50'
Żurawski 85'
Kosowski 90'
5. marca 2003 Puchar UEFA :: Lazio :.. Dom 1:2 Kuźba 4'
Panie Zawdi, proszę mi pokazać w ostatnich latach klub i trenera polskiego, ktory tak namieszał w szykach Europy.
Uchi_UfFy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco » 01 lut 2005, 23:16
Marco
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 02 lut 2005, 15:21
Awansem byłoby przejście chociażby do podrzędnego Levanta - tak jak do niedawna miał zrobić Żurawski. W Bundeslidze też jest mnóstwo klubów, w których można grać i to na bardzo wysokim poziomie.zawdi pisze:bardzo fajnie, ale co to ma do sprawy, panie loczek?! co z tego ze tam syf? pilkarz chce zarobic, ty bys nie chcial? ma juz dosc ligi polskie. z turkami nie jest zle, sa na 3 miejscu w lidze (nieporownywalnie lepszej od polskiej) i moze awansuja do LM, napewno maja wieksze szanse niz wiselka. klub turecki mimo ze jest moze w wielkiej dziurze i tak jest awansem pilkarskim, a finansowym zdecydowanie. bardzo fajnie ze kiedys bylo tak pieknie, ale co z tego?? dzis sa inne czasy, jak sam mowiles:"za darmo to nawet w ryj nie dostaniesz".
Loczek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smitu » 02 lut 2005, 21:36
smitu
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio