Anderson stworzyl dzielo wybitne...i okropne. Koncowki filmu praktycznie nie moglem juz ogladac
Anderson stworzyl dzielo doskonale prawie w kazdym calu. Dzielo uniwersalne i odnoszace sie nie tylko do Teksasu i Ameryki;odnoszace sie do calego swiata. Roznie mozna odczytywac film,ale ja go przedstawiam w najprostszy sposob: dzielo Andersona pokazuje co sie dzieje z ludzmi zadnymi wladzy i pieniedzmi. Moze to zbyt infantylne,ale tak to widze. No i jeszcze ta sekta Kosciola Trzeciego Objawienia...
Film swietny,ale brakowalo miedzy innymi dobrej muzyki(zbyt powtarzajaca sie i przypominajaca niekiedy szuranie zardzewialym zelastwem o samochod). "To nie jest kraj dla starych ludzi" bardziej mi sie spodobal
ocena: 9/10
"Sweeney Todd..."
Przyznam szczerze,ze zadnego filmu Burtona nigdy nie widzialem i nareszcie mialem okazje zobaczyc cos konkretnego i to w towarzystwie dziewczyny i innej znajomej parki
Warto.
PS:az 3 aktorow z Pottera wzieto?bo to sa Brytyjczycy czy jakis inny czynnik mial na to wplyw?
Ocena: 7+/10














