Euro 2008: Polacy na Euro

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 09 cze 2008, 0:06

cloner pisze:Piwus: wiem, ze to mega-ironia, ale ... zarówno Krzynowek, jak i Zurawski zagrali taki piach, ze to się w głowie nie mieści.
Mnie zawiódł cały trójkąt Leo, z którym wiązane były największe oczekiwania (sam wiązałem) Krzynówek- Żurawski - Smolarek, wszyscy trzej byli najgorsi na boisku. Więc to nie jest tak, że jestem w tym momencie zapatrzony, bo problem dla mnie tkwi w Brazylijczyku. Zresztą jak wszedł na boisko, to już mniej jakby zaczął interesować mecz.. A co samego wyniku, to w nikim nie powinno być zdumienia, przecież grając ustawieniem 6-4-0 na ostatnim mundialu fartownie dostaliśmy tylko jedną bramkę. Jak mogło to wyglądać teraz, kiedy nikogo się nie boimy i gramy w piłkę, a nie w murowanie? A i tak Niemcy do strzelenia pierwszej bramki zamknęli nas, dopiero później nam poluzowali. Bo na co liczyliśmy w tym meczu? Na słabszych obrońców i bramkarza? A od kiedy Smolarek z Żurawskim to sępy pola karnego, od kiedy niemiecka dyscyplina nie uzupełnia takich małych braków :>? Wiem, że to był pierwszy mecz i nie mieliśmy za sobą porażki, ale nastroje mogłyby być bardziej stonowane przed meczem. Po co wciskać sobie, że są możliwości, po to by bardziej bolało, by mieć większe ciśnienie po meczu?

Liczę na 1-0 z Austrią i 0-0 z Chorwacją. Dalej, pomimo tego meczu, który dla mnie był standardem (chociaż myślę, że Leo przeliczył się z tymi Pazdanami, Kokoszkami i powinien wziąć na Euro najmocniejszy skład). Problem będzie jeśli to się uda, a Chorwacja urwie punkty Niemcom :lol:.
Ostatnio zmieniony 09 cze 2008, 0:08 przez petru, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”