Mnie zawiódł cały trójkąt Leo, z którym wiązane były największe oczekiwania (sam wiązałem) Krzynówek- Żurawski - Smolarek, wszyscy trzej byli najgorsi na boisku. Więc to nie jest tak, że jestem w tym momencie zapatrzony, bo problem dla mnie tkwi w Brazylijczyku. Zresztą jak wszedł na boisko, to już mniej jakby zaczął interesować mecz.. A co samego wyniku, to w nikim nie powinno być zdumienia, przecież grając ustawieniem 6-4-0 na ostatnim mundialu fartownie dostaliśmy tylko jedną bramkę. Jak mogło to wyglądać teraz, kiedy nikogo się nie boimy i gramy w piłkę, a nie w murowanie? A i tak Niemcy do strzelenia pierwszej bramki zamknęli nas, dopiero później nam poluzowali. Bo na co liczyliśmy w tym meczu? Na słabszych obrońców i bramkarza? A od kiedy Smolarek z Żurawskim to sępy pola karnego, od kiedy niemiecka dyscyplina nie uzupełnia takich małych brakówcloner pisze:Piwus: wiem, ze to mega-ironia, ale ... zarówno Krzynowek, jak i Zurawski zagrali taki piach, ze to się w głowie nie mieści.
Liczę na 1-0 z Austrią i 0-0 z Chorwacją. Dalej, pomimo tego meczu, który dla mnie był standardem (chociaż myślę, że Leo przeliczył się z tymi Pazdanami, Kokoszkami i powinien wziąć na Euro najmocniejszy skład). Problem będzie jeśli to się uda, a Chorwacja urwie punkty Niemcom



