Euro 2008: Polacy na Euro - Strona 12

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Polacy zajmą w grupie

1 miejsce
10
17%
2 miejsce
22
37%
3 miejsce
13
22%
bez komentarza :/
14
24%
Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 09 cze 2008, 9:07

A propo Rogera - on nic wielkiego nie zagral, jego gra wygladala jedynie przyzwoicie co na tle reszty naszych reprezentantow wygladalo zajebiscie.

Awatar użytkownika
Marcin87
Niereformowalny :/
Posty: 339
Rejestracja: 07 maja 2008, 11:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pakistan,Czeczenia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcin87 » 09 cze 2008, 9:13

Martinho pisze:on nic wielkiego nie zagral,
Może i nic wielkiego nie zagrał bo nie strzelił 10 bramek w jednym meczu.Ale na tle polskich graczy,w polskiej reprezentacji prezentował się niczym nauczyciel.Technika nieporównywalna do techniki polaków.
To można było już Rogera porównać do zespołu DRWALI.Serio :wink:

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4583
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 09 cze 2008, 9:24

Jak dla mnie bez niespodzianki. Niemcy wypunktowali nas jak chcieli (wg mnie, bez spalonego przy bramce na 1:0, no ale byłem w pubie, więc może dobrze nie widziałem :lol: ), a dopowiem jeszcze - bo znam ich reprezentację i piłkarzy dużo lepiej niż większość forumowiczów - że zbytnio się wczoraj nie wysilili. I tak naprawdę ich zwycięstwo nie było zagrożone w żadnym momencie (mimo naszego małego zrywu w II połowie, głównie dzięki Rogerowi, który - mam nadzieję - w nastepnym meczu zagra już od początku, i to najlepiej na srodku pomocy).
franz pisze:szkoda tylko, że Poldi czy Schweini podobno grają lepiej w reprezentacji niż w Bayernie, oby tym razem tak nie było
Jak widzisz, chcąc nie chcąc miałem rację. Podolski dawno nie zagrał tak dobrze (o skuteczności nie wspomnę), a i Schweinsteiger zrobił swoje przy drugim golu. Nic dodać nic ująć. Teraz trzeba jeszcze trzymać kciuki, zeby to samo zrobili z Chorwatami :wink: Pytanie oczywiście pozostaje, czy po czwartku nie będzie już dla nas wszystko jasne, bo Austria aż taką cienizną (jak by się wydawało) chyba jednak nie jest :?
RealFan pisze: Ale nie musi, bo pod wzgledem czysto pilkarskim az tak mocni nie sa i odstaja tu od Wlochow, Francuzow, Portugalii, Hiszpanow rozwniez, a moze i Holendrow. Tyle na papierze.
Czysto piłkarskim tzn jakim? Umiejętności technicznych? No cóż, nie każdy rodzi się południowcem i nie każdy fantazję wysysa z mlekiem matki. Ale organizacji i taktyki wiele drużyn mogłoby Niemcom zazdrościć. Np. Polska (niestety... )
mistyk pisze:przynajmniej teraz skonczy sie ta ogolnopolska akcja: "kibicujemy druzynie cudotworcy Leo".
Myslę, że gdybysmy wygrali, to w niektórych miejscach powstawałyby już projekty postawienia pomnika Leo, a co najmniej nazwania jego nazwiskiem jakichś ulic :lol: Chociaż ja flagę wywiesiłem 8)
Fishbone pisze: Piszczek co 3 dni temu opalał się w Grecji zagrał lepiej.
Wygrzał się w Grecji, to naładowane baterie miał :P Ale szału też nie zrobił.
(L)oczkerson pisze:Słowem WSTYD że tylko brazylijczyk zagrał w reprezentacji polski.
Co tam. W końcu dla Niemiec bramki strzelał Polak. Swoją drogą, świetne w sobotę było starcie Deco z Mehmetem Aurelio - dwóch Brazylijczyków, jeden dla Portugalii drugi dla Turcji :P Nie ma jak globalizacja :lol:

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 09 cze 2008, 10:30

Ach, a mogło być tak pięknie. Gdyby Krzyżówek wykorzystał tą świetną sytuację z samego początku i zamiast zamykać oczy i walić na silę trafił z 15m do praktycznie pustej bramki w górny róg prawy/lewy (nawet ja bym do zrobił) to mogły być 1 – 0 i przegralibyśmy tylko 2 -1 albo zdarzył by się cud… eh szkoda nawet marzyć.
piwus pisze:Mnie zawiódł cały trójkąt Leo, z którym wiązane były największe oczekiwania (sam wiązałem) Krzynówek- Żurawski - Smolarek, wszyscy trzej byli najgorsi na boisku
Dokładnie gwiazdy/podstawy kadry strasznie zawiodły. Mnie najbardziej Krzynek (po Żurawskim niczego się nie spodziewałem) Krzynówek zagrał fatalnie. Piłka mu odskakiwała, miał problemy z przyjęciem, niecelne podania, brak szybkości i jego słynnych rajdów, dryblingów, strzałów z taką formą chyba na lewej stronie powinien zagrać Smolarek, tylko, że on też zagrał kiepsko. Kompletnie nie widoczny oprócz tej bramki ze spalonego (i tak strzelonej na raty) Saganowski chociaż maił sytuacje. Żurawski zawiódł na całej linii, ale szczerze tego się po nim spodziewałem. Bardzo szkoda tej sytuacji gdy po prostu nie trafił czysto w piłkę (skiksował).

Problemem okazały się tez kontuzje. Prawe skrzydło Piszczek mnie niczym nie zachwycił – występ poprawny. Łobodziński coś tam szarpał, ale co to za skrzydłowy co nie umie dośrodkować. Brak Kuby na tej pozycji bardzo widoczny. No i brak Bronka. Golański zagrał bardzo słaby mecz, kompletnie nie pomagał w ofensywie a druga bramka to jego „zasługa”. Bronowicki zagrał by na tej nienaturalnej dla Golańskiego pozycji znacznie lepiej moim zdaniem, ale cóż znowu pech znowu kontuzja. Środek obrony poprawnie. Wasyl chyba błąd przy pierwszej bramce, przynajmniej pomagał przodu. Dudka – człowiek widmo. Lewandowski dobrze do momentu gdy dostał żółtą kartkę od tego momentu przestał być widoczny. Jasiu Rogerski nie zagrał jakiś kosmicznych zawodów, ale na tle Polaków, Brazylijczyk z naszym paszportem zagrał świetnie. Technika najlepsza, piłka mu nie odskakiwała nie tracił jej, zwykle celnie podawał, chyba jako jedynemu udało mu się zrobić kilka dobrych dryblingów. Znacznie lepszy od kapitana Żurawskiego.

Nie możemy robić klęski z powodu przegranej to w końcu Niemcy, mocny kandydat na Mistrza Europy i faworyt bukmacherów a my to kraj, który zagrał swój pierwszy mecz na Euro.

Teraz trzeba liczyć, że Fryce ograją Chorwatów choć by z 2 : 0 a my wygramy z Austrią więcej jak jedną bramką i wtedy cudowny remis z Chorwatami i wyjście z grupy. Zresztą są też inne warianty, lecz trzeba zmienić ustawienie i kilku zawodników, ale w tej kwestii trzeba zaufać Leo.

Pamiętajcie wiara i Donald Tusk czynią cuda a więc kto wie...

Czy wygrywasz czy nie ja i tak kocham Cię! Polska!

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 09 cze 2008, 10:45

Nie wiem czego więcej oczekiwaliscie po Smolarku i reszcie? Prawda jest taka, że jesteśmy dobrze (lepiej niż na mundialach) przygotowani fizycznie, mentalnie. Gramy to co Leo chce zebysmy grali i to co możemy zagrać w tej chwili: utrzymywanie sie przy piłce, brak murowania bramki, solidnie i walecznie w defensywie, liczenie na indywidualnosci i gre kombinacyjna tychże indywidualności w przodzie (co akurat zawiodło wczoraj). Na trzecia druzyne świata to za mało. Niemcy w przeciwieństwie do nas, maja kim straszyć w ataku i nie popłenili błedów w obronie.Nie zmienia to faktu, że piłkarsko zrobilismy wielki krok do przodu. Posune się dalej w stwierdzeniu, przy braku jakis podarunków (czerowna kartka, karny, wielbład piłkarza) to jesteśmy w stanie wygrać tylko z Austria. Nie jest to usprawiedliwanie tylko racjonalna ocena możliwości.

Leo tylko upewnił mnie, że jest własciwa osoba na stanowisku i że ma długofalowa koncrpcje prowadzenia tej ekipy. Można czepiac się kilku personaliów, ale to nie burzy ogolnego obrazu zespołu. Nie przypadkowego jak za Jansa czy Endżela. Jak się do gry naszych kadrowiczów dobiera własciwa miare to i oceny po wczorajszym meczu moga (powinny) być pozytywne. Najlepszy przykład to Lewandowski, ktory jest zupełnie innym piłkarzem niż 2 latat temu. Nie widze słabych stron tego zawondnika. Lider.

Dzieki za gre i ja licze na takie zaangażowanie w nastęnych spotkaniach.

Awatar użytkownika
Marcin87
Niereformowalny :/
Posty: 339
Rejestracja: 07 maja 2008, 11:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pakistan,Czeczenia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcin87 » 09 cze 2008, 10:49

Babel pisze:Nie jest to usprawiedliwanie tylko racjonalna ocena możliwości.
No i tu jest prawdziwy realista.Nie ma co dmuchać balonika,że mamy łatwą grupę,bo i takie stwierdzenia po losowaniach się pojawiły.Na mój gust ciężko z gospodarzami będzie wygrać,patrząc na ich wczorajszą 2 połowę z CHorwatami

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 09 cze 2008, 10:53

Dużo bliżej mi do zdania Yukasza, że gra z naszej strony wyglądała lepiej niż na MŚ, bo ludzie chyba zapominają, że tam na początku tylko co nieco graliśmy, a później Niemcy nacierali na nas z taką siłą, że niejeden kibic pewnie w trakcie meczu różaniec za szafki wyjął i modlił się, aby sędzia przez pomyłkę skrócił mecz o jakieś 45-60 minut. Wczoraj wyglądało to poprawnie, stworzyliśmy sobie na początku meczu dwie dobre sytuacje z których powinny paść bramki. Niestety w obronie popełnialiśmy błędy kiedy to Niemcy wyszli dwa razy sam na sam. Ogólnie w środku pola toczyliśmy wyrównaną walkę i po pierwszej połowie miałem nadzieję nawet na korzystny rezultat. Drugą zaczeliśmy bardzo dobrze. Roger, którzy pojawił się na boisku wniósł dużo ożywienia i w najgorszym momencie, kiedy byliśmy wyraźnie lepsi od Niemców straciliśmy w głupi sposób bramkę i nasi się już nie podnieśli.

Ogólnie blamażu nie było, ale mogliśmy zagrać też dużo lepiej (i powinniśmy). Zadowolony z wyniku nie byłem, ale z gry naszych raczej tak.

Krzynówek - tragedia. Niemcy chyba nie przygotowywali się do tego meczu zbyt dokładnie, bo na bank nie oglądali w akcji Łobodzińskiego. On zawsze robi zwód w prawo więc tylko tak można to wytłumaczyć, że pare razy nabrał na to Jansena...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 cze 2008, 10:55

Powiedzieli mi kilka minut temu, ze w czasie meczu mozna bylo uslyszec na trybunach: "pzpn, pzpn, je.ac, je.ac, pzpn" - czy to prawda?
Szczerze mówiąc słyszałem jakąś przyśpiewkę na tą melodię, ale dokładnych słów już nie. Pomyślałem, że to może być to własnie. Także całkiem prawdopodobne, że kibice pozdrawiali PZPN :lol:

Co do sytuacji ze spalonym to popieram w tej kwestii Martinho.
Martinho pisze:Spalony powinien zostac odgwizdany ale nie zostal - i nie dlatego bynajmniej ze sedzia zastosowal ten fikcyjny przepis fify tylko ze on byl tak minimalny ze nie zauwazyl go a z jego perspektywy wygladac to moglo inaczej jak w powtorkach
chyba nic tu więcej dodawać nie trzeba.


Co do kolejnych spotkań, ciężko coś przewidzieć. Chorwaci zagrali bardzo dobrze 1 połowę, a w drugiej nie istnieli. Austria dokładnie odwrotnie. A to moze oznaczać tyle, ze przy odpowiedniej mobilizacji i zaangażowaniu jesteśmy w stanie z tymi ekipami powalczyć.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 09 cze 2008, 11:29

Słaby mecz Polaków. W komplecie.
Po pierwszej połowie podobał mi się tylko Łobodziński, Golański i Boruc. Po meczu już tylko Roger. Cała reszta zagrała inaczej, niż obiecywano - bez wiary we własne możliwości, bez wielkiej ambicji, bez dawania z siebie 110%. Potwierdziło się moje zdanie o tej kadrze - wyszedł nam jeden mecz z drużyną myślami w łóżkach z polskimi striptizerkami, a już cały naród onanizuje się ze szczęścia, że gramy na Euro.
Wygranych meczu wczorajszego jest dwóch - Leo i Roger. Roger, bo grał dobrze. Leo, bo naprawdę zrobił wszystko, co mógł - byliśmy bardzo dobrze przygotowani kondycyjnie, piłkarze wyraźnie wiedzieli, jak mają grać. Ale życie to nie fifa, Leo nie mógł ich pokierować na boisku - murawa zweryfikowała wszystkie buńczuczne słowa Polaków przed meczem poza jednym zdaniem - Żurawski: Ja płonę.
Fakt, ze wstydu.
Leo, jak ku mojemu zaskoczeniu mądrze napisał Babel, ma wyraźnie długofalową koncepcję budowy zespołu, pomysł na ustawienie go na boisku i wykorzystanie umiejętności piłkarzy w jego grze. Ma jednak do dyspozycji piłkarzy miernych lub bez ambicji - Krzynówek, Smolarek, Bąk z Żewłakowem czy Żurawski potrafią zagrać o wiele lepiej, niż to, co zagrali wczoraj. Pytanie tylko, czy uda się Holendrowi ich natchnąć do boju z Austrią, który - znów - jest naszym meczem o wszystko.

Spalony przy pierwszym golu Podolskiego był, i - jak każdy nieodgwizdany spalony - jest błędem sędziego. Boli trochę, że padła wtedy pierwsza bramka w meczu, ale my na remis nie zasłużyliśmy. Więc ten ewidentny błąd sędziego naprawdę na niczym nie zaważył. Trzeba liczyć na to, że limit błędów na turnieju przed meczem z Austrią się wyczerpał.
Ah, zapomniałbym. Żenujące wczoraj było zachowanie komentatorów polsatu, którzy na siłę starali się wmówić widzowi, że Podolski ma rozdarte serce, jest smutny, nie cieszy się z bramek.
Nie cieszyłby się pewnie Roger. Podolski to Niemiec z krwi i kości, który Polaków odrzucił - jest wyraźnie szczęśliwy po meczu, zadowolony ze swojej gry, więc smutne było to pieprzenie komentatora, który usilnie starał się sam sobie wmówić, jak to wielce rozdarty jest Niemiec.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4583
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 09 cze 2008, 11:48

to może jeszcze noty "Kickera" (najbardziej obiektywnej i fachowej niemieckiej gazety sportowej :wink: ) - noty dostali tylko piłkarze grający minimum 30 min.:

Lehmann (3,5) - Lahm (2,5), Mertesacker (3), Metzelder (4), Jansen (3,5) - Frings (3), Ballack (2,5) - Fritz (2,5), Podolski (1) - Klose (3), Gomez (3)
+ rezerwowy Schweinsteiger (3)

Boruc (2,5) - Wasilewski (4), Zewłakow (4,5), Bak (4), Golański (5) - Dudka (4), Lewandowski (3,5) - Łobodziński (3), Żurawski (5), Krzynówek (4,5) - Smolarek (5)
+ rezerwowy Roger (3)

piłkarz meczu - oczywiście Podolski

Jak widać, najwyżej Niemcy ocenili u nas Boruca, a w polu Rogera i ...Łobodzińskiego, co chyba dla niektórych może być pewnym zaskoczeniem.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 09 cze 2008, 11:57

Dlaczego Wayl (który zawinił prz pierwszej bramce) dostał lepszą ocenę niż Zewłakow to już tylko panowie z Kickera wiedzą.

Co do Podolskiego to rozbawiło mnie jak po meczu podszedł do niego chyba Ballack zobaczył, że Łukasz nie skacze z radości jak reszta i jest jakiś makotny, więc złapał go za twarz i rozciągnął usta w stuczny usmiech mówiąc pewnie ciesz sie Poldi cisz. Ogólnie jakis dziwny ten Podolski słabo się cieszył po bramkach (noski - eskimoski z Mirkiem też mi radość)

Chyba jednak Łukasz jest bardziej polski niż Roger. Pomyśleć, że też mógł strzelić dwie bramki, ale dla Polski. Leśne dziady z PZPN won.

ps: http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,529 ... kopac.html

"Eksperci"

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 09 cze 2008, 12:08

Wilmore pisze:Ah, zapomniałbym. Żenujące wczoraj było zachowanie komentatorów polsatu, którzy na siłę starali się wmówić widzowi, że Podolski ma rozdarte serce, jest smutny, nie cieszy się z bramek.
Nie cieszyłby się pewnie Roger. Podolski to Niemiec z krwi i kości, który Polaków odrzucił - jest wyraźnie szczęśliwy po meczu, zadowolony ze swojej gry, więc smutne było to pieprzenie komentatora, który usilnie starał się sam sobie wmówić, jak to wielce rozdarty jest Niemiec.
Trudno aby Podolski sie nie cieszył skoro reprezentuje barwy Niemiec ale wszyscy chyba prócz Ciebie widzieli że nie okazywał wielkiej radości po strzelonych bramkach. Dużo bardziej cieszyli się jego partnerzy niż on sam. Dla mnie pokazał że w jakimś tam stopniu czuje się Polakiem o czym świadczą także wywiady udzielane polskiej TV (w przeciwieństwie do Klosego który nasz kraj ma pewnie w 4 literach i zapewne odmówił... o ile go o to poproszono :P ).

Jeszcze co do komentarza to denerwujące dla mnie było to łączenie się ze Świerczewskim który tylko się powtarzał a i tak z jego 'donośnym' głosem ledwo było go słychać. Jak chce robić za eksperta to mógł stanąć obok Hajty i z nim się wymądrzać zapominając jednocześnie jak grał na poprzednich imprezach :roll:

A przed chwilą na TVN24 pokazywali kluczowe momenty meczu w obrazie z Fify czy jakiejś innej gierki :lol2:


W czwartek mecz z Austrią, spodziewam się bardzo ciężkiego meczu bo niestety obie drużyny grają o być albo nie być.
Michał M pisze:Smolarek (5)
Jak się gra jednym napastnikiem i to przeciwko czołowej drużynie świata a w dodatku atakuje trójką zawodników (bo Żurawski z Krzynówkiem razem robili za jednego grajka) to dla mnie nie można było oczekiwać od Ebiego cudu że swoimi akcjami wygra nam mecz i stąd taka gra i ocena. A samemu Ebiemu jeszcze sporo brakuje do czołowych napastników świata czego polskie media chyba nie chcą zauważyć i kreują go na mega gwiazdę.
Boruc też mógł lepiej zachowywać się w niektórych sytuacjach (nie przy golach bo wtedy nie miał szans) ale niejednokrotnie był niezdecydowany. Nie wiedział czy wyjść do dośrodkowania i tak robił kilka kroków do przodu po czym się cofał. Ale i tak był dużo lepszy od Lehmanna :P
Można też marudzić na grę Łobodzińskiego ale ten i tak imo dużo lepiej zagrał od Krzynówka, przynajmniej było jakieś zagrożenie z tej prawej strony.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 09 cze 2008, 12:26

Świerczewski ['] Przy pierwszym wejściu nic nie powiedział... Borek mu podziękował za komentarz. Potem podczas wywiadu z Lewandowskim cały czas czule trzymał go za ramię (dziwne parada równości była w sobotę) i zadawał bardzo okrywcze pytania. Ogólnie Hajton niech zapali lighty albo Hajty, wyskoczył z taką krytką jakby zapomiał jak on kiedys grał. Plus, podobno to najlepszy środkowy obrońca OE (hahaha Astiz, Choto, Cleber, Bosacki, Głowacki)

TVN jest bardziej załosny niż zwykle wynajeli helikopter, na który kiedyś narzekał Leo, że przeszkadza w teningach. A teraz jeszcze te obazki z Fify.

Z tym Ebim to prawda, ale zbarał bym to "jeszcze" bo wątpie czy Ebi kiedykolwiek będzie czołowym napastnikiem świata (albo choć Europy)

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 09 cze 2008, 12:32

franz pisze:A teraz jeszcze te obazki z Fify.
Mi to nie przeszkadza, wg ciebie lepiej jakby Miecugow opowiadal jak komentator radiowy jak przebiegaly kluczowe sytuacje w meczu? Tez bys narzekal. Jakby mieli prawa to by pokazali skroty a tak to wpadli na niezly pomysl z ta animacja.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4583
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 09 cze 2008, 12:39

Yukasz pisze:Jak się gra jednym napastnikiem i to przeciwko czołowej drużynie świata [...]to dla mnie nie można było oczekiwać od Ebiego cudu że swoimi akcjami wygra nam mecz i stąd taka gra i ocena.
W zupełności się z Toba zgodzę. Zwłaszcza, że jak dla mnie to dość poroniony pomysł wystawiać na szpicy zawodnika o takich możliwościach fizycznych jak Ebi (szczególnie tyczy się to wzrostu) - jak już się gra jednym napastnikiem, to powinien być to piłkarz, który dobrze gra głową i który może przytrzymać piłkę, grając ciałem (no coś a'la Luca Toni :wink: ). Ebi dla mnie zawsze był tym drugim, grającym napastnikiem, a nie wiem też, czy nie lepiej byłoby go wystawiać w pomocy :think:
franz pisze:Ogólnie jakis dziwny ten Podolski słabo się cieszył po bramkach
Z reguły dośc mocno się cieszy po bramkach (zwłaszcza, że w klubie nie zdobywa ich zbyt wiele :P ), także to wczorajsze okazywanie radości chyba można jednak przypisać temu, że aż tak bardzo się nie cieszył. Ale dajmy juz mu spokój, gra dla Niemców i wczoraj po prostu zrobił co do niego należało :wink: A dla mądrali z PZPNu niech to będzie wielka nauczka, jak nie należy zaniedbywac jakiegokolwiek talentu związanego z Polską. Żeby się potem nie okazało, że za jakieś 15-20 lat będziemy pomstować na jakiegoś "-skiego" w barwach Anglii czy Irlandii...

Obrazek
Ech, żeby taki obrazek był w trakcie meczu, a nie po nim...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”