Kosciół - Strona 25

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 21 sty 2008, 17:31

bellus pisze: Briana B. Levacka, "Polowanie na czarownice w Europie"
Tak na pierwszy ogien.Cytat z tekstu Ziemkiewicza:
"Według szacunków Briana B. Levacka, zawartych w książce "Polowanie na czarownice w Europie", w wieku XVI w całej Europie spalono za czary około 300 tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trzecie z nich zginęło w protestanckich Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od Kościoła Anglii."

No nie pomogles sobie tym zrodlem Bellus.Ale to pewnie chodzi o to ze inkwizycja nie miala z tym nic wspolnego.

Do reszty pewnie wroce niebawem.
bellus pisze:Juan Antonio Llorente
"Ustalenie dokładnych danych dla całej Hiszpanii jest rzeczą sporną, istnieją bowiem źródła dawne, choć o kilkaset lat późniejsze od Torquemady, szacujące liczbę spalonych na stosie przez Inkwizycję - w ciągu całej jej kilkusetletniej działalności - nawet na trzydzieści tysięcy. Jest to największa z kiedykolwiek rzuconych liczb; wymienia ją Juan Antonio Llorente, historyk zdecydowanie niechętny Kościołowi, nie wskazując jednak żadnych konkretnych źródeł tych danych"
bellus pisze:Testas Jean, Testas Guy, "Inkwizycja"
"W istocie bowiem, jak piszą Jean i Guy Testasowie, na tle ogólnie panujących obyczajów Inkwizycja była najbardziej obiektywną instytucją swej epoki."

Wierzymy na slowo.
bellus pisze:Robert Steel "Social England"
"Robert Steel w szanowanym dziele Social England pisze wręcz: "W Anglii liczba powieszonych za herezję przewyższa trzydzieści do czterdziestu razy analogiczne dane dla działalności Inkwizycji Hiszpańskiej""

W kontekscie tego co robil katolikom Henryk VIII.Innymi slowy Ziemkiewicz broni inkwizycji przytaczajac zrodla ktore mowia ze katolikow tez w niektorych krajach nie oszczedzano.Tylko co to ma do obalenia mitu o ilosci ofiar Swietego Oficjum?

Kolejne zrodlo broniace inkwizycji no no no.Chyba przepisywales tych autorow jak leci w ogole nie patrzac czy potwierdzaja oni slowa Ziemkiewicza i Twoje.

Podsumowujac.Zrodla ktore przytoczyles za Ziemkiewiczem albo dotycza "klamliwych danych" (Llorente) ktore Ziemkiewicz chcial obalic albo w ogole nie dotycza inkwizycji (Stell Levack - wedlug niego).

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 21 sty 2008, 18:18

Przejrzałem tekst i wypisałem autorów i książki na które się powołuje Ziemkiewicz. Twierdziłeś, że nie ma tam
Chlopaczek pisze:tory notabene nie podaje absolutnie zadnych zrodel swojej wiedzy
Chyba mijałeś się z prawdą czyż nie? Może to nie pierwszy raz odnośnie Kościoła...
No nie pomogles sobie tym zrodlem Bellus.Ale to pewnie chodzi o to ze inkwizycja nie miala z tym nic wspolnego.
Jak można mieszać to co robili protestanci w Niemczech i to co było w jakimś tam stopniu związane z papiestwem? Jaki wpływ miał papież na działania np. Kalwina. To nawet na podstawie tego co zacytowałeś z Ziemkiewicza: wychodzi nam 30 tysięcy. 10 razy mniej od 300 tysięcy. Na samym początku liczba ofiar protoplasty reżimu nazistowskiego zmalała 10 krotnie.

Zabawa z resztą tego co zacytowałeś będzie przypominała interpretację utworu literackiego. nie czas na to i nie miejsce.

Chlopaczek pisze:Wierzymy na slowo.
Spodziewałeś się, że przepisze książkę czy co?

Ty zarzucasz Ziemkiewiczowi brak źródeł, natomiast sam nie podasz żadnego. Odwracając sytuację mam wierzyć Ci na słowo, że inkwizycja mordowała wszystko co się rusza i nie mówi co drugie zdanie, że wielbi Boga?

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 21 sty 2008, 18:35

Zrodla ktore potwierdzaja slowa Ziemkiewicza co do zanizonej liczby ofiar inkwizycji a nie zrodla jako takie.Nie udawaj Bellus ze sie tego nie domysliles.

Ja mam podawac jakies zrodla?Na razie cierpliwie czekam na cos powaznego z Twojej strony.To Ty rzuciles haslo "stereotyp inkwizycji" i to Twoim zadaniem w tym momencie jest udowodnienie ze mowienie o takiej a nie innej liczbie ofiar jest klamstwem.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 21 sty 2008, 19:13

bellus pisze: Ty zarzucasz Ziemkiewiczowi brak źródeł, natomiast sam nie podasz żadnego.
Gdzieś tam taki zarzucik padł pod moim adresem - słuchaj, ja nie mam nic do udowodnienia - poza wykładami pracowników naukowych UŚ, UW, powszechną opinią na ten temat w książkach nie tylko Daviesa, ale i najmarniejszych nawet historiach powszechnych czy podręcznikach historycznych - podstawowa więc wiedza, którą pochłaniają amatorzy historii, jednoznacznie opisuje inkwizycję jako totalnie złą, kiedy dla Ciebie zła nie była.
No to udowodnij mi, że tamci się mylą. ;) A przecież im mocniej wejdziemy w literaturę(ale nie tak śmieszną, totalnie prokościelną, jaką podawał ktoś tam w temacie o polityce), to więcej znajdziemy rzeczy potwierdzających moje zdanie, które tu przeniosłeś i zacząłeś dyskusję.
bellus pisze:Chyba mijałeś się z prawdą czyż nie? Może to nie pierwszy raz odnośnie Kościoła...
No bo, jak Ci udowodnił Chłopaczek, to są źródła, które nic nie potwierdzają konkretnego, a już na pewno nie to, że ofiar inkwizycji było mało ;)
bellus pisze:
Spodziewałeś się, że przepisze książkę czy co?
Przepraszam, to Ty się wyśmiewasz z ogólnego poglądu, nie zgadzasz się z nim i walczysz - wymagam więc od Ciebie choćby minimalnej wiedzy w tym zagadnieniu i podania jakiś argumentów, skoro mam Ci uwierzyć. ;)

Poza tym, na litość, co my rozważamy? Tekst dobrego, acz wyraźnie ukierunkowanego przez Gazetę Polską (o wiadomych poglądach) autora, który napisał jakąś bzdurkę, w którą masa osób uwierzyła. Przecież to problem tychże osób, że dały się omamić pseudohistorycznym tekstem. I to problemem tychże ludzi jest, że wierzą w dobroć inkwizycji przez pryzmat takiego... czegoś.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 09 cze 2008, 21:30

Tak sie składa Bellus, że nie jestes jedynym który rozumie słowo moralność. Nie potrzebnie poruszyłem temat Kościóła (może być z dużej, po prostu shift mi sie nie wcisnał), bo wiem jak na niektórych działa krytyka tej instutucji, ale skoro powiedziało sie 'A'...

Mam nadzieje, że nie strace meczu. Wiec bardzo krótko. Zacznijmy od tego, że moralnośc to nie jest żaden system tylko ewolucyjny dobór naturalny. Dlaczego jesteśmy dobrzy? Dlaczego wiemy co jest dobre, a co złe? Otoż sprawa mimo całej złożoności i jest dośc prosta. Człowiek to istota tak skonstruowana, że podswiadomie daży do przekazywania swojego materiału genetycznego czyli przetrwania gatunku. Opłaca nam sie być dobrym dla swojej rodziny gdyż ona jest gwarantem zapewnienia dalszego bytu. Oplaca być sie dobrym ze wzgledu na wzajemność. Pierwsze handle to wymiany barterowe przynoszace korzysc dla obydwu stron. Tutaj dochodzimy do kolejnego punktu - reputacja. Jesli jestes nieuczciwy nikt z Tobą nie bedzie robił interesów. Nie przetrwasz - nie przekażesz genów. Oczywiscie te przykłady sa dość banalne jednak świetnie pokazują, że altruizm się opłaca i do takich wniosków doszedł człowiek myślacy poprzez lata i przekazuja to swojemu potomstwu w tzw. memach. Podobnie jak przekazuja, zeby nie dotykac goracego żelazka, czy patrzeć w lewo i prawo przechodzac przez ulice. Wiara, religia, tradycja tez jest przekazywana w memach, a oznaczna to tyle, że religia (kazda) nie mogła tego przekazywac, gdyż sama była przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Kiedyś moralne było wybijanie inaczej myślacych czy ludzi innego wyznania i czynił to m.in. Kościół. Dziś ten sam Kościół tak nie czyni, ba - kto by na to pozwolił? Jak widzisz samo pojecie moralności tez ewoluuje.

W każdym razie to nie miejsce na taka dyskusje, aczkolwiek temat na dyskusje wyborny.

Franz - nie potrafie nie reagowac na takie żenujace wpisy. Poza tym jako moderator powinienm dbac, aby dyskusja stała na wyższym poziomie. Prawie cały połowe straciłem :D

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 09 cze 2008, 21:58

Babel pisze:W każdym razie to nie miejsce na taka dyskusje, aczkolwiek temat na dyskusje wyborny.

To przenieś posty do tematu Filozofia. Ja nie mam takich umiejętności i uprawnień, więc odpiszę tutaj.

(...)memach(...)
Może Cię zaskoczę, ale teorię znam. Więc jak dla mnie nie trzeba było się produkować. Jednak do rzeczy. Wszystko ładnie opisałeś. Tylko powiedz mi w którym momencie rola KK, innego kościoła, religii, czy jakiejkolwiek instytucji jest dysfunkcjonalna dla systemu czy tam dla ewolucji?

Babel pisze:Wiara, religia, tradycja tez jest przekazywana w memach, a oznaczna to tyle, że religia (kazda) nie mogła tego przekazywac, gdyż sama była przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Można jaśniej? Jak dla mnie jest to nie do końca zrozumiałe. Więc z odpowiedzią poczekam, aż wytłumaczysz mi to jak 5 letniemu dziecku (jak mawiał pewien prawnik w świetnym filmie, notabene związanym z tematem homoseksualistów).
PubuśBubuś pisze:Kiedyś moralne było wybijanie inaczej myślacych czy ludzi innego wyznania i czynił to m.in. Kościół. Dziś ten sam Kościół tak nie czyni, ba - kto by na to pozwolił? Jak widzisz samo pojecie moralności tez ewoluuje.
A mógłbyś konkretny przykład? Takie ogólniki stwarzają wrażenie wielkiej powszechności takich praktyk, trochę tak jak po kampaniach przeciw przemocy w rodzinie można dojść do wniosku, że to norma.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 09 cze 2008, 23:00

bellus pisze:Tylko powiedz mi w którym momencie rola KK, innego kościoła, religii, czy jakiejkolwiek instytucji jest dysfunkcjonalna dla systemu czy tam dla ewolucji?
Skoro było o memach to wklejenia tekstu Dawkinsa nie bedzie uznane jako pojscie na łatwizne. Gośc ma wielka łatwośc artykułowania myśli, wiec majac taki orenż warto z niego korzystać. Fakt autor pisze dość ogólnie o ateizmie i nie jest to tekst typowo na temat dysfunkcjonalnosci religii, ale i te aspekty sie tam znalazły.
http://wyborcza.pl/1,76498,3727779.html ... &startsz=x
bellus pisze:Można jaśniej?

Skoro religia przekazywana jest w memach to jasne jest, że tym memem być nie może. Jasniej nie potrafie. Logika się kłania.
bellus pisze:A mógłbyś konkretny przykład? Takie ogólniki stwarzają wrażenie wielkiej powszechności takich praktyk, trochę tak jak po kampaniach przeciw przemocy w rodzinie można dojść do wniosku, że to norma.
Jak rzekł Cyceron "O tempora! O mores!". Czasy sie zmieniaja i obyczaje także np. jeszcze 100 lat temu kobiety nie miały prawa wyborczego, jeszcze wczesniej murzyni byli niewolnikami, jeszcze wczesniej osoby (nazwijmy ich ogólnie) wolnomyslicielami za swoje poglady ladowały na stosie. Dzis możemy tylko ze zdziwieniem i uśmiechem na ustach czytac te fakty, bo przeciez w Polsce powstała Partia Kobiet, ile kobiet swietnie zarzadza firmami albo zajmuje wysokie stanowiska w rzadzie etc., Olisadebe, Roger graja badz grali w reprezentacji Polski, a Watykan przeprosił choćby za Galileusza. Podsumowując. Zmieniaja sie czasy, zmienia sie poczucie naszej moralnosci. Skoro mielibyśmy moralnośc dziedziczyć na podstawie tradycji jakiejkolwiek religii to raczej przetrwałaby przez te 2000 lat w niezmienionym stanie.

Postaram sobie przypomniec jak sie przenosi posty. Nie bede ryzkował ich utraty, dlatego może być tak że trzeba bedzie poczekac na piwusa-technikusa.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 10 cze 2008, 0:06

Tekst z wyborczej przeczytałem, miło się zdziwiłem bo ma dobry poziom. Inna kwestia, że to jest przedruk. Dla mnie niezrozumiałe w podejściu Pana Dawkinsa do problemu jest to, że ocenia kategoriami europejskimi wszystko. Do jednego worka wrzuca chrześcijaństwo i islam. Trochę to niepoważne w moim odczuci. Może to wynika z wymogów długości tekstu, może z niedopatrzenia. Nie znam twórczości tego Pana więc nie będę gdybał. Fakt jest taki, że w tekście są zbyt daleko idące uproszczenia. Utożsamianie Islamu, jako religii z fundamentalizmem jest co najmniej błędem rzeczowym. Co do tego czym to się różni polecam teksty Tibiego. Dawkins pastwi się przez około połowę tekstu nad wydarzeniami związanymi z karykaturami Machometa, moim zdaniem robi to niepotrzebnie. Oczywiście można zarzucać, że religia może zostać wykorzystana do określonych celów, tylko to wtedy przypomina udowadnianie tego, że nóż jest zły bo można nim zrobić krzywdę.
Pierwsza część tekstu, który mi poleciłeś to raczej wyliczanka sytuacji, gdzie religia stała się przykrywką, swoistą tarczą do negatywnych działań. Autor wymienia tutaj kolejne przypadki. Tylko nie ma moim zdaniem tutaj jakiegoś skonkretyzowanie tego, dowodu że tak jest zawsze. Nie ma dowodu na dysfunkcjonalność religii jako takiej. Pojedyncze przypadki to tylko pojedyncze przypadki.
Jeszcze tytuł tego artykułu - Bronię ateistów. Jak dla mnie tutaj prawdziwe okazało się stwierdzenie, że najlepszą obroną jest atak.

Dla mnie istotą religii jako takiej, jest wskazywanie dobra i zła. Promowanie określonego wzorca moralności. Ty przedstawiasz tezę, odnoście memów. Wszystko fajnie, tylko nawet przyjmując tą teorię za prawdziwą to nadal samo istnienie jakiegoś kościoła, sekty, ruchu wyznaniowego i tym samym promowanych wzorców moralności nie uniemożliwia nam przekazywania wzorców. W przypadku religii ewolucja zachodziła by nie na poziomie poszczególnych jednostek, tylko na poziomie określonych grup społecznych. Jak widać wzorce KK okazały się dobre, bo udało się "opanować świat".
Babel pisze:Skoro mielibyśmy moralnośc dziedziczyć na podstawie tradycji jakiejkolwiek religii to raczej przetrwałaby przez te 2000 lat w niezmienionym stanie.

Nie zgadzam się z takim wnioskiem. Nie chcę się tutaj wikłać w wykładnie czy to Koranu czy Pisma Świętego. Nie jestem od tego ekspertem to jedna kwestia, a druga już późna pora. Jednak założenie, że religia dajmy na to chrześcijańska jest niezmienna jest płonne. Przecież na naukę kościoła nie składa się tylko PŚ, ale też np. nauczanie świętych - np. ojców kościoła. Przecież między Augustynem, a Tomaszem jest przepaść lat. To się zmienia. Co nie oznacza, że zmiana jest dysfunkcjonalna dla religii jako takiej. Całość współgra ze sobą. Religia promuje określone wzorce moralne w ramach członków swojej wspólnoty i poza nią. Dobrze, że to robi, bo umożliwia poznawanie innych dróg postępowania niż te jakie jest sobie w stanie stworzyć w głowie człowiek sam. Taka jest rola religii.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 10 cze 2008, 0:31

Po co sie tak rozwodzic skoro mozna to ujac w trzech zdaniach?

Jezeli ktos nie odroznia dobra od zla najpewniej jest 3 letnim dzieckiem.Jezeli ktos nie odroznia dobra od zla bez pomocy religii to najpewniej jest tepakiem tym bardziej ze czesto to wlasnie religia sluzy jako usprawiedliwienie popelnionych przestepstw i zlych uczynkow.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 10 cze 2008, 0:48

Nie mam czasu sie rozpisywac (jutro musze wstac rano). Sprawa religii jest wieloaspektowa, co można zauwazyc na przykładzie rozmów, które tu na forum prowadziliscie w dośc mocnym i zacnym gronie. Wiem, jakie masz przekonania i szanuje je (choc pewnie myslicie, że jak nie siedze na forum to latam po paradach równości i kradne ksieżom koloratki oraz wino mszalne, ewentualnie dorysowuje wasy na zdjeciach zdeklarowanych katolików). Otoz nie. Ja po prostu tak jak to pisał Dawkins nie ma zamiaru obchodzić sie z religią delikatnie, gdy widze jej patologie. Podobnie jak z innymi patologicznymi działaniami.

Wiem, że Ciebie nie przekonam i Ty raczej mnie też, dlatego moj wewnetrzny leń podopwiada mi - nie wdawaj sie w dyskusje, gdyż z góry nie ma to sensu i jest strata czasu. I tak możemy sie przerzucac argumentami 100 lat, dopoki ktos poruszy watek na który druga osoba może nie miec na tyle kompetencji by pisac (głownie chodzi mi o mnie). Nie przypadkowo pojawia się tu osoba Dawkinsa, który napisał świetna ksiązke "Bóg urojony" (jestem jej szczesliwym posiadaczem nabywca) i swoja argumentacje opieram na jej linii. Dlatego jeśli chcesz poznac blizej sposób myslenia ateistów to nie wdawaj się w dyskusje ze mna (ja niczego odkrywczego nie napisze), tylko przeczytaj wyżej wymieniona ksiązke. Nawet jesli nie zmienisz pogladów (tak bedzie na pewno) to przeczytasz kawałek kaptalnie napisanej literatury naukowej.
bellus pisze:Przecież na naukę kościoła nie składa się tylko PŚ, ale też np. nauczanie świętych - np. ojców kościoła. Przecież między Augustynem, a Tomaszem jest przepaść lat.
A może po prostu religia np. katolicka jest mitem (Dawkins zowie to inteligentnym projektem), który poprzez wieki był tak starannie manipulowany, sterowany i zarazem pielegnowany, pełniąc role jakby interfejsu dla czesto nieczystych interesów, realizacji władczych zapedów duchownych itd gdyż Ci zauważyli jakie płyna z tego korzysci. Już na samym poczatku jest sprzeczność. Religie dzielimy na monoteistyczne i politeistyczne (chrzescijaństwo jest dziwnym tworem - Bog w trzech personach, czy jedna persona w trzech Bogach? Poli czy mono? A moze polimono, monopoli brzmi lepiej). Skoro mamy albo Bogów od wszystkiego albo tylko jednego uniwersalnego to któres z tych twierdzeń jest na starcie błedne. Kwestia w której największymi autorytetami sa nomen omen teologowie. Koło sie zamyka.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 10 cze 2008, 2:12

Babel przeciez sprawa Boga w trzech osobach jest klarowna:

"Jest tylko jeden Bóg w trzech Osobach Boskich: Ojca, Syna i Ducha Świętego i każda z tych Osób zachowuje pełną odrębność od pozostałych. Tak więc, zgodnie ze słowami atanazjańskiego wyznania wiary:Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem i Duch Święty jest Bogiem, lecz nie są oni trzema Bogami, lecz jednym Bogiem."

I co tu jest niezrozumiale?Masz czarno na bialym ze trzy to jeden a jeden to trzy.Zadna wyzsza matematyka.Nastepnym razem nie siej zametu.Wez sie doucz lepiej.

Teologiem byc to cos pieknego.Wysuwasz jakas teze albo wybierasz cos sobie z Biblii (to nie jest naukowe dzielo jakby ktos pytal) na przyklad ze Bog jest miloscia i przez pareset stron udowadniasz ze tak jest (chociaz w przypadku Pisma Swietego nie trzeba nic udowadniac w koncu slowo "Swietego" zobowiazuje).Potem papiez to klepnie jezeli uzna ze fajne i teza staje sie faktem.Jezeli nie?No coz sprobuj nastepnym razem.
Nie ma to nic wspolnego z nauka jako taka bo najpierw trzeba by udowodnic ze w ogole takie cos jak Bog istnieje - chociaz i to niektorzy medrcy koscielni probowali zrobic.
W prawdziwej nauce nie ma tak latwo.Trzeba miec mocne dowody opierac sie na badaniach bo inaczej twoja praca bedzie bezwartosciowa tudziez bedzie to tylko jedna z wielu teorii.A jezeli gdzies jest chociaz cien slad wskazujacy ze moze byc inaczej jak w przypadku ewolucji (wbrew nazwie to fakt nie teoria) gdzie jeszcze nie wszystkie stadia przejscia sa udokumentowane to ludzie religii (w tym przypadku kreacjonisci) zjedza cie zywcem chwytajac sie tego jak tonacy brzytwy.
Nie wiesz jakie byly dokladne stadia przejsciowe miedzy mysza a nietoperzem?Aha!Tu cie mamy!To oznacza tylko jedno - inteligentny projekt jest faktem ewolucja to mit!!!

W druga strone jezeli cos nie jest jasne dziala to natomiast tak:
a) Bog tak chcial.
b) jest to wielka tajemnica wiary.
c) przekonasz sie po smierci.
No ale teologia jak cala religia ma specjalne prawa.Tutaj dowody sa zbyteczne.Najwyzej jak cos okaze sie zbyt radykalne (teza ze kobieta nie zostala stworzona na podobienstwo Boga - sw. Ambrozy) to sie dokona korekty nastepnym teologicznym dzielem.
Nie tak dawno mielismy tego genialny przyklad.Kosciol mial dylemat gdzie trafiaja nieochrzczone dzieci po smierci.Kiedys sprawa byla jasna - trafiaja do limbusa czyli otchlani.Specjalnie zwolana Miedzynarodowa Komisja Teologiczna doszla ostatecznie do wniosku ze to zbyt wysoka kara i przesuneli takie dzieciaki bezposrednio do nieba.Nie wiem co sie stalo z duszami dzieci ktore trafily do limbusa przed nowymi wytycznymi.Miejmy nadzieje ze dzieki Watykanowi juz bawia sie w niebie.Pa pa limbus puerorum.
JPII to juz pewnie przebiera nogami czekajac az zostanie "udowodnione" ze byl swietym i z czystym sumieniem bedzie mogl sie wdrapac po hierarchicznej drabinie w niebiosach.Moze dzieki temu w koncu wygramy z Niemcami w pilke.Osobiscie nie postawilem na zwyciestwo Polski majac na uwadze to iz Benio jest Niemcem a Swiatynia Opatrznosci Bozej nie zostala jeszcze skonczona.Z czym do ludzi?Tzn. do Boga.A moze jednak to deisci maja racje i modlenie sie to strata czasu?Teologowie koscielni twierdza ze obowiazuje teizm zatem tak z pewnoscia jest.

Oby sarkazm zostal mi wybaczony.Zaprawde powiadam wam gawedzac o absurdach religii inaczej sie nie da.Jezeli urazilem czyjes uczucia religijne prosze o kontakt na priv.Z dowodami ze naprawde je urazilem - najlepiej zaswiadczenie od lekarza.Takiego od glowy.

A pamietasz Babel orbitujacy czajniczek Russella?Genialne :lol:

Chyba za bardzo odszedlem od meritum.Wroccie za mnie do meritum.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 10 cze 2008, 7:11

Z racji tego, że mam na 8 i za 10 minut odjeżdża mi tramwaj pozwolę sobie teraz odpisać tylko na jedno zdanie. Potem, albo przeedytuję ten post, albo napiszę nowy.
Chlopaczek pisze:W prawdziwej nauce nie ma tak latwo.Trzeba miec mocne dowody opierac sie na badaniach bo inaczej twoja praca bedzie bezwartosciowa tudziez bedzie to tylko jedna z wielu teorii.A jezeli gdzies jest chociaz cien slad wskazujacy ze moze byc inaczej jak w przypadku ewolucji (wbrew nazwie to fakt nie teoria) gdzie jeszcze nie wszystkie stadia przejscia sa udokumentowane to ludzie religii (w tym przypadku kreacjonisci) zjedza cie zywcem chwytajac sie tego jak tonacy brzytwy.
Nie wiesz jakie byly dokladne stadia przejsciowe miedzy mysza a nietoperzem?Aha!Tu cie mamy!To oznacza tylko jedno - inteligentny projekt jest faktem ewolucja to mit!!!

Już o tym pisałem, ale nie wszyscy przedstawiciele świata nauki zgadzają się z tam, że ewolucja to fakt. Taki jeden Noblista, twórca obrazu DNA - Crick, np. Więc nie twórz tutaj wizji, że z teorią ewolucji nie zgadzają się tylko otępiali przez Biblię Chrześcijanie.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 10 cze 2008, 12:55

bellus pisze:Już o tym pisałem, ale nie wszyscy przedstawiciele świata nauki zgadzają się z tam, że ewolucja to fakt. Taki jeden Noblista, twórca obrazu DNA - Crick, np. Więc nie twórz tutaj wizji, że z teorią ewolucji nie zgadzają się tylko otępiali przez Biblię Chrześcijanie.
I coz z tego jakis Crick sie z tym nie zgadza?Irving ktory jest historykiem specjalizujacym sie podobno w dziejach III Rzeszy utrzymywal ze komory gazowe to byl wymysl aliantow wydawal nawet ksiazki zaprzeczajace holocaustowi i zostal skazany za tak zwane klamstwo oswiecimskie.
Za negowanie teorii ewolucji oczywiscie sie nie kaze.Crick mial inna teorie na ten temat nikt mu nie bronil szkoda dla niego ze dowody na teorie ewolucji sa przytlaczajace.Tak przytlaczajace ze nawet betonowy Watykan ustami JPII stwierdzil ze "teoria ewolucji to cos wiecej niz hipoteza".

I nie tworze tutaj zadnych wizji.Od tego jest religia prawda?
A juz na pewno nie tworze wizji ze z teoria ewolucji nie zgadzaja sie chrzescijanie i tylko oni (przypominam ze tematem byla religia i jej sie trzymajmy to ze ktos sobie jeszcze w ewolucjie nie wierzy to jego sprawa).Napisalem wyraznie "ludzie religii (w tym przypadku kreacjonosci)".Nie wszyscy chrzescijanie to kreacjonsci prawda?Naprawde wielu chrzescijan potrafi jednak samodzielnie myslec nie degraduj ich do poziomu ludzi wierzacych ze nasza planeta ma 6 tysiecy lat (notabene kreacjonisci tez maja w swoich szeregach naukowcow ktorzy zaprzeczaja ewolucji).

PubuśBubuś
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 447
Rejestracja: 03 maja 2008, 16:14
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PubuśBubuś » 10 cze 2008, 13:32

bellus pisze: PubuśBubuś napisał:
Kiedyś moralne było wybijanie inaczej myślacych czy ludzi innego wyznania i czynił to m.in. Kościół. Dziś ten sam Kościół tak nie czyni, ba - kto by na to pozwolił? Jak widzisz samo pojecie moralności tez ewoluuje.


A mógłbyś konkretny przykład? Takie ogólniki stwarzają wrażenie wielkiej powszechności takich praktyk, trochę tak jak po kampaniach przeciw przemocy w rodzinie można dojść do wniosku, że to norma.
Tego nie napisałem na pewno. Za głupi jestem na to :cry: :lol:
franz pisze:Nie umiesz czytać ze zrozumieniem to po pierwsze. Po drugie "czuję nie smak" nie jest synonimem "podoba".
Głupi jesteś. Jeśli już mówisz, że ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem, to wypadałoby chociaż, żebyś ty to potrafił.
Chlopaczek pisze:JPII to juz pewnie przebiera nogami czekajac az zostanie "udowodnione" ze byl swietym i z czystym sumieniem bedzie mogl sie wdrapac po hierarchicznej drabinie w niebiosach.
Głupi jesteś :lol: Święty w KK to po prostu człowiek, którego dusza poszła do nieba. Jak się na czymś nie znasz, nie wdawaj się w dyskusję :wink:


wp // fieldy

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 10 cze 2008, 13:42

PubuśBubuś pisze: Głupi jesteś :lol: Święty w KK to po prostu człowiek, którego dusza poszła do nieba. Jak się na czymś nie znasz, nie wdawaj się w dyskusję :wink:
Nawet nie masz pojecia w co wierzysz.Norma.
Swiety a ktos kto poszedl do nieba to dwie zupelnie inne sprawy.
Nie wystarczy pojsc do nieba zeby bys swietym.Swiety to troche wyzsza szkola jazdy.
Przynajmniej z punktu widzenia KrK.To oni "tworza" swietych blogoslawionych i tak dalej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”