Cesc nie zagrał tak źle jak sie pewnie niektórzy spodziewali, że zagra.
Wszedł w końcówce, asysta [chyba od podawał do Villi, przy jego 3 golu] no i gol w końcówce, choć ze spalonego, to sam fakt się liczy
Rosjanie zagubieni. Szkoda, ze nie walczyli do końca po utracie 3 bramki. Dopiero jak trochę przypadkowo zdobyli - ruszli do przodu, wtedy jednak było już za późno.
Villa man of the match bezapelacyjnie. Pierwszy hat trick na Euro. Torres pewnie troche niezadowolony
Wenger on chce u nas grać



