Francuzi i Włosi atakuja a Holendrzy kontruja
wyniki są conajmniej dziwne i w ogole nie odzwierciedlają przebuegu meczów. od 30 do 60 min bramka dla Francji wisiała w powietrzu , nikt mi nie wmówi że Holendrzy chcieli tak grać bo z połowy nie potrafili wyjść.
niewykorzystane sytuacje się niestety mszczą. setka Henry'ego , karny i czerwo dla Ooijera i wynik mógłby być odwrotny.
wpuszczenie Gomisa świadczy o zaćmieniu umysłu Domenecha. niestety czasu nie cofnie i nie dowoła Sagny i Trezegola . Gomis wszedł aby powalczyc o górne piłki, nikt chyba nie ma watpliwosci ze Trezeguet poradzilby sobie lepiej.
gre Thurama przemilcze , za wiele dobrego zrobił przez 12 lat żeby teraz porównać go do Matrixa lub Jopa.
generalnie to najwiecej dobrych zagrań do przodu miał Makelele .
we wtorek mały finał , licze na Holendrów , 4 lata temu Czesi zagrali dla nich . są w gazie , bramkarz dokonuje cudów , każdy strzał im wchodzi.
a mecz Włochy- Francja zapowiada się fascynująco.



