Przeprośmy Leo za reprezentację Polski. Musiał się biedny męczyć. Aż mi wstyd, że w Polsce nie ma lepszych zawodników niż: Zahorski, Kokoszka, Pazdan, Murawski, Łobodziński i w przypadku słabej formy pewniaków nie było komu grać. Wstyd mi za Błaszczykowskiego - cokolwiek zrobił, nie powinien był. Wstyd mi, że Polacy nie dają się nauczyć grać po holendersku i jedyne co wynieśli z nauk Leo, to kontrolować grę z Niemcami przez 20 minut (oczywiście dla tych co zapomnieli, że za Janasa Polska dominowała przez dwa na trzy spotkania, to zajebisty progres). Wstyd mi, że grać nie umieją, rezultacie jedyną bramkę musi strzelać nie-Polak ze spalonego - przecież to nie trener gra na boisku.
Przeprośmy Leo, od kiedy to trenerzy są odpowiedzialni za wyniki?



