Ja jestem całym sercem za Portugalią.
Niewątpliwie Portugalia to jedna z trzech najlepszych drużyn turnieju. Zarówno w 2004 i 2006 nie grali tak dobrze w fazie grupowej. Jedyny mankament to nieskuteczność Gomesa (właściwie to nawet on do sytuacji nie dochodzi), a Postiga wcale nie jest lepszy. Scolari chciałby grać dwoma napastnikami, ale przez 5 lat nie miał nawet jednego klasowego napadziora (nawet Pauleta był słaby). Dobrze, że jest genialny Ronaldo, który w trakcie meczu jest na każdej pozycji i na niego można liczyć, chociaż strzelił dopiero jedną bramkę.
Niemcy nie mają czym straszyć. Kontuzja Poldiego, fatalna forma Klose i Gomeza, przeciętny Ballack (ale i tak zawsze groźny), kołki w obronie i ciota Lehman. Każda formacja utyka, nawet trener, który ma siedzieć na trybunach.


