NBA... - Strona 54

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 31 maja 2008, 14:30

TouReQ pisze:No i Celtics w finale. Faworyci w koncu sie przebudzili. Tloki dosc latwo pojechane, w odroznieniu od Hawks i Cavaliers.
Co Ty bredzisz. Jacy faworyci? :roll: nie wiem w czym Detroit mialoby byc gorsze od Bostonu, jeszcze przed rozegraniem calej serii? dla mnie Pistons, jak i Celtics przed rozstrzygnieciem byli na rowni.

A co do tego latwego pojechania :?
nie wiem,czy widziales jakikolwiek mecz z tej serii :? :blow:

Ja jestem naprawde milo zaskoczony poziomem spotkan, sama gra. Spodziewalem sie totalnej defensywy , ale na szczescie bylo inaczej. Szkoda mi Pistons-nie jestem ich fanem,ale Celtics z 3 swietnymi grajkami, 2 czy 3 sredniakami i reszta leszczy jakos mnie nie kreci. Rondo :arrow: :idzze:

Zapowiadaja sie wspaniale finaly. Jestem za Lakers i Ronnym Turiafem.
PS: Ginobili zagral przeciw LA chyba najgorsze mecze w swojej karierze
PS2: Vujacic rules :P
PS3: Perkins tez 8)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 31 maja 2008, 15:27

Takiego finalu chyba nikt sobie nie mogł wymarzyć. Lakers i Boston to dwie druzyny, ktore sa historia całej ligi. Teraz kiedy dołowały notowania finalów w wykoanniu Nets - Spurs, Detroit - Spurs czy ostatniego Cavs - Spurs, nic lepszego nie moglo sie stać.

Co do ewentualnego zwyciezcy, wiekszosc widzi Lakers, eksperci, neutralini kibice. Dość zaskakujace, ja jako kibic Lakers nie widze jakeis przytłaczajacej przewagi, narazie. Wiadomo ławka Jeziorowcow, Phil na ławie, to sa przewagi, jednak Boston ma wielkie trio. Z innej strony co brakuje trio Lakers - ODOM-Gasol - Bryant... chyba nic. Chcialbym aby bylo tak jak typuje sporo 4-2 dla Lakers. Bede mial czas na wyspanie sie przed praca i Euro. :P

Boston nie wyglada tak mocno jednak w PO jak wielu typowało 7 spotkan z Atlanta, 7 z Cavs. I tu nie było łatwo. Z Detroit niby w 6 ale tylko w jednym spotkaniu widzialem wieksza przewage Bostończyków, tak wszystko zblizone sobie.

Nie wiem jakie moga byc przewagi Bostonczyków nad LAL, o plusach Lakers wiem. Moze duet PP - Allen. Lakers w PO nie mieli przeciwko sobie az tak dobrego duetu, przynajmniej statystycznie, bo Allenowi moze nie wyjsc seria. Wiadomo Kobe pewnie bedzie kryl Allena, ale Vlade i Vujaczek moga miec problemy z mocneijszym fizycznie Paulem. Jednak Bowen, Manu, Finley czy wczesniej Brewer - Kirilenko tak dobrze nie wygladali. Lakers przegrali oba spotkania w regular, ale oba grali bez Gasola i w obu problemy z faulami mial Bynum, teraz bedzie lepiej. Szkoda, ze Andrew nie bedzie grał, bo moglby powalczyc z fizycznym Perkinsem i pomeczyc jeszcze bardziej Garnetta. Jednak Lamar, Pau, Turiaf czy Radman powinni dać rade.

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2929
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 18 cze 2008, 16:54

A więc już wszystko wiadomo Boston wygrał konfrontację z Lakersami w stosunku 4-1. Nie oglądałem żadnego z meczów gdyż czas na to nie pozwolił :( Ale jak się widzi wynik 131:92 to robi wrażenie. Nie wiem czy mec był wczoraj wyrównany choć wynik wskazuje że raczej o równych siłach we wczorajszym meczu obu zespołów raczej mówić nie można :P Cóż pozostało nam czekać na kolejny sezon i miejmy nadzieję równie emocjonujący jak poprzedni :D

Awatar użytkownika
szeri
Skład B
Skład B
Posty: 117
Rejestracja: 20 gru 2007, 10:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Łódź

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szeri » 18 cze 2008, 18:57

Nom.. Boston mistrzem... Gratulacje się należą, choć łudziłem się, że Jeziorowcy sprawią może niespodziankę, bo pomimo tego co pisał Jairzinho tuż przed samym finałem to w przekroju sezonu Celtowie byli najlepszą drużyną i głównym faworytem do mistrzostwa. Garnett w końcu doczekał mistrzowskiego tytułu :) Gdyby może wcześniej się wyrwał z Minnesoty to miałby tych tytułów na koncie więcej...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 cze 2008, 21:51

majer13 pisze:A więc już wszystko wiadomo Boston wygrał konfrontację z Lakersami w stosunku 4-1.

4-2...
Lakers przegrali psychicznie, zaangazowaniem, checiami. Po tym co zrobili w Bostonie w drugim spotkaniu byłem przekoany, ze rozprawia sie z Celtami. Pozniej 3 spotkanie wygrane, 4... Czwarte spotkanie, masakra przez pierwsza polowe, a pozniej dramat. Stracili przewage ogromna przewage i przegrali i to był kluczowy moment. Pozniej 5 znowu z marnowaniem ogromnej przewagi, ale wygrane. Dzisiaj zapowiadalo sie od 4 minuty na wygrana gospodarzy...
Zabraklo Lakers Bynuma, KG dominował robil co chcial z Gasolem pod koszem. Kobe dobrze kryty. Co najbardziej mi imponowało, Celci byli tak naprawde porozbijani jak bolid Kubicy w zesżłym sezonie chyba w Kanadzie. JEdnak wracali po kilku minutach. To było zaangazowanie godne szacunku.
Na koniec radosc Garnetta, to jest jedyny + przegranej Lakers. Prawdziwy profesjonalista, przez lata walczacy sam, az wreszcie zwyciestwo i te wzruszenie. :peace:

Jeziorowcy osiagneli bardzo duzo. Wroci Bynum oby nie byo zadnych komplikacji w przyszłosci z jego kolanem. Lakers sa w stanie zdominowac walke na deskach, Bynum to bydle z talentem. Jeszcze mzoe dojdzie jakas wymianka. Były anwet plotki Radmanovic + ktos z niskim kontraktem za Artesta. To by było wrecz niemozliwe, kolejny transfer gdzie odchodzi ktos zaje słaby za kapitalnego gracza.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 18 cze 2008, 23:42

A ja tam się cieszę w odróżnieniu do większej części forumowiczów z wygranej Bostonu. Jakoś zawsze ich lubiłem, jak byłem mały to za znaczek czyli małego ludzika i tak już zostało. Ciekawe czy staruchy wytrzymają kolejny sezon? Lakersi będą bardzo mocni, ale i tak trzeba poczekać na transfery i draft ( jest ktoś ciekawy bo się nie orientuję? ). Brawo Boston i LA też za wynik jaki osiągnęli, teraz znowu czekać na kolejny sezon xD.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 18 cze 2008, 23:51

tak, jak na moje, to draft jest naprawde ciekawy. beasley, rose, no dwa pierwsze picki to, jak na mnie, na miare poprzedniego draftu jesli chodzi o medialnosc.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 28 paź 2008, 13:06

Yukasz popraw sie :!: za kilka godzin rusza liga a tu .... no wlasnie :>
widze tutaj za chiwle jakies podsumowanie pre-seasonu.... i inne ciekawostki :P

Knicksi wreszcie rusza z kopyta ?

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16377
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2908
Lokalizacja: Piekło

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 28 paź 2008, 13:15

Albo Chicago ? :P

Awatar użytkownika
olson
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1693
Rejestracja: 02 cze 2006, 14:47
Reputacja: 0

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: olson » 28 paź 2008, 14:07

Dzisiaj pierwszy mecz sezonu i od razu pokazują Cavsów w C+ :love:. I to w jakim meczu. Ogólnie, zajebiście się cieszę, że wreszcie sezon się zaczyna, bo brakowało mi go przez te pięć miesięcy, czy ile tam. Kilka zespołów po drafcie zgromadziło naprawdę niezłą pakę. Będzie ciekawie, oj będzie.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16377
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2908
Lokalizacja: Piekło

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 28 paź 2008, 14:21

olson pisze:Dzisiaj pierwszy mecz sezonu i od razu pokazują Cavsów w C+ :love:.
Na wstępie zaznaczam, że nie oglądałem/nie oglądam/ nie będę oglądać (od czasów Chicago) NBA ale z tego co mi brat mówił jakiś czas temu to można się spodziewać od komentatorów ochów i achów nad Lebronem. "Lebron to, Lebron tamto" :P

Awatar użytkownika
olson
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1693
Rejestracja: 02 cze 2006, 14:47
Reputacja: 0

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: olson » 28 paź 2008, 17:00

No niestety, Cavs to w dalszym ciągu LeBron i długo nic. Teraz co prawda jest w kadrze kilku ciekawych graczy, ale dalej postawa Kawalerzystów w ogromnym stopniu uzależniona jest od LBJa. Tyle że niedługo działacze będą musieli coś zrobić ze składem, bo z tego co kojarzę, to James ma jeszcze kontrakt ważny dwa czy trzy sezony, licząc z obecnym, a już tam coś przebąkiwał, że kadra słaba i nie ma o co walczyć. A achy i ochy nad LBJem są całkowicie uzasadnione, w końcu jeden z najlepszych, jak nie najlepszy grajek na parkietach, a poprzedni sezon też miał bardzo udany, jeśli chodzi o statystki indywidualne. Ale ja z chęcią oddałbym jego zdobycze, biorąc w zamian pierścień w tym sezonie, zresztą sam James na pewno też :P.

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: McSuchy » 28 paź 2008, 18:58

olson pisze:Ogólnie, zajebiście się cieszę, że wreszcie sezon się zaczyna, bo brakowało mi go przez te pięć miesięcy, czy ile tam. Kilka zespołów po drafcie zgromadziło naprawdę niezłą pakę. Będzie ciekawie, oj będzie.
Zgadza się, przez okres letni naprawdę brakowało NBA, a zważywszy na to że sezon zapowiada się bardzo ciekawie od dawna już odliczałem dni do początku. Jedyny minus to konieczność wstawania często w środku nocy, ale czego się nie robi dla tego pięknego sportu :]
olson pisze:No niestety, Cavs to w dalszym ciągu LeBron i długo nic. Teraz co prawda jest w kadrze kilku ciekawych graczy, ale dalej postawa Kawalerzystów w ogromnym stopniu uzależniona jest od LBJa.
Niestety to prawda choć przyjście Mo Williamsa na pewno da więcej swobody Jamesowi. Mo to świetny strzelec i stosowana dotychczas taktyka gry przeciwko Cavs ("wyłączyć Jamesa, resztę olać bo i tak nie jest zagrożeniem" ;) ) może nie być już tak skuteczna. Zobaczymy.
olson pisze:Tyle że niedługo działacze będą musieli coś zrobić ze składem, bo z tego co kojarzę, to James ma jeszcze kontrakt ważny dwa czy trzy sezony, licząc z obecnym, a już tam coś przebąkiwał, że kadra słaba i nie ma o co walczyć.
Kontrakt Jamesa z tego co pamiętam kończy się w 2010 i wiele zespołów ma w planach wyczyszczenia salary cap właśnie na ten rok, aby go do siebie ściągnąć. Jeżeli Cavaliers nie będą do tego czasu walczyć o mistrzostwo odejście LeBrona jest całkiem prawdopodobne.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 28 paź 2008, 20:27

Chciałoby się usłyszeć Szaranowiczowe 'Hej hej tu NBA!' Może ty Cześku tak zawołasz? :lol:
czeher pisze:Yukasz popraw sie :!: za kilka godzin rusza liga a tu .... no wlasnie :>
widze tutaj za chiwle jakies podsumowanie pre-seasonu.... i inne ciekawostki :P
Sorry żą, liczyłem że mi się upiecze i w tym roku ty wykonasz skrobankę :P Ja także jestem leniwy :P
czeher pisze:Knicksi wreszcie rusza z kopyta ?
Jeśli chodzi o zawodników to skład praktycznie ten sam ale największym wzmocnieniem było odejście Isiaha Thomasa który wielkim zawodnikiem był ale trenerem co najwyżej beznadziejnym. W zamian przyszedł Mike D'Anton z Phoenix przez co Knicks grają radosną koszykówkę, koszykówkę na tak i jak to było u Słońc najważniejszy jest atak. W preseason mieli bilans 3-4 ale kilka meczów przegrali małą liczbą punków. Sezon powinni mieć lepszy niż ostatnie beznadziejne. NBA potrzebuje wielkich Knicks, ja tego potrzebuje, czeher potrzebuje, pan i pani także :twisted: Może się kiedyś doczekamy :think:
Rezus pisze:Albo Chicago ? :P
Dla mnie niezrozumiała jest polityka tego klubu. Inaczej bym zmontował zespół i sprowadził lepszych wysokich kosztem niskich, których wartościowych jest sporo. Myślę że wiele się nie poprawi w porównaniu do poprzedniego sezonu, powinno być trochę lepiej ale to nie to co dwa lata temu żeby zakładali sobie jakieś cele. Ale mogę się mylić :wink:
olson pisze:Ogólnie, zajebiście się cieszę, że wreszcie sezon się zaczyna, bo brakowało mi go przez te pięć miesięcy, czy ile tam.
Dlatego w tym okresie masz WNBA :lol:

Tak patrzę na zeszłoroczne przewidywania ekspertów i trzeba przyznać że strzelali kulą w płot :lol: W tym może lepiej im pójdzie. Mi się wydaje że ten sezon będzie należał do Lakers, niestety. W końcu Gasola mają od początku, dokładnie rok temu poza Jarzinho wielu pewnie nie spodziewało się dojścia do finału, skład na to nie pozwalał.
Ponadto jest wiele teamów z potencjałem które mogą nieźle namieszać. Suns a szczególnie Spurs którym coraz bliżej do wyjazdu do Ciechocinka powinni się nieco oszczędzać w sezonie i przygotować formę na play-off. Nawet w PHX zapowiadają że Shaq ma być oszczędzany w niektórych meczach. Nash też już młody nie jest a w San Antonio tradycyjnie dom starców. Mam nadzieję że wreszcie kontuzje będą omijały Houston i wreszcie o coś powalczą bo skład też mają niezły. Ponadto w gazie już są New Orleans a ich przedsezonowa gra z Washingtonem robiła wrażenie. Zapewne znowu będą bardzo groźni. Tak samo Utah i odmienieni bardzo ciekawi Clippers z Davisem w składzie. Jeśli chodzi o kandydatów do tytułu to już na dobre bym skreślił Dallas na Zachodzie, raczej trzeba budować zespół od nowa. Wreszcie zadebiutuje Oden i zobaczymy jak w barwach Blazers będzie się prezentował Rudy.
Na Wschodzie tradycyjnie groźni będą Detroit, Cavs (choć wątpię aby zagrali w finale) no i Boston. Bardzo ciekawą ekipę ma Philadelphia i Orlando, O’Neal w Toronto też powinien sporo z nimi ugrać, choć nie tyle co tamte teamy.
Jedno jest pewne będzie bardzo ciekawe, jest komu kibicować i z pewnością nie zabraknie wielu niespodzianek. Na razie dużym plusem jest zacofanie USA które zdaje się że jeszcze nie przeszło na czas zimowy :P

O samym mercato, wróżeniu z fusów i wszystkim co w przerwie sie stao sie można przeczytać TU, TU, TU i TU. Jak komuś się nudzi to do meczu czas ma zajęty :lol: A ja nie muszę tego przepisywać :P

Jeszcze zmiany trenerów http://www.sportsline.com/nba/transactions/coaches
Wymiany http://www.sportsline.com/nba/transactions/coaches
Sparingi http://www.nba.com/standings/team_recor ... d_Cnf.html

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: NBA...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 28 paź 2008, 20:50

NBA potrzebuje wielkich Knicks, ja tego potrzebuje, czeher potrzebuje, pan i pani także Może się kiedyś doczekamy
Wielkich Knicks potrzebuje chyba przede wszystkim Nowy Jork, gdzie już od kilku lat nie było dobrego kosza. W tym sezonie będzie o tyle lepiej, że Knicksi nie będą pośmiewiskiem ligi. Wreszcie zrobili jakieś porządki, ale to wystarczy tylko na w miarę przyzwoity bilans, bo na play-offy chyba nie ma szans, ale za rok...

To w tym sezonie Knicks osiągają przyzwoity poziom, a Rangers wznoszą się na szczyt :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”