No cóż, I połowa zawiodła. Zwłaszcza Włosi, których na razie jedynym celem jest przeszkadzanie Hiszpanów. Nie może się to podobać ale troche wymuszone brakiem Pirlo, którego bardzo dziś brakuje. Zawodzi Aquilani, mało się angażuje w gre, nie strzela z dystansu. Słabo również Perrotta, który imo nic nie wnosi do gry. Widziałbym tu chętnie Camora na miejscu któregoś w wymienionej dwójki (prawa str lub środek), coby dodać nieco więcej polotu grze Azzurrich i jakby to powiedzieć 'połączyć' pomoc z atakiem. De Rossi dwoi się i troi ale sam raczej nic nie zdziała. Cassano też robi co może ale ma mało miejsca i nie ma wsparcia. Przydałby się Camor, który jest świetny technicznie, potrafi pokiwać i potrafi grać na małej przestrzeni. Sędzia tak sobie, Silva ewidentnie faulowany przed polem karnym, było też kilka innych małych, spornych sytuacji. Mecz się rozwiąże, jeśli padnie bramka. Jeśli nie padnie, to pewnie będzie tak wyglądał do końca, bo wątpie czy Donek ma jaja i wpuści przy 0-0 jeszcze jednego napastnika w postaci Del Piero lub Di Natale. Zobaczymy.
Forza Italia!


