1/4 Finału ME: Hiszpania - Włochy (22 czerwac 2008)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 22 cze 2008, 23:58

Hiszpanie zasłużenie awansowali, aczkolwiek nie mieli pomysłu na atak i skutecznych jednak w defensywie wlochów. Wielka w tym zasługa Chielliniego, który zaliczył kilka ładnych interwencji i był najpewniejszym punktem Italii.
Ogólnie Włosi mnie potwornie rozczarowali (na całym turnieju) bo wiem jaki potencjał w ofensywie ma ta drużyna a tymczasem Donadoni kompletnie nie potrafił tego wykożystać :roll: Jedynym jego pomysłem było granie na Toniego, który po wykańczającym sezonie był w złej dyspozycji i nic nie potrafił zrobić, a alternatywy dla niego nie było bo i Inzaghi i Iaquinta byli w domu a Borellio to nie ten poziom, reszta wyglądała potwornie słabo, bo kreacji ze strony Włochów nie było najmniejszej. Nie mam pojęcia dlaczego zagrał fizyczny Perrotta a nie potrafiący poczarować Camranesi. Dlaczego Donadoni nie zagrał choćby przez chwilę 2 napastników obok siebie czy skrzydłami w pomocy, czy choćby dlaczego pomoc Azzurrich nie podchodziła w ogóle pod pole rywala, dzięki czemu nawet jeśli Cassano Camor czy Zambrotta coś indywidualnie robili to nie mieli najmniejszych szans grając z blokowanym Tonim przeciwko 6 Hiszpanów. Hiszpanów, którzy o ile o czym już pisałem wygrali słusznie to też nie oczarowali. Wiem że ładniej się ogląda wymiany Xaviego, Villi i Silvy niż świetne interwencje Chielliniego i przesuwającą się pomoc z obroną Włochów, ale z tych wszystkich podań nie wyszła choćby jedna okazja bramkowa, która mogła zagrozić Buffonowi. Hiszpanie grali tak jak zawsze grają czyli technicznie i piłką, ale byli przewidywalni, jednostajni, atak nie współpracował i nie potrafił wyskakiwać tak na wolne pole jak wcześniej, na skrzydłach też nie było wejść i dośrodkowań, ogólnie za łatwo dali się zneutralizować rywalowi.

PS: A najbradziej cieszy mnie to żę Donadoni teraz poleci bo to straszna pomyłka....

Wróć do „Piłka nożna na świecie”