walnij sie w ten pusty łeb i przeczytaj co piszesz. Może pomoże. Odpowiedź na to co piszesz masz w innym temacie- dotyczącym Azzurrich.EuGeniusz pisze:Bo ten Toni to jakiś taki słaby był,taki mizerny jakiś.Prawie przy każdym kontakcie z przeciwnikiem to zawsze
na ziemię padał ,a przeciwnicy mniejsie od niego o jakieś 0,5m.
A może bawarska kuchnia mu nie odpowiada?A może to dlatego, że zamiast na treningach ćwiczyć grę w piłkę to ćwiczą "padliniarstwo"?
Co Luca miał sam zrobić, skoro nikt mu nie pomagał, a miał piłkę? Wymusił wolnego, dobra odległość od bramki, jedna dobra wrzutka i może być bramka. A, że nie było dobrej wrzutki to pech.
Bawarska kuchnia mu odpowiada. Żona mu gotuje przecież, więc je w większości włoskie potrawy. Ale sam mówił, że bawarska kuchnia nie jest zła


