ossy pisze:Niby dlaczego? Chcial zatrzymac grę, i to mu sie udalo, boiskowe cwaniactwo to tez element tej gry. A ze hiszpanie dali sie i wybili pilke-to tylko ich problem.
ta a jakby nie wybili to Włosi całą ekipą lamentowaliby, że ich zawodnik wydał ostatnie tchnienie a nikt nie mógł przyłożyć lusterka żeby sprawdzić czy faktycznie nie żyje. Żenada pełna. Cieszę się że Hiszpanie wygrali, choć wczoraj nie pokazali nic wielkiego.
Ramos wczoraj jakby sie poprawił. Był w miarę pewny w defensywie, zapuszczał sie też do przodu ale tam mniej mu wychodziło. Zdziwiła mnie podwójna zmiana pomocników. Cesc po raz kolejny nie był w stanie pociągnąć gry, a Xavi do zmiany rządził, chyba brakło mu sił.
Kadry jak Villa krzyczał Saaaaaanti po ostatniej akcji powinny być w czołowce kolejnych mistrzostw



