Aragones tez dal rade. Na razie niewiele mozna mu zarzucic, broni sie tym co najwazniejsze - wynikami. Oby tak do konca turnieju. Prasa mogla pisac co chciala, ale selekcja okazuje sie byc sluszna i zadna Maryska potrzebna nie jest (komus jeszcze jej brakuje?
Ale na fioletowej nadal Aragonesa wyzywaja od debili itp. przy kazdym newsie z nim zwiazanym i bedzie tak pewnie nadal. Nawet jesli Hiszpanie wygraja caly turniej
Powtarzajace sie zmiany biora sie z tego, ze trener wprowadza zawodnikow mozliwie podobnych i grajacych na tych samych pozycjach co ci, ktorzy sa zmieniani. Po prostu trzyma sie jednego wariantu, a do kombinowania nikt go poki co nie zmusil. I oby tak zostalo



