1/4 Finału ME: Hiszpania - Włochy (22 czerwac 2008)

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post autor: brylancik » 23 cze 2008, 18:52

Mamy najważniejszy mecz reprezentacji Hiszpanii od parudziesięciu lat, jest dogrywka z Włochami (z którymi nie wygrała Hiszpania w meczu o stawkę nigdy), a na boisko za zmęczonego Torresa wchodzi Guiza, gość który tak kaleczy że dramat, nie ma ani doświadczenia ani szybkości ani zbyt dobrze nie gra głową, a wchodzi dlatego bo w kadrze brakło miejsca dla kogoś lepszego czy bardziej doświadczonego. Nawet karnego nie strzelił. I ten argument z "odmładzaniem" kadry mnie nie bardzo przekonuje bo ma on 3 lata mniej od Raula. Co do Gutiego to niegdy nie mówiłem że jest to gość na pierwszy skład reprezentacji. Ale z ławki byłby napewno jakąś alternatywą na środku pola, w szczególności że Hiszpania dysponuje szybkimi Torresem i Villą. A że potrafi wejść z ławki i ogmienić losy meczu w końcówce pokazazł chociażby w meczu z Sevillą pod koniec sezonu rok temu (w zeszłym raczej nie wchodził z ławki). Cięzko mi sobie wyobrazić za to Fabregasa jak wchodzi na boisko i ciągnie Hiszpanię do zwycięstwa.

Aha i argument że Guiza był królem strzelców w tym sezonie też mnie nie przekonuje bo grał w Mariolce gdzie wszyscy grali pod niego. Poza tym taki sam argument można by wysunąć z Gutim - był najlepiej asystującym w tym sezonie.

Sory za OT

Wróć do „Piłka nożna na świecie”