1/2 Finału ME: Rosja - Hiszpania (26.06.2008)

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
×

Kto awansuje do finału?

Rosja
11
55%
Hiszpania
9
45%
Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

1/2 Finału ME: Rosja - Hiszpania (26.06.2008)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 23 cze 2008, 14:43

Obrazek VS Obrazek

Rosja - Hiszpania

Mecz zostanie rozegrany 26 czerwca 2008 roku, na stadionie Ernsta Happela w Wiedniu. Sędziować będzie Frank De Bleeckere z Belgii.

Do tej pory obie druzyny rozegrały po 4 spotkania. Rosja przegrała z Hiszpanami 1-4, a następnie wygrala z Grecją 1-0, ze Szwecją 2-0 i z Holandią w dogrywce 3-1. Hiszpania pokonała Rosję 4-1, Szwecję i Grecję w stosunku 2-1 i po karnych wyeliminowała Włochy.

Rosja zdobyła 7 goli, straciła 4. Hiszpania strzeliła 8 bramek, a straciła 2. Najlepszymi strzelcami obu ekip są Roman Pavlyuchenko z 3 golami i David Villa, który zdobył 4 bramki.

Ja stawiam na Hiszpanów :wink:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 cze 2008, 14:49

To bedzie zupelnie inne spotkani niz te z poczatka mistrzostw, Rosja zbudowala sie podczas turnieju, teraz sa swiadomi swej sily i chyba nikt im nie jest straszny, w porownaniu z pierwszym spotkaniem wystapi Arshavin czyli daje to jakies 30% wiecej w ofensywie z drugiej strony nie zagra Kolodin czyli dosc znaczaca postac, w jego meijsce pewnie Berezutcki - ktory ostatnimi czasy nie jest takim pilakrzem jak keidys lub na jakiego sie zapowiadal ... to moze byc szansa dla Villi i Torresa - w Hiszpani nie ma absencji ?

Z Hiszpani moze zeszla presja ? Chociaz z drugiej strony jak na taka ekipe i oczekiwania to presja zejdzie dopiero po wygraniu calego turnieju ...

Chyba jednak Rosjanie, lepszy trener a po tym co pokazali Rosjanie material wcale nie gorszy :!:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 cze 2008, 15:13

Zapowiada się dobry mecz. Stawka nie powinna aż tak paraliżować poczynań piłkarzy bo przecież Rosjanie tutaj nic nie muszą a Hiszpanie i tak już się przełamali. Naturalnie teraz wymaga się od nich (Hiszpanów) kolejnego kroku aż do mistrzostwa najlepiej, ale i tak presja pewnie jest mniejsza niż przed meczem z Włochami. Wczorajsze zwycięstwo na pewno bardzo ich podbudowało.

Rosja to przede wszystkim genialny trener. Piłkarzy ogólnie mają nieco słabszych niż Hiszpanie, ale są świetnie przygotowani do turnieju a więc absolutnie nie skazywałbym ich na porażkę.

Zgadzam się również co do tego, że o pierwszym spotkaniu między tymi ekipami można zapomnieć. To będzie zupełnie inny mecz chociaż pewne rzeczy się IMO nie zmieniły. Najsłabszą formacją Rosjan wciąż pozostaje obrona i tym razem duet (mara)Villa - Torres powinien mieć nieco więcej do powiedzenia niż w spotkaniu z Włochami. Co ciekawe u Hiszpanów najsłabszą formacją również jest obrona. Co prawda w meczu z Włochami zagrali dobrze, ale tak na dobrą sprawę to Włosi w ataku nie grali.

Liczę na dobry mecz z bramkami w regulaminowym czasie gry i chyba jednak bez dogrywki jeżeli to przynajmniej trochę utrudni zadanie Niemcom w finale.

Niech wygra lepszy :]

kielun
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 6
Rejestracja: 24 cze 2008, 16:41
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kielun » 24 cze 2008, 17:48

Ja liczę że będzie niespodzianka choć w sumie na tym etapie mistrzostw niespodzianek nie ma aczkolwiek lekkim faworytem jest ekipa Aragonesa.
Rosja kapitalnie zagrała z Holendrami i myśle że jak tak zagrają z Espanią to finał będzie ich.
W grupie Hiszpanie poradzili sobie gładko ale w ćwierćfinale nie było już tak łatwo, mieli przewage ale ich gra nie mogła się podobać.
Ja jednak będę liczył na Rosjanów !

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 24 cze 2008, 22:41

Myślę, że awansuje Rosja. Oni na dobrą sprawę zaskoczyli mnie raz - w pierwszym meczu, z Hiszpanią. Jak dotąd prezentują wszystko, czego należało się spodziewać przed turniejem po nich - nienaganne przygotowanie fizyczne i taktyczne, mają jedną wadę - fatalnie rozgrywane, stale identyczne stałe fragmenty gry. Hiszpanie tych wad mają więcej, a przede wszystkim sprawiają wrażenie o wiele słabszych wytrzymałościowo od Rosjan.
Jeśli Rosjanie zdążą się odbudować po meczu z Holandią fizycznie, to awansują do finału. Hiszpania na razie naprawdę nie prezentuje nic wielkiego, żadnego porywającego futbolu czy oszałamiającej techniki, więc nie wydaje mi się, żeby pokonali Rosjan, chyba że zaczną grać na miarę możliwości.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 24 cze 2008, 23:20

Wilmore pisze:Myślę, że awansuje Rosja. Oni na dobrą sprawę zaskoczyli mnie raz - w pierwszym meczu, z Hiszpanią. Jak dotąd prezentują wszystko, czego należało się spodziewać przed turniejem po nich - nienaganne przygotowanie fizyczne i taktyczne, mają jedną wadę - fatalnie rozgrywane, stale identyczne stałe fragmenty gry. Hiszpanie tych wad mają więcej, a przede wszystkim sprawiają wrażenie o wiele słabszych wytrzymałościowo od Rosjan.
Jeśli Rosjanie zdążą się odbudować po meczu z Holandią fizycznie, to awansują do finału. Hiszpania na razie naprawdę nie prezentuje nic wielkiego, żadnego porywającego futbolu czy oszałamiającej techniki, więc nie wydaje mi się, żeby pokonali Rosjan, chyba że zaczną grać na miarę możliwości.
Ciekawy poglad :shock:

Awatar użytkownika
Cristiano17
Junior
Junior
Posty: 11
Rejestracja: 23 cze 2008, 20:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cristiano17 » 24 cze 2008, 23:41

W moim odczuciu to Hiszpania będzie mogła w czwartek cieszyc się z gry w finale. Przypomnijmy, że reprezentacja Hiszpani od 1984 roku tak naprawde nie osiągneła NIC w rozgrywkach o mistrzostwo Europy.
Hiszpanie bardzo dobrze rozpoczeli udział w tej imprezie, wysokie zwycięstwo bo aż 4-1 nad kadrą Rosji napawało optymizmem i przekonaniem że Hiszpanie w końcu mogą osiągnąc coś wiecej niż tylko ćwierćfinał czy nawet faze grupową. Z kolejnymi meczami byc może i Hiszpanie jak by osiedli troche i ta gra już tak nie porywałą. Najlepszym tego przykładem jest mecz z Włochami - nudny, bezbarwny.
Jednak każdy z 23 piłkarzy powołanych na te mistrzostwa wie przed jaka wielką szansą stoi jego drużyna, przecież finał jest o krok. Oczywiście Rosjanie myślą to samo i napewno łatwo nie oddadzą szansy - czyli walki o złoto. Mimo wszystko wydaje mi się że to myśl szkoleniowa Aragonesa pozwoli Hiszpanom na pokonanie drużyny Hiddinka.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 25 cze 2008, 0:25

Ciekawy poglad Shocked
Nie 'ciekawy', a specyficzny. Nie zdążyłeś się do tego przyzwyczaić :P ?

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 25 cze 2008, 0:26

Sila Rosji jest atak, obrone maja slabsza. Solidna, ale nie nie do przejscia. Hiszpanie o tym wiedza i grajac swoje sprawia Rosjanom sporo problemow. Kluczem do sukcesu dla podopiecznych Aragonesa bedzie po prostu posiadac pilke i w obronie zagrac na podobnym poziomie co z Wlochami. Niby ci grali dosc prosto na Toniego i nie atakowali wieksza iloscia graczy, ale Hiszpanie wyraznie byli dosc czujni i popelniali mniej bledow niz zwykle. Licze na to, ze Hiszpanie zdominuja srodek pola i tym samym nie pozwola Rosjanom na granie tego, co lubia. Moze Hiddink jest genialnym strategiem, ale z tym nie wygra i jesli rywal nie pozwoli to jego chlopcy nie zaprezentuja podonej gry jak z Holandia. Beda sie starac, ale nie osiagna takiej przewagi. A tym sposobem Hiszpania urosnie do miana faworyta. Rosja gra fajna pilke, mozna ich polubic. Jednak od poczatku turnieju kibicuje Hiszpanii i w tym spotkaniu nie bedzie inaczej. Mecz z grupy nie bedzie mial znaczenia. Rosja zagra troche inaczej. Ale nie zmienia calkowicie swojego stylu i podejscia do pilki. Natomiast Hiszpania niech po prostu gra swoje.

Ciekaw jestem tych wielu wad Hiszpanow. Aaa Wilmore - naprawde sadzisz, ze Hiszpanie sa slabo przygotowani wytrzymalosciowo i Rosjanie ich tym pokonaja? To Hiszpania powinna miec pilke i to rywal bedzie wiecej biegal w obronie i drugiej linii. Jesli to Rosja opanuje pilke bede zdziwiony. Wygladali fizycznie gorzej od Wlochow? Moze tylko kilku graczy i to dopierto w dogrywca. Ale Wlosi byli nastawieni tak jak byli. Biegali glownie wszerz boiska, w ataku angazowal sie malo kto.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 25 cze 2008, 0:44

RealFan pisze:To Hiszpania powinna miec pilke i to rywal bedzie wiecej biegal w obronie i drugiej linii.
Stereotyp. Nie oglądałeś meczu z Holandią? To Holendrzy mieli mieć piłkę stale przy nodze i zmiażdżyć Rosjan od początku meczu nieustającą ofensywą. I co?
I tak, uważam, że jeśli piłkarze Rosji będą gotowi do meczu z Hiszpanią tak samo, jak w meczu z Holandią, to awansują do finału właśnie dzięki wytrzymałości - po prostu narzucą tempo, jakiego większość ekip świata nie wytrzyma. Nie sądzę, żeby Hiszpania na miejscu Holandii potrafiła przetrzymać taki styl i tempo gry.
Cristiano17 pisze:Mimo wszystko wydaje mi się że to myśl szkoleniowa Aragonesa pozwoli Hiszpanom na pokonanie drużyny Hiddinka.
Moim zdaniem Aragones jest chyba najsłabszym trenerem z półfinalistów - mamy do dyspozycji świetnego motywatora Terima, bardzo dobrego taktyka Lowa i niesamowitego Hiddinka. Aragones przy nich wypada według mnie bardzo słabo.
RealFan pisze:Hiszpanie o tym wiedza i grajac swoje sprawia Rosjanom sporo problemow. Kluczem do sukcesu dla podopiecznych Aragonesa bedzie po prostu posiadac pilke i w obronie zagrac na podobnym poziomie co z Wlochami.
Hiszpania z Włochami zagrała słabo, niesamowicie słabo, jeśli się spojrzy na poziom gry rywala i umiejętności pojedynczych piłkarzy. Taka gra w meczu z Rosją będzie oznaczać porażkę.
Poza tym już Holandia miała mieć piłkę przy nodze i dać Rosjanom biegać. Tymczasem Rosjanie mogą mieć ułatwione zadanie właśnie dzięki temu, że Hiszpanię łatwo rozpracować - zablokować Sennę i odciąć Villę i Hiszpanii nie ma. To samo zrobił Hiddink z Holandią - zablokował holenderskiego Makelele, który brał na siebie odbiór piłki, przez co ofensywni gracze musieli sami bawić się w odbiór, biegać i się męczyć. Przy okazji wyłączył z gry ofensywnego Ruuda właśnie dzięki paraliżowi środka pola.
Rosja ma słabych piłkarzy w defensywie, przez co ta defensywa działa na bardzo małej powierzchni i jest niesamowicie aktywna. W ofensywie jest inaczej - Hiszpania raczej zostawi Rosjanom niewiele mniej miejsca, niż Holendrzy, a tam już ofensywna siła Hiddinka będzie miała wiele do powiedzenia.

Dlatego uważam, że to Rosja awansuje - już raz zablokowała świetnie grającą na tym turnieju ofensywę, dużo lepiej się prezentującą w meczach od Hiszpanii - przeciwko sobie będą mieli lepszą od holenderskiej defensywę, ale podobnie jak parę dni temu dzięki sporej przestrzeni, jaką zapewne Hiszpanie znów zostawią Rosjanom i tak swoje okazje wypracują Rosjanie. Hiszpania naprawdę nie gra wielkiej piłki, poza Senną i jednym występem Villi nie mają jakiś wielkich postaci na tym turnieju - na razie zmiażdżyli w pierwszym meczu drużynę, która przeszła totalną metamorfozę, dali sobie radę z beznadziejną Grecją i mocno przeciętną Szwecją, by w ćwierćfinale pokonać żenująco się prezentujące Włochy dopiero po rzutach karnych. To naprawdę nie jest ekipa, której się należą pochwały i okrzyki zachwytów.
Jeśli Rosjanie się zregenerują, to powinni awansować. Jeśli nie, to będą musieli się modlić o to, że w 90 rozstrzygnie się mecz. Drugiej takiej dogrywki Rosja nie przetrzyma.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 25 cze 2008, 1:36

Wilmore - Z tymi Holendrami to nie do konca tak jest. Holandia ani z Wlochami, ani z Francja wielkiego posiadania pilki nie miala. A jesli miala to nie az tak duzo z tego wynikalo. Nie bylo tez ono ich sposobem na ograniczenie mozliwosci ofensywnych rywala. Tak samo, jak z ataku pozycyjnego stworzyli mimo wszystko mniej zagrozenia, niz nalezaloby sie tego spodziewac. Spora czesc bramek Holendrow to trafienia z kontrataku. To on byl ich najwieksza sila i to dzieki niemu osiagneli takie wyniki w grupie. Nie mozna tez zapominac o stalych fragmentach gry. Rosjanie im taka gre wlasciwie uniemozliwili, bo tyly mieli caly czas zabezpieczone, a Sneijder i van der Vaart byli pod ciagla presja rywala. Ten drugi w meczu zniknal, byl malo widoczny. Brakowalo tez kogos szybkiego na skrzydle i tu jest juz wina van Bastena. Nawet, gdy Holandia grala sobie od czasu do czasu pilka 25-30 m od bramki to co z tego? To nie tym wygrywali mecze i kompletnie nie potrafili sie w takiej grze odnalezc nie majac skrzydel. Hiszpania jest druzyna inna. Oni kochaja atak pozycyjny, kochaja wymieniac pilke i utrzymywac sie przy niej. A co wazne potrafia cos z tego zrobic ciekawego. Chyba nie sadzisz, ze Rosja zagra w obronie jak Wlochy? Holandia i Hiszpania to zupelnie inne druzyny. I to nie tylko w sposobie gry, ale takze taktyce. Holendzy mieli dwojke pomocnikow, ktorzy mniej wnosza w atak (Engelaar i mimo wszystko De Jong), Hiszpania ma jednego DM'a - Senne, ktory rowniez bardzo dobrze gra pilka. Holendrzy grali jednym nominalnym napastnikiem - Ruudem, ktory byl szczegolnie grozny przy stalych fragmentach gry i wlasnie w kontrataku, gdy szeregi obronne rywala sa troche gorzej ustawione. Duzo latwiej byloby mu majac kogos obok siebie. Hiszpania gra dwojka pilkarzy z przodu - Villa i Torresem. Roznicy w sposobie gry tych zestawien ataku nie trzeba opisywac.

Holandia nie narzucala swojej gry w srodku boiska tak, jak robi to Hiszpania. Wymieniaja duzo mniej podan i szybciej akcja zmierza do konca. Majac pilke jestes w stanie panowac nad tepem gry, bo przeciez Rosjanie nie beda przez pelne 90 minut zasuwac pressingiem, zeby tylko rywal pilki nie mial. Z tym nawet Ekwador mialby problemy, by wytrzymac tak caly mecz. Zwlaszcza przy takim stylu rywala. Rosja bedzie grozna, gdy bedzie przy pilce - wtedy sa nieobliczalni. W innym wypadku straca bardzo duzo ze swej wartosci i beda musieli sie dostosowac. Sam jestem ciekaw co Hiddink w tej sytuacji wymysli.

Aragones jest trenerem, ktory ma swietnych technicznie pilkarzy i pod nich bardzo dobrze dobral styl gry i ustawienie, ktorych wlasciwie stara sie nie zmieniac. Ciaglosc daje mu przewage. Zlym motywatorem nie jest, a wybitnym taktykiem byc nie musi. Niewatpliwie da pewne wskazowki dotyczace tego, jak zagrac przeciwko Rosji, ale to przede wszystkim Hiddink musi sie martwic co zrobic, by uniemozliwic Hiszpanom nabrania wiatru w zagle. To, czego wymaga Aragones potrafia realizowac bardzo dobrze, wiec tym wieksze wyzwanie dla Holendra. Nawet jesli nie graja wybitnej pilki - panuja nad spotkaniem. Z Wlochami zabraklo tylko bramki. Dlaczego?

Wlosi zagrali przede wszystkim destruktywnie i do tego miala do tego idealnych pilkarzy. Rosja tak nie zagra i nie ma tez w swoich szeregach kilku defensywnych pomocnikow swiatowego formatu. Slaba gra Hiszpanow to zludzenie bo pawda jest taka, ze przy niezwykle pasywnej grze rywala niewiele wiecej mogli zrobic. Wlosi grali agresywnie w okolicach pola karnego, zageszczona strefa w srodku boiska, a gdy szla szybsza akcja, gdy nie byli dobrze zorganizowani wtedy Toni czy Di Natale urzadzali teatrzyk. Rosja tak zagra? Na pewno nie. Dzieki temu Hiszpanom bedzie duzo latwiej cos pokazac z przodu. Bardzo duze przywiazanbie uwagi do odcinania od pilek Toniego tez odegralo swoja role.

Z Holandia juz napisalem. To nie atak pozycyjny byl ich glownym atutem w tym turnieju i Rosja wymuszajac na nich to, by probowali takiej gry sprawila, ze Holandia nie istniala dlugimi fragmentami meczu.

Naprawde sadzisz, ze wystarczy wyeliminowac Senne i Ville? Powiem ci wiecej. Hiddink nie jest glupi i nie bedzie sie nastawial pod eliminowanie Senny bo on jest tam dodatkiem w ofensywie i jego glownym zadaniem w tym ustawieniu jest destrukcja, ktorej mu nie uniemozliwisz. Pilki rozdziela Xavi. Na bokach jest kreatywny Iniesta (nie gra wielkiego turnieju, ale juz pokazal, ze potrafi swietnie zagrac pilke) i nieprzewidywalny Silva. Maja nieporownywalnie wiecej mozliwosci w ataku od Holendrow jesli popatrzymy na pierwsze jednenastki. Nie wystarczy tez wyeliminowac Villi. Przede wszystkim jest to pilkarz bardzo ruchliwy i trudny do upilnowania. Nie stoi tak jak Ruud (zwlaszcza przy taktyce Holendrow) i nie czeka na pilke. Caly czas stara sie byc pod gra i nie zachowuje sie tylko jak typowy snajper. Ma wiecej do zaoferowania. Przeciez Hiddink nie da mu plastra bo narobi sobie tylko dziur. Nie mozna tez lekcewazyc Torresa bedacego rownie trudnym do upilnowania graczem. A bedzie ich dwoch. Obaj sa kreatywni, obaj sa szybcy, obaj potrafia grac jeden na jeden z obronca. Skupienie uwagi na jednym daje wiecej swobody drugiemu, ktory cie zabija. Na zneutralizowanie druzyny Aragonesa w ataku trzeba czegos wiecej.

Hiszpania moze ten mecz przegrac glownie bledami w defensywie, ktore w poprzednich spotkaniach sie przytrafialy. Gdy to wyeliminuja i postawia pod bramka Casillasa trudne warunki to nawet nieobliczalnej Rosji trudno bedzie atakowac. Poradzili sobie z Tonim. Ciekawe, czy rownie dobrze poradza sobie z Romanem, ktory tez ma genialne czucie ustawienia sie. Arshavin to inna bajka. Na niego trzeba cos wykombinowac. Zwlaszca nie mozna pozwolic, by ogral kogos jeden na jeden. Zapewne bedzie mial wiecej niz jednego opiekuna. Aby Rosja sie nie rozwinela Hiszpania musi to co wczesniej pisalem. Ograniczyc zapedy ofensywne rywala posiadajac przez dlugi czas pilke i zmuszajac go do defensywy. Wtecy moga wygrac.

Awatar użytkownika
EuGeniusz
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 02 lip 2007, 23:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: śląsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: EuGeniusz » 25 cze 2008, 10:01

Hiszpania z Włochami zagrała słabo, niesamowicie słabo, jeśli się spojrzy na poziom gry rywala i umiejętności pojedynczych piłkarzy. Taka gra w meczu z Rosją będzie oznaczać porażkę.
Nie zgadzam się że Hiszpanie zagrali słaby mecz.Czy ktokolwiek i kiedykolwiek przeciwko Włochom,w fazie pucharowej !,zagrał ładny porywający mecz?Ja sobie nie przypominam.Czy uważasz że gdyby pary ćwierćfinałowe ułożyly się inaczej ,to Rosjanie przeciwko Włochom zagraliby równie pięknie i skutecznie jak przeciwko Holandii? Czy Arszawin miałby tyle miejsca żeby sobie tak hasać po boisku? A guzik.Tak samo byliby bezradni wobec tego ustawienia 1-9-1 :wink: Dla mnie jednak bardziej mirodajnym w ocenie możliwości tych drużyn jest wynik ich pierwszego meczu.Biorąc pod uwagę to że Rosjanie wybiegną w trochę innym składzie i że jest to 1/2 finału stawiam że Hiszpanie wygrają jedną bramką.No chyba że stary lis Hiddink ,pomny lania z pierwszego meczu,zaskoczy nas i zagra cantenaccio a'la Włochy?Tylko czy ma na to takich dobrych defensorów?Wtedy może być znowu loteria i karne.

Dramatic
Skład B
Skład B
Posty: 96
Rejestracja: 03 maja 2008, 12:41
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dramatic » 25 cze 2008, 10:30

Mecz zapowiada się bardzo ciekawie ale jestem za Hiszpanią.Dlaczego?Bo bardzo ich lubię a Rusków nie za bardzo.Ponadto Hiszpania gra ładnie , Rasija to samo ;).Ale jednak stawiam na hiszpanów.Może dlatego że bramkarza mają wielkiego?Mają znakomity skład który fantastycznie gra na każdej pozycji.A Rosja nie gra tak dobrze w defensywie jak w ofensywie.Pokazał to mecz grupowy z Hiszpanami 4;1.Niby wtedy nie grał Arszawin ale to nie zmienia faktu że defensywa Rosjan jest dziurawa a bramkarz nie gra zbyt pewnie.Np.Bramka Ruuda Van Nistelrooya w ćwierćfinale.To powinna być piłka złapana przez bramkarza ...

Vamos Espana !

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 cze 2008, 10:37

Mnie żaden wynik nie zaskoczy. Jeśli chodzi o półfinały to zaskoczyć mogą mnie tylko Turcy, jeśli nie przegrają z Niemcami w regulaminowym czasie. W tym meczu może się zdarzyć wszystko.

Wynik grupowy nie ma już żadnego znaczenia. Choć jak sobie przypomnę ostatnie Euro. Mecz otwarcia i finał. Tam też pierwszy wynik już się nie liczył, a w finale znów Grecy Portugalię ograli ...

Obojętnie kto wygra, będę zadowolony i będę kibicował w finale wygranej ekipie.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 25 cze 2008, 11:37

RealFan pisze:Holandia ani z Wlochami, ani z Francja wielkiego posiadania pilki nie miala.
Ale ustawianiem się, sposobem rozegrania akcji zablokowała wszelką możliwość ofensywy. Zauważ, że Holendrzy z piłką byli dalece bardziej efektywni - Włosi czy Francuzi ograniczali się do pustego przebiegu, ewentualnie holowania piłki i niecelnego podania.
RealFan pisze:Oni kochaja atak pozycyjny, kochaja wymieniac pilke i utrzymywac sie przy niej.
Holendrzy niby nie? To, że van Basten chciał widzieć coś innego na boisku nie zmienia faktu, że Holendrzy grali często tak, jak chcieli - żal było patrzeć momentami na miotającego się Sneijdera, który każdą akcję kończył niecelnym strzałem, bo prędzej zastrzeliłby własną matkę, niż wpadł na pomysł podania do kogoś.
RealFan pisze:Rosja bedzie grozna, gdy bedzie przy pilce - wtedy sa nieobliczalni. W innym wypadku straca bardzo duzo ze swej wartosci i beda musieli sie dostosowac.
Przed meczem z Holandią mówiono to samo. I co? Wymyślili sposób, w jaki można zablokować totalnie grę rywala i łatwo odbierać mu piłkę, dzięki czemu byli przy niej długo.
Nie zauważasz jednej rzeczy. Każda akcja w Hiszpanii ma w sobie dużo podań, nie jest rozgrywana błyskawicznie - każda przechodzi przez Sennę. Wystarczy, by zablokować tego DM'a (trudne, ale nie niemożliwe) i Hiszpania straci sporo ze swojej wartości. Naprawdę, Hiszpania nie jest zespołem trudnym do rozgryzienia - masę, masę swoich akcji rozgrywają w podobny sposób, niespodzianki zachowując dopiero na pole karne rywala - gdzie można się zastanawiać, co z piłką zrobi Torres i Villa. Holandia pod tym względem była o wiele, wiele bardziej zaskakująca - niespodziewany kontratak sunący za każdym razem po innym torze to ogromna siła. Hiszpania ma w sobie dużo przewidywalności opartej na nienagannej grze Senny - zablokowanie go i ewentualnie Xaviego oznacza śmierć ofensywy Hiszpanii.
RealFan pisze:Zlym motywatorem nie jest, a wybitnym taktykiem byc nie musi. Niewatpliwie da pewne wskazowki dotyczace tego, jak zagrac przeciwko Rosji, ale to przede wszystkim Hiddink musi sie martwic co zrobic, by uniemozliwic Hiszpanom nabrania wiatru w zagle.
I znów, powtórka z Holandii - to tylko Rosja, to niezły trener, jak zagramy swoje, to Sborna wraca do domu z czterema bramkami na minusie. :roll:
RealFan pisze:Nawet jesli nie graja wybitnej pilki - panuja nad spotkaniem. Z Wlochami zabraklo tylko bramki. Dlaczego?
Pograj sobie w FM, to zauważysz, że to nic nie znaczy - jak będziesz miał 70% posiadania piłki i 30 strzałów, a Twój rywal dwa i trzy bramki, to sam dojdziesz do tego, ile daje inicjatywa na boisku.
Hiszpania zagrała bardzo słaby mecz z Włochami. Na tle dobrze ustawionego w defensywie rywala wyszła cała przewidywalność w ich grze i niewielka ilość schematów rozgrywania akcji w ofensywie, a przede wszystkich oparcie swojej gry na Sennie - zatrzymanie akcji, odbiór i podanie do kolegi, który rozpoczyna akcję ofensywną. Smutno było patrzeć na to, jak bardzo przewidywalna była gra Hiszpanii - jeden piłkarz rozgrywał akcję w jeden sposób i liczył, że strzelą wreszcie bramkę. Ciekawiej grające taktycznie drużyny widziałem w naszej OE.
Smutno było patrzeć, jak piłkarze jak Villa, Xavi, Iniesta czy Silva marnują się przy takiej grze.
O fakcie, że zagrali słabo świadczy to, że z beznadziejnymi Włochami nie strzelili gola - wystarczyło nie atakować stale po stronie Chielliniego i przycisnąć Panucciego, a bramka by padła, chyba że Buffon miałby dzień konia. Defensywa Włochów nie była nie do przejścia. Po prostu Hiszpanii zabrakło kreatywności na boisku.
RealFan pisze: Hiszpania moze ten mecz przegrac glownie bledami w defensywie, ktore w poprzednich spotkaniach sie przytrafialy. Gdy to wyeliminuja i postawia pod bramka Casillasa trudne warunki to nawet nieobliczalnej Rosji trudno bedzie atakowac. Poradzili sobie z Tonim.
Mhm, poradzili sobie z Tonim grającym beznadziejny turniej. Nie ma co, poradzą sobie z każdym.
Hiszpania, podobnie jak Holandia, na tyłach zostawia rywalom sporo przestrzeni. Niby szybko zbiegają się na niewielką powierzchnię i starają się zdusić rywala, ale jednak robią to dopiero wtedy, gdy przeciwnik rozpoczyna akcję - przy ogromnej ruchliwości atakujących Rosji to może być za mało, bo Rosjanie przy piłce będą nieprzewidywalni. Defensywa Hiszpanii nie stoi na najwyższym poziomie, i choć będzie i tak najlepszą z defensyw, przeciwko którym będą grali ludzie Hiddinka, to i tak powinni sobie z nią poradzić.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”