Oszałamiające mecze wygrywał - porywający triumf 1:0 z Islandią u siebie, 2:0 z Lichtensteinem... Na szacunek w 2007 roku zasługuje właściwie tylko mecz ze Szwecją, 3:0 robi wrażenie, choć nie wiem, w jakim składzie Szwedzi grali.Jarzinho pisze: Odpowiedz jest jedna Hiszpania z efektownym stylem zakonczyla na MŚ, efektywny styl dał im najlepsze wyniki sposórd reprezentacji w 2007 roku i chyba brak porazki od 18 miesiecy.
Poza tym Hiszpania grała ze słabymi ekipami, mając tak samo słabe ekipy za rywali podobne wyniki miałaby większość ekip z europejskiego topu. Litości.
Mówisz o porażce z Rumunią, Francją, wyszarpanym zwycięstwie ze słabą Grecją czy remisie z Finlandią?Jarzinho pisze: Co do trenera i jakosci jaka soba przentuje Aragones wyniki mowia same za sibie, pokonywal w ostatnich 2 latach najlepsze druzyny w Europie, kogo by nie dostali to odprawiali ich. To jest wyznacznik.
Też mogę powiedzieć - to jest wyznacznik.
I przeciętną. Nie potrafili zdominować, jak mogli, Włochów, mają swoje wady wypunktowane wcześniej, nie są nie do pokonania. Rozumiem, że kibicujecie hiszpańskim ekipom, zaraz pewnie przyjdzie el Crack i powie, że o sile Hiszpanii świadczy fakt, że nie znalazł się w kadrze najlepszy rozgrywający wszechświata Guti i legenda futbolu międzygalaktycznego, hiperstrzelec i bóg techniki Raul, co znaczy, że Hiszpania pojedzie wszystkich sto do zera w ciągu kwadransa, ale...Jarzinho pisze:Żadna w całej historii, Hispzanie graja pilke turniejowa...
Ale Hiszpania naprawdę nie jest tak mocna. Sytuacja przypomina mi trochę starcie Rosja - Holandia. Nie dość, że Rosjan się lekceważy, to jeszcze Rosjanie znów mają trenera i przeciętnych piłkarzy, a Hiszpanie mają świetnych piłkarzy i najwyżej przeciętnego trenera.
Gdzie mi do Hiddinka, a ten sposób znalazłem, zresztą masa osób myśli tak samo - ten sposób na zablokowanie hiszpańskiej ofensywy nazywa się Senna. Ta kadra nie jest uzależniona od niego jak Francja dwa lata temu od Zidane'a, ale wyłączenie go z gry da podobny efekt, jak wyłączenie Kaki w Milanie - niby na boisku będą nadal gracze zdolni przesądzić o wyniku, ale chyba nikt tego nie zrobi.RealFan pisze:Wiec albo Hiddink znajdzie sposob na to, by Hiszpania nie grala tego, co lubi, a jego pilkarze wykonaja zalecenia.
Znalezienie sposobu na lepsze rozegranie taktyczne jakiejś akcji nie oznacza od razu awansu. Ale powiem Ci - ciekawiej taktycznie od Hiszpanii z meczu z Włochami prezentowała się choćby Legia, Wisła czy wiosenny Groclin. Mieli ciekawsze sposoby na rozegranie akcji, zbudowanie jej od początku i przedostanie się pod bramkę rywala. Hiszpania miała spore pole do popisu - defensywnie ustawionego rywala, który nie stwarzał zagrożenia, na którym można było próbować jakiejś mądrzejsze rozegranie akcji - a oni grali raz za razem, raz za razem, z morderczą cierpliwością te same, nieskuteczne w efekcie, sposoby na rozegranie akcji.RealFan pisze:. Jestem tez niezwykle ciekaw, ktora to druzyna OE zagralaby z Wlochami lepiej taktycznie od Hiszpanow i niewatpliwie osiagnela przynajmniej rownie korzystny wynik - awans Laughing I obroncy ktorej druzyny OE odcieliby od gornych pilek Toniego, ktory w meczach fazy grupowej mial mase sytuacji. A takze ktora druzyna OE znalazlaby sposob na przejscie zageszczonych zasiekow.
Nie będę odpowiadał na resztę zarzutów, bo nawzajem się do własnych racji nie przekonamy, ja wiem swoje, Ty wiesz swoje, jutro zobaczymy, kto miał rację.RealFan pisze: Laughing Z Tonim, ktory w meczu z Hiszpania nie istnial na boisku. Z Tonim, ktory w poprzednch trzech meczach mial przynajmniej kilkanascie okazji do zdobycia gola. Z Tonim, ktoremu w tamtych spotkaniach zabraklo tylko skutecznosci.



