1/2 Finału ME: Rosja - Hiszpania (26.06.2008) - Strona 2

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
×

Kto awansuje do finału?

Rosja
11
55%
Hiszpania
9
45%
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64947
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8647
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 cze 2008, 11:39

I znów, powtórka z Holandii - to tylko Rosja, to niezły trener, jak zagramy swoje, to Sborna wraca do domu z czterema bramkami na minusie
Kim Ty ku@wa jestes :?:

:lol:

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 25 cze 2008, 11:52

cloner pisze:Kim Ty ku@wa jestes Question
Wczytaj się głębiej w to zdanie - tłumaczenie dla Ciebie - krytykuję kibiców Hiszpanii, którzy lekceważą Rosję jak Holandia parę dni temu i twierdzą, że jak Hiszpania zagra na zwykłym poziomie to Rosja będzie miała poważny kłopot.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18564
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 25 cze 2008, 12:41

Wilmore pisze: Ale ustawianiem się, sposobem rozegrania akcji zablokowała wszelką możliwość ofensywy. Zauważ, że Holendrzy z piłką byli dalece bardziej efektywni - Włosi czy Francuzi ograniczali się do pustego przebiegu, ewentualnie holowania piłki i niecelnego podania.
Ale Holandia nie grala w ten sposob, co Hiszpanie. Nie panowali nad pilka przez wiekszosc gry i ich sposob na zwyciestwo byl zupelnie inny. Nie wiem, jak mozna w ogole przywolywac Holendrow, kiedy mowimy o Hiszpanii. Holendrzy wcale super w destrukcji nie wygladali. Wygladali tak na tle bardzo slabo atakujacych Francuzow, ktorzy w zadnym z trzech spotkan prawie nie mieli dobrych sytuacji do zdobycie bramki. Z Rumunia to jakies nieporozumienie, zeby zagrac tak bezbarwnie, nieprawdaz? Wlosi sytuacje stwarzali, ale nie potrafili ich w przeciwienstwie do Oranjes wykorzystac. Przebieg spotkania nie wskazywalby na taki rezultat. Ale jak ktos gral prymitywnie na Toniego, a ten mial krzywy leb i nie potrafil wykorzystac zadnej z wielu sytuacji w kazdym meczu poza Hiszpania, to czyja to wina? Holendrzy by stracili wiecej niz jedna bramke z Wlochami, gdyby Luca trafial w bramke, a nie wszedzie gdzie sie da, tylko nie tam, gdzie trzeba.
Wilmore pisze: Holendrzy niby nie? To, że van Basten chciał widzieć coś innego na boisku nie zmienia faktu, że Holendrzy grali często tak, jak chcieli - żal było patrzeć momentami na miotającego się Sneijdera, który każdą akcję kończył niecelnym strzałem, bo prędzej zastrzeliłby własną matkę, niż wpadł na pomysł podania do kogoś.
Tylko van Baten sam ograniczyl im taka gre. Zal bylo patrzec na Sneijdera? Ja ci powiem inaczej. Zal bylo patrzec na van der Vaarta, ktory zapomnial, ze jest na boisku. Zal bylo patrzec na to, ze Sneijder nie miasl komu podac, bo Rafael poruszal sie jak mucha w smole, Ruud byl osamotniony w ataku przez co latwiej bylo go odcinac od pilek, a skrzydel nie bylo. Jesli nie mozesz uskrzydlic gry, nie mozesz efektywnie grac atakiem pozycyjnym. Pchajac sie tylko srodniem nie zrobisz nic. Mogl grac tak, jak gral, albo podawac bez sensu do tylu. Potem wszedl Affelay, ktory przy niemal kazdym kontakcie z pilka zaczynal bezmyslne dryblingi i tracil. Wszedl tez van Persie, ktory na prawej stronie mial jakis problem i byl cieniem samego siebie. Holandia mial grac atakiem pozycyjnym? Co innego dawalo im efekty w fazie grupowej.
Wilmore pisze: Przed meczem z Holandią mówiono to samo. I co? Wymyślili sposób, w jaki można zablokować totalnie grę rywala i łatwo odbierać mu piłkę, dzięki czemu byli przy niej długo.
Nie, nikt nie mowil, ze Holandia ma panowac nad pilka. Przynajmniej nic takiego sobie nie przypominam. Z reszta sam pozniej piszesz to, na co zwracalem uwage juz wczesniej:
Wilmore pisze:Holandia pod tym względem była o wiele, wiele bardziej zaskakująca - niespodziewany kontratak sunący za każdym razem po innym torze to ogromna siła.
Widzisz? Sam sie w koncu zdradziles. Niespodziewany kontratak (i jeszcze stale fragmenty), a nie gra pilka. To tym wygrywali Holendrzy i to w ten sposob strzelali bramki. Czy tak samo gra Hiszpania? Nie, nie gra. Czy sposob na zatrzymanie druzyny, ktorej glowna sila ognia jest kontra jest taki sam, jak sposob na zatrzymanie druzyny grajacej wolniejszym, ale dokladnym atakiem pozycyjnym? Raczej nie. Skad ci sie w ogole zebralo na porownywanie tych druzyn i skad ci sie wzielo stwierdzenie, ze Holandia jest grozniejsza od Hiszpanii w tym ataku pozycyjnym, wymianie podan, utrzymywaniu sie przy pilce... To jakas bzdura, zwlaszcza przy braku skrzydel w ekipie van Bastena.

Jak gra Hiszpania wiedza wszyscy, ale nie Senna jest motorem napedowym. Kazda akcja przechodzi nie tylko przez niego. Pilka zalicza kazdego lub prawie kazdego zawodnika, a najwiecej podan dostaje Xavi/Cesc (w zaleznosci kto gra na tej pozycji). To nie DM napedza akcje. Xavi moze gra wolno, ale strat ma bardzo malo, a od podan odciac go ciezko. Dlatego, ze Rosja nie zaryzykuje wylaczania jednego konkretnego pilkarza. Resza tez potrafi rozgrywac, a skupienie sie na jednym powoduje wieksza swobode dla reszty. Sila Hiszpanii jest kolektyw, a nie jeden konkretny pilkarz. Oczywiscie sa w tej ukladance gracze wazniejsi i mniej wazni, ale nie jest tak, ze jeden gra gorzej i od razu zespol traci polowe wartosci. Chyba, ze tym kims jest DM. Ale nie w ofensywie, a w swojej podstawowej roli. Dlatego Hiszpania moze sobie grac dosc wolno, moze sobie grac przwidywalnie na srodku boiska, a pilke beda i tak mieli, a jak beda ja mieli, nie beda w jej posiadaniu Rosjanie, ktorychglowna sila jest atak.
Wilmore pisze: I znów, powtórka z Holandii - to tylko Rosja, to niezły trener, jak zagramy swoje, to Sborna wraca do domu z czterema bramkami na minusie.
I znow powtorka z Holandii, ktora gra zupelnie inaczej niz Hiszpania. Choc moze trudno ci to zauwazyc. Ale to troche mnie dziwi. Nie do konca ta Holandia miala grac swoje. Bo trudno powiedziec, co tak naprawde jest tym ich. Zespol chcialby grac co innego, a najlepiej wychodzilo im co innego, bo tak sklad zestawil trener. Wiec grali to, co dawalo im efekty. Tylko takie cos, ze najwiecej krzywdy robi kontra bylo latwiejsze do rozgryzienia. Lepiej bylo Holandii pozwolic od czasu do czasu, zeby sobie popodawali pod polem karnym. I tak nie mial kto zagrac nieprzwidywalnie, bo nie bylo Robbena, bo byl tylko jedne napastnik. Hispanom z kolei trzeba te swobode pod polem karnym odebrac.
Wilmore pisze: Pograj sobie w FM, to zauważysz, że to nic nie znaczy - jak będziesz miał 70% posiadania piłki i 30 strzałów, a Twój rywal dwa i trzy bramki, to sam dojdziesz do tego, ile daje inicjatywa na boisku.
Ile mozna grac w FM? :lol:

Wlasnie w tym rzecz, ze Rosja lubi miec inicjatywe i przewazac nad rywalem. A ich problemem jest to, ze Hiszxpania takze, tylko gracze Aragonesa robia to lepiej, bo maja lepszych technicznie pilkarzy i latwiej im posiadac pilke. Rosja dominuje w inny sposob. Ich ataki sa szybsze, trwaja krocej, wczesniej szukaja drogi do bramki po uskrzydleniu akcji przez Anyukova czy Zhirkova. A Hiszpania sie nie zawsze spieszy. Wiec albo Hiddink znajdzie sposob na to, by Hiszpania nie grala tego, co lubi, a jego pilkarze wykonaja zalecenia. Albo bedzie im trudno sie bronic, a okazji do ataku beda mieli mniej niz by chcieli.
Wilmore pisze:Hiszpania zagrała bardzo słaby mecz z Włochami. Na tle dobrze ustawionego w defensywie rywala wyszła cała przewidywalność w ich grze i niewielka ilość schematów rozgrywania akcji w ofensywie, a przede wszystkich oparcie swojej gry na Sennie - zatrzymanie akcji, odbiór i podanie do kolegi, który rozpoczyna akcję ofensywną. Smutno było patrzeć na to, jak bardzo przewidywalna była gra Hiszpanii - jeden piłkarz rozgrywał akcję w jeden sposób i liczył, że strzelą wreszcie bramkę. Ciekawiej grające taktycznie drużyny widziałem w naszej OE.
Smutno było patrzeć, jak piłkarze jak Villa, Xavi, Iniesta czy Silva marnują się przy takiej grze.
O fakcie, że zagrali słabo świadczy to, że z beznadziejnymi Włochami nie strzelili gola - wystarczyło nie atakować stale po stronie Chielliniego i przycisnąć Panucciego, a bramka by padła, chyba że Buffon miałby dzień konia. Defensywa Włochów nie była nie do przejścia. Po prostu Hiszpanii zabrakło kreatywności na boisku.
Ale Rosja nie bedzie druzyna, ktora bedzie tak ustawiona w defensywie jak Wlosi, oni nie beda murowac dostepu do wlasnej bramki i nie zagraja czegos na wzor catenaccio i to przy wyniku remisowym. I nie beda grac durnowatych wrutek na Pawluchenke jak Wlosi na Toniego. Rosja tez bedzie chciala zaatakowac, tez bedzie chciala strzelic bramke. Ich boczni obroncy graja niezwykle ofensywnie. Tu "schematyczna i przewidywalna" Hiszpania bedzie miala przewage. Bedzie miala pole do popisu. Jestem tez niezwykle ciekaw, ktora to druzyna OE zagralaby z Wlochami lepiej taktycznie od Hiszpanow i niewatpliwie osiagnela przynajmniej rownie korzystny wynik - awans :lol: I obroncy ktorej druzyny OE odcieliby od gornych pilek Toniego, ktory w meczach fazy grupowej mial mase sytuacji. A takze ktora druzyna OE znalazlaby sposob na przejscie zageszczonych zasiekow. Madrujesz sie, ze wystarczylo to, czy to. Obrona zawsze ma przewage nad atakiem, jesli bronisz sie taka iloscia graczy i sa to gracze o takich umiejetnosciach w destrukcji jak Wlosi. Nie wystarczy to czy tamto. Potrzebny jest prezent od defensywy rywala. Sadzisz, ze jak Chiellini czy Panucci nagle zostalby jakims cudem ograny, bo przeciez caly mecz w pojedynkach jeden na jeden sobie radzili to to juz bylaby bramka. No ewentualnie Buffon moglby ich uratowac? Tam byly szeregi zbyt zageszczone i byla za dobra asekuracja, by to wystarczylo. A gdy tylko bylo troche wiecej miejsca i Hiszpanie mogliby to wykorzystac to Toni czy Di Natale udawali strasznie kontuzjowanych. A gdy wybito juz pilke to moment i juz byli na nogach. Za tak ewidentne teatrzyki to kartki powinny byc. Zbyt duzo masz do czynienia z polska defensywa i za bardzo bazujesz na normalnej grze Wlochow. Ale oni nie zagrali tak jak w fazie grupowej. Zagrali duzo bardziej defensywnie. Ale co my tu porownujemy. Autokar Wlochow i defensywe Rosji?
Wilmore pisze: Mhm, poradzili sobie z Tonim grającym beznadziejny turniej. Nie ma co, poradzą sobie z każdym.
:lol: Z Tonim, ktory w meczu z Hiszpania nie istnial na boisku. Z Tonim, ktory w poprzednch trzech meczach mial przynajmniej kilkanascie okazji do zdobycia gola. Z Tonim, ktoremu w tamtych spotkaniach zabraklo tylko skutecznosci.

Hiszpania tak jak juz pisalem - nie ma najlepszej defensywy pod sloncem i jest to ich najslabsza formacja. Ale jesli sie skoncentruja sa w stanie zagrac w obronie solidnie. Rosja bedzie miala swoje szanse i tak, to oczywiste. Ale Hiszpania bedzie miala takze wiele okazji. Rosja jest w stanie strzelic bramke czy nawet dwie. Ale to nie zapewni im zwyciestwa, bo ich tyly sa slabsze niz tyly graczy Aragonesa, a to Hiszpania bedzie w posiadaniu pilki (jak bedzie inaczej to sie zdziwie), co zmniejszy ilosc potencjalnych szans Rosjan, ktorzy zwlaszcza wdogrywca Holandie zmiazdzyla tym, ze ci niepotrafili uspokoic gry kilkoma dokladnymi podaniami. I nawalnica w koncu sie przebila.

Aaaa i nie zauwazylem, aby ktokolwiek lekcewazyl Rosje. Ale zauwazylem, ze Wilmore postrzega Hiszpanow jako druzyne grajaca tak prosto, przewidywalnie i latwo do unieszkodliwienia, ze Rosja jak ich pod wodza Hiddinka nie rozniesie to bedzie jakis cud. Nawet wiekszy od drugiej Irlandii :lol:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 cze 2008, 13:28

Wilmore pisze:u. Hiszpania na razie naprawdę nie prezentuje nic wielkiego, żadnego porywającego futbolu czy oszałamiającej techniki, więc nie wydaje mi się, żeby pokonali Rosjan, chyba że zaczną grać na miarę możliwości.
Wilmore pisze:Moim zdaniem Aragones jest chyba najsłabszym trenerem z półfinalistów - mamy do dyspozycji świetnego motywatora Terima, bardzo dobrego taktyka Lowa i niesamowitego Hiddinka. Aragones przy nich wypada według mnie bardzo słabo.

Nie czytałem kazdej smiesnzej opini, ale te były wg. mnie najlepsze.

Odpowiedz jest jedna Hiszpania z efektownym stylem zakonczyla na MŚ, efektywny styl dał im najlepsze wyniki sposórd reprezentacji w 2007 roku i chyba brak porazki od 18 miesiecy. To jest jednak przypadek.
Co do trenera i jakosci jaka soba przentuje Aragones wyniki mowia same za sibie, pokonywal w ostatnich 2 latach najlepsze druzyny w Europie, kogo by nie dostali to odprawiali ich. To jest wyznacznik.

Co do meczu i ewentualnego wyniku. Naprawde gra Rosjan az tak sie zmienila w porównaniu z pierwszym spotkaniem. To coś nowego. Pisałem juz wczesniej Arshavin i Ignashevich to sa zmiany na plus. Jeden dał wiekszy spokoj w defensywie, drugi polepszył efektywnosc ofensywy. Rosjanie dlaej biegaja, stwarzaja sytuacje, tylko co z tego. Aragones to nie van Basten, ktory przy złym wyniku nie bedzie wiedzial co ma zrobić, jak druzynie nie bedzie szło, to napewno bedzie braku reakcji "in plus" ze strony ławki i tu nie mowie o łapaniu sie za głowe. Osobiscie watpie, zeby Rosjanie potrafili narzucic swój styl Hiszpanom, nie potrafila tego zrobić Anglia, Francja, Włochy to i oni tego nie zrobia. Co do strony przygotowania fizycznego, Rosjanie biegaja spro, ale najczesciej w przypadku grupy biegali, bo musieli to robic, Hiszpanie maja mniejszy dorobek jesli chodzi o km, ale oni biegaja z pilka, nie za nia.

Dlaczego wygra Hiszpania, bo jedyny mankament - Ramos został poprawiony, reszta sie nie zmienila, moze nie bedzie 4-1, bo to raczej nie wynik na półfinał, ale nie obwiam sie niczego ze strony Rosjan.

Aaa na koniec jaka reprezetnacja zdobyła tytuł grajac przez cały turniej efektownie, bo to ciekawe. Szczegolnie jesli chodzi o Europe. Żadna w całej historii, Hispzanie graja pilke turniejowa...

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 25 cze 2008, 14:32

Jarzinho pisze: Odpowiedz jest jedna Hiszpania z efektownym stylem zakonczyla na MŚ, efektywny styl dał im najlepsze wyniki sposórd reprezentacji w 2007 roku i chyba brak porazki od 18 miesiecy.
Oszałamiające mecze wygrywał - porywający triumf 1:0 z Islandią u siebie, 2:0 z Lichtensteinem... Na szacunek w 2007 roku zasługuje właściwie tylko mecz ze Szwecją, 3:0 robi wrażenie, choć nie wiem, w jakim składzie Szwedzi grali.
Poza tym Hiszpania grała ze słabymi ekipami, mając tak samo słabe ekipy za rywali podobne wyniki miałaby większość ekip z europejskiego topu. Litości.
Jarzinho pisze: Co do trenera i jakosci jaka soba przentuje Aragones wyniki mowia same za sibie, pokonywal w ostatnich 2 latach najlepsze druzyny w Europie, kogo by nie dostali to odprawiali ich. To jest wyznacznik.
Mówisz o porażce z Rumunią, Francją, wyszarpanym zwycięstwie ze słabą Grecją czy remisie z Finlandią?
Też mogę powiedzieć - to jest wyznacznik.
Jarzinho pisze:Żadna w całej historii, Hispzanie graja pilke turniejowa...
I przeciętną. Nie potrafili zdominować, jak mogli, Włochów, mają swoje wady wypunktowane wcześniej, nie są nie do pokonania. Rozumiem, że kibicujecie hiszpańskim ekipom, zaraz pewnie przyjdzie el Crack i powie, że o sile Hiszpanii świadczy fakt, że nie znalazł się w kadrze najlepszy rozgrywający wszechświata Guti i legenda futbolu międzygalaktycznego, hiperstrzelec i bóg techniki Raul, co znaczy, że Hiszpania pojedzie wszystkich sto do zera w ciągu kwadransa, ale...
Ale Hiszpania naprawdę nie jest tak mocna. Sytuacja przypomina mi trochę starcie Rosja - Holandia. Nie dość, że Rosjan się lekceważy, to jeszcze Rosjanie znów mają trenera i przeciętnych piłkarzy, a Hiszpanie mają świetnych piłkarzy i najwyżej przeciętnego trenera.
RealFan pisze:Wiec albo Hiddink znajdzie sposob na to, by Hiszpania nie grala tego, co lubi, a jego pilkarze wykonaja zalecenia.
Gdzie mi do Hiddinka, a ten sposób znalazłem, zresztą masa osób myśli tak samo - ten sposób na zablokowanie hiszpańskiej ofensywy nazywa się Senna. Ta kadra nie jest uzależniona od niego jak Francja dwa lata temu od Zidane'a, ale wyłączenie go z gry da podobny efekt, jak wyłączenie Kaki w Milanie - niby na boisku będą nadal gracze zdolni przesądzić o wyniku, ale chyba nikt tego nie zrobi.
RealFan pisze:. Jestem tez niezwykle ciekaw, ktora to druzyna OE zagralaby z Wlochami lepiej taktycznie od Hiszpanow i niewatpliwie osiagnela przynajmniej rownie korzystny wynik - awans Laughing I obroncy ktorej druzyny OE odcieliby od gornych pilek Toniego, ktory w meczach fazy grupowej mial mase sytuacji. A takze ktora druzyna OE znalazlaby sposob na przejscie zageszczonych zasiekow.
Znalezienie sposobu na lepsze rozegranie taktyczne jakiejś akcji nie oznacza od razu awansu. Ale powiem Ci - ciekawiej taktycznie od Hiszpanii z meczu z Włochami prezentowała się choćby Legia, Wisła czy wiosenny Groclin. Mieli ciekawsze sposoby na rozegranie akcji, zbudowanie jej od początku i przedostanie się pod bramkę rywala. Hiszpania miała spore pole do popisu - defensywnie ustawionego rywala, który nie stwarzał zagrożenia, na którym można było próbować jakiejś mądrzejsze rozegranie akcji - a oni grali raz za razem, raz za razem, z morderczą cierpliwością te same, nieskuteczne w efekcie, sposoby na rozegranie akcji.
RealFan pisze: Laughing Z Tonim, ktory w meczu z Hiszpania nie istnial na boisku. Z Tonim, ktory w poprzednch trzech meczach mial przynajmniej kilkanascie okazji do zdobycia gola. Z Tonim, ktoremu w tamtych spotkaniach zabraklo tylko skutecznosci.
Nie będę odpowiadał na resztę zarzutów, bo nawzajem się do własnych racji nie przekonamy, ja wiem swoje, Ty wiesz swoje, jutro zobaczymy, kto miał rację. :) Chcę tylko napisać, że Toni gra żenujący turniej między innymi dlatego, że w trzech meczach z jedną niezłą i dwiema beznadziejnymi ekipami mając sto okazji do strzelenia gola nie wykorzystał żadnej - to jest wyznacznik tego, że jest słaby. Sporo szans miał po błędach rywali, sporo dzięki świetnym zagraniom partnerów, ale jakoś zawsze był gdzie indziej, niż powinien i robił co innego, niż powinien. To jak to jest z tym jego genialnym ustawianiem się?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 cze 2008, 15:38

Wilmore pisze:Oszałamiające mecze wygrywał - porywający triumf 1:0 z Islandią u siebie, 2:0 z Lichtensteinem... Na szacunek w 2007 roku zasługuje właściwie tylko mecz ze Szwecją, 3:0 robi wrażenie, choć nie wiem, w jakim składzie Szwedzi grali.
Poza tym Hiszpania grała ze słabymi ekipami, mając tak samo słabe ekipy za rywali podobne wyniki miałaby większość ekip z europejskiego topu. Litości.

Anglicy, Włosi, Francuzi, chyba oni przegrywali z Hiszpanami. Widzisz piszesz o spotakniach, bo zobaczyles wynik. Jaki powinien byc wynik z Islandia, kto grął z Lichtensteinem. Pozniej mozna pisac. Wazniejsze jest jednak, ze wygrywali i sie nie szmacili. Inni remisowali czy przegrywali z nizej notowanymi ekipami.
Wilmore pisze:Mówisz o porażce z Rumunią, Francją, wyszarpanym zwycięstwie ze słabą Grecją czy remisie z Finlandią?
Też mogę powiedzieć - to jest wyznacznik.

Pierwsze, pisałem odnosnie konca czegos po MŚ, wiec nie wiem jak tu mogles dobrac Francje, naprawde nie wiem. Wyszarpane zwyciestwo z Grecja, juz nie mowie, kto grał, bo grali zawodnicy, ktorzy zaliczyli sowj jeden i moze jedyny mecz na tym Euro, ale i wyszaprapne, bo bramka padła nie w tej a tamtej minucie. Juz na koniec, ajkie znaczenie mialo spotkanie z Grecja, bo nie wiem, remis porazka co dawał Hiszpanom, chyba nic, a jednak wygrali. Moze gdyby wczesniej nie objechali z łatwoscia Rosjan i Szwedów byłoby co innego, ale to ich wina.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18564
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 25 cze 2008, 16:57

Wilmore ogladales jakiekolwiek mecze Hiszpanii za kadencji Aragonesa po MS poza Euro czy tak sobie pieprzysz bo ci sie wydaje? :lol: To nie jest zlosliwosc, tylko powazne pytanie.
Wilmore pisze:zaraz pewnie przyjdzie el Crack i powie, że o sile Hiszpanii świadczy fakt, że nie znalazł się w kadrze najlepszy rozgrywający wszechświata Guti i legenda futbolu międzygalaktycznego, hiperstrzelec i bóg techniki Raul, co znaczy, że Hiszpania pojedzie wszystkich sto do zera w ciągu kwadransa, ale...
Nie wiem na jakiej podstawie to wnioskujesz, ale mniejsza o to.
Wilmore pisze:Ale Hiszpania naprawdę nie jest tak mocna. Sytuacja przypomina mi trochę starcie Rosja - Holandia. Nie dość, że Rosjan się lekceważy, to jeszcze Rosjanie znów mają trenera i przeciętnych piłkarzy, a Hiszpanie mają świetnych piłkarzy i najwyżej przeciętnego trenera.
Po pierwsze to ty sobie wkrecasz, ze Rosje ktokolwiek lekcewazy. Wiec, przestan sobie to wkrecac. Po drugie Aragones nie jest przecietnym trenerem. Jest trenerem bardzo doswiadczonym, ktory osiaga z ta reprezentacja dobre wyniki. Nie nauczyl ich grac, bo to juz umieli. Nauczyl ich wygrywac i mam nadzieje, ze to jeszcze w tym turnieju potwierdza. Po czym wnosisz, ze Aragones jest slabym trenerem? Bo nie zachowuje sie jak "wkurwiam sie non stop" Terim, ktorego uwazasz za szkoleniowca lepszego? Na jakiej podstawie nie wnikam. Powiem tylko, ze Hiszpania pod wodza Luisa tez juz strzelala bramki w koncowce. Zapoznaj sie lepiej z tym, co Aragones w swojej trenerskiej pracy osiagnal. Bo zaraz nam wyjdzie, ze nawet Lord Wilmore jest lepszym trenerem od Aragonesa. Choc zaraz napiszesz " gdzie mi do niego".

I nadal. Jesli naprawde uwazasz, ze wylaczenie Senny zalatwi sprawe - zdejmij rozowe okulary. Ponoc potrafisz. Bo Senna nie rozgrywa pilki w reprezentacji. W ofensywie jest tam dodatkiem. Bardzo cennym, ale nadal nie jest glowna postacia i motorem napedowym akcji Hiszpanow. On ma przede wsystkim rozbijac ataki Rosjan. Jak Hiddink powiedzialby im wylacznie Senne i bedzie cacy to nie wiedzieliby co maja wlasciwie robic.
Wilmore pisze:Ale powiem Ci - ciekawiej taktycznie od Hiszpanii z meczu z Włochami prezentowała się choćby Legia, Wisła czy wiosenny Groclin. Mieli ciekawsze sposoby na rozegranie akcji, zbudowanie jej od początku i przedostanie się pod bramkę rywala. Hiszpania miała spore pole do popisu - defensywnie ustawionego rywala, który nie stwarzał zagrożenia, na którym można było próbować jakiejś mądrzejsze rozegranie akcji - a oni grali raz za razem, raz za razem, z morderczą cierpliwością te same, nieskuteczne w efekcie, sposoby na rozegranie akcji.
To teraz ustaw ten ich pomysl przeciwko rywalowi grajacemu tak jak Wlochy z Hiszpania. Ciekawe jak duzo by wymyslili. I nie. Nie majacemu takich pilkarzy jak nie przymierzajac Zaglebie Sosnowiec, gdzie rywal nie bedzie potrafil takiej gry realizowac. Nie porownuj pomyslow z OE do pomyslow druzyn na Euro. Porownanie wyglada az zbyt smiesznie. Nasze druzyny klubowe maja problem, zeby znalezc pomysl taktyczny na rozpracowanie rywali z Azerbejdzanu czy Gruzji, choc teoretycznie maja lepszych od nich graczy. No ale u nas w lidze wyglada on fajnie.
Wilmore pisze:To jak to jest z tym jego genialnym ustawianiem się?
Bedac sam w atku doszedl do sporej ilosci niezlych sytuacji. Slaby jest, bo ich nie wykorzystal. A powinien. Napastnik, ktory jest osamotniony nigdy nie dojdzie do sytuacji, jesli obrona nie popelni bledu. Nigdy. To pokazuje, Hiszpanie bledow popelniali malo. Czy tak bedzie z Rosja, zobaczymy.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 25 cze 2008, 23:21

Jarzinho pisze: Anglicy, Włosi, Francuzi, chyba oni przegrywali z Hiszpanami. Widzisz piszesz o spotakniach, bo zobaczyles wynik.
I co? Anglia przegrała z Hiszpanią, którą trener prowadzi X czasu, podczas gdy Anglicy dostali nowego trenera i musieli uczyć się nowego stylu gry.
Poza tym Francja i Włochy przechodzą największy od lat kryzys w poziomie piłki reprezentacyjnej - mówię o czasie po sierpniu 2006 roku. Ich grze na mistrzostwach zagrażała poważnie Szkocja - czy trzeba mówić coś więcej?
Jarzinho pisze:Wazniejsze jest jednak, ze wygrywali i sie nie szmacili.
I to jest wielki sukces, przyznaję. Tyle że... Z kim wygrywali? Imponuje mi właściwie tylko mecz ze Szwecją, reszta była z zespołami albo mocno dołującymi, albo zwyczajnie słabymi.
Nie oszukujmy się, nie grali z całą światową czołówką.
No, może poza Argentyną - coś mi się kołacze po głowie, że z nimi wygrali, o ile sobie dobrze przypominam, to też niezły wynik.

Ale mimo wszystko bardziej imponuje fakt tak długiej serii bez porażki, niż to, z kim oni nie przegrywali.
Jarzinho pisze:Wyszarpane zwyciestwo z Grecja, juz nie mowie, kto grał, bo grali zawodnicy, ktorzy zaliczyli sowj jeden i moze jedyny mecz na tym Euro, ale i wyszaprapne, bo bramka padła nie w tej a tamtej minucie. Juz na koniec, ajkie znaczenie mialo spotkanie z Grecja, bo nie wiem, remis porazka co dawał Hiszpanom, chyba nic, a jednak wygrali. Moze gdyby wczesniej nie objechali z łatwoscia Rosjan i Szwedów byłoby co innego, ale to ich wina.
Znalazł się znawca hiszpańskiej piłki :lol:
22/08/2007 Thessaloniki GREECE – SPAIN 2 - 3 FRIENDLY
RealFan pisze:Wilmore ogladales jakiekolwiek mecze Hiszpanii za kadencji Aragonesa po MS poza Euro czy tak sobie pieprzysz bo ci sie wydaje? Laughing To nie jest zlosliwosc, tylko powazne pytanie.
Oglądałem tylko ich grę na ME = oceniam ich grę na ME. Wcześniej tylko posiłkowałem się suchymi wynikami, bo wielu meczów Hiszpanii nie oglądałem, żeby udowodnić tezę, że powalających wyników Aragones nie miał.
I nie interesuje mnie to, jak prezentowała się Hiszpania wcześniej - gdyby Aragones wygrywał MŚ, ME wcześniej z nimi, to ok, szacunek - ale on z nimi na dobrą sprawę nic nie osiągnął poważnego, a teraz na ME Hiszpania gra jak gra - i to oceniam.
RealFan pisze:Nie wiem na jakiej podstawie to wnioskujesz, ale mniejsza o to.
Przypomniała mi się Wasza dyskusja na temat Gutiego sprzed dłuższego czasu - to taka zabawna dygresja.
RealFan pisze:Po czym wnosisz, ze Aragones jest slabym trenerem?
Bo nie przygotował bardzo dobrych piłkarzy odpowiednio taktycznie, bo właściwie poza meczem z Rosją w pierwszym meczu gra Hiszpania absolutnie nie na miarę swoich możliwości na tle dyspozycji rywala w danym dniu, bo nie dopracował odpowiednio stałych fragmentów gry, bo Hiszpania wcale nie powala wytrzymałością (choć to akurat niekoniecznie jego wina)... Wystarczy?
RealFan pisze:Bo Senna nie rozgrywa pilki w reprezentacji.
A kto je odbiera?
Wiem, że chcesz udawać osobę znającą się dobrze na piłce, ale nie oszukujmy się, Senna to postać dla Hiszpanii integralna.
Wyobraź sobie, że Real sprzed X lat gra mecz o porównywalną stawkę z Makelele, który nie odbiera piłek, przez ostre traktowanie przez rywali jest wyłączony z gry - kto odbiera piłki? Ronaldo? Pavon?
Wyłączenie z gry Senny oznacza ogromne zmniejszenie się wydatności defensywy hiszpańskiej - nie posiłkuję się tu danymi statystycznymi, tylko obserwacją "na oko" - chyba nie zaprzeczysz, że dla ichniej defensywy jest niezbędny. Kiedy przestanie grać na swoim dotychczasowym poziomie odbiór piłki spadnie na defensywę hiszpańską i Xaviego w 100%. Wtedy defensywa będzie musiała cofnąć się jeszcze bardziej, co jeszcze zwiększy wolną przestrzeń dla atakujących Rosjan - będą musieli to zrobić, bo najmniejszy błąd w defensywie przy wysoko postawionej obronie będzie skutkował sytuacją 1-1 - więc Hiddink tylko na tym zyska.
Wiem, że to dość skomplikowane i możesz tego nie zrozumieć, ale wyłączenie defensywnej postaci, takiej jak Senna, z gry takiej drużyny, jak Hiszpania, grającej takim systemem, jak obecnie może oznaczać naprawdę katastrofę.
RealFan pisze: Bedac sam w atku doszedl do sporej ilosci niezlych sytuacji. Slaby jest, bo ich nie wykorzystal. A powinien. Napastnik, ktory jest osamotniony nigdy nie dojdzie do sytuacji, jesli obrona nie popelni bledu. Nigdy.
Primo, osamotniony nie był, obok niego była dwójka skrzydłowych.
Secundo, taki samotny snajper do sytuacji może dochodzić bez drugiego napastnika, o ile linia pomocy gra bardzo dobrze.
Tertio, Toni był naprawdę słaby.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 25 cze 2008, 23:23

Jeśli ktoś ma skopać dupę Niemcom to tylko Rosja !

Tyle na dziś ;)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18564
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 cze 2008, 0:04

Wilmore pisze: I co? Anglia przegrała z Hiszpanią, którą trener prowadzi X czasu, podczas gdy Anglicy dostali nowego trenera i musieli uczyć się nowego stylu gry.
Poza tym Francja i Włochy przechodzą największy od lat kryzys w poziomie piłki reprezentacyjnej - mówię o czasie po sierpniu 2006 roku. Ich grze na mistrzostwach zagrażała poważnie Szkocja - czy trzeba mówić coś więcej?
Zaraz zrownamy te druzyny do poziomu Macedonii. A co tam. Jak szalec to szalec. Anglia, Wlochy i Francja zawsze beda Anglia, Wlochami i Francja.
Wilmore pisze: I to jest wielki sukces, przyznaję. Tyle że... Z kim wygrywali? Imponuje mi właściwie tylko mecz ze Szwecją, reszta była z zespołami albo mocno dołującymi, albo zwyczajnie słabymi.
Nie oszukujmy się, nie grali z całą światową czołówką.
Bo wygrywac z druzynami spoza pierwszej 20 rankingu FIFA to nie jest sztuka, to normalka i to nalezy osiagac obudzonym w srodku nocy. To nic, ze inne dobre druzyny z teoretycznie slabszymi tracily punkty.
Wilmore pisze: Oglądałem tylko ich grę na ME = oceniam ich grę na ME. Wcześniej tylko posiłkowałem się suchymi wynikami, bo wielu meczów Hiszpanii nie oglądałem, żeby udowodnić tezę, że powalających wyników Aragones nie miał.
No wlasnie, a nie widzac gry oceniasz po wyniku, ze bylo bez rewelacji. Bo nie rozstrzelali rywala 5:0. A jak wygrali to umniejszasz klase rywala, bo tak wygodnie. W koncu brak porazki przez jakis tam czas to zadne osiagniecie bo nie grali co spotkania z Brazylia.
Wilmore pisze: Przypomniała mi się Wasza dyskusja na temat Gutiego sprzed dłuższego czasu - to taka zabawna dygresja.
Pff. To tu teza wywolanego el Cracka moglaby byc troche odwrotna, niz przedstawiles :P
Wilmore pisze: Bo nie przygotował bardzo dobrych piłkarzy odpowiednio taktycznie, bo właściwie poza meczem z Rosją w pierwszym meczu gra Hiszpania absolutnie nie na miarę swoich możliwości na tle dyspozycji rywala w danym dniu, bo nie dopracował odpowiednio stałych fragmentów gry, bo Hiszpania wcale nie powala wytrzymałością (choć to akurat niekoniecznie jego wina)... Wystarczy?
Ale na czym polegaja te "bledy taktyczne"? Zle sie ustawiaja na boisku? Nie wiedza co maja robic? Popelniaja juniorskie bledy? Nie potrafia sie zorganizowac ani w obronie ani w ataku? Ich gra wynika z przypadku i improwizacji, zero w tym myslenia? Co ma zrobic Hiszpania, zebys stwierdzil, ze graja na miare swoich mozliwosci? Ponownie wygrac z Rosja 4:1? Albo jeszcze lepiej 4:0 zeby nie bylo straconej bramki? Czy musieli wygrac wysoko mecz z Grecja, czy wynik byl sprawa drugorzedna? Mieli roznisc przynajmniej 3:0 solidna Szwecje i dobrze broniacych sie Wlochow? Wtedy graliby na miare mozliwosci? W takim razie nikt tak nie gra. To, ze nie wala na tym turnieju bramke ze stalych fragmentow nie znaczy, ze nie potrafia ich wykonywac. To nie jest norma. W meczach kontrolnych przed Euro strzelali w ten sposob. Przez Aragonesa w tym krotkim czasie zapomnieli jak sie to robi? Czy odstaja fizycznie od rywali? W ktorym spotkaniu nie wytrzymali do konca? Z Wlochami niektorzy byli bardzo zmeczeni i po tym wnioskujesz? Po dogrywce to wsyzstkie druzyny sa zmeczone. Czyli wszyscy sa zle przygotowani kondycyjnie :( Nie umieli biegac? Czlapali sie w zolwim tempie po boisku? Co oni w ogole robia w tym polfinale... cuda jednak sie zdarzaja :o
Wilmore pisze: A kto je odbiera?
A co odbior ma do tego o czym pisales, czyli wyeliminowaniu go z gry? Wyklucza sie pilkarzy ofensywnych, a nie defensywnych, chyba, ze inna pilke nozna znamy.
Wilmore pisze: Wiem, że chcesz udawać osobę znającą się dobrze na piłce, ale nie oszukujmy się, Senna to postać dla Hiszpanii integralna.
Wyobraź sobie, że Real sprzed X lat gra mecz o porównywalną stawkę z Makelele, który nie odbiera piłek, przez ostre traktowanie przez rywali jest wyłączony z gry - kto odbiera piłki? Ronaldo? Pavon?
Zacytuje cie w takim razie:
Wilmore pisze: Gdzie mi do Hiddinka, a ten sposób znalazłem, zresztą masa osób myśli tak samo - ten sposób na zablokowanie hiszpańskiej ofensywy nazywa się Senna. Ta kadra nie jest uzależniona od niego jak Francja dwa lata temu od Zidane'a, ale wyłączenie go z gry da podobny efekt, jak wyłączenie Kaki w Milanie - niby na boisku będą nadal gracze zdolni przesądzić o wyniku, ale chyba nikt tego nie zrobi.
Czyli co. Chcesz wylaczyc z gry defensywnego pomocnika i to jest sposob na unieszkodliwienie Hiszpanow w ofensywie. A moze jeszcze lepiej to jest w ogole genialny sposob na pokonanie Hiszpanow. Sprawic by DM nie wykonywal swojej roli. Tylko jak to kuzwa zrobic? Polamac mu nogi? Przywiazac lancuchem do slupka? Normalnie nie bedzie Senny to tak jakby w Milanie nie bylo Kaki i prawie tak, jak we Francji nie ma Zizou :lol: Po co w Milanie probowac wylaczyc Pirlo czy Kake. Wylaczny Gattuso i Ambrosiniego. Bedzie lepszy efekt! Nie wazne, ze maja inne zadania. I kto tu sie bawi w znawce pilki?
Wilmore pisze:Wyłączenie z gry Senny oznacza ogromne zmniejszenie się wydatności defensywy hiszpańskiej - nie posiłkuję się tu danymi statystycznymi, tylko obserwacją "na oko" - chyba nie zaprzeczysz, że dla ichniej defensywy jest niezbędny. Kiedy przestanie grać na swoim dotychczasowym poziomie odbiór piłki spadnie na defensywę hiszpańską i Xaviego w 100%. Wtedy defensywa będzie musiała cofnąć się jeszcze bardziej, co jeszcze zwiększy wolną przestrzeń dla atakujących Rosjan - będą musieli to zrobić, bo najmniejszy błąd w defensywie przy wysoko postawionej obronie będzie skutkował sytuacją 1-1 - więc Hiddink tylko na tym zyska.
Wiem, że to dość skomplikowane i możesz tego nie zrozumieć, ale wyłączenie defensywnej postaci, takiej jak Senna, z gry takiej drużyny, jak Hiszpania, grającej takim systemem, jak obecnie może oznaczać naprawdę katastrofę.
Wiec jeszcze raz. Jak sprawic, zeby DM nie odbieral pilek, zeby nie biegal, zeby nie przeszkadzal i w ogole zeby byl bezuzyteczny. Bardzo mnie to ciekawi. Czekam. A jak juz sie dowiem to wysle list do Realu jak unieszkodliwic pivota. Schuster z tego skorzysta i Yaya nie zaliczy ani jednego przechwytu w Gran Derby. Jupi!

Wiec skoro najpierw piszesz o czyms innym potem o czyms innym (bo najpierw Senna byl kluczem do pokonania ataku Hiszpanow) to teraz sie tlumacz. Znawco od siedmiu bolesci.
Wilmore pisze: Primo, osamotniony nie był, obok niego była dwójka skrzydłowych.
Ktorzy robili niewiele ponad wrzucanie mu pilek na glowe. Bo na tym w duzej czesci polegala gra Wlochow.
Wilmore pisze:Secundo, taki samotny snajper do sytuacji może dochodzić bez drugiego napastnika, o ile linia pomocy gra bardzo dobrze.
Tak. Sek w tym, ze nie grala. Nie grala nie dlatego, ze nie potrafila rozprowadzic pilki. Nie grala bo nie miala pomyslu na koncowke akcji. No mial ten jeden nowatorski pomysl.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 26 cze 2008, 0:33

RealFan pisze:Jak sprawic, zeby DM nie odbieral pilek, zeby nie biegal, zeby nie przeszkadzal i w ogole zeby byl bezuzyteczny. Bardzo mnie to ciekawi. Czekam.
Faulami. Prowokacją. Przeprowadzaniem akcji w innych sektorach boiska. Rozgrywaniem akcji w jego rejonie tak, by nawet w przypadku próby odbioru Senny piłka natychmiast lądowała u innego piłkarza. I wykorzystywaniem wszystkich jego mankamentów w odbiorze.
Pewnie, nie ma na to sposobów. :lol:
Na resztę haseł - EoT. Nie przekonam Cię, że wizja rzeczywistości jest odrobinę inna od Twojej, nie przekonam Cię, że czasem gra się również na unieszkodliwienie DP i zmniejszenie poprzez to efektywności defensywy, że Hiszpania wcale nie gra tak dobrze, a Rosja ma argumenty, by ich pokonać.
Nie ma sensu ciągnąć tej rozmowy.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18564
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 cze 2008, 0:50

Wilmore pisze:że Hiszpania wcale nie gra tak dobrze, a Rosja ma argumenty, by ich pokonać.
Ty znajdz mi lepiej cytat, gdzie napisalem, ze Rosja nie ma w tym meczu szans zamiast pieprzyc glupoty.
Wilmore pisze: Faulami. Prowokacją.
Rosja konczy mecz w szesciu. Mi tam pasuje. Zeby tylko Senna nie przejal pilki - faulujmy go ile wlezie! To nic, ze w ten sposob przerwiemy swoja akcje i stracimy pilke. Faulujmy Senne bedac w ataku. Ty, to nawet dobry sposob na to, by Casillas mial jutro wolne. Dzwon do Hiddinka. Prowokujmy go ile wlezie. Wyzywajmy jego rodzine od ku** mowmy ze jest glupi i jest czarnuchem. Moze sie uda.
Wilmore pisze:Przeprowadzaniem akcji w innych sektorach boiska.
Bo Senna bedzie stal jak pacholek na treningu i przemieszczac sie nie umie. Albo nie bedzie mu sie chcialo bo jest zle przygotowany fizycznie i sie zmeczy [']
Wilmore pisze:Rozgrywaniem akcji w jego rejonie tak, by nawet w przypadku próby odbioru Senny piłka natychmiast lądowała u innego piłkarza.
Idz lepiej pograj w FM'a. Bo udajesz znawce, a wymyslasz nowa rzeczywistosc.
Wilmore pisze:I wykorzystywaniem wszystkich jego mankamentów w odbiorze.
Jakich? Czekam.
Wilmore pisze:nie przekonam Cię, że czasem gra się również na unieszkodliwienie DP i zmniejszenie poprzez to efektywności defensywy
Si si. Wilmore tak gral w FM'a i awansowal Oxfordem do wyzszej ligi. To nic, ze grajac w ten sposob sami zabijamy swoj atak, bo zamiast grac to co powinnismy i potrafimy najlepeij to gramy tak, aby defensywny pomocnik nie byl czasem blizej pilki niz 5 metrow. Podawajmy sobie pilke miedzy obroncami i bramkarzem. Wtedy sie uda. Mozna tez podac do Hiddinka jak bedzie niebezpieczenstwo zblizajacego sie Senny.
Wilmore pisze:Na resztę haseł - EoT. Nie przekonam Cię, że wizja rzeczywistości jest odrobinę inna od Twojej
No no Wilmore ma zawsze racje. A jak nie ma racji to mowi tym podobne hasla. W koncu lepiej zakonczyc dyskusje niz sie kompromitowac wymyslaniem nowych teorii i zaprzeczaniem samemu sobie w co drugim poscie.

Chyba rzeczywiscie nie ma to sensu.

Awatar użytkownika
EuGeniusz
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 02 lip 2007, 23:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: śląsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: EuGeniusz » 26 cze 2008, 9:20

Za daleko się cofacie.To o dzisiejszy meczu piszcie ,reszta to historia i nie ma sensu wracać do poprzednich.
Boję się że po wczorajszym meczu ,gdzie obie drużyny grały "beztrosko " w obronie i mogliśmy przynajmniej oglądac dużo goli ,to dzisiaj będzie Z MAŁEJ CHMURY DUŻY DESZCZ!Po tym co drużyny pokazały w poprzednich meczach wszyscy oczekują pięknego widowiska.Ja myślę że zwycięży jednak ostrożność i wyrachowanie i obie drużyny ,czując przed sobą wzajemny respekt będą grały głównie z myślą by nie stracić bramki.Chciałbym się mylić.
Dla mnie smaczkiem będą pojedynki Arszawina z Senną(chyba trochę niedocenianym-dla mnie najlepszy w drużynie Hiszpanii) i to tu może się rozstrzygnąć kto zostanie wybranym piłkarzem turnieju.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 26 cze 2008, 20:32

W pierwszej połowię kibicuję Hiszpani. Oby prowadzili do przerwy. Potem przerzucam się na Rosję i mają doprowadzić do dogrywki. 8) A kto awansuje mnie tak naprawdę buja. W finale będę kibicował zwycięzcy dzisiejszego pojedynku. :wink:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 26 cze 2008, 21:38

Fabregas takie koleczko srkrecil ze sam sie zakrecil :lol2: ale Hiszpania po zejsciu Villi i wejsciu Cesca jakby zaczela cos wiecej w srodku konstruowac, ogolnie mecz na remis ale nie sa to typowe szachy ...
Arshavin odczuwa skutkie nadludzkiego wysilku a Pavluchenko jak zawsze pelno okazji, jak narzie Zirhkow spoko sie prezentuje
Berezutzki zaskakujaco dobrze :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”