Matura - Strona 77

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
MeToYou
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1141
Rejestracja: 15 gru 2007, 13:12
Reputacja: 35

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MeToYou » 30 cze 2008, 18:04

czeher pisze: Nie wiem o co wam chodzi z ta matma
czeher pisze:Poza tym jak widze co sie dzieje, jakie jest podejscie do lekcji uczniow, ich stan wiedzy to az takie rzeczy nie dziwia
Tu własnie jest pies pogrzebany, mlodziez nie zna matematyki, podstaw, funkcje znają tylko swojego telefonu komorkowego. Dobrze wiedza ze czeka ich matura obowiazkowa z matmy i nie robia nic zeby uzupelnic braki w glowie/zapelnic ja od zera.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 30 cze 2008, 18:32

Chciałbym Cię- jako studenta politologii - widzieć na tegorocznej maturze z wosu

Maturę z WOSu przejrzałem siedząc przed komputerem. Nie wydała mi się trudna, jako przesadę uznałem wymaganie pełnej nazwy ugrupowania, które powstało jako alternatywa dla WNP (to nie było tak sformułowane), ja sam przyznaję się nie znam pełnej nazwy wiem, że coś tam o pokoju i rozwoju. Mnie wystarcza GUAM, względnie GUUAM - obie formy są dobre, kwestia okresu.

Nie wciągniesz mnie w obronę matury, bo jestem jej przeciwnikiem. Chodzi mi tylko o podejście, trochę w moim odczuciu PRLowieskie, dążenie za wszelką cenę do 100%.

Co do możliwości rozwiązania na 100% - mam koleżankę, która maturę zdała na 100 % - matematyka podstawa, rozszerzony miała na 96%. Więc kontrprzykład jest. Czy jest to powszechne, na pewno nie. Jednak moim zdaniem jakby było, to oznaczało by że jest za łatwa. Im trudniejsza tym łatwiej (w moim przekonaniu) oddzielić "ziarno od plew".
Wilmore pisze:Skoro ten klucz jest tak ładnie tworzony i standaryzowany, to czemu, u licha, dzieciaki mają tyle błędów - oczywistych ! - w swoich arkuszach?

Nie można na pewno wrzucać do jednego worka wszystkich. Jestem przekonany, że mało tych błędów mają uczniowie ze sławnych polskich liceów - Staszica, Batorego w Warszawie, Polonii belgijskiej we Wrocławiu, etc. Bardzo obniżają te rankingi licea profilowane.
Wilmore pisze:Kobieta ma okres, facet miał awanturę w domu, jest zła pogoda - i już stracisz punkty za jakąś estetykę, język, czy co to tam jest.

Nie pamiętam ile język, ale estetyka to chyba 1 pkt. Więc nie tak strasznie.

Mówisz, że nie jest obiektywna? W moim przekonaniu skoro każdy ma taki sam test, takie same możliwości to jest obiektywna.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 cze 2008, 19:41

bellus pisze:Chodzi mi tylko o podejście, trochę w moim odczuciu PRLowieskie, dążenie za wszelką cenę do 100%.
A nie jest to możliwe? Naprawdę, bez wielkich wysiłków można podnieść poziom zdawalności matury - wystarczy, by było mniej absurdów, choćby i podnieść jej poziom trudności, ale usunąć głupoty i nieludzki klucz.
bellus pisze:Im trudniejsza tym łatwiej (w moim przekonaniu) oddzielić "ziarno od plew".
Dobra. Nadal się nie rozumiemy.
Matura w tym roku jest absurdalnie trudna. Co z tego, że rozwiązujesz zadania na maturze z wosu, skoro momentami unieważnią Ci - często poprawną odpowiedź - ponieważ użyłeś niewłaściwego słowa.
Pal sześć, że termin podany przez Ciebie funkcjonuje i jest bardziej popularny od tego z klucza - ważne, że nie podałeś oczekiwanego terminu i masz 0. Na wosie to było dość częste i znów - możesz sobie rozwiązywać to rozszerzenie na 100% - punkty za tę organizację, ale i tak bezduszny klucz odjąłby Ci sporo punktów za brak odpowiednich słów, chyba że miałbyś masę szczęścia.
A to powoli nasuwa mi skojarzenie z rosyjską ruletką - albo masz szczęście, albo nie masz studiów.
bellus pisze: Nie pamiętam ile język, ale estetyka to chyba 1 pkt. Więc nie tak strasznie.
2
Za język 12. I to są działy oceniania, które są niczym nieograniczone - wszystko zależy od widzimisię egzaminatora. Wyobraź sobie, że za estetykę tracisz punkt i za język dostajesz 6/12. Masz już 7 punktów z głowy, a więc 14%. Tylko dlatego, że zamiast języka Kochanowskiego, ewentualnie Mickiewicza posługiwałeś się płynną polszczyzną bez kwiecistych wstawek.
Miło?
bellus pisze:Jestem przekonany, że mało tych błędów mają uczniowie ze sławnych polskich liceów
Do licha! Wspominam tu o błędach w maturach - "sen Izabeli", "anomia" na wosie sprzed roku, itepe, itede. Co z tego, że uczeń zna odpowiedź na odpowiednio sformułowane pytanie, skoro coraz częściej na maturze pytają się Ciebie o to, jakiego koloru jest słoń, a wymagają odpowiedzi: "Stanisław Żółkiewski"?
Użyłem brutalnego porównania, ale coraz częściej tak wyglądają pytania na maturach.
bellus pisze:Mówisz, że nie jest obiektywna? W moim przekonaniu skoro każdy ma taki sam test, takie same możliwości to jest obiektywna.
Tak, tyle że matura coraz częściej sprowadza się do testu dla średniaków - pewna liczba punktów uzależniona jest od wspomnianej przeze mnie rosyjskiej ruletki, pewna liczba punktów jest niemożliwa do zdobycia właśnie przez takie głupie przykłady, jak "Zjednoczone królestwo północnych prowincji Niderlandów" (historycy zapewne zaraz mnie poprawią, że to brzmi inaczej :wink: ) czy "jawność postępowania", a reszta zadań jest zrobiona banalnie - "Jak nazywał się Jarosław Kaczyński" czy inne tego typu wstawki, by zdający zdał ją bez kłopotów, pytania te są oceniane powyżej 30%, żeby mieć pewność, że większość zda, do tego parę (dosłownie niewiele) zdań trudnych, ale do rozwiązania dla obkutych i... Tyle.
Słowem - wiem z dobrego źródła, znam masę tegorocznych maturzystów, choć bardziej od strony sportowej - bez szczęścia naprawdę niewiele będzie różnić przygłupa z wosu od studenta politologii - tylko te ostatnie kilka zadań, na garść procent.
A powinno być tak, że takiego bellusa od takiego wilmora z wosu dzieli przepaść.
I dlatego ta matura jest głupia. Bo może się okazać, że - gdybyśmy pisali maturę razem - ja trafię na fajnego egzaminatora, Ty na kijowego i te parę procent, które zyskasz dzięki wiedzy z zakresu wosu, ja zyskam dzięki szczęściu i temu, że - przykładowo - żonka zrobiła mojemu nauczycielowi rano dobrze.

Gdzie tu sprawiedliwość?

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64895
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8637
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 30 cze 2008, 20:54

Tylko dlatego, że zamiast języka Kochanowskiego, ewentualnie Mickiewicza posługiwałeś się płynną polszczyzną bez kwiecistych wstawek.
Miło?
Dlatego, każdy kto choć troche użyje mózgu przed przystapieniem do matury pisemnej wie, ze nalezy pisać polszczyzną Kochanowskiego :P , trzeba dbac o bogactwo swojego języka.

Nie wiem wilmore czemu sie tak czepiasz tej matury i klucza. Mnie w liceum uczyli, w jaki sposób odpowiadac na pytania, zeby sie "władować" w klucz.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 cze 2008, 21:06

cloner pisze: Nie wiem wilmore czemu sie tak czepiasz tej matury i klucza. Mnie w liceum uczyli, w jaki sposób odpowiadac na pytania, zeby sie "władować" w klucz.
To sporo tłumaczy.
A tak na serio - wolałbyś, żeby Cię uczyli języka polskiego, czy spełniania wymagań egzaminatora?

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 30 cze 2008, 21:07

cloner pisze: Nie wiem wilmore czemu sie tak czepiasz tej matury i klucza. Mnie w liceum uczyli, w jaki sposób odpowiadac na pytania, zeby sie "władować" w klucz.

No to widać jak Cię uczyli skoro 2 razy powtarzałeś

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64895
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8637
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 30 cze 2008, 21:09

wolałbyś, żeby Cię uczyli języka polskiego, czy spełniania wymagań egzaminatora?
Miałem w liceum tygodniowo 9h języka polskiego, dlatego uczyli mnie zarówno perfekcyjnego wczuwania sie w klucz, oraz poprawnej polszczyzny. No i musze przyznac, że nauczyli mnie całkiem nieźle. Błedow językowych u mnie raczej nie znajdziesz (najwyzej literówki i czasem brak polskich znaków), ortograficznych również, a przy niewielkim moim wkladzie, tj. braku nauki przed egzaminem dojrzałości, jakoś zdałem ten test 8)

(tylko, ze bylo to 2 lata temu)


edit:

kaczy: tylko raz, ale nie dlatego, ze mnie nie uczyli, tylko z mojego lenistwa, ot cała filozofia :wink:

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 30 cze 2008, 21:13

Ja również do przodu. Wyniki może nie są powalające, ale biorąc pod uwagę fakt nieprzeczytania żadnej lektury (na swoim koncie mam jedynie wałkowanych przez 3 lata podstawówki + 3 lata gimnazjum 'Chłopów') oraz brak jakiejkolwiek wiedzy historycznej jest dobrze :] .

Ustne:
-angielski 90%
- polski 80%

Pisemne:
- polski 47%
-angielski 68%
- historia 47%

Awatar użytkownika
Grand
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 196
Rejestracja: 05 wrz 2006, 10:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Grand » 30 cze 2008, 21:49

mnie smuci najbradziej to ze coraz wiecej ludzi nie zdaje matury z przedmitow scisłych :( tj matma chemia fizyka a jak wiadomo najwieksze zapotrzebowanie jest na inzynierów wiąz nie moge sie nadziwic ze nie widza w tym szansy na "kasiastą" przyszłość bo okonczenie studiów technicznych wymaga tylko tego by przysiąść od czasu do czasu do nauki

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 30 cze 2008, 21:54

Grand pisze:mnie smuci najbradziej to ze coraz wiecej ludzi nie zdaje matury z przedmitow scisłych Sad tj matma chemia fizyka a jak wiadomo najwieksze zapotrzebowanie jest na inzynierów wiąz nie moge sie nadziwic ze nie widza w tym szansy na "kasiastą" przyszłość bo okonczenie studiów technicznych wymaga tylko tego by przysiąść od czasu do czasu do nauki

Ostatnio doszedłem do wniosku że jakby tak każdy kształcił się na Inżyniera, Lekarza czy Prawnika to nie było by komu robić ulic, budować domów i "kopać rowów"

Coś w tym jest :think:

Awatar użytkownika
Grand
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 196
Rejestracja: 05 wrz 2006, 10:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Grand » 30 cze 2008, 22:00

kaczy pisze:Ostatnio doszedłem do wniosku że jakby tak każdy kształcił się na Inżyniera, Lekarza czy Prawnika to nie było by komu robić ulic, budować domów i "kopać rowów"

Coś w tym jest Think

moze i masz racje ale wiekszsc ludzi nie zmieni swojego oglądu na nauki scisłe. dlatego trzeba namawiac, mnie namówili i nie zaluje trzeba było troszke wiecej wysiłku włożyc ale wiekszosci sie nie chce, poprostu

lekarz czy prawnik nie bedzie sobie "brudził" rączek od kopania łopata ;)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 30 cze 2008, 22:26

Grand pisze:mnie smuci najbradziej to ze coraz wiecej ludzi nie zdaje matury z przedmitow scisłych :( tj matma chemia fizyka a jak wiadomo najwieksze zapotrzebowanie jest na inzynierów wiąz nie moge sie nadziwic ze nie widza w tym szansy na "kasiastą" przyszłość bo okonczenie studiów technicznych wymaga tylko tego by przysiąść od czasu do czasu do nauki
No nie żartuj, ja tam widzę w tym duży plus bo jak będziesz dobry to pracodawcy będą o ciebie walczyli a nie odwrotnie - rano limuzyna po ciebie przyjedzie, w pracy szef piwko ci poda, na obiad zaprosi, po pracy szofer odwiezie itd :lol:
Ale co się dziwić że namawiają osoby do studiowania na politechnikach skoro 90% osób na słowo 'matematyka' ma mokro w portkach i z założenia wie że jej się nie nauczy a taki ścisły umysł na słowo "Kochanowski' ma recytować jego dzieła :roll: Więc jestem jak najbardziej za maturą z matmy :smile2:
kaczy pisze:Ostatnio doszedłem do wniosku że jakby tak każdy kształcił się na Inżyniera, Lekarza czy Prawnika to nie było by komu robić ulic, budować domów i "kopać rowów"
Dlatego niech matura będzie dość trudna (nie wiem jaka ta była i czy klucz był głupi czy co bo kij mnie to obchodzi) a statystyki zdawalności należy wsadzić głęboko do szafy.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 30 cze 2008, 22:59

Zdane, reszta mnie wali chociaż liczyłem na troszkę więcej :)

Awatar użytkownika
Dżokere
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 274
Rejestracja: 28 gru 2005, 23:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dżokere » 30 cze 2008, 23:07

Moje wyniki
J. polski ustny - 45%
J. niemiecki ustny - 80%

J. polski pisemnie - 58% pods.
J. niemieck pisemnie i - 66% pods.
Historia - 52% roz. :shock: chyba mi nie sprawdzili 3 części może nieczytelne ??
WOS - 56% roz.
I mam pytanie

Myślicie że 52% z Histy (roz) i 56% z Wosu (roz.) dostanę się na prawo na opolski albo choć na stosunki międzynarodowe na wrocław??

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 30 cze 2008, 23:09

Na stosunki międzynarodowe biorą wszystko co się pisze. A pisałeś tylko 4 przedmioty, więc na 100% nie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”