Fajna dyskusja.
Nie wiem czy Roman jest przestepca zlodziejem i bog wie kim jeszcze.Jezeli naprawde przyznal sie do tego pociagu to sprawa jest jasna z moralnego punktu widzenia a prawomocny wyrok bylby tylko dodatkiem tutaj.
Wiem ze skala jego majatku musi budzic podejrzenia.Wiem takze ze przytaczanie przykladu Ala Capone nie jest argumentem na jego wine.
Podawanie Hitlera i Stalina to abstrakcja i nie ten rozmiar kapelusza.Pierwszego na pewno zostalby skazany przez trybunal gdyby go zlapali.Uciekl w nicosc.
Z drugim by byla troche gorsza sprawa bo alianci sadzili nazistow razem z ZSRR ale gdyby mogli to pewnie tez dobraliby mu sie do dupy.
Zgadzam sie rkomanem ze zlodziej to zlodziej.To nie program "Zwyczajni niezwyczajni"


