FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post autor: Corinthians » 30 lip 2008, 15:06

vakabayashi pisze:praktycznie turniej piłkarski na olimpiadzie nie obchodzi nikogo
Mentor pisze:piłka nożna pełni tam rolę marginalną.
Widzę, że wypowiadacie się o pewnej kwestii, a nie macie dużego pojęcia o niej. Piłka nożna na olimpiadzie może i się nie liczy - ale dla Was. W Argentynie turniej piłkarski na IO jest brany zupełnie poważnie. Piłka nożna to jedna z niewielu dyscyplin, w której Argentyna zawsze ma szanse na medal. Włochy czy Francja i tak zdobywają kilkadziesiąt medali, więc dla nich może i ten turniej piłkarski jest nic nie warty. Latynosi emocjonują się każdą dyscypliną w której mają medalowe szanse. Nawet jak jest to jakiś badminton. Wystarczy spojrzeć na kadrę - Argentyna powołała praktycznie wszystkich najlepszych, których mogli powołać, Brazylia tak samo (chociaż oni dopiero pierwszy raz powalczą na poważnie). Piłkarze z Brazylii i Argentyny narażają się na kary pieniężne i dyscyplinarne, aby tylko pojechać na IO. Czy robiliby to, aby pojechać na jakiś małoważny turniej?
Mentor pisze:Mi osobiście bardziej chodzi o to, że w obliczu takiej postawy trudno nazywać Leo liderem nowej Barcelony
Liderem zostaje się na boisku, a nie w lipcu z rozkazu bo komuś się tak podoba. Jeszcze nie widziałem, żeby piłkarzowi tak po prostu narzucano rolę lidera drużyny. Gdyby Messi został z Barcą to już byłby liderem?

Wróć do „Hiszpania”