Filmy - Strona 51

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 30 lip 2008, 17:24

rdz - popieram

Obcy we mnie - http://www.filmweb.pl/f481303/Obcy+we+mnie,2008

Oglądałem w ramach festiwalu Era Nowe Horyzonty, najlepszy z 4 jakie widziałem (Rumba, Milczenie Lorny, Czarne słońce). Na pewno nie jest to kina dla każdego, ale z taką samą pewnością stwierdzam, że jest to film wybitny.

9/10

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 30 lip 2008, 19:45

Prawdziwa historia-gorąco polecam. Hopkins o swojej glownej roli w tym filmie powiedzial, ze to najlepsza rola jaką zagral w karierze, a to juz chyba wystarczajaca zachęta. Ogolnie film jest o dziadku, ktory zamierza pobic rekord predkosci. Temat wydaje sie byc prosty, ale cala historia jest tak pieknie przedstawiona, ze z banalem nie ma to nic wspolnego. Oprocz tego wspomniany Anthony, ktory jest najwiekszym plusem filmu.
Moze nie jest to arcydzieło, ale film bardzo dobry z pewnością

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19927
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 724

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 30 lip 2008, 19:46

nie wiem czy juz ktos polecal ten film ale ja to zrobie...mowa o filmie Wanted ..swietne kino akcji fajne efekty specjalne

rdz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 241
Rejestracja: 17 mar 2008, 14:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jasło

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rdz » 30 lip 2008, 21:43

Piotr pisze:Prawdziwa historia-gorąco polecam. Hopkins o swojej glownej roli w tym filmie powiedzial, ze to najlepsza rola jaką zagral w karierze, a to juz chyba wystarczajaca zachęta. Ogolnie film jest o dziadku, ktory zamierza pobic rekord predkosci. Temat wydaje sie byc prosty, ale cala historia jest tak pieknie przedstawiona, ze z banalem nie ma to nic wspolnego. Oprocz tego wspomniany Anthony, ktory jest najwiekszym plusem filmu.
Moze nie jest to arcydzieło, ale film bardzo dobry z pewnością
W końcu Dave Lynch ;)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 30 lip 2008, 21:58

Mroczny Rycerz.
Uwielbiam Batmana. Nie moglem sie powstrzymac zeby nie sciagnac sobie kinowki. Zapewne jednak pojde jeszcze do kina.
Dobrze ze nie przekombinowali tego filmu bo Batman zawsze wyroznial sie tym ze jest jedna z najbardziej ludzkich i "rzeczywistych" postaci komiksowych. Niektore akcje w filmie na granicy relizmu ale bez skakania po scianach cofania czasu czy "przyjal rakiete na klate i dalej stoi".
Joker niezly jednak moim zdaniem nie pobil Jokera z pierwszego Batmana.

Z czasow malenkosci pozostal mi sentyment do X-files zatem udalem sie na drugim film kinowy. Niestety nie ma odpowiedniego klimatu i film w zasadzie konczy sie tam gdzie moglby sie zaczac. Fani serialu i tak pewnie pojda reszta moze sie wynudzic.
Ostatnio zmieniony 30 lip 2008, 21:59 przez Chlopaczek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 30 lip 2008, 21:58

do rdz:
to chyba Roger Donaldson


Czy ten Batman to druga czesc Batman początek czy jakis nowy twor?
aha co do kina i w miare nowych filmow, to od pojutrza jak ktos mieszka w stolicy zaczynaja sie sierpniowe noce w Novekino Praha.
Na ktoras sie wybiore, bo zadnego z filmow nie widzialem :oops:
1 noc-1 sierpnia godz. 21.00: Juno i Once
2 noc-8 sierpnia godz. 21.00: Ostrożnie, pożądanie i Tajemnica Brokeback Mountain
3 noc-15 sierpnia godz 21.00: Ogrod Luizy(oglądał ktoś?) i Rezerwat
Wstęp kosztuje pietnastaka :wink:

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 lip 2008, 22:11

Piotr pisze: Czy ten Batman to druga czesc Batman początek czy jakis nowy twor?
Druga część. Jestem fanem Batmana i przykro mi się robi, że nowe - bardzo dobre podobno - części Batmana powstają w oparciu o zmasakrowaną fabułę poprzednich części. Choćby nie wiadomo jak dobrze zagrał Joker czy mój faworyt Dent, to i tak nigdy nie wybaczę twórcom, że tak zmasakrowali poprzednim filmem trylogię Burtona... Joker żyje i walczy z ludzkim Two-Face? :roll:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 30 lip 2008, 22:38

Widziales juz nowego Batmana Wilmore? Jak oceniasz?
Na zachete dla niezdecydowanych polecam wglad w srednia ocen na imdb. Pierwsze miejsce na liscie chociaz sadze ze sie nie utrzyma bo srednia systematycznie spada wraz ze wzrostem liczby glosow. Tak czy siak studio moze byc zadowolone z pobicia ilus tam rekordow finansowych i na pewno film przyniesie duzy zysk a sadzac po otwartej koncowce z pewnoscia bedzie kolejna czesc.
Co do "zmasakrowania" trylogii Burtona. Nie mozna mowic o trylogii bo Burton wyrezyserowal tylko dwie pierwsze czesci (na szczescie dla niego). Batman forever to byl chlam natomiast Batman i Robin nawet nie licze bo to juz bylo przegiecie i cios w serce fanow nietoperza.
I nie wiem czy mozna sie czepiac ze tworcy Mrocznego Rycerza korzystali z pomyslow Burtona. Przeciez Joker to sztandarowy wrog Batmana i Burton go nie wymyslil. Przedstawil tylko swoja wizje. Poczynajac od filmu Batman poczatek (notabene nie zrobil na mnie wielkiego wrazenie. Wayne wytrenowany przez jakis zakon ninja? Boshe) Nolan przedstawia swoja wizje i nie nalezy tego traktowac jako kontunuacji poprzednich filmow o Batmanie. Ergo nie mozna sie przyczepic do "wskrzeszenia" Jokera.

Mroczny Rycerz jest naprawde niezly i jako fan Batmana jestem zadowolony.
Teraz chce Bane'a! Gdyby dokonali ekranizacji Knightfall to bylbym wniebowziety.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 30 lip 2008, 22:42

Ja tam wolę spider-mana :P Ale 2 część Batmana chętnie oglądnę.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 lip 2008, 22:49

Chlopaczek pisze:Widziales juz nowego Batmana Wilmore? Jak oceniasz?
Nie widziałem, czekam na wyjście w kinie, nie jestem piratem. :wink: Ty widziałeś? Choć się strasznie denerwuje, teraz wyjeżdżam służbowo na dłuższy czas i pewnie nie będę mógł zobaczyć równo z premierą Batmana, będę musiał poczekać, a szkoda, bo to najbardziej przeze mnie wyczekiwana premiera roku. :(
Chlopaczek pisze:Burton wyrezyserowal tylko dwie pierwsze czesci
A w trzeciej był producentem, dlatego sobie pozwalam na takie nadużycie. :wink:
Chlopaczek pisze:Batman i Robin nawet nie licze
Clooney i BatGirl :lol:
Chlopaczek pisze:Przeciez Joker to sztandarowy wrog Batmana i Burton go nie wymyslil. Przedstawil tylko swoja wizje.
Burton stworzył Batmana i choć poza tym nie polubiłem żadnego filmu Burtona, to jednak ta trylogia była rewelacyjna (Batman!) lub co najmniej dobra (Forever). Joker to Nicholson i zabójca jego rodziców, sługus mafii wrzucony do balii toksyn. Joker to nie jest jakiś anonim (jak został przedstawiony podobno w Dark Knight), ani tym bardziej byle jaki złodziejaszek (Batman: Początek). I choć być może Ledger (?) zagrał go lepiej od Nicholsona ( :shock: a tak się czyta), to i tak jest to odejście znaczące od Batmana jako takiego i jego historii, a dla mnie jest to całkowicie niewskazane. Coś w stylu - w nowej ekranizacji Biblii zdrajcą jest Piotr. Litości.
Chlopaczek pisze:Batman poczatek (notabene nie zrobil na mnie wielkiego wrazenie.
Batmobil - :roll: Sama fabuła naciągana... Ale jako film niezły, choć to już był początek masakrowania Batmana.
Powiem Ci szczerze - wolałbym już kontynuowanie wątku Batgirl ( :lol: ), niż odchodzenie od historii pierwotnej.
Chlopaczek pisze:Nolan przedstawia swoja wizje i nie nalezy tego traktowac jako kontunuacji poprzednich filmow o Batmanie
Wybacz, ale jeśli - podobno, jestem ciekaw cholernie, jak to rozwiążą - TwoFace w tej części jest prokuratorem generalnym i ta część ma opowiedzieć o tym, jak z Harveya Denta narodził się Twoface, to nie można mówić o przedstawieniu własnej wizji i braku kontynuacji poprzednich wątków. Mam wrażenie, że twórcy filmu biorą z Burtona to, co im wygodne, a leją ciepłym moczem na to, czego nie potrzebują.
I dlatego do Mrocznego Rycerza podchodzę z dużym dystansem, bo dla mnie to już nie jest prawdziwy Batman. Czekam na ten film strasznie, i pewnie nawet zagranicą się na niego wybiorę, ale to już nie ten Batman, nie ten Joker.
A główna rola żeńska - gdzie jej (z twarzy!) do Kidman? Holmes? Przecież to jakaś pomyłka. :roll: Bond nigdy by sobie nie pozwolił na podstawienie karykatury piękności (moim zdaniem!) jako dziewczyny Bonda. :roll:

rdz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 241
Rejestracja: 17 mar 2008, 14:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jasło

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rdz » 30 lip 2008, 22:56

Piotr pisze:do rdz:
to chyba Roger Donaldson
A oczywiście, mój błąd. Pomyliło mi sie z Lynchowskim http://www.filmweb.pl/f821/Prosta+historia,1999 ;)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 31 lip 2008, 0:17

To prawda ze Joker w Mrocznym Rycerzu pojawia sie mozna powiedziec nie wiadomo skad. Po prostu jest i tyle. Nie wymagajmy jednak od rezysera i scenarzystow zeby za kazdym razem przedstawiali ta sama historie od poczatku. Nie ma na to po prostu czasu. I tak film trwa blisko 2 i pol godziny. To nie seria komiksowa w ktorej z miesiaca na miesiac mozna rozwijac fabule dodajac nowe watki zapelniajace luki w historii kolejnych postaci.
Podobnie jest z Two-Face. W filmie bardziej skupiono sie na Dencie niz jego zlym alter ego. Nie bede zdradzal szczegolow fabuly powiem tylko ze dosc powierzchownie i wrecz infantylnie jest przedstawione w jaki sposob z szanowanego prokuratora przemienil sie w lotra. Tutaj podobnie jak w przypadku Jokera wynika to z ograniczen czasowych.
Idac do kina trzeba godzic sie na pewne uproszczenia bijace po oczach szczegolnie fanow Batmana ktorzy mieli lub ciagle maja kontak z jego komiksowym odpowiednikiem.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 31 lip 2008, 0:29

Chlopaczek pisze:Nie wymagajmy jednak od rezysera i scenarzystow zeby za kazdym razem przedstawiali ta sama historie od poczatku.
Na litość, wystarczy dodać parę minut do początku, przedstawić sanitariuszy podnoszących Joker z ziemi po upadku z wieżowca, następne ujęcie to Joker już z obecnym makijażem w więzieniu, albo już na wolności, dosłownie trzy-cztery minuty o tym, że Joker to Joker, a nie mamy dwóch Jokerów, prawie jak w talii kart. :roll: Wyglądałoby o wiele zgrabniej, wiele budżetu by nie naciągnęło, a ja nie czułbym niesmaku czytając nową charakterystykę Jokera.
Chlopaczek pisze: Idac do kina trzeba godzic sie na pewne uproszczenia bijace po oczach szczegolnie fanow Batmana ktorzy mieli lub ciagle maja kontak z jego komiksowym odpowiednikiem.
Ja to wszystko rozumiem, ale czy naprawdę trzeba wszystko robić od początku? Hollywood widziało już tyle wielkich powrotów z zaświatów, że powrót Jokera, czy nawet Titanic 2 z Leo jako superhero ratującym Lusithanię. :roll: Po prostu mnie smuci to, że chce się na siłę wykorzystać potencjał Batmana jako superbohatera (1000 razy bardziej ciekawa postać od wszystkich Spider/supermanów moim zdaniem) i robić kolejne (choćby nie wiadomo jak dobre!) filmy o nim, robiąc z komiksowo-filmowym pierwowzorze wszystko.

Moim zdaniem naprawdę można to było zrobił ładnie i odpowiednio - nie tylko Batman-Początek, ale i Mrocznego Rycerza. I choćby nie wiadomo jak zachwycił mnie nowy Batman swoim przesłaniem, efektami i grą aktorską, to jednak widzę, że nieścisłości fabuły mnie już od początku zniechęcają do tego filmu - jakbyś w Nowej Trylogii Star Wars Vadera zrobił z Kenobiego...
Bardzo na to czekam, ale to już dla mnie nie jest 100% Batman.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 31 lip 2008, 0:47

Wilmore pisze: Na litość, wystarczy dodać parę minut do początku, przedstawić sanitariuszy podnoszących Joker z ziemi po upadku z wieżowca, następne ujęcie to Joker już z obecnym makijażem w więzieniu, albo już na wolności, dosłownie trzy-cztery minuty o tym, że Joker to Joker, a nie mamy dwóch Jokerów, prawie jak w talii kart. :roll: Wyglądałoby o wiele zgrabniej, wiele budżetu by nie naciągnęło, a ja nie czułbym niesmaku czytając nową charakterystykę Jokera.
To zalezy od punktu widzenia. Mnie by chyba bardziej razilo gdyby strescili historie tak wyrazistej postaci jaka jest Joker w 5 minut niz ze w ogole tego nie zrobili. Lepsze jest wrogiem dobrego i mozna przedobrzyc :wink:.

Spojrz tylko co zrobili z Venomem w trzecim pajeczaku. Dla mnie to byl szok. Jedna z najglebszych i nacechowana najwieksza dawka emocji postac ze swiata Spidera niesamowicie wyrozniajaca sie na tle jakis wampirow ludzi strzelajacych pradem i przybyszow z kosmosu zostala potraktowana jak gowno. To nie byl Venom.
Wilmore pisze:Ja to wszystko rozumiem, ale czy naprawdę trzeba wszystko robić od początku?
Moze i nie trzeba byloby robic wszystkiego od poczatku gdyby nie kolejne coraz gorsze filmy o Batmanie i trumna w postaci Batman i Robin.
Mysle ze slusznie postanowiono sie od tego odciac i przedstawic historie od nowa. W nowej trylogii (bo to bedzie trylogia jak nie lepiej) Joker nigdy nie umarl. Nie wiadomo skad sie wzial ale nie umarl to pewne :P
Wilmore pisze:Moim zdaniem naprawdę można to było zrobił ładnie i odpowiednio - nie tylko Batman-Początek, ale i Mrocznego Rycerza. I choćby nie wiadomo jak zachwycił mnie nowy Batman swoim przesłaniem, efektami i grą aktorską, to jednak widzę, że nieścisłości fabuły mnie już od początku zniechęcają do tego filmu - jakbyś w Nowej Trylogii Star Wars Vadera zrobił z Kenobiego...
Bardzo na to czekam, ale to już dla mnie nie jest 100% Batman.
Nie wykluczam ze mozna bylo zrobic to lepiej jednak cieszmy sie ze nie zrobiono tego zle :wink: Sadze ze masz troche inna wizje tego jak nowy Batman powinien wygladac i stad Twoje watpliwosci jeszcze przed seansem. Moze zmienisz zdanie juz po obejrzeniu filmu.
Trzeba brac takze poprawke ze bylo nie bylo jest to po pierwsze produkcja robiona zeby zarobic pieniadze a dopiero w ktorejs tam kolejnosci dla fanow Batmana. Nie wiem ilu jest fanow Batmana na swiecie ale zapewne i tak wiekszosc wplywow film czerpie z portfeli ludzi ktorzy maja blade pojecie jak to wszystko prezentowalo sie na kartkach komiksow. Oni zbytnio nie beda sie glowic nad tym skad wzial sie ten caly Joker.
No bo "why so serious?" :)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 31 lip 2008, 1:29

Chlopaczek pisze:Mnie by chyba bardziej razilo gdyby strescili historie tak wyrazistej postaci jaka jest Joker w 5 minut niz ze w ogole tego nie zrobili.
Tu nie chodzi o streszczenie, ale kontynuowanie wątku. Tak, jakby film zaczynał się zaraz po pierwszym Batmanie.
Chlopaczek pisze: Spojrz tylko co zrobili z Venomem w trzecim pajeczaku
Nie oglądałem serialu zbyt wiele, tak samo komiksów, nie byłem z tą postacią zżyty i nie lubiłem jej tak, jak Batmana - ten przykład do mnie więc nie przemówi zbytnio, ale rozumiem, o co Ci chodzi.
Chlopaczek pisze: Moze i nie trzeba byloby robic wszystkiego od poczatku gdyby nie kolejne coraz gorsze filmy o Batmanie i trumna w postaci Batman i Robin.
Mysle ze slusznie postanowiono sie od tego odciac i przedstawic historie od nowa.
Fajnie, tyle że dla starszych fanów Batmana, jak dla mnie, dla których Nicholson był Jokerem idealnym, nowy Joker może i być lepszy, ale to zawsze będzie Joker wzięty znikąd, bez przeszłości, nie powiązany tak bardzo z Batmanem, jak Joker Nicholsona - tam był niesamowity taniec wokół siebie dwóch nierozerwalnie związanych przeciwników - Joker stworzył Batmana, który stworzył Jokera. W nowym Batmanie nie ma tego związku - tu przecież Joker nie zabija rodziców Wayna - więc to nie będzie to samo. I choćby i Joker został zagrany po mistrzowsku, to jakoś hasła z trailerów o ojcu Jokera do mnie nie przemówią tak, jak związek Wayna i Jokera z pierwszego Batmana. Po prostu, w tym temacie jestem konserwatywny i wściekły, że to zmienili, bo tu każda zmiana - moim zdaniem - będzie zmianą na gorsze.
Chlopaczek pisze: Trzeba brac takze poprawke ze bylo nie bylo jest to po pierwsze produkcja robiona zeby zarobic pieniadze a dopiero w ktorejs tam kolejnosci dla fanow Batmana.
A Batgirl to nie był pomysł stworzony tylko dla poprawienia stanu kasy? Każdy Batman od Pingwina jest taki, tyle że to może być pierwszy po Pingwinie naprawdę świetny Batman.
Ale dla mnie to i tak nie jest naprawdę Batman.
Chlopaczek pisze:Nie wiem ilu jest fanow Batmana na swiecie ale zapewne i tak wiekszosc wplywow film czerpie z portfeli ludzi ktorzy maja blade pojecie jak to wszystko prezentowalo sie na kartkach komiksow. Oni zbytnio nie beda sie glowic nad tym skad wzial sie ten caly Joker.
I to mnie smuci. Choćby nie wiadomo jak głośno zachwycano się nad Spidermanem, to jednak Batman i jego Powrót są filmowymi arcydziełami, filmami unikalnymi i wzorami dla twórców pewnego rodzaju kina. Nicholson jako Joker to jedna z najlepszych kreacji w historii kina, w mniejszym stopniu de Vito i jego Pingwin jest jednak ciągle pamiętany. To były wielkie przeboje i wspaniała historia istotnego dla Stanów bohatera, chyba nawet drugiego po Supermanie.
A teraz na kanwie tego bohatera robią filmy tylko dla kasy, niszcząc jego historię. Wiem, że brzmi to strasznie patetycznie, ale ja po prostu strasznie lubię Batmana i jego świat Burtonowski, którego klimat nawet w koszmarnym filmie z Batgirl było widać.
A ten nowy Batman to nie ten świat. I to mnie trochę smuci. To może być wielki film - i pewnie jest - ale to nie ten "mój" Batman.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”