To zalezy od punktu widzenia. Mnie by chyba bardziej razilo gdyby strescili historie tak wyrazistej postaci jaka jest Joker w 5 minut niz ze w ogole tego nie zrobili. Lepsze jest wrogiem dobrego i mozna przedobrzycWilmore pisze: Na litość, wystarczy dodać parę minut do początku, przedstawić sanitariuszy podnoszących Joker z ziemi po upadku z wieżowca, następne ujęcie to Joker już z obecnym makijażem w więzieniu, albo już na wolności, dosłownie trzy-cztery minuty o tym, że Joker to Joker, a nie mamy dwóch Jokerów, prawie jak w talii kart.Wyglądałoby o wiele zgrabniej, wiele budżetu by nie naciągnęło, a ja nie czułbym niesmaku czytając nową charakterystykę Jokera.
Spojrz tylko co zrobili z Venomem w trzecim pajeczaku. Dla mnie to byl szok. Jedna z najglebszych i nacechowana najwieksza dawka emocji postac ze swiata Spidera niesamowicie wyrozniajaca sie na tle jakis wampirow ludzi strzelajacych pradem i przybyszow z kosmosu zostala potraktowana jak gowno. To nie byl Venom.
Moze i nie trzeba byloby robic wszystkiego od poczatku gdyby nie kolejne coraz gorsze filmy o Batmanie i trumna w postaci Batman i Robin.Wilmore pisze:Ja to wszystko rozumiem, ale czy naprawdę trzeba wszystko robić od początku?
Mysle ze slusznie postanowiono sie od tego odciac i przedstawic historie od nowa. W nowej trylogii (bo to bedzie trylogia jak nie lepiej) Joker nigdy nie umarl. Nie wiadomo skad sie wzial ale nie umarl to pewne
Nie wykluczam ze mozna bylo zrobic to lepiej jednak cieszmy sie ze nie zrobiono tego zleWilmore pisze:Moim zdaniem naprawdę można to było zrobił ładnie i odpowiednio - nie tylko Batman-Początek, ale i Mrocznego Rycerza. I choćby nie wiadomo jak zachwycił mnie nowy Batman swoim przesłaniem, efektami i grą aktorską, to jednak widzę, że nieścisłości fabuły mnie już od początku zniechęcają do tego filmu - jakbyś w Nowej Trylogii Star Wars Vadera zrobił z Kenobiego...
Bardzo na to czekam, ale to już dla mnie nie jest 100% Batman.
Trzeba brac takze poprawke ze bylo nie bylo jest to po pierwsze produkcja robiona zeby zarobic pieniadze a dopiero w ktorejs tam kolejnosci dla fanow Batmana. Nie wiem ilu jest fanow Batmana na swiecie ale zapewne i tak wiekszosc wplywow film czerpie z portfeli ludzi ktorzy maja blade pojecie jak to wszystko prezentowalo sie na kartkach komiksow. Oni zbytnio nie beda sie glowic nad tym skad wzial sie ten caly Joker.
No bo "why so serious?"


