Złote Usta

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 05 sie 2008, 18:06

1 miejsce dla Chłopaczka - 14 głosów
Chlopaczek pisze:Panie poselstwo przybylo.

Ancientlotti wladca Mediolanu wyraznie zmarkotnial.

- Znowu ci Angole?
- Nie. To turynczycy Panie.
- Powiedz im ze nie chcemy juz zadnych pakietow sedziowskich zanim nie dopracuja systemu. Nie bedziemy placic kroci za wadliwy produkt bez mozliwosc gwarancji jak ostatnio.
- Oni w innej sprawie Panie.
- W takim razie wprowadz ich.

Do sali pewnym krokiem wkroczylo kilka postaci. Trojka z nich zatrzymala sie gdy czterach niewolnikow podbieglo do przodu i utworzylo przed nimi na podlodze cos na ksztalt okregu. Syn Emera czlek bywaly w swiecie utrzymywal ze jest to symbol pigulki. Turynczycy - mowil syn Emera - wierza iz Bog pod wplywem magicznej pigulki wypocil znany nam swiat i w ten sposob oddaja mu hold.
Sam Ancientlotti mial blade pojecie na temat poganskich wierzen. Spojrzal na czlonkow turynskiego poselstwa.
Byl wsrod nich slawny na cale Imperium Makaronskie wojownik Del Pierdo. Powszechny podziw i szacunek budzila umiejetnosc Del Pierdo zdjecia pajeczyny z okna mierzonym pierdnieciem. Robil to wielokrotnie a technike strzalu mial wyborna.
Drugim osobnikiem byl Rafaele Padajino. Przybycie tego mlodziana z nagim torsem zdziwilo ksiecia.
Poselstwo uzupelnial postawny poteznie umiesniony mezczyzna w slniacej zbroi na ktorej wybite byly slowa "Powstrzymalem Bosniakusa Zlatanusa". Budzacy groze maz o twarzy mordercy byl przybocznym Del Pierdo i pilnowal bezpieczenstwa przybylych.
On tez wystapil dwa kroki naprzod i przemowil donosnym glosem.

- Turynskie ksiestwo majace we wladaniu 29 prowincji chc...
- 27! - wykrzyknal jakis glos zza tronu Ancientlottiego.

Wszyscy spojrzeli w tamtym kierunki. Tym ktory zaprotestowal byl Zaza czlek o dlugich blond wlosach. Pojawil sie na dworze Ancientlottiego niemal rok temu. Nikt nie wiedzial skad ani dlaczego. Podejrzewano podstep nacjonalistycznej terrorystycznej organizacji Lokalny Mediolan jednak Zaza okazal sie osoba wierna acz nieokrzesana. Przypadl do gustu Glacusowi po ktorego zwrocono sie po rade. Glacus uznal iz sposob budowania zdan przez Zaze - "sa dlugie i lepkie niczym makaron" - to dobry omen.

- 27 i ani jednego wiecej - zakrzyknal Zaza - Z czego polowa kupiona a druga ukradliscie bo przeciez sami nie bylibyscie w stanie ich zdobyc skoro wasza technika walki przypomina kopanie ziemniakow w polu.

Te slowa wyraznie wzburzyly gosci z Turynu. Padajino zaczal masowac swoje sutki Del Pierdo puscil donosnego baka. Tylko jego przyboczny zachowal kamienna twarz. Niewolnicy tworzacy symbol pigulki poruszyli sie niespokojnie.

- To byl spisek - wrzasnal Padajino.

Ancientlotti widzac ze cala ta rozmowa zmierza do bitki postanowil interweniowac.

- Spokojnie zacni panowie. Nawet jezeli jest odrobina prawdy w slowach Zazy iz nie do konca w uczciwej walce zdobyliscie dwie polowy z tych 27 prowincji to przeciez co do wartosci reszty polow nie ma nikt watpliwosci. Zaza zamilcz.

Po tych slowach zapanowala na sali cisza. Zaza wycofal sie za tron rzucaja jeszcze w strone turynczykow "Zakaly" na co Del Pierdo pokazal mu jezyk.
Ancientlotti byl wyraznie ukontentowany sposobem zazegnania sporu. Mial sie za wielkiego matematyka. Rownego najtezszym medrcom Imperium. Przy kazdej okazji powtarzal ze to on wymyslil romb.

- Coz sprowadza was do Mediolanu?

Del Pierdo sklonil sie.
- Sprawa jest bardzo delikatna. Podczas ostatniego pojedynku pomiedzy naszymi ksiestwami notabene zakonczonego naszym zwyciestwem...
- Zdecydowaly epizody - wtracil Ancientlotti.

Del Piero niespeszony kontynuowal.
- Podczas rzeczonego pojedynku temu oto mlodzianowi - wskazal na Padajino - wpadla w oko jedna z ksiazecych dworek Joanna. Padajino chcialby prosic o zgode na ozenek z nia - zakonczyl legendarny turynski wojownik i kiwnal glowa w strone Rafaele.

Rafaele Padajino wystapil naprzod podbiegl kilka krokow nastepnie wzbil sie w powietrze i niezwykle efektownym mierzonym upadkiem machajac rekami padl z grymasem sugerujacym wielkie cierpienie tuz pod nogi Ancientlottiego. Przymknal oczy czekajac na brawa swiadom iz ten pad wyszedl mu doskonale - trenowal je z wielkim zaangazowaniem. Braw niestety sie nie doczekal - co dziwne dostawal je tylko w ksiestwie turynskim a i tam nie od wszystkich natomiast w innych ksiestwach kompletnie nie doceniano jego staran widac nie znano sie na prawdziwej sztuce - zatem poderwal sie z posadzki palacu uklonil i wycofal skrywajac za plecami Del Pierdo.

Wladca Mediolanu zamyslil sie. Dworka nigdy nie wzbudzala jego zaufania. Przez te lata wciaz jednoznacznie nie udalo sie ustalic plci Joanny. Wielu uwazalo iz jest to mezczyzna. Ancientlotti ktorego Joanna nigdy nie pociagala wolal tego nie sprawdzac wychodzac z zalozenia ze wszyscy Francuzi sa nieokreslonej plci. Sprawa musiala byc jednak powazna Padajino bardzo zakochany bo w innym wypadku poselstwo z Turynu nie zjawiloby sie w jego wlosciach. Oba ksiestwa niezbyt przepadaly za soba utrzymujac kontakty na poziomie ktory uznano za niezbedny. Nic ponadto.
Milosny charakter wydarzenia spowodowal ze odzyly wspomnienia. Ksiaze pozwolil sobie na przymkniecia oczu i zatopienia sie w slodkich rozmyslaniach ktorych glownym tematem byl jeden z faworytow Ancientlottiego - wysoki umiesniony murzyn Zejdorf. Zejdorf ktorego kupiono w prezencie dla ksiecia od wywrotowej dzialajacej w podziemiu organizacji Lokalny Mediolan za dwa wozy pomaranczy. Lokalny Mediolan okreslajacy sie rowniez jako INTER (Incjatywa Neutralnosci Terytorium Ergo Powierzchni) walczyl o neutralnosc ksiestwa mediolanskiego i odlaczenie go od Imperium Makaronskiego. INTER utrzymywal iz w swoich szeregach ma tylko i wylacznie mediolanczykow czystej krwi (co bylo watpliwe) mial sie za dume Mediolanu i bez oporow sprzedal Zejdorfa ktory nie dal sobie wytatuowac Czerwonego Krzyza na torsie.
Stosunki Zejdorfa z ksieciem ukladaly sie na poczatku doskonale. Pozniej niestety murzyn jakby stracil zainteresowanie Ancientlottim (atoli nie mogl sobie pozwolic na luksus zaprzestania chodzenia do lozka z wladca) stal sie flegmatyczny senny i malo kreatywny w ksiazecej alkowie. Ancientlotti z rozrzewnieniem wspominal czasy gdy Zejdorf z zaskoczenia pakowal go od tylu i uciekal pozostawiajac z szeroko otwartymi oczami (po kilku takich akcjach brew Ancientlottiego juz na stale pozostala w gorze niczym przyklejona).
Obecnie ulubiencem wladcy byl mlody Łopato a Zejdorf nie kryl rozczarowania walac fochy przy byle okazji.

Ksiaze otworzyl oczy i spostrzegl iz wszyscy wpatruja sie w niego. Wypadalo przemowic.
Wyprostowal sie na tronie.

- Z ta sprawa musimy udac sie do papieza Glacusa.

Del Pierdo skinal glowa.

- Gdziez jest najwiekszy wojownik Mediolanu Stolec? - zainteresowal sie Del Pierdo puszczajac kolejnego baka.
- Nie wiem - sklamal gladko Ancientlotti. Doskonale zdawal sobie sprawe iz Stolec jest u swojego przyjaciele pozal sie boze krawca Armaniego gdzie zabawia sie przymierzajac uszyta przez niego kobieca garderobe. Lepiej zeby wrogowie ksiestwa nie wiedzieli o takich rzeczach. Informacja ta byla utrzymywana w scislej tajemnicy wielka ujma by bylo gdyby wyszlo na jaw iz najwspanialszy wojownik Mediolanu zachowuje sie jak ciota.
- To ciekawe ze ksiaze nie wie gdzie podziewa sie jego najmezniejszy rycerz - Del Piero nie byl przekonany co do prawdziwosci slow Ancientlottiego.
- Nie interesuj sie bo kociej mordy dostaniesz - krzyknal Zaza.
Del Pierdo pokazal mu jezyk i pierdnal lekcewazaco.
- Zakaly! - wrzeszczal podskakujac - Tam gdzie walczycie zawsze zostawiacie za soba smrod.

- Uciszcie go - wskazal na Zaze zmeczony Ancientlotti.

2 miejsce zajmuje rkoeman - 12 głosów

rkoeman pisze:
Obrazek

podobna mine mial mentor na zlocie gdy mu ktos zabral kieliszek
3 miejsce [nr 5 - African & 6 - Danielinho90] - po 7 głosów
fieldy pisze:a ty po wyglądzie ludzi oceniasz ?
African pisze:Nie, nie po wyglądzie, ale ten człowiek wygląda jak debil,
Danielinho90 pisze:jak mozecie usunijcie mi jeden post z tematu hools bo mi troszke sie zawiesilo i wyslalo dwa
baziu pisze:am sobie usuń. Krzyżykiem w prawym górnym rogu posta.
Danielinho90 pisze:Heh a myslalem ze tym usuwa sie konto i balem sie wcisnac

Wróć do „Gry Forumowe”