Siatkówka - Strona 126

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 27 lip 2008, 19:43

Jaki ten sport piękny. Ameryka wygrywa pierwszy raz w historii LŚ. Brazylia bez medalu nawet i to na swoim parkiecie. Pierwszy raz od pięciu lat. USA nie powinno być nawet w półfinale, gdyby nasze przegenialne orły wykorzystały meczbola, któego miały w górze. Jednak wyszli z grupy i wygrali. W dodatku w finale uporali się z Serbią, od któej dostali paskudne baty w gupie. Brawo! Trzymałem za Ameryką.

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2929
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 27 lip 2008, 19:46

I pomyśleć że mogliśmy nimi wygrać ... No cóż miejmy nadzieję że na IO będzie lepiej ... Dobrze że wygrała Ameryka ściskałem a nimi kciuki :P

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 28 lip 2008, 20:54

USA dostaje baty od Serbów, wygrywa równy mecz z Polską, potem bije "tą" Brazylie i Serbów. Rosjanie dostaja baty od Brazylii, by wygrac mecz o 3 miejsce z ta sama ekipa. Bylismy o pilke od wyrzucenia poźniejszych triumfatorów LŚ z finałowej rozgrywki. Daje do myślenia? Jak dla mnie dużo przypadku. Napisze tylko enigmatycznie, że USA i Serbia dosc sybko złapały wysoka forme. Może to nie jest ich maks, ale moze jest.

Jeszcze napisze, że Brazylia przy Marcelinho strasznie uprosciła swoje rozegranie, a na kontrach to własciwie ograniczaja sie do przyspieszania. Skrzydłowi mecza sie przy niektórych piłkach. Co prawda Canarinhos nadal pozostaja głownymi faworytami do zlota, ale już nikt nie bedzie wychodził na plac gry jak na sciecie. Piekny turniej sie szykuje.

Awatar użytkownika
lech98
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 216
Rejestracja: 11 lip 2008, 23:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lech98 » 28 lip 2008, 23:49

Brazylijczycy pokazali w finale LŚ, że są do "ugryzienia". Cały czas to głowny faworyt w Pekinie...ale tak łatwo im już nie pójdzie

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 10 sie 2008, 18:16

Przy całym ofensywnym potencjale Niemców to jesli za przyjecie odpowiadaja tacy ludzie jak Siebeck, Kromm to poziomu IO moga nie przeskoczyć. A nasi spokojnie na przyjeciu, w ataku tez bez wiekszych problemów i Zagumny moze grac do kazdego i realizowac swoj koncept. Choć Wlazly jest w wielkim gazie. Moim zdaniem siatkarze jeszcze nie pokazali całej swojej siły. Jedynie w drugim secie dwie pomyłki z rzedu Wlazłego i Winiarskiego i mieliśmy troche nerwówki. Raz Ignaczak wyciagnał piłke praktycznie już z parkietu, a potem Szampon pomogł na zagrywce. Jedziemy z Egiptem i juz na pełnym luzie mozemy powalczyć z Serbia, Rosja i Brazylia, bo widac że fizycznie i co najważniejsze mentalnie jest dobrze.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 10 sie 2008, 18:36

W set znakomity pod względem dramaturgii. Najpierw my 3 piłki setowe, później oni 4, by znów my 1 i w końcu się udało. Fajnie się mecz oglądało. Nasi wyraźnie lepsi, w 3 secie Niemcy już odpuścili, grali bez wiary, czasem jak im coś wyszło to jeszcze przez chwilę coś próbowali, ale już bez wiary. 2 set decydujący, jakbyśmy go przegrali, to kto wie czy nasi by nie siedli psychicznie. Niemcy pewnie by w siebie uwierzyli i mogło być róznie.

Ale się wszystko dobrze skończyło. Pierwsza wygrana i można już myśleć o kolejnych meczach.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 11 sie 2008, 15:59

Ciekawi mnie dlaczego nasze polskie media nie wykrzystały tego meczu medialnie, do kolejnej potyczki polsko-niemieckiej, szóstego już rewanżu na wrzesień 1939 itp ? Przecież jesteśmy na najbardziej medialnej imprezie świata, jesteśmy faworytami jak nigdy w potyczce z tym krajem, sport drużynowy, popularny ? W końcu możemy zwyciężyć nie tylko moralnie ? :roll:

Co do samej rywalizacji czysto sportowej, to jednak musimy oddać, że do wygranej przyczynił się praktycznie cały zespół.Igła szarpał, Zagumny robił wiatraki z środkowych bloku, Winiar nie bał się atakować z sytuacyjnych, a co dopiero z 1 strefy.Świder wg mnie najsłabsze ostatnio ogniwo w naszej kadrze w końcu kończy.Kadziu to prawie Wlazłego w punktach przegonił ;), czyli jak na środkowego to cacy.Wika dla mnie to jest zebeściak, który swoimi minami, pewnością siebie, a przede wszystkim brakiem nerwowości na bądź co bądź chyba najważniejszej imprezie dotychczasowego życia wchodzi sobie na zagrywkę w 1 secie, będąc cały czas w kwadracie i z taką łatwością odrzuca rywali ciosami z zagrywki ( chociaż jak zaraz przed 1 zagrywką bawił się piłką zauważyłem że troszkę łapki się trzęsą ) poprostu mnie kupił.Możdżonek wchodzi i rozdaje czapy sam, lub z pomocą Szampona.Brawo !

Co do samej sytuacji na IO, to wg mnie Serbia chyba miała szczyt na LŚ.Ruscy zbili ich strasznie, mimo że ostatnio ich mecz wyglądał raczej o 180 stopni inaczej.Fajnie, że w końcu swobodę ma Grankin, bo ja już troszkę miałem dość tego brody, promowanego do 40 roku życia.No i oczywiście Maxi Michajłow, który jest zbawieniem dla Alekny, który zdecydowanie nie jest najlepszym kumplem Połtawskiego, ale którego musiał wystawiać, poprzez brak zmienników, no i jednak klasę Semena.Michajłow (1988) powoli staje się stabiliny w formie.Poza tym USA troszkę zlekceważyło Wenezuelę i wymęczyło 3:2.Brazylia wg mnie tym zwycięstwem, mimo że to tylko Egipt powróciło do swojej kondycji psychicznej sprzed finału w Rio, na dodatek wspomagani chęcią rewanżu za ten jednak pogrom u siebie.Pozostały jeszcze z faworytów Bułgaria i Włochy.Pierwsi to wiadomo, póki idzie to fajnie, ale jak nie to źle się dzieje.Włosi z mieszanką rytyny i młodości mogą być czarnym koniem.To tyle, czekamy na dalsze mecze.



Co do meczu Polek, to jednak ciężko się wypowiadać.Momentami jak równe z równymi, momentami serie 6-7 punktów w plecy, czyli cała kobieca siatkówka.Bez Glinki nie pogramy, a bez przyjęcia nie ma o czym mówić o granie z jednak aktualnymi mistrzyniami olimpijskimi.Chcociaż wg mnie były w zasięgu.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 12 sie 2008, 1:03

Jesli chodzi o nasze panie to niestety brakuje nam takiego połaczenia Rosner z Podolec. Kogos kto swietnie łaczy atak (nie tylko przez chwile) z przyjeciem (nie tylko przez chwile). Bo jakby nie patrzec to Glinka, Podolec to sa atakujace. Taka siatkarka w stylu Logan Tom by sie przydala.

Drugi problem to roznice w poziomie europejskiej a swiatowej siatkowce kobiecej. Niestety USA, Kubanki, Chinki sa poza zasiegiem, bo mamy rzadki kontakt z nimi (jak nasi panowie z Brazylia) i potem wychodzi sie jak na sciecie. Z drużynami podobnymi potencjalnie z Europy sobie radzimy. Czasami.

Poza tym nie wydaje mi sie aby atmosfera w kadrze zenskiej była taka jak u panów. Można wiele o nich mówić, ale to nie tajemnica że wielu jest po prostu przyjaciólmi. Nie wszyscy sie kochaja, ale konflikty chowaja do kieszeni bo kadra to zaszczyt. A zawodnicy tacy jak Świderski czy Gruszka przyjechali by na kadre nawet z jedna noga. Szacunek po prostu. Ile trzeba było Baranska nakłaniać aby zagrała w kadrze? Co zrobiła Swieniewicz jak Bonitta jej nie powołał? Może koniec stroszyc piorka jakie to sa piekne, inteligentne. Może wreszcie bura jak dostaja panowie po każdej porażce by sie przydała? Może zdjecia w pieluszkach w Fakcie? Ale oczywiscie ich nie skreslajmy, moze jak awansuja do cwiercfinału o znow narodzi sie atmosfera z ME w Turcji czy Chorwacji. Dla przypomnienia gdyby nie sensacyjna porażka Włoszek bodajze z Bułgaria to by nawet nie bylo złotek. A taki Iwańczyk to już znalazł winowajce i porażek Polski i nie sa to nasze panie, bo skądże one mogłyby być winne? Sa takie piekne, inteligentne.

A jutro trzeba wstac 5:50

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 14 sie 2008, 11:18

Dzisaj normalnie kilka akcji brazylijskich. Zagumny na 2 metrach szerokości wystawił bez bloku! Wika wchodzi na boisko - as. Ignaczak dzisaj grał jak Japonki. Co on dzisiaj wyprawiał? Tyle obron. Blok jeszcze mamy rezerwe, ale fantastycznie wyblokiem wyłaczylismy Ivana. W sumie dziwie sie Kolakovicowi, że go nie zmianił i nie dał nawet chwili Starovicowi. To nie nasz problem.

Ćwiercfinał mamy, teraz walczymy o łatwiejszego rywala w cwiercfinale. Rosja i Brazylia przy takiej siatkówce sa do ogrania!

p.s Dębowski: "podziekujmy opatrzności za ten blok". O może Świderskiemu i Kadziewiczowi za to, że go równo ustawili?

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 14 sie 2008, 11:39

Z góry uprzedzam, że wypowiadam się tylko na podstawie pierwszego seta. Mam nadzieję, że im dalej w las tym było lepiej i moje uwagi są niepotrzebne.

Jak dla rezerwa to jest w zagrywcę, bo jak się serwuje w aut, albo w siatkę około 7 (tak, na oko, nie znam statystyk) razy to jest tragedia, przynajmniej na tym poziomie. Inna srpawa, że to też pokazuje jak dobrze grali, skoro mimo wspomnianego poziomu zagrywki Serbowie nam nie odjechali. Jak będą lepiej serwować to i blok więcej pokaże. Siłą rzeczy jak 7 punktów bez walki, bez gry. To nie było możliwości zaszaleć blokiem w pierwsyzm secie. Niepotrzebna nerwówka.

Jeszcze do wczorajszego meczu Pań.
Szkoda, że Skorupa weszła tak późno. Ewidentnie poprawiła się gra. Lepiej rozłożony atak,więc i skuteczność wzrosła. Oczywiście do czasu, dobrego przyjmowania. Kilka akcji było podnoszących ciśnienie. Wiadomo jak to u kobiet, mieszanina plasów, choasu i dobrej gry. Szkoda "Złotek", może jakby losowanie było bardziej szczęśliwe - bardziej europejskie to by było lepiej. Teraz nawet jak stanie się cud i awansują to trafiają na Brazylijki, czyli koniec pieśni.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 14 sie 2008, 11:51

Z ta zagrywka mocna dzisaj nie było najlepiej, ale widac było założenie ryzyka. A ryzyko na tym polega że moze cos nie wyjśc (tak jak w pierwszym secie). Odrzucajaca zagrywka to podstawa by myslec o wygraniu z Serbami. Duzo problemów zroblismy za to flotami. Szczegolnie Zagumny i Świderski. Zagumny 4 bloki punktowe i był killerem dla Nikica i Kovacevica. W sumie Serbowie poza Bjelica tez nam wiele krzywd mocna zagrywka nie zrobili. Drugi set zawdzieczaja serwom taktycznym w Winiarskiego, który nie mogł sobie z nimi poradzic a nikt nie wział na siebie wtedy ataku z cieższej piłki. Widac, że Grbic zna na wylot Winiara, w końcu koledzy z Trento. Zagumny dzisiaj kilka zagrań z najwyższej połki, choc raz gwizdenli mu podwójen odbicie.

Ciesza rewelacyjne statystyki m.innymi przyjecia: Winiarski 80% , Ignaczak 70%. Igła - 3,75 obrony na set!. Najgorzej procentowo wypadł atak, ale Serbowie wypadli wrecz dramatycznie Ivan - 20% skutecznego ataku, Nikic 4%! Gdyby nie skuteczni srodkowi to Serbia nie nawiazałaby w ogole kontaktu w dzisiejszym meczu.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 16 sie 2008, 17:15

Babel pisze:Nie widziałem meczu siatkarzy. Siły wyższe. Niech mi ktos opisze, bo z relacji wynika że nasi walczyli (przynajmniej w pierwszym secie).
W pierwszym secie było po równo, raz my 2 punktami raz Oni, mieliśmy nieco szczęścia rzy stanie 20-17 dla Brazylii. Skończyliśmy akcję, wszedł za Kadziewicza Woicki i serwował taktycznie na Dante bodaj, zrobiło się 21-20. Potem zabrakło szczęścia = Segio był za dobry. Wybronił, znaczy stał tam gdzie Wlazły na pojedycznym bloku uderzył. Nie wykorzystaliśmy setowej. Potem była gra na przewagi. Faktycznie trochę szczęścia zabrakło. Brazylijczycy jeszcze popełniali błędy.
W drugim secie to już prawdziwa Brazylia. Nie zgadzam się z tym co napisał czeher. W drugim secie to była drużyna nie do pokonania. Serwowaliśmy znakomicie, tyle tylko, że potężne zagrywki Wlazłego, Winiarskiego i Kadziewicza nie robiły żadnego wrażenia. Nawet jak nie przyjmowali idealnie to wystarczająco dobrze by zmylić blok. Chyba ani razu w pierwszej akcji nie postawiliśmy potrójnego bloku, raz nam się udało (skutecznie) w przypadku kontry. Byliśmy cierpliwi, ale szybko zrobiona przewaga Brazylii (3pkt) była nie do odrobienia, ale starali się. W środku seta bardzo wyrównana gra. Szczerze, też bym w końcu nie wytrzymał widząc rywala nie do pokonania. W końcówce błędy i as Bruno Rezende. Od 2 seta już Brazylia błędów nie popełniała.
Trzeci set podobny do drugiego. Od początku było wiadomo, że nie dadzą rady. Przewaga już od początku. Z kolejnymi piłkami zwiększała się.
Łukasz_ pisze:Polacy się bali. Brazylia popełniała błędy a my ich nie wykorzystywaliśmy przy tym szczęścia nie mieliśmy kompletnie za to Brazylijczycy mieli go aż za dużo.
Zadecydował pierwszy set bo potem Brazylia grała już zdecydowanie lepiej i pewniej.
Czego się bali i jak tego wywnioskowałeś?
Błędy Brazylia robiła tylko w pierwszym secie.
czeher pisze:Tak czy owak to juz nie jest ta Brazylia, ostatnie porazki nie sa przypadkiem, mogli ja spokojnie ograc dzisiaj ahhh ten pierwszy set....

To gdybanie, co by było gdyby. W 2 i 3 secie nie mieliśmy szans. Śmiem twierdzić, że w 2 i 3 secie Brazylii nie pokonała by, żadna drużyna.

Jeszcze takie, krótkie uwagi o meczu naszych:
- fantastyczny Ignaczak
- bloku nie było
- dobrze zagrywką, mając przed sobą Bułgarów czy Włochów sieli by popłoch; duża siła i duża celność - mało błędów (w stosunku do ryzyka)
- nie widziałem powodów, żeby zachwycać się Gruszką, jak to robili komentatorzy
- komentatorzy, a raczej ten jeden wyjątkowy, nadal trzyma poziom

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 17 sie 2008, 6:55

z tego co mówili komentatorzy wynika, że Polki muszą wysoko pokonać USA i liczyć, że Chinki łatwo uporają się z Japonią.

w pierwszym secie USA dobrze zaczęły, na 2 przerwę techniczną schodziły z prowadzeniem, ale ... Polki wygrały 25:18 :o to lubie w kobiecej siatkówce. Te serie.

Może jeszcze nie wszystko stracone. USA mają awans, wiec nie muszą grać na 100%

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 17 sie 2008, 12:36

bellus pisze:Łukasz_ napisał:
Polacy się bali. Brazylia popełniała błędy a my ich nie wykorzystywaliśmy przy tym szczęścia nie mieliśmy kompletnie za to Brazylijczycy mieli go aż za dużo.
Zadecydował pierwszy set bo potem Brazylia grała już zdecydowanie lepiej i pewniej.


Czego się bali i jak tego wywnioskowałeś?
Błędy Brazylia robiła tylko w pierwszym secie.

Dokładnie. Na olimpiadzie widać ,że jesteśmy drużyna i jestesmy pewni swoich umiejętności. Nie wiem czemu w dalszym ciągu wiele osób szuka dziury w całym. Ja podtrzymuje to co mówiłem podczas ligi światowej ,że zdobędziemy medal. Warto podkreślić ,że Zagumny wystawił wczoraj na czystą siatką. A to zazwyczaj Brazylia czyściła siatke. Na palcach jednej ręki można policzyć kto zgubił blok Brazylii. Fizycznie jesteśmy przygotowani jako jedna z najlepszych ekip. Zresztą ciężko się gra z Brazylia gdzie cała szóstka zawodników serwowała ponad 100km/h. Może nie zawsze ale każdy z szóstki kilkakrotnie serwował ponad stówe. Cieszy bardzo pewna postawa Igły w przyjęciu. Wczoraj popełnił dwa moze trzy błedy a tak to przyjecie miedzy idealnym a drugim metrem. Według mnie Polacy i USA są w stanie pokonać Brazylie.

Mecz z Rosją można potraktować bardzo spokojnie bo o pierwsze miejsce ciężko. Brazylia raczej z Niemcami wygra i to oni albo Rosja zajmą pierwsze miejsce. A 2 czy 3 miejsce to nie ma róźnicy.
Wiele wątpliwości wywoływał regulamin pucharowej części turnieju olimpijskiego. Jak wyjaśnił trener w ćwierćfinale pierwszy zespół z grupy A spotka z czwartym z B oraz pierwszy z B z czwartym z A. - Ćwierćfinałowe pary z grona drużyn, które zajmą drugie i trzecie lokaty będą losowane. Nie możemy trafić na ekipę ze swojej grupy, tylko z A - wyjaśnił Świderek.
EDIT: Warto też spojrzeć w statystyki zdobytych punktów. Wśród 40 zawodników z najwieksza iloscia punktów jest cała nasza piątka. Świadczy to o tym ,że nasza gra rozkłada się bardzo dobrze. Jeszcze tylko w druzynie Brazyli i USA punkty rozkładaja sie w miare na wszystkich zawodników.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 17 sie 2008, 19:58

Wracając jeszcze do meczu z Brazylią i nawiązując do wypowiedzi Świderskiego jestem trochę zaniepokojony. A chodzi mi o słowa że po pierwszym secie zawodnik sam przyznaje iż z naszych zeszło powietrze :roll: Pal licho przegrany mecz ale można go przegrać i przegrać. A jak nasi wszystko uzależniają od pierwszego seta i w przypadku niepowodzenia zamiast jeszcze bardziej się starać (lub przynajmniej tak samo jak w secie poprzednim) aby tym razem z następnej partii wyjść zwycięsko to tracą nadzieje i się podłamują :roll: A nie tak powinien postępować sportowiec. Nie wiem niech może zatrudnią jeszcze 20 psychologów czy kogoś aby nasi tak szybko nie tracili wiary bo pierwszy set pokazał że przynajmniej wtedy byli do ogrania.
Poza tym mecz z Rosją, niezależnie czy da nam wyższe miejsce czy nie, powinniśmy wygrać aby nasi się odbudowali i uwierzyli że w tym turnieju mogą dojść na sam szczyt :P I przy okazji inni zobaczą że jesteśmy bardzo mocni.

Poza tym siatkarki co w sumie po turniejach Grand Prix było do przewidzenia dały dupy. Kto skorzystał ten mimo całego niepowodzenia Złotek (?) powinien być zadowolony :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”