Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 832

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 18 sie 2008, 12:15

jeśli Saviola odejdzie do anglii to musi być jakiś zakup więc średnio wierze że newcastle sięgnie po javiera tymbardziej że na pewno jeśli chodzi o wypożycznie to kwestią sporną będą zarobki Savioli (kto ile ma mu płacić)

co do meczu, dziś jak opadły emocje nie przywiązuje do niego wielkiej wagi wypadliśmy blado, mimo to padły 2 gole dla nas i przed rewanżem jestem optymistą. Wrócą nasi podstawowi obrońcy - wróci spokój z tyłu :wink:

Bije się w pierś i mimo wszystko uznaje potrzebę zakupu solidniejszego zawodnika na prawą obronę niż Salgado :oops: choć zapewne w tym okienku zmiennika nie kupimy

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18604
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 18 sie 2008, 12:54

Jak na gre w 3/4 rezerwowym zestawieniem obrony to wynik nie jest zly. Schuster probowal to zalagodzic wystawiajac dwojke DM'ow, ale w ten sposob nie dalo sie do konca zniwelowac dziur, ktore powstaly poprzez obecnosc na boisku tak przecietnych obroncow jak Salgado czy Javi Garcia.

Nie dziwil mnie brak Metzeldera. Dziwilo jednak pozne wejscie na boisko Ramosa. Z Eintrachtem gral od poczatku i sadzilem, ze w tak waznym meczu Schuster na pewno wystawi jego, a nie Michela, ktory co prawda gral w kazdym spotkaniu, ale rowniez w kazdym z nich do jego ogrodka wpadal kamyczek. Jesli Sergio nie jest gotowy na gre przez 90 minut to mogl zaczac w pierwszym skladzie i pozniej zostalby ewentualnie przez bardziej doswiadczonego kolege zmieniony. Wowczas, gdy rywale nie meiliby az tak wielu sil Michelowi graloby sie znacznie latwiej. Moze Ramos nie zaprezentowal swojego najwyzszego poziomu. Za to nie mozna mu odmowic tego, ze do poczynan ofensywnych wniosl wiecej od Salgado. Czesciej pojawial sie pod polem karnym rywala i uskrzydlal akcje. W obronie moglo byc troszke lepiej, ale zadnego wiekszego bledu nie popelnil. A kogo, jak nie Michela winic za bramke Maty? Nie pilnowal go w ogole i zaplatal sie gdzies miedzy stoperami pozostawiajac swoja flanke bez krycia. Inna sprawa, ze w tej sytuacji powinien tam sie znalezc Diarra albo De la Red. W zaden sposob nie umniejsza to jednak winy Hiszpana.

Pozostale dwie bramki to wina stoperow, nawet bylem zdziwiony, ze tak dobrze lapali rywali na spalone. Javi Garcia jest z druzyna od niedawna i trudno, aby z Heinze rozumial sie prawie bez slowa i doskonale z nim wspolpracowal. Gdy jeszcze uwzglednimy, ze Javi nie jest nominalnym obronca to nietrudno zrozumiec popelniane bledy w kryciu. Niestety mialy one niemily skutek. Mam nadzieje, ze w rewanzu zestawienie defensywy bedzie juz blizsze optymalnego. Zagra od poczatku Ramos, zagra Pepe i jestem pewien, ze bedzie to wygladac o wiele lepiej. Torres nie bedzie oslabieniem w obronie. Wczoraj nim nie byl i na Santiago Bernabeu tez nie powinien.

Troche krytykujecie postawe drugiej linii. Ja natomiast potraktuje to z lekkim przymruzeniem oka. Pomocnicy nie pokazuja pelni swoich mozliwosci, kiedy mecz jest wazny, a oni maja swiadomosc, ze obrona nie jest najpewniejsza. Swiadczy juz o tym fakt gry dwojka DM. Ponadto przy systemie gry Realu szczegolnie duzo zalezy od aktywnosci w ataku bocznych obroncow. Salgado i Torres nie wychodzili czesto (Miguel czesciej), a jak juz to robili to powstawalo z tego wiecej wiatru niz pozytku. W konsekwencji prawa strona nie istniala, a na lewej Robinho byl osamotniony w walce z niezle dysponowanym Miguelem. Przez to Brazylijczyk czesto szukal sobie miejsca w srodku, a nawet szukal gry z prawej strony co robilo tylko wiekszy tlok i bylo woda na mlyn dla obrony i defensywnych pomocnikow rywala. Wejscie Ramosa powiecie, ze nie przynioslo widocznego efektu w wyniku. Tak, to prawda. Jednak znacznie ozywilo prawa flanke, w koncu pojawilo sie tam zycie i w koncu bylo komu dograc tam pilke. Gdyby Sergio gral od poczatku byloby to jeszcze lepiej widoczne. Byly momenty, ze Robben sie tam przenosil. Nie bez powodu. Z lewej strony byl on i zabunkrowany z tylu lub robiacy wiatr Torres. Z prawej mial obok kogos pozytecznego z przodu.

Niewiele zastrzezen mozna miec do Diarry. Odbieral pilki i byl aktywny w defensywie, rzadko zachowywal sie pasywnie co bylo bardzo wazne. W ataku nie blyszczal, ale nigdy tego nie robil. On gry nie pociagnie i jesli nie zrobia tego inni to Diarra z przodu widoczny nie bedzie. Pod koniec meczu gral juz odwazniej, troche blizej bramki rywala i sprobowal nawet strzalu z dystansu, co powinien robic czesciej bo ma bardzo dobre uderzenie, ktorego nie wykorzystuje.

De la Red - bardzo ladna asysta, pare niezlych podan, ale to za malo. Wiecej sie spodziewalem po nim w destrukcji, notowal zbyt wiele strat. To on mial byc tym, ktory bedzie najbardziej wspomagal van der Vaarta w jego zadaniach, a tego niestety zabraklo. Wystep dosc sredni, co nie zmienia faktu, ze byl waznym pilkarzem na boisku. Gdyby zamiast niego gral bedacy w slabej formie Guti mogloby byc gorzej. Dlatego, ze Marysia tez po swoim wejsciu zaliczala straty, a w defensywie tak czy inaczej jest od Rubena slabsza.

Nie moge ocenic van der Vaarta. Mial za malo wsparcia ze strony kolegow zeby rozegrac dluzsza akcje. Probowal, ale nie mial jak tego wszystkiego napedzic. Dobrze wykonywal stale fragmenty gry, ale trzeba czegos wiecej. Potrzeba mu albo lepszego dnia De la Reda i Raula albo Sneijdera.

Robinho krytykowac nie bede mimo bardo slabego wystepu. Byl aktywny i szukal gry co jest wazne. Jak juz pisalem nie mial wsparcia ze strony bocznego obroncy. Moze to nie do konca moze byc usprawiedliwieniem, bo Robben gral znacznie lepiej. Watpie jednak by to ciagnace sie cale zamieszanie z nim zwiazane moglo pozytywnie wplywac na jego gre. Zdecydowanie zabraklo tez dobrej formy Raula. Nie zagral jeszcze w tym miesiacu dobrego meczu co jest troche niepokojace. Byl malo ruchliwy i niewidoczny, obroncy nie mieli trudnosci z odcinaniem go od podan. Przez to i Robinho i calej reszcie gralo sie nacznie trudniej. Bylem troche zaskoczony, ze w jego miejsce wszedl Guti, ktory tylko zwiekszyl i tak juz wystepujacy tlok w srodku. Bardziej oczekiwalem innego napastnika ze wskazaniem na Higuaina, ktory moglby rozruszac statyczna linie ataku i wplynac na obraz gry. Tutaj maly minusik dla Schustera. Zmiana zla i zbyt pozno przeprowadzona.

Budujaca jest za to forma Ruuda. Mial trzy sytuacje i strzelil dwie bramki. Nic dodawac nie trzeba.

Podsumowaujac sadze, ze gdy zestawienie obrony bedzie bardziej optymalne to bedziemy widziec roznice. Niepewna defensywa wplywa na poczynania reszty. W rewanzu Schsuter mam nadzieje wystawi Ramosa od poczatku, a na srodku zagra Pepe. Wowczas bedziemy mogli odwazniej zestawic pomoc - jeden DM lub ofensywnie usposobiony De la Red i roznica na Santiago Bernabeu bedzie wyrazna.

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 18 sie 2008, 20:08

Ehe... Guti ma okres a VdV za mało wsparcia od kolegów. Dobre. Oczywiście, że musi się jeszcze zgrać z resztą ale to nie zmienia że zagrał słabo albo bardzo słabo. Jedyne pocieszenie to to że mamy w końcu chyba kogoś do wykonywania stałych fragmentów. Ogólnie to wszyscy oprócz RvN zagrali słabo. Raul próbował zaklaskać Valencię na śmierć.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18604
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 18 sie 2008, 20:30

Nie :!: Guti w poprzednim meczu (z Eintrachtem) gral obok van der Vaarta. Kto wypadl lepiej? Co wniosl do gry Guti swoim wejsciem wczoraj na boisko? Straty. Maryska gra slabo przez caly okres przygotowawczy bez wyjatku czy gra sam, z Rafa, Sneijderem czy kimkolwiek innym. Dal tylko jedno, moze dwa naprawde dobre podania i stracil mase pilek. Jak to sie ma do van der Vaarta? Ktory w debiucie strzelil bramke, zaliczyl asyste i poza tym tez gral dobrze, ktory z Eintrachtem gral lepiej od Gutiego i ktory wczoraj pomimo slabszego wystepu tez nie wygladal gorzej od Maryski. Wczoraj Rafael wygladal gorzej niz we wczesniejszych spotkaniach, ale nie on jeden. Gorzej wygladal Robinho, nienajlepiej gral De la Red, a Diarra nie jest najlepszym partnerem do rozgrywania akcji. Ponadto w ataku byl zamulajacy, malo ruchliwy i prawie zawsze tracacy gdy juz mial pilke Raul oraz Ruud, ktory forme wyglada na to, ze ma dobra, ale on moze tylko wspomoc troche kolegow w rozgrywaniu akcji - nie bedzie wykonywal zadan Raula. Boki obrony pomine. Takze trzymajac sie terminologii okresu to Guti ma teraz wyjatkowo dlugi co jest niepokojace. I bron sobie go zaciekle jak chcesz, ale ja jestem pewien, ze Guti tak dobrego sezonu jak poprzedni niestety nie powtorzy. Chcialbym sie mylic i zobaczyc te jego kilkanascie asyst i dobra gre przynajmniej w polowie spotkan. Niestety nie wierze w to.

Za to jestem pelen wiary w to, ze van der Vaart bezie sie rozkrecal i z biegiem czasu, gdy dobrze zgra sie z kolegami bedzie kluczowa postacia w srodku boiska - mozgiem.
Ostatnio zmieniony 18 sie 2008, 20:41 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 18 sie 2008, 20:40

Guti nie wniósł nic do gry po swoim wejściu. Kontynuje zresztą razem z Raulem swoją fatalną formę w preseasonie

Taktyka była średnia na dzisiejszy mecz i nie dziwie sie że VDV średnio sie w niej odnalazł. Nie jest on takim typowym piłkarzem do wystawienie głęboko na prawej stronie i czekania na efekty

Schuster zresztą troche chyba niedocenił Valencii wystawiają tak słabą linie obronną na Valencie. Chyba że jest przekonany że w rewanżu rozniesiemy nietoperzy - którzy to też nie zagrali jakiejś rewelacji :twisted:

Plus mamy taki że nasza obrona się wzmocni, a obrona Valencii - nie :P

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5839
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 131

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 18 sie 2008, 21:10

"Plus mamy taki że nasza obrona się wzmocni, a obrona Valencii - nie Razz"

W rewanżu powinien zagrać na stoperze Marchena :) Więc będzie grał obok Albiola i środek będzie pewniejszy ;)

Co nie zmienia faktu, że u was Ramos i Pepe pewnie zagrają :D

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 18 sie 2008, 23:09

vakabayashi pisze:
Plus mamy taki że nasza obrona się wzmocni, a obrona Valencii - nie :P
Mimo wszystko mam nadzieje, ze zagra Salgado. Za kazdym razem, gdy go widze moje sercu sie raduje. Szczegolnie podoba mi sie jego determinacja :) Legend

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18604
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 18 sie 2008, 23:32

Mozesz sobie miec nadzieje, ale Salgado i tak nie zagra :P

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 19 sie 2008, 0:07

RealFan pisze:Ktory w debiucie strzelil bramke, zaliczyl asyste i poza tym tez gral dobrze, ktory z Eintrachtem gral lepiej od Gutiego i ktory wczoraj pomimo slabszego wystepu tez nie wygladal gorzej od Maryski.
Ale czy ja mówię że wczoraj Guti zagrał dobrze? Zagrał źle. Chodzi mi o to że Guti w zeszłym sezonie jak nie zaliczył 2 asyst to było że ma okres i na ławe. Nie było że grał bez Sneijdera czy że nie miał z kim grać. Miał ores i tyle. Wczoraj van der Vaart (wyłączając dobrze bite wolne) grał piach, a Ty tu wyjeżdżasz że nie miał z kim grać. Podobno jest rozgrywający i wymagania są wobec niego nieco większe niż to żeby grał fajnie jak będzie miał z boku Gutiego czy Sneijdera i Robinho w dobrej formie. Aha, i to że zaliczył Ruletę na gościu z Santa Fe i strzelił najśmieszniejszą bramkę w okresie przygotowawczym rzynajmniej mnie jeszcze nie przekonuje. Mam nadzieję że będzie grał przynajmniej tak solidnie jak Sneijder w zeszłym sezonie.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18604
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 sie 2008, 0:49

Nie w tym rzecz. Popatrz, w meczu z Arsenalem Guti poslal swietna pilke do Raula i ten sie przewrocil. Gdyby nie to, strzelilby bramke po czym czytali i pisalibysmy o cudownej asyscie Gutiego. Ale czy to znaczaco zmieniloby ocene jego gry? Nie. Tak czy inaczej zagral slabo. To nie to, czy Maryska zalicza asysty jest wyznacznikiem tego, czy ma okres czy tez nie. Nie zaprzecze jednak, ze podobna sytuacja wystepuje czesto i gdy juz gra dobrze to asysta mu zazwyczaj wpadnie. Po prostu jest pilkarzem nieregularnym i to jest widoczne na przestrzeni calego spotkania, a nie w pojedynczych zagraniach. Albo ma dobry dzien, albo gra slabo i wtedy zadna asysta tego nie zmieni. Moze podniesc ogolna ocene za wystep bo w koncu przyczynia sie do zdobycia bramki, tylko nie zmieni to tego, ze przykladowo w tym samym meczu zaliczyl 10 strat, nie bral ciezaru gry na siebie i byl malo widoczny. Pewne rzeczy sie nie zmienia i zawsze bedzie tak, ze Guti bedzie potrzebowal kogos kreatywnego obok siebie, aby miec wiecej swobody i grac lepiej. Bo nie jest pilkarzem, ktory dobrze radzi sobie z pressingiem i moze w trakcie spotkania zaginac, a o tym, ze jest niebezpieczny jak ma zbyt wiele miejsca rywale wiedza. I dlatego potrzebny mu ktos drugi, kto w znacznej czesci wezmie na siebie rozgrywanie akcji, wtedy krycie przeciwnika jest bardziej rozlozone i Guti ma wiecej miejsca, dzieki czemu czesto gra lepiej. Chyba ze ktos zastosuje taktyke plastra.

Van der Vaart jest pilkarzem innym. Uzaleznionym od kolegow, ale w troche odmienny sposob. Nie chodzi o to, by mial kogos, kto w duzym stopniu wezmie na siebie rozegranie i tym samym zapewni mu wiecej swobody. To jest bezcenne dla kazdego pilkarza, Rafaela rowniez, ale on potrzebuje jeszcze czegos innego. To on ma rozgrywac i koledzy z zespolu nie moga mu w tym przeszkadzac. Real wczoraj mial problem z utrzymaniem sie przy pilce przez dluzszy czas. Sporo strat zaliczyli De la Red, Diarra, o Robinho nie wspominajac. Wejscie Gutiego rowniez niewiele zmienilo, bo on tez tracil pilki zbyt czesto, a w dodatku byl jak piate kolo u wozu na srodku boiska, kiedy trzeba bylo gre ozywic i/lub rozciagnac, lecz to nie jego wina. W tej sytuacji van der Vaart po prostu nie mogl rozgrywac pilki. Jak mial ja przy nodze w jednej akcji dwa razy to bylo calkiem dobrze. Gra sie nie kleila i nie ma sensu pisac, ze "podobno jest rozgrywający i wymagania są wobec niego nieco większe niż to żeby grał fajnie jak będzie miał z boku Gutiego czy Sneijdera i Robinho w dobrej formie." To nie jest tak. Jesli dodamy do tego, ze atak byl zbyt statyczny to widzimy wszystko. Gdy nie mozna nawiazac wystarczajacej wspolpracy z partenrami w tak kluczowej kwestii jak dokladnosc podan to mamy takie cos jak z Valencia. Zaden rozgrywajacy nie bedzie mogl odpowiednio wejsc w mecz i pokazac pelni swoich mozliwosci, gdy druzyna nie jest w stanie wymienic chocby 7-8 dokladnych podan poza strefa obronna bez dotkniecia pilki przez rywala. O wiekszej ilosci nie mowiac. Po prostu warunkiem kluczowym dobrej gry mozgu druzyny jest to, aby druzyna byla w stanie utrzymywac sie przy pilce. Wtedy on moze to wszystko nakrecac i w pewnym momencie byc moze dac kluczowe podanie albo samemu otworzyc komus droge do bramki, przy czym moze to zrobic ktos inny. Potrzeba "tylko" dokladnosci i cierpliwosci w grze. Real takich zalozen w tym meczu nie realizowal. Jak tego nie ma to rozgrywajacy ginie jak Guti majacy okres, trzymany pod ciaglym pressingiem i czesto faulowany. Krotko mowiac musi byc na boisku gra zespolowa, ktorej glowa ma byc van der Vaart. Glowa bez ciala jest bezuzyteczna tak samo jak cialo bez glowy.

Pozdro :!:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18604
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 sie 2008, 12:52

Dzis pojawily sie informacje na temat zainteresowania Milito. Tylko trudno powiedziec na ile traktowac je powaznie, bo w koncu Calderon zapowiedzial koniec transferow :roll: Niestety prawda jest taka, ze napastnik jest nam potrzebny. W innym wypadku nie wyobrazam sobie innego ukladu, niz czesta gra 4-3-3. Rzekomo znalazl sie chetny na Saviole. Ja bym sie nie zastanawial. Milito nie jest juniorem, ale przeciez nie to jest najwazniejsze. To nie ma byc pilkarskie przedszkole. Jest pilkarzem o klase lepszym od Savioli i rozwiazalby nasze problemy w ataku. To najwazniejsze.

Mialem watpliwosci, czy Real sie zainteresuje Argentynczykiem wlasnie z racji wieku i tego, z czym moze sie to wiazac w naszej sytuacji w napadzie za 2-3 lata. Nie ma jednak czasu aby sie tym przejmowac. Schusterowi potrzebny jest klasowy napastnik i zarzad powinien przestac pajacowac, jesli nie chca dostac zimnego prysznicu w tym sezonie.

Awatar użytkownika
Marcin87
Niereformowalny :/
Posty: 339
Rejestracja: 07 maja 2008, 11:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pakistan,Czeczenia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcin87 » 19 sie 2008, 16:00

RealFan pisze:Schusterowi potrzebny jest klasowy napastnik
Saviola = Klasowy Zawodnik:) :lol:

Dramatic
Skład B
Skład B
Posty: 96
Rejestracja: 03 maja 2008, 12:41
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dramatic » 19 sie 2008, 16:15

Jeżeli napastnik to tylko Villa

Awatar użytkownika
Marcin87
Niereformowalny :/
Posty: 339
Rejestracja: 07 maja 2008, 11:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pakistan,Czeczenia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcin87 » 19 sie 2008, 16:18

A no słyszałem że teraz Villa,wcześniej C.ROnaldo,teraz David V.:)


Zobaczymy co z tego transferu wyjdzie(albo i nie).Wszak Calderon coś powiedział że więcej ludu na Bernabeu nie zassie

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 19 sie 2008, 17:03

Villa nie przyjdzie do Realu

Jeśli odejdzie Saviola który ma ofertę z Newcastle do Realu jeśli wierzyć AS.com zawita Diego Milito z Sarragosy 8)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”