Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Wilmore » 06 wrz 2008, 23:14

Widać, jak Ci brakuje argumentów, skoro wyśmiewasz literówkę. :P
Skoro nie był cudotwórcą, to jakim cudem awansowała kadra na ME? Grupa była trudna, z perspektywy czasu łatwo było innym mówić, że Serbia była w kryzysie, Belgia i Finlandia słabe, a Portugalia pijana, ale mimo wszystko nie było takich wpadek jak dzisiejsza - Finlandię należało Leo wybaczyć, bo takie mecze kształtują zespół o wiele lepiej, niż kolejny mecz z Portugalią.
I tu właśnie widzę szansę dla Leo - dziś piłkarze pewnie dostali solidną burę, w co nie wątpię. Pewnie większość przyjechała na kadrę przekonana o swojej wielkości, część jako bohaterowie eliminacji, a część uwierzyła, że skoro mają powołanie, to są super. Tymczasem dziś Słowenia takich cwaniaczków sprowadziła do parteru jak kiedyś Finlandia i tu na scenę wkracza Leo - może ten zespół zebrać do kupy i wzmocnić psychicznie.
Nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien był oczekiwać, że dziś Polska zagra doskonale - w pierwszym składzie 6 zmian w stosunku do eliminacji, kiedy doda się do tego Błaszcza, który nie zawsze był zdrowy i Żewłakowa, który jednak najlepiej się czuje się na OL to otrzymuje się naprawdę zupełnie inną kadrę. Nie wspominam już o zmianach w szerokiej kadrze. Atmosfera wokół kadry nie pomaga - klęska na euro, później z Ukrainą, jestem przekonany, że piłkarze nie czuli się najlepiej psychicznie przed meczem - ogromna presja, by wygrać wysoko z "kelnerami".
Do tego fatalne przygotowanie fizyczne (Murawski - człowiek od czarnej roboty! - po 45 minutach oddychał rękawami) i ultradefensywne ustawienie rywali - to naprawdę nie jest sytuacja idealna dla reprezentacji.
A wszystkim tym, którzy wierzą w Wichniarka w kadrze, zadam jedno pytanie: czy naprawdę uważacie, że typowy snajper, który sam sobie nie jest w stanie stworzyć sytuacji podbramkowej, w meczu z zespołem grającym 9 obrońcami i nie mając zupełnie żadnego wsparcia ze strony ofensywnego trio Roger/Krzynówek/Błaszczykowski, zagwarantowałby nam trzy punkty?
Spójrzcie realistycznie - Błaszczykowski dziś nie zagrał ani jednej piłki do napastnika, która mogłaby skończyć się bramką. Sam grał super, ale nie miał dobrych dośrodkowań czy podań kluczowych. Roger i Krzynówek zagrali żenująco słabo. Moim zdaniem więc lepszym rozwiązaniem było wprowadzenie Piszczka od 1 minuty i zwiększenie potencjału ofensywnego zespołu i liczenie na to, że ktoś w końcu poda odpowiednią piłkę do innego Polaka, a wprowadzenie typowego snajpera (wszedł Saganowski, choć moim zdaniem lepiej było powołać jednak Wichniarka, bo skoro bierzemy piłkarza nie pasującego do koncepcji, to chociaż tego lepszego, Leo zaś kierował się dobrym występem Sagana na euro) dopiero pod koniec za któregoś z defensywnych piłkarzy, by jeszcze zwiększyć siłę ataku.
Polska dziś nie stworzyła po akcji zespołowej ani jednej sytuacji, którą wykorzystałby snajper, a nie wykorzystał Piszczek czy inny Roger. To co miałby zrobić w tej sytuacji Wichniarek czy Brożek?

czeher - co do zmian to zgoda, były fatalne. Ale w sumie wymuszone - Bosy kontuzja, Murawski naprawdę nie miał sił w przerwie, a zmiana Saganowskiego pasuje do mojej wizji przeprowadzenia przez Leo tego meczu.

Wróć do „Polska”